Gość: ja
IP: *.olsztyn.vectranet.pl
21.01.10, 22:01
Jak wszyscy wiedzą w szkolnictwie zawodowym nie dzieje się najlepiej. Niska
zdawalność egzaminów zawodowych wraz z wysokimi kosztami utrzymania sprawiają
że takie szkolnictwo nie jest atrakcyjne dla rządu.
A zwłaszcza tzw szkoły dla dorosłych cyli inaczej mówiąc zaoczne.
I chodzi tu o wszystkie typy szkół zawodowych dla dorosłych - zawodówki,
technika i policealne.
Pani Hall wpadła na pomysł żeby nasze szkolnictwo zreformować.
I dobrze.
Tylko jak zwykle w Polsce - zamiast zostawić to co działa i zastanowić się jak
naprawić to co nie działa , albo usprawnić ( tu moja podpowiedź - np dać
wyższe pobory w szkołach fachowcom od przedmiotów zawodowych po to aby praca w
szkole była dla nich atrakcyjna - specjalista który na budowie zarabia ok 3000
- 5000 zł idąc do szkoły do pracy na dzień dobry ma ok 800 zł netto)-
postanowiła zacząć od tzw początku - czyli wywrócić oświatę do góry nogami.
A oto jej najważniejsze postulaty:
- całkowite zlikwidowanie zaocznych szkół zawodowych, techników, policealnych
- pozostawienie tychże szkół wyłącznie jako dzienne
- pozostawienie liceów ogólnokształcących dla dorosłych ( zaoczne)
- uczeń który z przyczyn różnych odejdzie z dziennej zawodówki czy technikum
może kontynuować naukę w zaocznym liceum ( sic!) w klasie programowo wyżej niż
ta z jakiej odszedł ( wyjaśniam: uczeń nie kończy klasy 2 zawodówki i odchodzi
w maju - idzie i zapisuje się do klasy drugiej....LICEUM zaocznego i kończy
szkołę średnią )
- uzupełnienie wykształcenia zawodowego w w/w przypadku będzie mogła odbywać
się wyłącznie na płatnych kursach zawodowych
- w związku z całkowitą likwidacją szkół policealnych osoby które będą chciały
po szkole średniej zdobyć zawód będą musiały ukończyć odpowienie kursy i
wówczas podejść do egzaminu zawodowego ( kurs nie może być krótszy niż 250
godz więc na chwile obecną z moich kalkulacji wynika że np kurs na technika
administracji na dzień dzisiejszy kosztowałby ok 3000 - 3500 zł, przy
założeniu że wykładowca weźmie nie więcej jak 70-100 zł/godz, a kurs na
takiego spawacza prawie dwukrotnie więcej - nie wiadomo ile będzie kosztował
egzamin)
- zwiększenie czasu zajęć praktycznych w szkołach młodzieżowych do 50% godzin
przeznaczonych w cyklu nauczania ( z tym się częściowo zgadzam - może nie 50%
ale zwiększenie zajęć praktycznych by się przydało - no i oczywiście
modernizacja parku maszynowego szkół technicznych)
- zmniejszenie liczby zawodów ( chodzi o klasyfikację )
No i parę innych rewelacji...zainteresowanych odsyłam do poczytania
www.konferencje.men.gov.pl/images/pdf/Konferencje/4.pdf
Cóż - jednym zdaniem można napisać tak:
matematyka na maturze+likwidacja szkolnictwa zawodowego = 2012
Tak - dobrze widzicie. Wszystko to ma zostać wprowadzone w 2012 roku...
A najbardziej wkurza mnie że media tak chętne do informowania ludzi o jakiś
mało istotnych aferach w tej sprawie milczą jak zaklęte...
Jak tak dalej pójdzie zlikwidujemy nasze szkolnictwo zawodowe...a już teraz o
fachowca trudno.