Dlaczego zimą lepiej jeździć rowerem niż samoch...

26.01.10, 21:18
Jutro będzie o zaletach podróży na koniu: można przeskoczyć zaspy, pokarmić konia solą z ulicy, skrócić drogę do pracy jadąc na skróty, można pociągnąć sanki lub kulig i jeszcze można zabrać kogoś komu auta nie odpaliło.
Z kolei pojutrze planowany jest artykuł o podróży do pracy na nartach: z górki za darmo, pod górkę ćwiczymy kondycję...
    • Gość: Krotkapilka Dlaczego zimą lepiej jeździć rowerem niż samoch... IP: *.olsztyn.vectranet.pl 26.01.10, 23:17
      Zgodze sie polowicznie z ta przyjemnoscia jazdy na rowerze zima. Otoz do minus
      5 stopni Celsjusza jeszcze jest to mozliwe, ale nie przesadzajmy, ze przy -15
      lub -20 jazda rowerem jest komfortowa, bo w to nawet dziecko nie uwierzy, ani
      najwiekszy rowerowy zapaleniec... chyba, ze faktycznie w kominiarce i
      termoforem pod kurtka ;)
      • Gość: piki Re: Dlaczego zimą lepiej jeździć rowerem niż samo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.10, 07:58
        > ale nie przesadzajmy, ze przy -15
        > lub -20 jazda rowerem jest komfortowa, bo w to nawet dziecko nie
        > uwierzy,

        Wszystko zależy od tego czy są opady i mocny wiatr, czy nie. Poza tym to kwestia
        dobrego ubioru. Ja jeżdżę w masce narciarskiej i goglach. Jedyny problem jak dla
        mnie z którym nie mogę sobie poradzić to dłonie i czasami stopy. Ale przy -20
        spokojnie można 5-10km przejechać. Przypominam też, że jadąc rozgrzewasz się
        bardziej niż stojąc na przystanku czy idąc. Więc ogólnie jest cieplej.
        • kosmiczny_swir Spodnie z gortexu + kalesony sportowe i jest OK 27.01.10, 13:13
          Spodnie z gortexu + kalesony sportowe i jest OK nawet w najwieksze mrozy.

          W Danii ludzie caly rok jezdza do pracy na rowerach, nawet ci bogaci, samochodem
          jezdza ci ktorzy musza i nikt nie narzeka.
    • rmiechowicz Dlaczego zimą lepiej jeździć rowerem niż samoch... 27.01.10, 04:37
      Też jeżdżę rowerem. W zasadzie cały rok.
      Do temp. -15 stopni to nie ma problemu z przejechaniem 10 km (tyle mam do pracy).
      Przy -18 już jazda nie jest przyjemnością. Jeżeli takie zimy będą się
      powtarzały, chyba sobie kupię taka maskę na twarz, jaka widziałem u
      motocyklistów. I gogle. Wtedy spróbuje jeździć przy -20.
      • Gość: pkozminski Re: Dlaczego zimą lepiej jeździć rowerem niż samo IP: *.adsl.inetia.pl 28.01.10, 19:59
        Jezdzilem przy -20. Do 2 godzin da sie wytrzymac, ale sklejaly mi sie rzesy. Oczywiscie potrzeba miec specjalistyczny ubior. Najwieksza frajda jest mniejsza przyczepnosc na sniegu, duze znaczenie ma wtedy technika jazdy i balans cialem. Co roku mam watpliwosc czy wole jazde latem czy jednak zima... :)
    • Gość: Miva Dlaczego zimą lepiej jeździć rowerem niż samoch... IP: 118.107.192.* 27.01.10, 04:48
      'Snieg wyrownuje wszelkie dziury...'. Snieg kamufluje wszelkie
      dziury o o wypadek latwiej. Poza tym - rower jest mokry, po takiej
      jezdzie trzeba go wytrzec bo inaczej rdza wszedzie. Juz nie wspomne
      o soli co ona robi...
      Facio jest nawiedzony debil. Brak mu obiektywizmu. Juz ja sobie
      wyobrazam jego wystapienia i glupia upartosc w tym ratuszu... Szkoda
      mi tych ludzi co musza z nim pracowac i sluchac jego glupot.
      • Gość: ewrybadykombinerki Re: Dlaczego zimą lepiej jeździć rowerem niż samo IP: 109.243.182.* 27.01.10, 06:38
        Gość portalu: Miva napisał(a):
        > 'Snieg wyrownuje wszelkie dziury...'. Snieg kamufluje wszelkie
        > dziury o o wypadek latwiej. Poza tym - rower jest mokry, po takiej
        > jezdzie trzeba go wytrzec bo inaczej rdza wszedzie. Juz nie wspomne
        > o soli co ona robi...
        > Facio jest nawiedzony debil. Brak mu obiektywizmu.

