Ballest to Vietnamczyk?

IP: 213.76.128.* 22.01.04, 17:17
ballest ponoc widziano cie w latach 70tych w miasteczku namiotowym dla
vietnamczykow. byles gastarbaiterem na budowie
    • ballest Co masz przeciw Vietnamczykom? 22.01.04, 21:25
      Czy znowu zaczynasz nowy rasizm, jeszcze Wam USA obozow zaglady nie
      przebaczyly a Ty startujesz nowa rasistowska wojne przeciw ludziom pochodzenia
      vietnamskiego.
      Oso ubogi jestes, zastanow sie co napisales, jesli mieszkasz za granica
      wybaczam, jesli w Polsce to nie!
      • ballest Re: Co masz przeciw Vietnamczykom? 22.01.04, 21:52
        Przepraszam oso, mialem ol4 na mysli !
        Obraza jest dla niego ostatnim srodkiem argumentacji!
        • oso1 Re: Co masz przeciw Vietnamczykom? 22.01.04, 21:56
          wybaczam
          • Gość: ol4 Re: Co masz przeciw Vietnamczykom? IP: 213.76.128.* 23.01.04, 09:34
            oso jak mozesz wybaczyc takiemu pajacowi, ktorego ojciec byl esesmanem?
            • ballest Re: Co masz przeciw Vietnamczykom? 23.01.04, 09:51
              Po co dalej obrazasz, czy naprawde to twoja jedyna cecha jest, moj ojciec nie
              byl ss-mannem, wiec nie wypisuj bzdur!
              • Gość: mamut Re: Co masz przeciw Vietnamczykom? IP: *.norampac.com 23.01.04, 19:22
                Wiesz ballest... szkoda z toba czasu... zas co do twojego tatusia to jego
                przynaleznosc i dzialania w wermachcie nie nalezaly do pokojowych czy tez
                charytatywnych dzialalnosci... Tatus twoj nalezal bowiem do jednej z
                najbardziej zbrodniczych organizacji w histori swiata.. Pewnie dumny jestes iz
                tatus skutecznie przyczynial sie do wymordowania bestialsko milionow ludzi w
                okresie II wojny swiatowej..
                • ballest Re: Co masz przeciw Vietnamczykom? 23.01.04, 22:27
                  Jestem dumny , ze moj ojciec sluzyl w elitarnej jednostce Wehrmachtu!
                  -jest malo armii na swiecie , ktore tak przestrzegaly konwencje genewska jak
                  wlasnie WEHRMACHT, popatrz na USA i ich agresje w Iraku,
                  Wiec nie piszcie BZDUR, bo wlasnie Polska tez w Iraku sie uczeszcza !
                  • Gość: mamut Re: Co masz przeciw Vietnamczykom? IP: *.norampac.com 23.01.04, 22:40
                    "Wiec nie piszcie BZDUR, bo wlasnie Polska tez w Iraku sie uczeszcza ! " -
                    jakie uczeszsza? To ty piszesz bzdury...

                    Mam nadzieje ze tatusiowi zdrowo dokopano w gola tylnia czesc ciala podczas
                    wojny...
                    • ballest Re: Co masz przeciw Vietnamczykom? 23.01.04, 22:55
                      I znowu nie na temat, ale to juz polska bolaczka !
                      Trudno za to co najmniej na razie nie potraficie !
                      Jak juz pisalem polskie kompleksy!
                      • Gość: mamut Re: Co masz przeciw Vietnamczykom? IP: *.norampac.com 23.01.04, 23:00
                        Jak pisales o polskich to moze napisz o niemieckich... mnostwo ich wychodzi z
                        tresci twoich tekstow.
                        • ballest Re: Co masz przeciw Vietnamczykom? 24.01.04, 02:38
                          To tekst z Forum Katowice,
                          moze sie zastanowicie:
                          "MIESZKAM W NIEMCZECH OD PONAD 20 LAT MAM LICZNE GRONO NIEMIECKICH ZNAJOMYCH I
                          PRZYJACIOL I NIE SPOTKALEM JAK DOTYCHCZAS ZADNEGO ANTYPOLAKA.

