Gość: m
IP: *.olsztyn.vectranet.pl
03.02.10, 09:02
Byłoby fantastycznie, gdyby tylko tych miejsc nie dostali
wyłącznie "krewni i znajomi królika"... Synek koleżanki był na 11.
miejscu na liście rezerwowej - na nowe miejsca przyjęto dwanaścioro
dzieci, ale jego nie... Koleżanka pyta się dlaczego, to pani
odpowiada, że się nie interesowała... No nie, dzwonienie średnio co
2-3 tygodnie od września to zbyt małe zainteresowanie. Gdy pojawiła
się pierwsza wzmianka (na GW właśnie) o tym, że będą nowe miejsca
też od razu dzwoniła, ale pani wtedy jeszcze "nic nie wiedziała", a
jak pojawił się oficjalny komunikat na stronie UM, to okazało się,
że miejsca juz zostały rozdzielone.... PATOLOGIA!