Jak zabezpieczyć się przed kryzysem gazowym?

21.11.09, 16:54
Pytanie to nie jest wcale takie retoryczne. Zadbał o to premier
Rosji Władimir Putin, który od trzech tygodni ostrzegał, że
najbliższej zimy Europa może mieć znowu problemy z dostawami gazu
transportowanego przez ukraińskie rury, bo Kijów ma problemy z
zapłatą za rosyjski gaz. Gazowego konfliktu na Ukrainie nie da się
uniknąć, chyba że Europa i Rosja wspólnie zainwestują, by temumu
zapobiec. Bialoruś już się ugina przed ewentualnymi sankcjami
rosyjskimi podejmując negocjacje w sprawie uznania Abchazji i
Osetii. Nie jest więc wykluczone, że może nastąpić powtórka z
gazrurki. Biorąc pod uwagę fakt, że wojewódtwo warmińsko-mazurskie
jest dostrzegane w kraju tylko i wyłącznie w okresie letniej
rekreacji, trudno jest liczyć na jakiekolwiek zabezpieczenie w
okresie zimowym charakteryzującym się najniższymi temperaturami w
kraju. Nie mam żadnych doświadczeń w zakresie ogrzewnictwa. Można
wprawdzie zdawkowo stwierdzić, że można włączyć jeszcze grejniki
elektryczne. Teoretycznie tak, bo bezpieczeństwo zapewnienia
dostarczania energii elektrycznej wcale nie jest większe od pewności
dostarczenia gazu.

Czy jedynym wyjściem są benzynowe agregatory prądotwórcze pochowane
w piwnicach?

To, że dwa tygodnie temu rządy Szwecji i Finlandii zgodziły się, aby
na wodach tych państw na Bałtyku zdominowane przez Gazprom
konsorcjum Nord Stream ułożyło gazociąg z Rosji do Niemiec, omijając
państwa UE w Europie Środkowej niczego absolutnie na dzień
dzisiejszy nie zmienia. Tym bardziej, że dzięki takiej a nie innej
polityce kolejnych rządów nawet nie jesteśmy przygotowani do tego,
by ten gaz kupować od Niemiec. Budowa gazoportu nadal pozostaje w
sferze bajeczek.

Jaki los przygotowały nam nie przebierające w środkach egoistyczne
kłótnie partyjne?

Zapraszam do merytorycznej dyskusji fachowców z tej branży jak i
wszystkich sobie radzących praktyków do podzielenia się własnymi
doświadczeniami w tej kwestii.

W moim przekonaniu jedną z szans jest przełamanie w trybie pilnym
monopolu energetycznego tłumiącego rozwój zarówno miejscowych
elektrowni wodnych jak i wiatrowych.

Jest to jednak problem na przyszłość a kryzys energetyczny
praktycznie może grozić nam już jutro. Nic innego nie pozostaje, jak
wziąć sprawę w swoje ręce. Tylko jak to zrobić w sposób optymalny,
skoro nawet władze terenowe nie dostrzegają problemu?
    • Gość: fansld Re: Jak zabezpieczyć się przed kryzysem gazowym? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.09, 17:18
      Najwieksi polscy patrioci, Leszek Miler z kolegami z SLD jak tylko dorwali sie
      do wladzy pierwsze co zrobili to zerwali negocjacje z Norwegami. Bezposrednia
      konsekwecja tego patriotycznego czynu jest teraz budowa gazociagu na dnie
      baltyku laczacego Rosje z Niemcami a pomijajacego Polske.

      Od razu kazdy, nawet skonczony jelop Edico zauwazy ze czlonkowie SLD dadza sie
      pokroci zeby tylko dbac o inreres narodowy Rosji... tfu.. oczywscie Polski.
      Sorki za pomylke.
      I pewnie daltego tak zajadle walcza z okupantem watkanskim. Wszystkko dla dobra
      Rosji.. tfu Polski..
      Cholera znowu sie przejezyczylem.. sorki :P
      • edico Re: Jak zabezpieczyć się przed kryzysem gazowym? 21.11.09, 17:38
        Nigdy nie miałem wątpliwości co do twoich niebywałych zdolnosci
        pisania na poruszony temat ;))

        Czy możesz mi odpowiedzieć jeszcze na pytanie, w jakim środowisku
        takie talenty sie rodzą?
        • Gość: fansld Re: Jak zabezpieczyć się przed kryzysem gazowym? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.09, 18:02
          To nie napisali tego w faktach i Mitach? :D
          • Gość: mk Czy faniesld IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.09, 18:13
            nie jesteś czasem klientem psychiatryka?
            Temat wątku jest poważny a ty nie jesteś w stanie przestać nawijać
            makaron na własne uszy?
    • Gość: xara Re: Jak zabezpieczyć się przed kryzysem gazowym? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.09, 18:19
      Jedynym doraźnym wyjściem w stosunku do serwowanych nam w tym
      zakresie ogłupinego partyjnie państwa wydają się być agregatory
      prądotwórcze lub emigracja z karaju nie potrafiącego zabezpieczyć
      minimum egzystencji własnym obywatelom.
Pełna wersja