                          antypolscy w niemczech sa jedynie turcy co mnie nie dziwi bo polacy traktuja
                          turkow jak jakies szmaty.
                          znam rowniez paru polakow ( na azylu , falszowanych papierach etc. ) nasza
                          zadarte do gory nosy uwazaja sie za pondludzi a ich do ich hasel standartowych
                          naleza: dlaczego mowisz po niemiecku , przecierz ze slaska jestes?, jak ty
                          mozesz niemieckiej muzyki sluchac przeciez to dno , lepiej perfecktu albo
                          budki suflera czy kombi posluchaj, masz juz najnowsza plyte : ich troje, czy
                          tez : ruscy to prymitywne kmioty, turasy to zacofane araby , turasy brudasy,
                          etc. etc.
                          antypolscy sa sami polacy "
                          • ol4 Re: Co masz przeciw Vietnamczykom? 25.01.04, 19:56
                            Ballest jesli jestes synalkiem tatuska z "elitarnej formacji" Wehrmachtu to
                            pewnie masz sporo zlotych zebow i bizuterii w rodzinnym skarbcu.

                            Pozostaje mi tylko wyrazic nadzieje ze twoj stary trafil do ruskiej niewoli i
                            uzyznil glebe Kamczatki.
                            • Gość: mamut Re: Co masz przeciw Vietnamczykom? IP: *.sympatico.ca 25.01.04, 20:09
                              ol4 co do tatusia ballesta to nie jestem pewny on cos wspominal ze tatus walczyl pod Monte Cassino... Jak sie nie myle niezla rzez tam urzadzili... NIe ma
                              wiec wiekszej roznicy.... Inna sprawa ze tylko z pod Stalingradu ponad 300 tysiecy innych tatusiow ballesta i jego podobnym urzyznilo i wzbogacilo
                              bielacymi koscmi tamtejsze tereny...
                              • ballest Re: Co masz przeciw Vietnamczykom? 25.01.04, 20:59
                                Tak, moj ojciec dostal sie do niewoli francuskiej w Afryce i byl wieziony w
                                Side Bel Abes,(Algieria/ Sahara) ale stamtad uciekl (we trojke, jego kolega
                                zmarl z wycienczenia)
                                z pomoca Arabow ( juz wtedy Rommel nie mial by szans , gdyby go Arabowie nie
                                popierali) dostal sie z Bizerty(Tunezja) na Sycylie , przebil sie prze front i
                                wrocil do jednostki, walczac jak juz napisaliscie pod Monte Cassino!
                                On walczyl takze we Rosji, wrzucili go do Kotla w Illmensee (Leningrad) gdzie
                                uratowali dywizje SS jesli sie nie myle Totenkopf!
                                • Gość: erbe Re: Co masz przeciw Vietnamczykom? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.04, 21:18
                                  Mi to sie w glowie nie miesci, jak mozna byc dumnym, z kogos, kto byl nazista.
                                  Jak jestes dumny, to znaczy, ze ty tez bys byl naziolem i walczyl dla Hitlera
                                  gdybys mial taka mozliwosc. A to swiadczy conajmniej o twojej umyslowej
                                  niepelnosprawnosci.
                              • Gość: sensu Re: Co masz przeciw Vietnamczykom? IP: *.olsztyn.mm.pl 25.01.04, 21:07
                                Pod Monte Casino walczyli Polacy. Niemcy bronili Klasztoru więc nie mogli być
                                pod a byli "na", na górze w klasztorze. Kiedyś bodajże w jakiejś wsi koło Łomży
                                tak się pośpieszyli z nadawaniem nazwy szkole, że nadali jej nazwę "Obrońców
                                Monte Casino", ale z drugiej strony skąd można wiedzieć komu chcieli wyrazić
                                swą cześć.
                                Cześć.
                                • ballest Re: Co masz przeciw Vietnamczykom? 25.01.04, 21:24
                                  Byc moze racje masz, ale Niemcy tez nie kryli sie w Klasztorze , bo bali sie ,
                                  ze bombardowany zostanie, a to przeciez zabytek, jesli sie nie myle Amerykanie
                                  nawet ten klasztor zbombardowali, naumyslnie czy nie wiem.
                                  Podobno, Ambasade Chin w Belgradzie tez przypadkowo zbombardowali, tylko z tego
                                  powodu, ze Chiny Serbow popieraly?
                                  • Gość: mamut Re: Co masz przeciw Vietnamczykom? IP: *.norampac.com 26.01.04, 19:05
                                    Klasztor moze nie mial specjalnie strategicznego znaczenia, ale nie plec bzdur
                                    ze niemcy dlatego nie uzyli klasztoru bo to zabytek..to jak niemcy degradowali
                                    i niszczyli klejnoty architektury i kultury narodow przez nich podbitych to
                                    wrecz wola o pomste do nieba. Wzgorze bylo poryte sieciami tuneli, bunkrami i
                                    norami z gniazdami ciezkich karabinow maszynowych.. Bombardowanie bylo proba
                                    dobrania sie do skory tym w bunkrach ale nie dalo wiekszego rezultatu i alianci
                                    dosc szybko zaprzestali tej dzialnosci.. bazaltowe wzgorze swietnie chronilo
                                    niemcow...dlatego wlasnie to wzgorze bylo zdobyte tak straszliwych kosztem
                                    ludzkim... Ballest nie ma sie z czego chlubic... Bitwa pod Monte Cassino to byl
                                    typowo wojskowa bitwa.. straty glownie w wojskowych... ale to co Wermaht robil
                                    na terenach Polski czy wlasnie przez ciebie wspomnianej Rosji to az sie wlos na
                                    glowie jezy!!! Wermaht to jedna z najbardziej oprawczych organizacji w histori
                                    swiata i zadne tlumaczenia ze wykonywano rozkazy wodzow nie pomoga... W
                                    Norymberdze okreslono dzialalnosc Wermahtu jako zbrodnie przeciwko
                                    ludzkosci...Twoj tatus wiec to zbrodniarz...

                                    • ballest Wehrmachtu nie sadzono w Norymberdze !! 26.01.04, 22:32
                                      "Propaganda sowiecka rewanżuje się hasłami o "faszystowskich bestiach" a Ilja
                                      Erenburg napisze "nienawiść jest amunicją Rosji" i będzie nawoływał: "Zabijaj
                                      czerwonoarmisto, zabijaj. Zabijaj dziecko w brzuchu niemieckiej matki".

                                      "Do najbardziej barbarzyńskich należał nalot na Drezno w lutym 1945 roku,
                                      będący regularną masakra ludności cywilnej dokonaną na trzy miesiące przed
                                      kapitulacją Niemiec (niektórzy historycy uważają, że bombardowanie Drezna,
                                      Berlina i innych miast tamtego obszaru miało na celu dokonanie jak największej
                                      ilości zniszczeń w strefie, która, jak przewidywano, będzie okupowana przez
                                      Rosję Sowiecką). Drezno - miasto wspaniałej barokowej architektury nie było
                                      chronione przez lotnictwo, nie miało artylerii przeciwlotniczej i schronów.
                                      Było całkowicie bezbronne i do tego przebywały w nim setki tysięcy uciekinierów
                                      ze wschodu. Miasto zostało dosłownie obrócone w perzynę przez angielskie
                                      bombowce; dzieło zniszczenia dokończyli następnego dnia Amerykanie, którzy nie
                                      tylko zrzucali bomby ale też pruli seriami z broni pokładowej do uchodźców
                                      tłoczących się na drogach. Liczbę ofiar tego masowego mordu szacuje się na
                                      150.000 do 250.000 osób. Amerykański historyk Tames Martin pisze o powrocie do
                                      barbarzyństwa, które przejawiło się w tym, że ledwo piśmienni młodzi lotnicy
                                      wymazywali z powierzchni ziemi stare miasta Europy i pomniki kultury z takim
                                      samym brakiem skrupułów jak gospodyni domowa polewająca wrzącą wodą mrowisko
                                      (jeden z oficerów amerykańskich, któremu korespondent wojenny w Płd. Włoszech
                                      zwrócił uwagę, że należy oszczędzać dobra kultury odpowiedział: "w tym kraju
                                      pełno jest klerykalnych zabytków" - nic dziwnego, że Amerykanie obrócili w
                                      gruzy klasztor na Monte Cassino bez żadnej wojskowej konieczności). Inny
                                      historyk amerykański Hoffman Nickerson pisał o "scientific baby-killing",
                                      generał Fuller o "odrażającej rzezi, która okryłoby hańbą Attylę" a katolicki
                                      tygodnik amerykański "Commonweal" o "mordowaniu niewinnych ludzi i samobójstwie
                                      cywilizacji". Późniejsze bombardowania przez Amerykanów miast w Północnym
                                      Wietnamie to dziecinna igraszka w porównaniu z tym, czego dokonano w Niemczech
                                      i nie tylko, bo naloty przeprowadzano również na miasta w innych krajach