        Ja jeżdżę na rowerze do pracy cały rok - naprawdę rzadko autem.
        Od kilkunastu lat.
        1. Śnieg naprawdę wyrównuje dziury. Tylko zimą część trasy jeżdżę
        "parkową" - straszliwie dziurawą - alejką wzdłuż potoku - po
        udeptanym śniegu.
        2. O wypadek trudniej - nie tylko tam. Mam zimowe opony (kiedyś
        sprowadzałem z Finlandii, teraz w porządnych sklepach rowerowych już
        mają bez problemu) i o wywrotkę czy poślizg jest na nich DUŻO
        TRUDNIEJ NIŻ NA BUTACH.
        Moja żona parę razy w zimie się wywala - bo ślisko. Ja zimową
        wywrotkę zaliczyłem tylko raz - jakieś 10 lat temu.

        3. Gdy jest mróz - rower w zasadzie nie jest mokry.
        No i trzeba mieć porządny rower - rama (Tange na Reynolds 631) i
        wszystkie śruby cro-mo bądź tytanowe. Porządne zębatki czy linki (w
        otulinie)- też nie rdzewieją.
        Jdynie łańcuch dostaje w d....
        Ale łańcuch i tak co parę tysięcy km trzeba wymienić - no to akurat
        co roku - na wiosnę.
        Ty najwyraźniej mówisz nie o rowerze - a o rowero-podbnym
        badziewiu z marketu za kilka czy kilkanaście stów.

        Jeżdżę na Corratec-u z 2004 KAŻDĄ ZIMĘ - nie pucuję go - i nie
        naprawiam. I nie rdzewieje - bo nie ma co.
        Wymieniam jedynie w miarę zużycia - gumy, klocki i łańcuch.

        Jedyne specyficzne ZIMOWE niebezpieczeństwo dla roweru - to PIERWSZE
        OPADY gdy kilka stopni poniżej zera - co roku służby zaskoczone zimą
        - i na drogach wyjeżdżone, oblodzone GŁĘBOKIE koleiny.
        ROWER Z TAKIEJ KOLEINY NIE UCIEKNIE W BOK - A POLSCY KIEROWCY LUBIĄ
        "ZGONIĆ" ROWERZYSTĘ DO KRAWĘŻNIKA.
        A tu koleina - i nie da rady... Wtedy - chodnikiem.

        Zastanów się, kto tu jest nieobiektywny.
        O przymiotach umysłowych - dyskutować nie będę.

        Aha. Minus 10 czy minus 15 nie jest problemem.
        Przejechanie paru kilometrów - to kwadrans. Wielu ludzi więcej spędza
        na przystanku i w drodze z/na przystanek.
        Niewiele mniej - kręcąc się na mrozie przy aucie.
        Rowerem prędzej - nie czekam na nagrzanie silnika, nie odśnieżam, nie
        skrobię szyb itd itp.
        • Gość: ewrybadykombinerki Re: Dlaczego zimą lepiej jeździć rowerem niż samo IP: 109.243.182.* 27.01.10, 06:55
          Aha
          1. Moja żona - chdżąca do pracy pieszo bo bliziutko - co roku
          wykoleja się na ślskim - pieszo. Ale czasem daje się namówić na
          zimową przejażdż kę (krótką, najwyżej 30 km z przerwą na obiad w
          knajpie) - i na rowerze nie wyłożyła się zimą NIGDY. LATEM - bywało.
          2. Co do rdzewienia roweru - zimę 2003/2004 przejeździłem na polskim
          ITALBIKE (Corrateca jescze nie było, Campagnollo "się wyjeździł"
          przez 17 lat) - i rzeczywiście - na wiosnę poszedł na hasiok.
          Szprychy zaczęły pękać taśmowo, odpadły pręty mocujjące błotniki,
          potem - od bagażnika, przerzutki zacinały się. W końcu zaczęły
          szwankować stery i pękł łańcuch.
          Ale to było badziewie nie rower.
          I tak nie planowałem się tym turlać więcej niż rok - choć
          rzeczywiście - rozpadł się zaskakująco szybko.
          No, ale tam WSZYSTKO było z żelastwa - zero tytanu, cro-mo czy
          aluminium.
          • jarsons70 Re: Dlaczego zimą lepiej jeździć rowerem niż samo 27.01.10, 07:24
            Myślę, że wszystko zależy od skali problemu. Ja mam do pracy 25 km i jednak zimą
            jeszcze nie próbowałem tej drogi pokonać rowerem. Cieplejszą porą roku też ma
            pewne znaczenie, aby dojechać "zdatnym do użytku", a nie w wersji "zmokła kura",
            czy coś podobnego. Zaś co do dziur w jezdni, to raczej jest ich coraz więcej,
            zlodowaciały śnieg jest słabą alternatywą dla brakujących fragmentów asfaltu. Do
            tego światła rowerowe jednak nie mają mocy samochodowych halogenów i ciężko te
            wszystkie atrakcje drogowe odpowiednio wcześnie zauważyć. Niestety ścieżki
            rowerowe stanowią jakieś 5% tych moich 25 km. Trudno mi jednak wyobrazić sobie
            masowe podróżowanie zimą rowerami w Polsce. Na zachodzie Europy, skąd przykład
            najczęściej bierzemy, zima jest znacznie łagodniejsza, tam byćmoże jest to do
            zrealizowania, u nas raczej dla wyjątkowych pasjonatów.
            Pozdrawiam wszystkich zimowych rowerzystów!
      • Gość: piki Re: Dlaczego zimą lepiej jeździć rowerem niż samo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.10, 07:53
        > Facio jest nawiedzony debil. Brak mu obiektywizmu.

        To zupełnie jak u ciebie :/
    • Gość: West Nie jeździ się rowerem górskim po mieście? IP: 150.254.148.* 27.01.10, 10:14
      Nie jeździ się rowerem górskim po mieście?
      Buahahaha:))

      To jest najlepszy rower na miasto. Mam wypasa za 12 koła i wszystkie te wasze
      kozy robię malinowo. Na prostej rozpędzam się do 50km/h, rekord miałem 65km/h.
      Nie mówiąc o tym, że dziury w chodnikach, błoto, trawa i inne przeszkody w
      parkach i na ulicach pokonujesz na góralu kilka razy łatwiej niż na miejskiej
      kozie. Miejskie kozy są dla lamerów:))
      • Gość: ed Re: Nie jeździ się rowerem górskim po mieście? IP: *.chello.pl 27.01.10, 11:43
        Nie ma to jak lans na scieżce rowerowej rowerem za klikanascie tysiecy.
    • Gość: Ewa Dlaczego zimą lepiej jeździć rowerem niż samoch... IP: *.chello.pl 27.01.10, 11:27
      Mój mąż lat 58 kocha rower.Mimo,że mamy samochód w te mrozy jezdził
      do pracy rowerem z Gdańska do Gdyni ,co mu sprawiało dużo
      przyjemności i satysfakcji,mimo,że miał oszronione rzęsy i
      brwi.Rower to jego pasja.
    • Gość: polo Dlaczego zimą lepiej jeździć rowerem niż samoch... IP: *.rkwmail.pl 27.01.10, 11:28
      jazda zima jest po prostu inna dyscyplina wymagajaca wiecej myslenia
      podczas jazdy ( poslizg, koleiny ) ale daje niezla frajde, caly rok
      pedaluje do pracy i wnerwia mnie jedynie błocko,
      pozdrowienia dla dwukolowcow
    • Gość: LTZ Dlaczego zimą lepiej jeździć rowerem niż samoch... IP: *.olsztyn.vectranet.pl 27.01.10, 12:03
      Jak jest lekki mrozek to jezdzi sie normalnie, nie ma zadnego sufy na rowerze
      itp. Jak jest duzy mroz-kominiarka z polaru, 2 pary skarpet i cieple zimowe
      rekawice, do ktorych czasami wrzucam taki srodek rozgrzewajacy ktory mozna
      kupic w sklepie turystycznym.
      Trzeba tylko pamietac o ubiorze na cebulke, kalesonach i dobrym zakrywaniu
      szyi. Wole jednak rower niz zasuwanie na piechote(dwa razy dluzej i w takim
      samym chlodzie) czy czekanie na autobus ktory nie zawsze przyjezdza.

      Gorzej jest jak sa roztopy-to w zasadzie jedyna pora kiedy nie jezdze na
      rowerze, albo jak jezdze to przeklinam pogode pod nosem.

