Zima w czwartkowe popołudnie zaatakowała ulice

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.10, 11:40
Panie Greg,
zauważyłem, że często ma pan tendencję do pisania bzdur.
Akurat wczoraj miałem okazję jechać w tamtych kierunku po godz 17.00 i
widziałem utworzony, straszliwy korek. Faktycznie dwa pasy były zablokowane
ale w kierunku Jarot, a tir (cysterna) nie stał w poprzek tylko w kierunku ruchu.
Chyba, że opisał Pan inne zdarzenie z innej zimy.
A tak na marginesie to mógłby się Pan podpisywać imieniem i nazwiskiem, tak
jak to inni czynią. Nie ma się czego wstydzić, każdemu zdarza się mówić i
pisać bzdury.
pozdrawiam
    • Gość: świadek. Zima w czwartkowe popołudnie zaatakowała ulice IP: *.olsztyn.vectranet.pl 12.02.10, 14:52
      Widzę że reporterzy Gazety mają jak zwykle "sprawdzone" wiadomości. Tir na
      Krasickiego nie zatrzymał się w poprzek tylko równolegle z przegubowcem. A
      policja ...? Tragedia. Puścili ruch samochodowy chodnikiem !!! Ot co ta
      policja potrafi. Piesi chodzili po chodniku a kierowcy "po trupach do celu"
      .Piesi musieli wskakiwać w półmetrowe zaspy bo przecież kierowcy swoimi
      złomami jechali. Podszedłem do furgonetki i powiedziałem jednemu policjantowi
      żeby przyjechał jeszcze jeden patrol żeby pokierowali ruchem a ten mi odp. że
      nie mają jak. Po tym jak policja się zachowywała można śmiało stwierdzić że do
      policji nie idą ci którzy zrobili maturę :) Totalny brak organizacji na
      miejscu ze strony policji. Jeden że świadków który widział całe zdarzenie
      zaproponował policjantom którzy skądś przyszli ażeby pokierowali ruchem i
      powiedział im jak a jeden z nich do tego świadka: "niech pan nam nie mówi co
      mamy robić bo wy wiemy lepiej". Tak wiedzieli lepiej że musieli samochody
      popychać :) Dzielna polska policja snoofu się popisała :) "jak to miło że
      nasze podatki idą na tak szlachetny cel".
      • Gość: antymenel Re: Zima w czwartkowe popołudnie zaatakowała ulic IP: *.olsztyn.mm.pl 12.02.10, 15:00
        Może mieli maturę giertychowską?
Pełna wersja