                                      głównie we Francji i w Belgii - od bomb alianckich zginęło więcej Francuzów niż
                                      od kul niemieckich (w Hawrze, który został zbombardowany już po opuszczeniu go
                                      przez Niemców w wyniku nalotu zginęło prawie 4.000 Francuzów). Jednym z
                                      najstraszniejszych przykładów tej totalitarnej strategii wojennej był nalot na
                                      Hamburg w lipcu 1943 roku, kiedy to z powierzchni ziemi starta została m. in.
                                      największa robotnicza dzielnica miasta. Zastosowano bombardowanie określonych
                                      obszarów przez całą dobę, "na okrągło". Amerykanie bombardowali w dzień,
                                      Brytyjczycy w nocy. Ta "Operacja Gomora", jak ją określiło brytyjskie
                                      dowództwo, rozegrała się 24, 25, 26, 27 i 29 lipca oraz 2 sierpnia. W mieście
                                      wybuchła ogniowa burza o temperaturze ponad 800 stopni Celsjusza. Tysiące ludzi
                                      (w sumie ok. 40.000 - dla porównania: podczas nalotów na Coventry zginęły 554
                                      osoby) umierało powolną, okrutną, gorejącą śmiercią spowodowaną przez bomby
                                      fosforowe. Szwajcarska gazeta "Baseler Nachrichten" pisała we wrześniu 1943
                                      roku o bombardowaniu Hamburga: "piwniczne schrony zamieniły się w komory
                                      śmierci, w których temperatura była wyższa niż ta osiągana w krematoriach"
                                      (wiele ofiar po prostu spaliło się na popiół). Liczba ofiar nalotów alianckich
                                      w Japonii i Niemczech wyniosła blisko dwa miliony. Mieliśmy tu do czynienia z
                                      prawdziwym Holocaustem: całopalną ofiarą tysięcy żywcem spalonych kobiet i
                                      dzieci dokonaną na chwałę demokracji i postępu."

                                      www.datapolis.pl/grzes/dwt.htm
                                      Przeczytajcie , bo NAPRAWDE warto.
                                      ---------
                                      "Norymberdze okreslono dzialalnosc Wermahtu jako zbrodnie przeciwko
                                      > ludzkosci..."
                                      Co za klamstwo, jak nie wiesz to nie pisz, w Polsce wszyscy o tym wiedza, ze
                                      Wehrmacht nie byl sadzony w Norymberdze !

                                      Wehrmacht nigdy nie byl uznany za organizacje zbrodnicza !
                                      • being28 Re: Wehrmachtu nie sadzono w Norymberdze !! 26.01.04, 23:47
                                        Kolejny raz piszesz bzdury ballest. Poczytaj sobie relacje o Wehrmachcie np. z
                                        wrzesnia 1939r. Jak nie umiesz odszukac to polecam:

                                        www.whatfor.prv.pl/
                                        Po lewej stronie mozna odszukac:

                                        Rycerze

                                        Tam jest relacja jednego z zolnierzy. Oto maly skrot:

                                        "Nasze pierwsze starcie w Polsce.

                                        Dotychczasowe wydarzenia nie zdają się wróżyć niczego dobrego. Przedwczoraj
                                        nasz starszy sierżant z jadącego powoli samochodu zastrzelił ze swej "ósemki"
                                        jakiegoś 60- czy 70-letniego chłopa, który chciał zaprowadzić do obory swoją
                                        krowę, prawdopodobnie po to, by nie wałęsała się po szosie. Był bardzo dumny z
                                        tego wyczynu strzeleckiego, dokonanego - należy o tym pamiętać - z jadącego
                                        samochodu z odległości 12 metrów. Nie mogę po prostu tego zrozumieć. Zaledwie
                                        przed kilkoma tygodniami ożenił się i był taki czuły dla swojej żony, tak miły
                                        dla starych teściów. A może chciał trafić tylko w krowę? Niestety, pycha nie
                                        pozwoliła mu zamilczeć o tym strzeleckim wyczynie, nie można więc dojść do
                                        tego wniosku. Poza tym jako doświadczony starszy sierżant, który chce się
                                        dosłużyć stopnia oficerskiego, nie ryzykowałby w czasie marszu zastrzelić
                                        krowę, której nie mógłby oddać na zaopatrzenie wojska. Byłaby to przecież
                                        kradzież "własności wojskowej". Wobec tego, że kolumna wkrótce po strzale
                                        zatrzymała się, można było jeszcze ujrzeć, jak jakaś stara, szpakowata kobieta
                                        rzuciła się z płaczem na martwe ciało. Przypuszczalnie "bohater" zastrzeliłby
                                        również i tę kobietę, gdyby samochód akurat się nie zatrzymał, co oczywiście
                                        nadwerężyłoby jego "strzelecką sławę".

                                        Tego dnia wciąż jeszcze nie braliśmy udziału w żadnej akcji bojowej. Jedynie z
                                        prawego i lewego brzegu szosy widziało się powracających w pojedynkę rannych
                                        żołnierzy polskich z podniesionymi do góry rękami. Oberjäger K. zastrzelił z
                                        jadącej ciężarówki rannego żołnierza dlatego, że podniósł do góry tylko jedną
                                        rękę. Widziało się dokładnie, że prawa ręka żołnierza zwisała bezwładnie, gdyż
                                        całe jego prawe ramię było zmiażdżone. Oberjäger uczynił to z czystej żądzy
                                        strzelania. Widziałem, jak mierzył z automatu do tego człowieka, i krzyknąłem
                                        do niego z oburzeniem: "Oberjäger!" Wtedy opuścił automat. W 10 sekund
                                        później, kiedy akurat zwróciłem głowę przed siebie, rozległ się strzał. Polak
                                        się zwalił. K. nie mógł się jednak wyrzec strzału. Jak zdołam to zrozumieć?
                                        Takie to były bohaterskie wyczyny naszej kompanii, zanim jeszcze choćby jeden
                                        strzał padł w naszym kierunku..."

                                        Niemcy zaczeli pierwsi zabijac jencow , bombardowac miasta itp.
                                        I FASZYSTOWSKA MORDO NIE PISZ JUZ TAKICH BZDUR WIECEJ BO JESTES KLAMCA!!!
                                      • Gość: erbe Re: Wehrmachtu nie sadzono w Norymberdze !! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.04, 23:47
                                        wprost.pl/ar/?O=48716&C=57
                                        Mysle, ze to co robil Wehrmaht znajduje sie na tym samym poziomie, co dzialania
                                        Armii Czerwonej.
                                        • Gość: mamut troche z innej beczki - Polacy i Niemcy IP: *.sympatico.ca 27.01.04, 05:08
                                          Dziekuje za link erbe... Przeczytalem... Tego typu zdarzenia nie byly wcale zadkoscia... Czlonkowie mojej rodziny mogli by podac jeszcze wiecej tego
                                          typu przykladow... mam przyklady.. ale nie bede przytaczal nie o to chodzi...

                                          W czasie wojny zawsze cierpia obie stronny i najczesciej Ci ktorzy nie sa jej tworcami...

                                          ... tyle lat po wojnie powinnismy juz byli przebaczyc oprawcom... Dla wielu z nas to jednak nabiera realnego wymiaru kiedy rozumiemy iz nasi
                                          dziadkowie, czesto ojcowie, wujostwo, krewni, przyjaciele rodziny etc. etc.. .byli swiadkami lub tez osobami wewnatrz tych tak przeciez okrotnych
                                          czasow... Praktycznie kazda polska rodzina kogos stracila w tej okrotnej wojnie... tyle cierpienia ze wielu do dzis zywo pamieta... Dlatego tez
                                          reagujemy tak zywo na tego typu nonsensy jakie wypisuje tu ballest... ktory moim zdaniem swietnie sie bawi naszymi reakcjami...nasz gniew jest
                                          sluszny poniewaz dotyka czulych dla nas tematow.. nasi dziadowie i ojcowie sa bliscy sercom naszym i podlymi bylibysmy potomkami gdybysmy na to
                                          reagowali innaczej. Co do ballesta to trudno jest zgadnac czy zywi on do nas nienawisc jako narodu, czy bawi sie swoimi pozbawionymi przyzwoitosci
                                          komentrzami czy faktycznie jest tak zagubiony w swojej urojonej rzeczywistosci... Ja sadze ze jednak robi sobie z tego wszystkiego ubaw...

                                          Co do polakow i niemcow to naprawde niewiele sie roznimy... dziela nas granice fizyczne, kulturowe i histor yczne... mamy takze odmienny jezyk..po
                                          zatym jednak roznice sa nieznaczne... Jak wiadomo nauka dowiodla iz genetycznie roznimy sie tak mikroskopijnie niewiele genetycznie iz smiesznie o
                                          tym mowic.. Wszyscy ludzie czuja glod, chlod , radosc, gniew, smutek, milosc itp itd. Nikt nie jest tych uczuc pozbawiony...czasem reagujemy innaczej
                                          ale jednak czujemy podobnie...Wszyscy darza do swojego szczescia jakie by ono nie mialo byc... czesto pomagamy nieznanym ludziom czesto
                                          ignorujemy potrzeby bliskich... czesto mamy serce na dloni a czesto i zacisnieto piesc....

                                          Podam wam tu krotka taka indianska opowiesc tak do przemyslenia...:

                                          "Dwa Wilki"

                                          Stary Indianin plemienia Cherokee rozmawial z gromadka wnuczat:

                                          Starzec mowi - zycie czlowieka jest jak dwa wilki...

                                          - Jeden wilk reprezentuje: nienawisc, gniew, zazdrosc, niezgode ,klamstwo i zlo...

                                          - Drugi wilk reprezentuje: milosc, radosc, zyczliwosc, przyjazn, ucziwosc i dobro...

                                          -Oba wilki w ciagu zycia walcza ze soba zarzarcie.. .- kontynuowal stary wojownik.

                                          - Dziadku a ktory wilk wygra? - zapytalo kilku letnie dziecko..

                                          - hmmm - na moment zaorane liniami cienki zmarszczek powieki zmrozyly sie...

                                          - Wygra ten ktorego karmisz...- odpowiedzial starzec

                                          a ty ballest jakiego ty wilka karmisz.....

                                          • ballest Re: troche z innej beczki - Polacy i Niemcy 27.01.04, 20:25
                                            Wpierw cieszy mnie, ze nawet ten naprawde marny i tendencyjny "Wprost" nie
                                            napisal, ze Wehrmacht byl w Norymberdze uznany za organizacje przestepcza jak
                                            np.SS !
                                            Jak, ktos jak Mamut posluguje sie klamstwami, to po co z nim dyskutowac.
                                            Ja teraz cos napisze a to nie jest klamstwem, -
                                            przeciez to wpierw POLACY CYWILOW MORDOWAC ZACZELI, nawet Polscy historycy to
                                            potwierdzili, a Wy bujacie w oblokach i obwiniacie Wehrmacht! za co , za to co
                                            SS - zrobilo.
                                            Wasz slynny "Wprost" , napisal o wystawie Reemtsmy (Zbrodnie Wehrmachtu) jak by
                                            choc troszeczke neutralny byl, to by napisal, ze duzo zdjec sfalszowanych
                                            zostalo i musialy zostac usuniete.
                                            Tu poznac kulture czasopisma, o wszystkim pisze, ale o klamstwach nie, ale jak
                                            mi sie wydaje to jest normalka na Waszym FORUM!

                                            Zastanowcie sie dlaczego Wehrmacht na Zachodzie potrafiel sie zachowac a na
                                            Wschodzie nie ???
                                            DLACZEGO ?
                                            • Gość: erbe Re: troche z innej beczki - Polacy i Niemcy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.04, 20:52
                                              z ludzmi z takimi jak ty ballest niestety nie da sie rozmawiac. twoje
                                              wypowiedzi sa tendencyjne i bazujaca na wersji tylko jednej ze stron. ja jako
                                              politolog i specjalista w stosunkach miedzynarodowych zawsze staralem i staram
                                              sie poznawac rozne punkty widzenia. to co wypisujesz jest tylko swiadectwem, ze
                                              socjalizm narodowy w niemczech nie zostal jeszcze uznany przez wszystkich jako
                                              system zbrodniczy.

                                              hipokryzja wedlug mnie jest twoje zadanie aby polacy przyznali sie do swoich
                                              bledow (zaden narod sie ich nie ustrzegl w swojej historii,)gdy ty z gory
                                              zakladasz, ze niemcy ich nie popelnili albo popelnili ich mniej, albo nie wiem
                                              co jeszcze tam sobie zakladasz.

                                              rozumiem, ze chodzi ci o wyznanie: tak, to my polacy sprowokowalismy tych
                                              honorowych niemcow z wehrmahtu, aby nas mordowali. mysle ze z gdyby hitler z
                                              takim podejsciem jak twoje dysponowal bronia atomowa to dzis mielibysmy ten
                                              swiat z glowy.

                                              i jeszcze apropos twojego pytania: przyznam ci szczerze, ze nie potrafie
                                              znalezc na nie w swoim ograniczonym polskim umysle odpowiedzi. moze ty moglbys
                                              mi ta kwestie wytlumaczyc?
                                              • ballest Re: troche z innej beczki - Polacy i Niemcy 27.01.04, 21:11
                                                Wpierw uwazam, ze Niemcy w swej historii duzo wiecej bledow jak Polacy
                                                popelnili, ale Niemcy sie do nich przyznaly , nawet do ZBRODNI, ktorych nie
                                                popelnili(Jedwabne) jesli ale o Polakach ktos cos napisze, zaraz zaczyna sie na
                                                niego nagonka (Jastrzebski- Bydgoszcz)
                                                To wlasnie bylo pretekstem Hitlera Polakow inaczej traktowac.
                                                Schubert bedac w Bydgoszczy widzac rozwscieczonych Polakow , przestraszyl sie i
                                                bal sie o zycie Jastrzebskiego, dlaczego?
                                                -dlatego, ze prawde napisal?
                                                To nalezy do cech narodowych, wszysca sa winni, tylko nie my!
                                                Ma jestesmy bez skazy!
                                                Nie bylo by krytyki z Ameryki, jak by Polska troche inaczej reagowala na te
                                                zarzuty, ale zawsze , to nie my, inni byli gorsi!
                                                MORD JEST MORDEM; ale to trudno WAM zrozumiec!
                                                • Gość: mamut Re: troche z innej beczki - Polacy i Niemcy IP: *.sympatico.ca 28.01.04, 05:49
                                                  ballest jestes jak taka stara zurzyta katarynka... nadgryziona zlosliwym i wrednym zebem czasu... taka jestes katarynka ktora jedna i ta sama melodie
                                                  grac moze i to na dodatek falszujac ten przeboj. Dla mnie to ty jestes zgryzliwym samotnym starcem ktory wszystkie swoje nieszczescia zyciowe zwala
                                                  na reszte swiata i szuka tylko pretekstu aby marudzic bo moze ktos go jeszcze poslucha... tak , tak Ci blisko ciebie to juz klapki na uszy dawno zalozyli i
                                                  czasu nie marnuja sluchajac twoich bzdetow. .. czuwaj i jak to tu mowia: "Get a Lif
                                                  • ballest Diagnoza slepego! 31.01.04, 06:00
                                                    "Dla mnie to ty jestes zgryzliwym
                                                    samotnym starcem ktory wszystkie swoje nieszczescia zyciowe zwala
                                                    na reszte swiata i szuka tylko pretekstu aby marudzic bo moze ktos go jeszcze
                                                    poslucha."
                                                    Ostatnim argumentem jest zawsze obrazanie, albo?
                                                    Czy slowo kultura czy etykieta osobista jest znana wsrod solidarnosciowej
                                                    emigeacji?
                                                    Znajac osoby tego pokroju raczej nie, w zdaniu wtracaja za kazdym
                                                    wyrazem "kur.." jak im sie zwroci uwage, to mowia, ze to polski "przecinek"!

                                                    To nie ja Was obrazam, to Wy mnie obrazacie, tylko to
                                                    pokolenie "solidarnosciowe" Polakow , ktore wyemigrowalo na Zachod tego nie
                                                    czuje.
                                                    Ja pisze prawde, a prawda to "dumne pokolenie w oczy kole"
                                                    Zawsze sie znajda osoby, ktore prawdy slyszec nie chca, dla nich prawda
                                                    to "katarynka", lepiej zamknac oczy i uszy i myslec, jestem w raju i bez
                                                    grzechu!
                                                    Jak sie to mowi:
                                                    "Spowiadaj sie jak celnik a nie jak FARYZEUSZ!"
                                                    Tzn. ze swoich grzechow a nie z grzechow innych.
                                                  • Gość: mamut Re: Diagnoza slepego! IP: *.sympatico.ca 31.01.04, 20:43
                                                    Ale nudzisz ballest... oj nudzisz.... moze nie masz komu bo zona ciebie opuscila widzac jaki jestes nudziasz....bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla
                                                    bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla
                                                    bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla
                                                    bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla
                                                    bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla
                                                  • ballest Re: Diagnoza slepego! 31.01.04, 23:02
                                                    Oj, jak widze, JESTES PRYMITYWNEM EMIGRANTEM SOLIDARNOSCIOWYM!
                                                    a juz myslalem, ze sie myle, ale ballest sie nigdy nie myli.
                                                    Dzieki za Twoj wpis !
                                                    Tak sie poznaje "ptaki!" , ktore na plewy chwycone zostaja !
                                                    Troche kultury . a nie bylo by tej mozliwosci!
                                                    DZIEKI !!
                                                  • Gość: mamut Re: Diagnoza slepego! IP: *.sympatico.ca 31.01.04, 23:36
                                                    Drogi "zjadaczu wszystkich rozumow."...Ballest! Ogrom twojego umyslu mnie zniewala... twoje telepatyczne i jasnowidcze umiejetnoci a takze wiedza
                                                    historyczna z zakresu ostatniego stulecia powalaja mnie na kolana.... musze sie ugiac przed takim Nadczlowiekiem ktory jest nieomylny... przy Tobie
                                                    Mistrzu tak bliskim bogom czuje sie maly i brudny niczym pchla.... Wybacz mi nawet slow zlozyc do kupy nie moge tylko jakis niezrozumialy belkoty
                                                    wyplywa z ust moich: bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla
                                                    bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla
                                                    bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla
                                                  • hans111 Re: Diagnoza slepego! 12.02.04, 11:37
                                                    NARESZCIE!!! Ten nieomylny nadczłowiek i gigant intelektu!! Dalej tą drogą!
                                                    Immer weiter so! Jest jeszcze tyle forów gdzie można się udzielać a gdzie go
                                                    jeszcze nie znają!!!


                                                    ballest napisała:

                                                    ballest sie nigdy nie myli.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja