Kempa w TVN-24 o wartościach

04.12.09, 22:35
cytując w sposób bardzo nieudolny znaną wypowiedź JP2:
"Historia uczy, że demokracja bez wartości łatwo się przemienia w jawny lub
zakamuflowany totalitaryzm".

Leci tym samym, co Święta Inkwizycja wdrażająca swoje frazesy do praktyki. Bo
o jakich wartościach może być tu mowa?
    • ostrogotek Re: Kempa w TVN-24 o wartościach 05.12.09, 15:53
      najbardziej demoralizujące są szczytne ideały poparte złym
      przykładem. PiSowi należy się rachunek za dewalucję słóww i znaczeń
      oraz za zgorszenie.
      • privus Re: Kempa w TVN-24 o wartościach 05.12.09, 18:19
        Dawniej mawiano, że w cerkwi nie tak i w partii nie tak. Dzisiaj śmiało do tego
        duetu można partyjno-kościelnego można dorzucić PiS. Za co się tylko nie wezmą,
        to zawsze d... z tyłu. Np. brylująca z krytyką nie PiS-owskiego otoczenia w
        ostatnich czasach wąsata Putra, do dnia dzisiejszego nie rozliczyła się ze
        sprawy oczyszczalni ścieków.

    • Gość: ogórek Re: Kempa w TVN-24 o wartościach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.12.09, 21:03
      Przeczytaj trochę więcej z tego przemówienia JPII, to może zrozumiesz o jakie
      wartości chodzi..
      • privus Re: Kempa w TVN-24 o wartościach 05.12.09, 21:12
        A może coś więcej na ten temat?
        Jestem szalenie ciekaw, jak sasm rozumiesz te wartości.
        • Gość: ogórek Re: Kempa w TVN-24 o wartościach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.12.09, 23:33
          Cóż, będziesz musiał coś zrobić z tą niezaspokojoną szaloną ciekawością. Bez
          mojego udziału.
          • Gość: ol Re: Kempa w TVN-24 o wartościach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.09, 00:15
            Największą wartością Watykanu jest władza i pieniądze...
          • edico Re: Kempa w TVN-24 o wartościach 06.12.09, 03:47
            Z innego przemówienia JP2.

            W dniu 25 stycznia 1979 roku, Jan Paweł II dotknął ziemi w Republice
            Dominikańskiej na wyspie Haiti, potem wstał i powiedział:
            "Panie prezydencie, umiłowani bracia w biskupiej posłudze, bracia i
            siostry! Dziękuję Bogu, że pozwala mi wstąpić na ten skrawek
            ziemi amerykańskiej" […] "przyjść tutaj drogą, którą obrali
            pierwsi krzewiciele wiary po odkryciu tego kontynentu
            […]".

            Słusznie rzekł papież. "Tutaj — stwierdza naoczny świadek
            tamtych czasów, hiszpański dominikanin Bartolome de Las Casas,
            późniejszy biskup Chiapas — rozpoczęło się mordowanie, duszenie
            tych nieszczęśników
            […]" "[…] bo dziś możemy wyrażać tylko
            podziw i wdzięczność za to, czego oni dokonali
            " — powiedział
            papież.

            "Chrześcijanie — pisze Las Casas — wdzierali się między
            ludzi, nie oszczędzali ani dzieci, ani starców, ani kobiet
            brzemiennych, ani tych w połogu, rozpruwali im ciała i rozrywali
            wszystkich na kawałki, nie inaczej, niż gdyby napadli na stado owiec
            […]" "[…] żeby głosić chwałę Chrystusa, Zbawiciela — mówił
            radośnie papież — żeby bronić godności tubylców, strzec ich
            nienaruszalnych praw
            ", "unaocznić waszym przodkom Królestwo
            Boże
            ".

            Biskup Las Casas: "Oni szli w zawody, który potrafi rozpłatać
            człowieka za pierwszym ciosem miecza, który zdoła rozerwać głowę
            piką albo wyrwać wnętrzności
            ".

            "Wówczas to — mówił triumfalnym głosem papież — ten
            umiłowany lud otworzył się na wiarę w Jezusa Chrystusa
            ".

            "Nowo narodzone istotki — opowiada Las Casas — odrywali,
            chwytając je za nogi, od piersi matek i rzucali je na skały,
            rozbijając im głowy
            ".

            "Niech będzie pochwalony Pan, który mnie tu zaprowadził" —
            zawołał papież…

            Biskup Las Casas: "Inne dzieci włóczyli ze sobą po ulicach,
            trzymając je za ramiona, śmiali się przy tym i żartowali, a w końcu
            wrzucali te dzieci do wody i mówili: «Teraz tam się miotaj, ty małe,
            nędzne ciało!»
            "

            PAPIEŻ: "[…] tu, gdzie na tym kontynencie rozpoczęło się dzieło
            boże, na chwałę i cześć Pana naszego
            […]".

            Biskup Las Casas: "Inni zabijali i matkę, i dziecko […]"

            XVI-wieczna grawiura, przedstawiająca niewolniczą pracę Indian w
            kopalniach. Tysiące Indian zmarło w jej trakcie. PAPIEŻ: "[…] tu,
            gdzie zatknięto pierwszy krzyż, odprawiono pierwszą mszę i odmówiono
            po raz pierwszy Ave Maria
            ".

            Biskup Las Casas: "Robili oni też szerokie szubienice, takie że
            stopy prawie dotykały ziemi, na każdej z tych szubienic wieszali na
            cześć i chwałę Zbawiciela i dwunastu apostołów, po trzynastu Indian,
            potem podkładali drewno, rozniecali ogień i palili wszystkich żywcem
            ".

            "[…] w istocie łaska i właściwe powołanie Kościoła" —
            stwierdził papież. "Kościół istnieje po to, żeby ewangelizować
            ".

            Biskup Las Casas: "Kiedyś pojawił się gubernator wyspy […]
            przywołał on do siebie trzystu najznakomitszych władców i obiecał im
            bezpieczeństwo. Większość z nich zwabił podstępnie do słomianej
            chaty […] i kazał ich wszystkich spalić żywcem
            ".

            Najznakomitsi władcy spaleni — nowi władcy zainstalowani.

            PAPIEŻ: "Stolica apostolska ustanowiła pierwsze biskupstwa
            Ameryki właśnie na tej wyspie
            ".

            Biskup Las Casas: "wszystkich pozostałych, razem z ich świtą,
            chrześcijanie zabili lancami i szpadami; ale królową Anacoanę przez
            respekt powiesili
            ".
            Reguła była bowiem taka: "Możnych i szlachetnie urodzonych
            zabijali oni zazwyczaj jak następuje: robili stosy z bierwion
            kładzionych na widły, przywiązywali do nich nieszczęśników, a niżej
            rozniecali niewielki ogień, i ci ludzie z czasem krzyczeli żałośnie
            i w straszliwych cierpieniach oddawali ducha Bogu […].
            Wszystkie opisane tu okropności i jeszcze wiele innych
            widziałem na własne oczy
            ".

            PAPIEŻ: "Krzewiciele wiary w stosunkowo krótkim czasie objęli
            swoją działalnością całe Santo Domingo
            " — mówił papież. "Byli
            to ludzie, którzy lgnęli zwłaszcza do biednych i bezradnych, do
            tubylców
            […] Później, za czasów Francisca de Vitoria,
            ukształtowały się na tej podstawie początki prawa międzynarodowego".

            Ośrodki religijne Indian były burzone, przedmioty kultu przetapiane
            na cenne kruszce, a sami Indianie siłą zmuszani do chrztu.

            Biskup Las Casas: "Jako że wszyscy, którzy mogli uciec, skryli
            się w górach i weszli na najbardziej strome szczyty, żeby uchronić
            się przed tymi okrutnymi, bezlitosnymi ludźmi, podobnymi do zwierząt
            drapieżnych, więc ci dusiciele, ci śmiertelni wrogowie rodu
            ludzkiego, tak wytresowali swoje psy myśliwskie, by szybciej, niż
            odmawia się Ojcze nasz, rozrywały one każdego napotkanego Indianina;
            potężniejsze psy łowiły Indian niczym dzikie świnie i pożerały ich
            ".

            Papież Jan Paweł II: "Jeśli mamy tu wyrazić zasłużoną wdzięczność
            tym, którzy jako pierwsi posiali ziarno wiary, to należy się ona
            przede wszystkim zakonom, które bez reszty poświęciły się dziełu
            ewangelizacji, chociaż ponosiły czasem ofiary, nawet spotykała je
            męczeńska śmierć
            […]".

            Biskup Las Casas: "Jako że Indianie, co zdarzyło się jednak tylko
            parę razy, w słusznym i świętym gniewie zabili kilku spośród
            chrześcijan, ci ostatni przyjęli za swą regułę, by w odwecie za
            zabicie jednego chrześcijanina ginęło z ich rąk stu Indian
            […]".

            Papież Jan Paweł II: "Kościół był więc na tej wyspie pierwszą
            instancją, która zatroszczyła się o sprawiedliwość i prawa człowieka
            […]".

            To tylko takie sobie skróty myślowe, o których więcej można
            przeczytać ogórku:
            www.rumburak.friko.pl/ARTYKULY/religia/obluda/haiti.php
            • Gość: max Re: Kempa w TVN-24 o wartościach IP: 208.89.208.* 12.02.10, 10:16
              xhamster.com/movies/184915/polish_tv.html
    • Gość: Stefan Re: Kempa w TVN-24 o wartościach IP: 109.243.117.* 07.03.10, 10:42

      Żona każe mi oglądać TVN. Oglądamy wspólnie Dzień Dobry TVN, gdzie
      Kinga Rusin promuje jutrzejszą manifę w Warszawie, a Radosław Majdan
      gotuje potrawy.
      • Gość: kukuryku Re: Kempa w TVN-24 o wartościach IP: *.olsztyn.mm.pl 07.03.10, 10:49
        To masz i tak dobrze. Mnie żona każe oglądać TRwam.
    • Gość: Maria Re: Kempa w TVN-24 o wartościach IP: *.babezblog.com 14.04.10, 11:22

      Też miała lecieć, ale została. To znak od Boga, że powinna startować w wyborach z ramienia PiS.
      • privus Re: Kempa w TVN-24 o wartościach 14.04.10, 11:28
        A wielka szkoda, że nie poleciała. Mam nadzieję, że powtórki nie będziemy
        musieli przerabiać.
Pełna wersja