      pozdrowienia dla zimowych rowerzystow!
    • Gość: akumulator wsiadasz i jedziesz IP: *.olsztyn.vectranet.pl 27.01.10, 12:04
      No i nie zamarza akumulator :D
      • Gość: pałaCyk Re: wsiadasz i jedziesz IP: 109.243.4.* 27.01.10, 12:41
        No, wolę wnosić na piętro rower niż akumulator. Nie trzeba maski
        podnosić ani szarpać się z klemami. Auto odsnieżę, jak będzie bliżej
        zera na termometrze.
        Specjalnego rdzewienia nie zauważyłem - przecież teraz to i rama i
        zębatki z aluminium. Bagażniki i błotniki -też. Na żelastwie mało kto
        już jeździ.
        Jedynym problemem mogą być szprychy - ale kto teraz zakłada zwykłe, jak
        ocynkowane niewiele droższe?? albo chrom-molibden - te są wieczne.
    • Gość: autentyczny Dlaczego zimą lepiej jeździć rowerem niż samoch... IP: *.olsztyn.vectranet.pl 27.01.10, 12:12
      "Owszem, istnieją opony z kolcami,ale w Polsce są nielegalne. To jeden z
      absurdów prawnych." Wynika z tego że tylko bezprawie jet legalne.
    • Gość: AA Zapraszam zmarzluchów na stronkę :) IP: *.gemini.net.pl 27.01.10, 12:42
      Strona naszej grupki - niektórzy widzą sens jazdy przy -20 :)
      warczaceszprychy.pl/tag,show,8,snowbike.html
      Pozdrawiam
      • mirxx zimą na rowerze 27.01.10, 13:13
        dzięki GW za wypuszczenie tego materiału!:)

        oczywiście wszyscy wypowiadający się krytycznie wobec moich słów
        mają rację:)

        wywiad dla niespecjalistycznego tytułu (no bo trudno
        przyczepić "rowerową" łatkę Wyborczej) zawsze kończy się wielkimi
        uproszczeniami i skrótami, które często skutkują złym przekazaniem
        istoty wypowiedzi...
        np. sam tytuł artykułu sugeruje, że zamierzam przekonać do wyższości
        roweru nad samochodem zimową porą, podczas gdy rozmowa telefoniczna
        toczyła się pod hasłem "czy zimą da się jeździć na rowerze, a jeśli
        tak, to jak sobie radzę?"
        sympatyczna rozmowa trwała kilkanaście minut, a wydrukowany materiał
        wskazuje jakby było ich tylko kilka i to jeszcze prowadzonych w
        wielkim pośpiechu.
        mówiłem jeszcze o "zimowej" kulturze jazdy kierowców, relacjonowałem
        swój ostatni weekend i warunki jazdy po ścieżkach (oznakowanych, ale
        nie odśnieżonych) rowerowych, mówiliśmy o kamizelkach i
        innych "magicznych amuletach", które wg niektórych mają być
        rozwiązaniem wszelkich dylamatów w sprawie bezpieczeństwa cyklistów.
        zwracałem uwagę na to, że zima to nie tylko panujące ostatnio
        wielkie mrozy (i faktycznie trudne dla niektórych warunki jazdy),
        ale także liczne dni z temp. nieco poniżej zera, duże opady śniegu.
        itd. itd. ...
        pozdrower!
    • Gość: _JaC Opony z kolcami jak najbardziej legalne. IP: *.net-serwis.pl 27.01.10, 13:22
      Do roweru oczywiscie nie tylko wolno, ale i powinno stosować się
      opony z kolcami na lód.

      Rower nie jest pojazdem o napędzie mechanicznym i nie obowiązuje
      ograniczenie z polskiego Kodeksu drogowego o zakazie kolców -
      podobnie jest to uregulowane w Niemczech czy innych krajach.
      • mirxx Re: Opony z kolcami jak najbardziej legalne. 27.01.10, 18:46
        o zmianę kilkunastu obowiązujących w Polsce przepisów (i dojścia do
        sytuacji, o której piszesz, czyli np. legalności opon z kolcami)
        stara się aktualnie Sieć
        Miasta dla rowerów
        współpracując z Parlamentarnym Zespołem do spraw rozwoju Komunikacji i
        Turystyki Rowerowej
        .

        Obecnie, zgodnie z
        art. 60 ust. 2 pkt 5 Ustawy Prawo o Ruchu Drogowym
        "zabrania się kierującemu:...używania opon z umieszczonymi w
        nich na trwałe elementami przeciwślizgowymi". I ten przepis
        obowiązuje każdego kierującego, a więc i każdy kierowany pojazd.

        Przywołuję ten przepis, bo w wielu formalnych kwestiach dotyczących
        praw i obowiązków rowerzystów narosło sporo takich właśnie
        nieporozumień, które jednak prawdopodobnie uda się w ciągu
        najbliższych miesięcy wyprostować. Oby...
    • Gość: mortie Dlaczego zimą lepiej jeździć rowerem niż samoch... IP: *.olsztyn.mm.pl 28.01.10, 20:23
      Podobno kąpiel w przerębli jest cudowna dla zdrowia.
      Wierzę, ale każdego kto by mnie do tego próbował przekonać pogoniłbym kijem ;)

      W pogodę jak dzisiaj na dojazd do pracy najlepsze byłyby łyżwy.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja