"Zezowaty los" czyli Jana Piszczyka...

IP: *.olsztyn.vectranet.pl 08.02.10, 19:37
... przygód ciąg jeszcze dalszy w demokratycznej Rzeczypospolitej:

czyli losy polskiej edukacji w ujęciu urzędniczym, na podstawie
dokumentów do wypełnienia w ciągu trzech (słownie trzech) dni przez
dyrektorów placówek oświatowych w Olsztynie (wszystkich, od
przedszkoli do szkół średnich ponadgimnazjalnych)

www.ko.olsztyn.pl/dane/profilaktyka_zal.pdf
www.ko.olsztyn.pl/dane/profilaktyka_zal.doc
Rozumiejąc konieczność istnienia sprawozdawczości i nieustające
władztwo Jej Królewskiej Mości Statystyki w środowisku urzędniczym
zapytam:

- gdzie uczyli się autorzy formularzy znajdujących się pod
wspomnianymi linkami?

- jak to się stało, że mimo widocznych braków edukacyjnych w
umiejętności posługiwania się językiem polskim oraz istniejacymi od
wielu lat edytorami tekstów znależli zatrudnienie w placówkach
nadzorujących polską edukację

- czy nikt z nich nie oglądał nigdy klasyki filmu polskiego, czyli
"Zezowatego szczęścia"

Oba dokumenty pochodzą ze strony Warmińsko-Mazurskiego Kuratorium
Oświaty.
Kto jest ich autorem - nie wiadomo (we właściwościach pliku *doc
widnieje "Pracownik"). Ilośc stron widoczna po otwarciu. Do
przesłania drogą elektroniczną - ciekawe, jak to zrobić w przypadku
pdf-a nie będącego formularzem.

Dyrektorom placówek edukacyjnych z okazji chyba nieustającego ich
"święta" wszystkiego najlepszego.
A jak śpiewano w czasach moich studiów "Jeszcze nie raz, jeszcze nie
raz, ta historia się powtórzy".
    • privus Re: "Zezowaty los" czyli Jana Piszczyka... 08.02.10, 21:33
      Duże ukłony za to punktowanie urzędniczej bezmyślności i głupoty
      organizowanej w administracji państwowej. Cała ta sprawozdawczość to
      jest statystyka, z której coś wynika dobrego i konkretnego dla ogółu
      oprócz bezsensownego zatrudniania ludzi na kilku dodatkowych
      etatach, co w Urzędzie Miejskim jest norma na kjazde kiwnięcie.

      Pytasz o kadry???
      A to mozna soboe popytać do woli i okaże się, że informacje są
      chronione ustawowo!!!

      A czy ustwowo w państwowym urzędzie nie powinno być chronione
      stanaowisko nawet sekretarki,którą trzeba uczyć podstaw?
      Czy ustawowo nie powinny być chronione wieloletnio pełnione
      stanowiska stanowiska przed zapędami rządów elektoratu z ulicy,
      gdzie później etatowo zatrudnieni rdcy prawni prowadzą z nakazu
      procecy z góry przegrane tylko po to, by podłożyć się pod wyrok
      sądowy a nie pod wsłasne błędy?

      Ile lat ten cyrk będziemy jeszcze ćwiczyć?
Pełna wersja