Gość: AK Re: Buddyjskie obalanie boga IP: *.net 20.09.11, 12:08 Nie ma takiej możliwości, by Wszechświat powstał tak sam od siebie. Dowód? My i otaczający nas świat jesteśmy dowodem. Ateistyczne popierdywanie na ten temat jest wręcz żałosne, jest próbą ucieczki od prawdy, jaką jest Stwórca. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mix Re: Buddyjskie obalanie boga IP: *.ip.netia.com.pl 11.10.11, 12:46 Podrzuć jeszcze coś sensownego do tych bajeczek w celu chociaż uprawdopodobnienia tego, co insynuujesz. Odpowiedz Link Zgłoś
edico Dowód na istnienie Boga wg AK 04.12.11, 15:16 "Nie ma takiej możliwości, by Wszechświat powstał tak sam od siebie. Dowód? My i otaczający nas świat jesteśmy dowodem. Ateistyczne popierdywanie na ten temat jest wręcz żałosne, jest próbą ucieczki od prawdy, jaką jest Stwórca." Wolisz więc zabić własną naturalną ciekawość dociekania wyciągając boga-stwórcę z kapelusza? A co w takim razie spowodowało, że wszelka materia istniała już przed wielkim wybuchem na długo przedtem, zanim Bóg stworzył ziemię? Musiał by zacząć najpierw od stworzenia materii a nie ziemi. Pomijam już wszelkie próby odpowiedzi na pytanie, od kiedy to zabetonowane aksjomaty stały się jakąś podstawą wiarygodności? Nie są one w żadnym calu ani relatywne, ani elastyczne, ani tym bardziej wiarygodne i religijnych dowodów na to przytaczać chyba wcale nie trzeba! Od dawna wiadomo przecież, że ludzie uciekający od niepewności wybierają zastój dając wiarę wszelkim możliwym dogmatom, teoriom czy kabałom. Skoro jednak podważasz sens dyskusji nad tym problemem, oznacza to, że automatycznie wywyższasz nad nim Biblijne dogmaty stanowiące w swej konstrukcji nie mierzalne i nieweryfikowalne gusła dla bezkrytycznego w swej doraźnej egzystencji luda zadowalającego się nawet przypadkowymi klajstrami. Już św. Hieronim zwrócił uwagę na bardzo istotny problem w tej materii wyrażając pogląd, że "Wolno jest kłamać ludziom, nawet w sprawach religii, oby tylko oszustwo przyniosło owoce". Ale ignorancji i zacietrzewienia się nie zwalcza się żadnymi metodami logicznymi dowodami naukowymi. Muszą po prostu same umrzeć śmiercią naturalną tak jak teoria ziemi pływającej na grzbietach wielorybów czy społeczno-religijny dogmat geocentryzmu, mimo istnienia teorii heliocentryzmu formułowanej przez Arystacha z Samos w czasach odległej starożytności. Mity starożytnych Żydów wyraźnie podkreślały geocentryzm, co niestety przejęli od nich chrześcijanie. A trwało to dosyć długo. Dla przypomnienia, w roku 1830 miało się w Warszawie odbyć odsłonięcie pomnika Mikołaja Kopernika ufundowanego przez Stanisława Staszica. Kapituła warszawska odmówiła odprawienia nabożeństwa, oświadczając: "Ponieważ Kopernik systemem swoim zgrzeszył przeciw Pismu świętemu i wyklętym został przez papieża, uczcić obchód jego mszą św. byłoby świętokradztwem". Można przyjąć bez wielkiego błędu, że ten pogląd obowiązywał władze kościelne i wiernych jeszcze co najmniej w pierwszej połowie XX w. Wchodzisz więc w dyskusję zaczynając od błędnych założeń wynikających z uznawanych przez siebie dogmatów. Zdaję sobie sprawę, że łatwiej jest Ci próbować udowodnić coś zakładając sobie też coś wprost a priori bez nadwyrężania własnych zdolności dedukcyjnych. Niestety, placebo ma działanie poprawiające tylko samopoczucie a nie stan wiedzy czy świadomości. W omawianym w wątku przedmiocie dyskusji sięgnij sobie np. do Hegla (teoria refleksji idei absolutnej w kontekście podobieństwa człowieka do Boga), św. Augustyna i Księgę Hioba (próba wiary), poza tym Węcławskiego, Hellera czy nawet Obirka, a wówczas pewne nieprzystępne dotychczas rzeczywiste prawdy, pojęcia i zjawiska będą miały szansę ja jakieś rozjaśnienie zagadnień żywota człowieka poczciwego, nad którą zastanawiał się już Mikołaj Rej. Mgłą smoleńską niczego ani nie udowodnisz, ani nie rozstrzygniesz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wierząca Re: Dowód na istnienie Boga wg AK IP: 216.59.0.* 25.08.12, 13:43 Ja wierzę w Boga , chociaż może jest to dosyć mała i słaba wiara, ale wierzę i mam nadzieję że ją kiedyś umocnię.a jeśli chodzi o dowód, to jestem pewna, że nie ma takowego, ja kiedyś też szukałam dowodu, ale nie mam go, zresztą to, co jest dowodem dla jednych, dla innych jest głupim gadaniem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: adrian Re: Dowód na istnienie Boga wg AK IP: *.play-internet.pl 04.05.13, 13:52 nie wierzę w boga, ale czuję się nieswojo, kiedy czarny kot przebiega mi drogę Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anna Re: Dowód na istnienie Boga wg AK IP: *.olsztyn.mm.pl 09.12.13, 21:16 A jak się czujesz, gdy zobaczysz kominiarza lub zakonnicę? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kamil Re: Buddyjskie obalanie boga IP: *.play-internet.pl 14.02.12, 10:01 Bóg (czy jakkolwiek tą siłę nazwiemy) jest dla mnie opoką. Dzięki niemu znajduję w sobie dość siły, by trwać w wierze, w rozumieniu sensu istnienia, w rozumieniu innych. Odpowiedz Link Zgłoś
edico Re: Buddyjskie obalanie boga 15.02.12, 00:01 Kościół też boi się prawdy uciekając w dogmaty dymiąc jednocześnie na wszystkie strony mgłą smoleńską. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ara Re: Buddyjskie obalanie boga IP: 64.31.17.* 02.06.12, 06:47 w dzisiejszych czasach bóg to postulat twórczego myślenia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mix Nadejszli czasy, by... IP: *.adsl.inetia.pl 06.04.13, 04:56 "by religia stała się naukowa, a Boga umieszczono na piedestale najtęższych umysłów wszechświata, który należy naśladować i poznawać" w pozytywnym tego słowa znaczeniu wyrywając go z ekwilibrystyki polityczno-kościelnej propagandy. Więcej: interia360.pl/artykul/religia-w-szkole,38563,,strona,6,s,1,f,a Odpowiedz Link Zgłoś
edico Re: Nadejszli czasy, by... 06.04.13, 11:16 Niestety, ale tak. Dzisiaj już nie da się ukrywać informacji w katakumbach czy konfesjonałach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marian Katolicy, to ... IP: *.free.aero2.net.pl 07.12.13, 02:34 nie bracia Grim i niestety chodzą nie tymi drogami Odpowiedz Link Zgłoś
privus Re: Katolicy, to ... 02.01.15, 19:22 wirtualnapolonia.com/2014/09/20/chazarskiego-celebyta-fascynuje-zlo-przecietnego-katolika/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bit Re: Buddyjskie obalanie boga IP: *.centertel.pl 16.04.15, 22:15 dla osób myślących bóg to oczywistość Odpowiedz Link Zgłoś
edico Re: Buddyjskie obalanie boga 16.04.15, 22:28 Oczywistość czego? Poznania niepoznawalnego? Oczywiste jest tylko to, że koszula powinna być czysta. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jd Re: Buddyjskie obalanie boga IP: *.ip-142-4-212.net 20.08.13, 01:21 od opium teizmu, zwłaszcza instytucjonalnego, wartościowsza jest szczerość sumienia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jh Re: Buddyjskie obalanie boga IP: *.speed-burst.com 07.12.13, 00:00 test dla niezdecydowanych www.quizo.pl/religia/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hihihi Re: Buddyjskie obalanie boga IP: *.olsztyn.mm.pl 07.12.13, 06:51 privus napisał: > w zaostryźmie (religia starożytnych Persów) A zatępizm to religia nowożytnych gimbusów-prymusów? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mix Re: Buddyjskie obalanie boga IP: *.adsl.inetia.pl 14.04.14, 20:13 Najgorsze połączenie chorób, to Alzheimer i biegunka - biegniesz, ale nie wiesz dokąd i po co. Odpowiedz Link Zgłoś