Gość: K.Worobiec Przyrodnicy potwierdzają: "16" zaszkodzi środow... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.10, 22:20 Ktoś na forum napisał: „Jak jeden Pan (Wyrobiec) może blokować wszystkie inwestycje. Jest to chore .... „ To nie jest ani chore, ani prawdziwe, bo jest to stwierdzenie fałszywe i oszczercze. Bo ani Worobiec (czyli ja) ani żadna Sadyba nie blokują „wszystkich inwestycji”. Na Warmii i Mazurach jest wiele inwestycji, w tym drogowych, które są realizowane. Droga nr 16 na odcinku od Ostródy po Mrągowo nie jest przecież ani „blokowana”, ani nie wywołuje kontrowersji. Problem jest z odcinkiem przyszłej drogi ekspresowej przecinającej Krainy Wielkich Jezior. Problem ten nie wynika z mojego powodu, ani z powodu Sadyby, lecz... z powodu Natury, którą po prostu trzeba chronić. Natura ta czasami (rzadko) jest powodem do dumy („Mazury cud natury”), ale częściej jest „przeszkodą”. Tak wynika z przedstawionej dzisiaj w Olsztynie inwentaryzacji przyrodniczej, bardzo fachowej i rzetelnie zrobionej (na zlecenie GDDKiA) przez zespół fachowców, z której to wynika, iż wszystkie warianty drogi (a jest ich ponad 40) kolidują z cennymi przyrodniczymi miejscami. Tak więc to natura i przepisy (polskie i unijne) blokują kontrowersyjne inwestycje. No i budowę 16-tki blokuje brak ...pieniędzy ( Finansowanie budowy drogi nr 16 zagrożone: www.ro.com.pl/aktualnosci/tresc/5112/Finansowanie_budowy_drogi_nr_16_ zagrozone/ A Unia Europejska, która może dać brakującą kasę wymaga m.in.: - sporządzenia inwentaryzacji przyrodniczej, raportów oddziaływania na środowisko etc... - przestrzegania ochrony bioróżnorodności, obszarów Natura 2000 etc (łamanie dyrektyw unijnych grozi wstrzymaniem dotacji)... - przeprowadzenia konsultacji społecznych. Prawdziwych, nie na papierze. Ja z prawa wolności wypowiedzi (tego konstytucyjnego oraz tego zagwarantowanego stosowną dyrektywą unijną) korzystam. Wyrażam swoje opinie i czynię to nie anonimowo - jak większość internatów... ale pod swoim nazwiskiem. Pozdrawiam Krzysztof Worobiec Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rybak Re: Przyrodnicy potwierdzają: "16" zaszkodzi środ IP: 212.160.172.* 18.02.10, 10:26 Szanowny Panie Worobiec, tak pojmowane przez Pana prawo na wschodzie stosuje Łukaszena. I dlatego mamy szane z nim się pobratać, a nawet więcej przgonić ich w rozwoju infrastruktury. Ze stosowaniem ślepo przepisów jak zaczniemy sie przygladać ze zdwojona uwagą to i pan moze okazać się osoba łamiącą przepisy. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Konik polny Re: Przyrodnicy potwierdzają: "16" zaszkodzi środ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.10, 13:45 Rybaku to nieładnie namawiać do ignorwania przepisów i straszyć ,że na każdego coś się znajdzie . Czasy kiedy państwo za bzdury nękało społeczeństwo raczej się skończyły. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Realista ekolog Re: Przyrodnicy potwierdzają: "16" zaszkodzi środ IP: *.147.22.52.nat.umts.dynamic.eranet.pl 23.02.10, 22:04 Jeśli 16-tka nie powstanie to w każdej rodzinie na mazurach zginie nie jedna osoba.Jeśli poprzeć pseudo ekologów to najlepiej zrobić zakaz wjazdu dla wszelkich pojazdów na ten region.Z tego co widzę ostatnie plany trasy nie zaszkodzą migracji zwierząt.Aby plan kontrolowany był przez specjalistów ekologi,a nie samozwańczych niby ekologów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: antymenel Re: Przyrodnicy potwierdzają: "16" zaszkodzi środ IP: *.olsztyn.mm.pl 18.02.10, 10:41 To może jakąś konkretną propozycję rozwiązania tego problemu?Jak do tej pory znany jest pan jedynie z totalnej negacji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lesnik Przyrodnicy potwierdzają: "16" zaszkodzi środow... IP: *.nyc.res.rr.com 18.02.10, 11:46 Ten pan zyje z negacji wszystkiego.Na dodatek czuje,ze wszechobecna glupota ktora tutaj reprezentuje nie czyni mu poparcia na Mazurach,szuka wsparcia u obcych.W tym wypadku w Brukselii.To targowiczanin. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: b28 News z PAPu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.02.10, 13:15 Tym razem oprócz nagonki na ekologów kilka informacji: gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,7574477,Nie_mam_miejsca_na_droge_nr_16___Wszystkie_tereny.html " Nie mam miejsca na drogę nr 16. 'Wszystkie tereny cenne przyrodniczo' PAP 2010-02-18, ostatnia aktualizacja 2010-02-18 08:50 Żaden z zaproponowanych wariantów przebiegu nowej trasy drogi krajowej nr 16 z Mrągowa do Ełku przez Krainę Wielkich Jezior Mazurskich nie ominie cennych przyrodniczo terenów. Wszędzie tam występują unikalne gatunki roślin i zwierząt - uznali przyrodnicy. Budowa-100 kilometrowego odcinka z Mrągowa przez Orzysz do Ełku mogłaby się rozpocząć w 2013 roku, a zakończyć w 2015 roku. Drogowcy nie są w stanie powiedzieć, ile będzie kosztować budowa nowej drogi; zależy to od tego, jaką trasą zostanie poprowadzona. Przez dwa lata specjaliści od ochrony przyrody przeprowadzali inwentaryzację środowiskową wzdłuż nowej drogi. Wyniki swej pracy przedstawili na spotkaniu z inwestorem, czyli olsztyńskim oddziałem Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA) oraz ekologami. Zaczynając prace w 2008 roku przyrodnicy najpierw zbadali teren wzdłuż 16 wariantów przebiegu drogi. Uznano wówczas, że tereny są tak cenne przyrodniczo, iż żaden nie ominie chronionych gatunków zwierząt i roślin. Poszerzono więc prace o kolejnych 25 wariantów przebiegu trasy, co w sumie dało 41 odcinków trasy. Jak powiedział dyrektor oddziału GDDKiA Mirosław Nicewicz, żadna z inwestycji drogowych w Polsce nie została poprzedzona tak ogromną inwentaryzacją środowiskową. Zespół specjalistów od ochrony przyrody znalazł tak cenne gatunki roślin jak: dzwonek szerokolistny, lipiennik Loesela, kukułkę plamistą (storczyk), brzozę niską, jaskier kaszubski, krwiściąg mniejszy, pięciornik wyprostowany. Wśród cennych gatunków zwierząt przyrodnicy wymieniają kolonie nietoperzy, wilki, bobry, wydry, żurawie, bieliki, dzięcioły. Unikalna jest Mazurska Ostoja Żółwia Błotnego w pobliżu Kosewa i Baranowa między Mrągowem a Mikołajkami. To jedyny taki matecznik żółwia na Warmii i Mazurach. Jak podała dr Iwona Łaźniewska, przyrodnicy zbadali przyrodę na długości 450 kilometrów. Było to ogromne przedsięwzięcie - poza celem, jakim było szukanie korytarzy dla drogi, pozyskano dużą wiedzę przyrodniczą. Warmia i Mazury to wciąż region, w którym jest wiele białych plam, jeśli chodzi o znajomość fauny i flory - oceniła. Podkreśliła, że żaden z wariantów nie ominie cennych przyrodniczo obszarów, ale dalsze poszukiwanie i badanie nowych terenów uznała za bezcelowe. "Cały region jest cenny przyrodniczo i nie sposób znaleźć dogodnego miejsca na poprowadzenie drogi" - powiedziała. Mimo takich przeciwności biolog prof. Czesław Hołyński z Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie uważa, że droga nr 16 powinna jak najszybciej powstać. Dodał, że odciąży ona ruch tranzytowy między Olsztynem a Giżyckiem czy Ełkiem. "Sądzę, że optymalnym rozwiązaniem jest poprowadzenie drogi przez tereny, gdzie istnieją już szlaki komunikacyjne. Wiemy już, że nie ma możliwości poprowadzenia bezkolizyjnego drogi, ale istnieje możliwość budowania przejść dla zwierząt i to w moim odczuciu przyniesie więcej pożytku niż szkody" - ocenił profesor. Drogowcy biorą teraz pod uwagę dwa przebiegi trasy nr 16 - jeden w pobliżu już istniejącej drogi, a drugi odsunięty na północ. W pierwszym wariancie zakłada się, że droga może przebiegać przez Ostoję Żółwia Błotnego, mimo że sprzeciwiają się temu przyrodnicy. Zdecydowali jednak o tym mieszkańcy w czasie badań opinii społecznej. Wyzwaniem dla drogowców będzie budowa na nowej trasie tzw. szesnastki mostu nad jeziorem Tałty w Mikołajkach i estakady nad jeziorem Śniardwy w Okartowie. Jak poinformował PAP rzecznik oddziału olsztyńskiego GDDKiA Karol Głębocki, do sierpnia ma powstać raport oddziaływania inwestycji na środowisko, a w grudniu 2010 roku skierowany zostanie wniosek do Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska o wydanie decyzji środowiskowej. Zakłada się, że zostanie ona wydana w połowie 2011 roku i wówczas mogą rozpocząć się prace projektowe. Droga nr 16 nazywana jest "kręgosłupem Warmii i Mazur", łączy zachodnią część regionu ze wschodnią. Wymaga ona modernizacji, gdyż jest wąska i kręta. Jak wyliczyli drogowcy, na odcinku Mrągowo-Ełk jest 350 zakrętów. " Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tinky Winky Głos rozsądku IP: 93.159.19.* 18.02.10, 15:05 Po przeczytaniu artykułu oraz wielu komentarzy nie da się nie odczuć, iż bardzo ważna dla regionu kwestia modernizacji najważniejszego szlaku komunikacyjnego budzi emocje, często niepotrzebnie. Z dochodzących zewsząd informacji wynika, iż GDDKiA wyciągneła lekcję z przeszłości i w sposób prawidłowy podchodzi do tematu. W tym miejscu warto nadmienić, że obowiązujące (od niedawna) prawo, które w kwestiach tzw. "środowiskowych" zostało po sprawie "Rozpudy" dostosowane do regulacji unijnych daje dość skutecznie możliwość prowadzenia inwestycji celu publicznego także na obszarach cennych przyrodniczo. Warunkiem jest jednak przeprowadzenie stosownej procedury administracyjnej, która jest niestety jest nieco bardziej skomplikowana, niż w przypadku inwestycji "standardowych". W wielkim skrócie chodzi o to, że taką inwestycję należy poprzedzić szczegółową inwentaryzacją przyrodniczą i przeanalizować sprawę pod kątem wyboru wariantu najmniej uciążliwego przyrodniczo. W tej sytuacji nie należy mieć pretensji, że przygotowano kilkadziesiąt różnych wariantów przebiegu trasy, gdyż - w przypadku tzw. obszarów wrażliwych - jest to element formalny w zakresie zgodności decyzji z prawem. W innym przypadku byśmy mieli "drugą Rozpudę", gdzie WSA uchylił wydane decyzje dla tamtej inwestycji właśnie ze względów formalnych. Należy podkreślić, iż decyzje tamte zostały zakwestionowane nie z punktu widzenia merytorycznego, ale własnie formalnego. Sad merytorycznie tamtej sprawy w ogóle nie analizował. A to zasadnicza róznica. Nie jest zatem prawdą, że - w razie występowania elementów cennych przyrodniczo - inwestycja nie może powstać z samego założenia. Zarówno prawo krajowe, jak też unijne dopuszcza możliwość prowadzenia tego typu inwestycji, jednak muszą być spełnione dodatkowe obostrzenia. To nieznacznie podraża koszty i - w związku z bardziej złożoną procedurą - opóźnia inwestycję, ale nie wyłącza możliwości jej prowadzenia. W jednym tylko przypadku prawo zabrania prowadzenia inwestycji, tj. w razie istnienia wariantu alternatywnego, który przy zachowaniu funkcjonalności społecznej i gospodarczej inwestycji pozwala na jej wykonanie przez obszar pozbawiony cennych elementów przyrodniczych. Z takim przypadkiem mamy do czynienia w sytuacji wspomnianej już "Rozpudy", gdzie istniał lepszy ekonomicznie, krótszy i względniejszy społecznie wariant przebiegu przez Raczki. W przypadku DK nr 16 takiej możliwości alternatywnej nie ma, jak wynika ze stanowiska ekspertów. Jak z powyższego wynika GDDKiA podeszła do tematu z sercem i - jeśli w dalszym ciągu sprawa będzie prowadzona w podobny sposób - jest niemal pewne, że inwestycja powstanie, a środki unijne zostaną wykorzystane. Najtrudniejszy jest pierwszy krok, bo ta procedura mimo iż kosztowna i podrażająca inwestycję jest do przejścia. Z punktu widzenia gospodarczego oraz istniejącego układu komunikacyjnego najlepszym rozwiązaniem byłaby opcja przez Mikołajki i Tałty. Ten wariant najmniej odbiega od obecnego przebiegu DK 16, co jest o tyle istotne, że tworzy spójny system komunikacyjny województwa z jeedną główną arterią biegnącą centrycznie i "dopływami" w postaci istniejących dróg. Zapewnia to równomierną możliwość korzystania z nowoczesnej infrastruktury dla całego województwa, poza tym wariant ten jest najkrótszy. Przyjęcie wariantu "północnego" oznacza z kolei pozbawienie południowej części Mazur dostępu do nowej drogi i tym samym mniejsze odciążenie dk nr 58, która z kolei przebiega obecnie przez obszary cenne przyrodniczo. Kwestia wyboru ostatecznego wariantu przebiegu nowej 16 - tki jest jednak otwarta. W moim przekonaniu winno się to odbyć na zasadzie kompromisu społecznego, przy uwzględnieniu głosu wszystkich zainteresowanych stron. Droga ta (w takim lub innym wariancie) jest regionowi bezdyskusyjnie potrzebna i powstać musi (i zapewne powstanie). Utrzymanie istniejącego stanu nie jest możliwe i nie ma na to ani przyzwolenia społecznego, ani politycznego. Obecny układ komunikacyjny Mazur jest anachroniczny w takim stopniu, że w zasadzie nie "trzyma" jakichkolwiek minimalnych standardów europejskich. Więcej, nie spełnia minimalnych norm technicznych, w szczególności dla dróg krajowych. Zmiany są konieczne i nie ma na to rady. Zatrzymać się już tego nie da, można co najwyżej nieco opóźnić, ale nie o to przecież chodzi. W tej sytuacji, lepiej dla wszystkich będzie, jeśli zaczniemy racjonalnie rozmawiać i wybierzemy rozwiązanie najbardziej optymalne, zamiast się na siebie obrażać i postępować na zasadzie "postawić na swoim" oraz negować wszystko dla samej zasady. Tego typu postawa z jednej strony powoduje przedłużanie się procesu wydawania decyzji administracyjnych, a z drugiej nie przynosi żadnych korzysci roznego rodzaju organizacjom spolecznym, które w coraz większym stopniu postrzegane są w społeczeństwie w kategoriach wyłącznie negatywnych. Negując co do zasady potrzebę przebudowy DK nr 16, która w przytłaczającej mierze jest przez społeczeństwo popierana i bardzo oczekiwana organizacje te poniekąd same sobie strzelają we własne kolana skazując się na marginalizację społeczną i ostracyzm. Komentarze do tego artykułu nie pozostawiają złudzeń, jak postrzegane są tego typu działania. W oderwaniu od społecznych potrzeb nie da się na dłuższą metę funkcjonować. Dbanie i lobbowanie jedynie o interesy własnej wąskiej grupy branżowej i społecznej jest krótkowzroczne. Poza tym, jeśli coś się neguje, to należy przedstawić inny lepszy pomysł lub propozycję. Brak wskazania realnego i racjonalnego ekonomicznie oraz społecznie wariantu powoduje, iż nikt nie traktuje poważnie tego rodzaju głosów. Bardziej przypomina to bowiem zabawę obrażonych na siebie dzieci w piaskownicy, niż merytoryczną dyskusję. Zgoda buduje - niezgoda rujnuje i jest źródłem biedy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ??? Przyrodnicy potwierdzają: "16" zaszkodzi środow... IP: 89.228.115.* 18.02.10, 21:15 A ta Sadyba to gdzieś na Mazurach? :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rrr Przyrodnicy potwierdzają: "16" zaszkodzi środow... IP: *.centertel.pl 18.02.10, 23:43 TIRY NA TORY. NIE DLA TRANZYTU PRZEZ WARMIE I MAZURY Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tinky Winky Re: Przyrodnicy potwierdzają: "16" zaszkodzi środ IP: 93.159.19.* 19.02.10, 12:44 Tak, to piękne hasło, tyle że pozostaje jedynie hasłem (zgrabnym zresztą). Po pierwsze nie ma tutaj nawet kilometra torów, spełniającycch (podobnie zresztą jak drogi) minimalne unijne parametry (potrzebna jest nie tyle modernizacja, co w wielu miejscach budowa linii od podstaw, jak to ma miejsce z DK 16). Po drugie nie jest prawnie możliwe zakazanie ruchu pojazdów ciężkich po drogach publicznych, krajowych w szczególności (unijne regulacje) i po trzecie ruch tzw tranzytowy to zaledwie 1/3 ruchu ciężkiego, osobowego nie wliczając. Problem więc leży nie w tranzycie, ale w ruchu po drogach publicznych w ogóle. Poza tym, co tak naprawdę jest tranzytem i jak to "liczyć". Czy pojazd jadący z Olsztyna do Ełku jest pojazdem poruszającym się tranzytowo, czy nie. A to już zależy, z jakiego punktu widzenia się patrzy. Z perspektywy Mrągowa pewnie jest, ale z perspektywy Ełku już nie. Poza tym transport multimodalny ekonomicznie nie jest opłacalny, dlatego w zasadzie w żadnym kraju nie pełni znaczacej roli i ma charakter jedynie cząstkowy. W takiej sytuacji np mieszkańcy Łomży mogą powiedzieć, że przez miasto nie puszczą ruchu, bo nie mają w tym interesu, aby turyści i towary jechały na Mazury smrodzac im pod oknami. Zatem hasło Tiry na tory jakkolwiek słuszne, w praktyce nie jest możliwe do zrealizowania w praktyce, nie tylko polskiej. Odpowiedz Link Zgłoś
tebejoot Re: Przyrodnicy potwierdzają: "16" zaszkodzi środ 19.02.10, 14:23 Drogi tranzytowe nie mogą iść środkiem wiosek, środkiem miasteczek, jak do tej pory. To chyba jasne.Mam pytanie: kiedy drogowcy zaczną poważnie myśleć o drogach? Bo te ciosy w ekologów są mało poważną drogową działalnością. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tinky Winky Re: Przyrodnicy potwierdzają: "16" zaszkodzi środ IP: 93.159.19.* 19.02.10, 15:38 Otóż właśnie, brak chociaż jednej porzadnej drogi z prawdziwego zdarzenia jest bezpośrednią przyczyną tego, że samochody (w tym ciężkie) jeżdzą drogami, które nie są dostosowane ani lokalizacyjnie, ani konstrukcyjnie do współczesnego natężenia ruchu (głównie osobowego). Obeecna infrastruktura była planowana i budowana w okolicznościach, gdy na dobę jechało kilka lub kilkanaście pojazdów (głównie zaopatrzenie dla armii). Nie było problemu ani z uciązliwością dla mieszkańców, ani wymijaniem się pojazdów. Wzrost natężenia ruchu (czego nie jesteeśmy w stanie powstrzymać) musi determinować budowę szlaków, które zapewnią wygodny i bezpieczny transport. Obecna infrastruktura bardziej przypomina ścieżki rowerowe, niż drogi kołowe dla pojazdów. To co u nas nazywa się dumnie drogą krajową nr 16 (głównie na odcinku Mikołajki - Orzysz) u naszego zachodniego sąsiada nie spełnia standardu wiejskiej drogi. W cywilizowanym kraju jest nie do pomyślenia, aby nie gmina, nie powiat, ale region nie miał choć jeednej arterii, którą można bezpiecznie przejechać z jednego końca na drugi w krótkim czasie. Nawet na Białorusi standard w tym zakresie jest niepomiernie wyższy (trzeba pojechać i popatrzeć, jakie tam są drogi - chociaż w innych aspektach rzeczzywistości istotnie płakać się chce). Nie wtym jednak rzecz, można "odpuścić" inne kwestie, bo sam nie jestem zwiolennikiem robienia wszystkiego "pod sznurek". Niemniej jednak podstawowa siećc dróg być musi, bo grozi nam zwyczajnie pogłębienie i tak już istniejącego wykluczenia komunikacyjnego. A to powoduje - o czym wspomniano na początku - zakonserwowanie stanu, w którym znaczny ruch odbywać się będzie istniejącymi wąskimi i krętymi drogami, siejąc spustoszenie i dewastując miasta, miasteczka, wsie i przyrodę. Niestety, ale trzeba coś poświęcić, aby coś zyskać. Nie ma nic bez konsekwencji. Odpowiedz Link Zgłoś
gieroy_asfalta od kiedy to prawo działa w przód?! 19.02.10, 16:13 "planowane obszary Natura 2000"? I co z tego, do ciężkiego pierona, że planowane! A może ktos cały kraj zrobi "planowanym rezerwatem" i nic nie bedzie mozna zbudować? Pseudoekologiczne szkodnictwo i brednie. Odpowiedz Link Zgłoś
tebejoot Re: od kiedy to prawo działa w przód?! 20.02.10, 10:15 Dbanie o przyrodę to nie to samo, co pragnienie bycia "rezerwatem". Komusze zacofane, anachroniczne poglądy z was wyłażą, gdy mowa o dbaniu o przyrodę. Drzewa na cmentarzach też wycinacie i cmentarze stają się podobne do wykafelkowanych rzeźni. Straszny widok.A po drogach bez drzew prują piraci drogowi, napici i naćpani. Wyprzedzają na linii ciągłej, na łukach,zajeżdżają drogę. Dudni im gó...ana muzyka. Pruje taki, a za chwilę leży martwy w rowie i wcale nie na drzewie. No i zabił oczywiście tych, co jechali prawidłowo. Za tych jełopów należy się wziąć.W Polsce takich napitych i najaranych zatrzymuje napita i najarana policja drogowa. Swój swego wybroni. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: z Ełku Re: od kiedy to prawo działa w przód?! IP: *.elk.mm.pl 20.02.10, 12:31 głupiś... pojedź do krajów cywilizowanych i zobacz, że mozna chronić przyrodę mając dobre drogi. Mało tego- nowoczesna szosa po której mozna przemieszczać się szybciej na wyższym biegu to mniej spalin i hałasu, a więc ochrona przyrody. Jedna porządna trasa przez Mazury jest potrzebna i ludziom i przyrodzie, chyba że mamy żyć w skansenie. Odpowiedz Link Zgłoś
tebejoot Re: od kiedy to prawo działa w przód?! 20.02.10, 12:57 słuchaj Ełku, sam głupiś, aż się kurzy. Nie rozumiesz, co piszę? Piszę właśnie o cywilizowanej ochronie przyrody, a nie wykluczam dobrej drogi.Zjeździłam Europę i wiem, o czym mówię. I w Niemczech,i we Francji drogi gminne są porośnięte drzewami. Mówię o niepotrzebnym wycinaniu alei przydrożnych, gdzie nigdy nie będzie szerszej drogi, bo takiej tam nie potrzeba, pomiędzy Jonkowem a Węgajtami na przykład. A ty od razu: "głupiś". Lepiej czytaj moje eseje i utwory , zanim co palniesz w charakterze osbistych inwektyw, a nie argumentu. Weź udział w kulturze do cholery!!!Aleje przydrożne to kulturowa cenność i jeśli je wycinać, to tylko tam, gdzie będzie szeroka droga.I nie miej mnie za głupiego faceta, bo takim nigdy nie będę ze względu na moją płeć. Ja mówię o napitych piratach drogowych, których należy wycinać skutecznie i uważam, że tak powinno być. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: z Ełku Re: od kiedy to prawo działa w przód?! IP: *.elk.mm.pl 21.02.10, 19:44 mowa o drodze krajowej (te powinny być porządne, jak na Zachodzie!), nie gminnej...nawet nie powiatowej, czy wojewódzkiej. Głupiś, znaczy... Odpowiedz Link Zgłoś
tebejoot Re: od kiedy to prawo działa w przód?! 21.02.10, 20:11 Ty jesteś podwójnie głupi.Nie rozumiesz, o czym piszę.I dalej zwracasz się do mnie w rodzaju męskim.Jesteś głupi jak dwa buty zatem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ww Przyrodnicy potwierdzają: "16" zaszkodzi środow... IP: 89.228.115.* 20.02.10, 12:55 Na terenach tak słabo zurbanizowanych i cennych przyrodniczo jak Mazury każda inwestycja szkodzi środowisku. Chodzi tylko o to żeby minimalizować te straty. Jeżeli drogowcy przygotowali kilkadziesiąt (ok. 40) wariantów przebiegu 16 i każda przebiega przez cenne przyrodniczo regiony, to znaczy, że nie są one dobrem deficytowym. Jeżeli mamy aż tyle wartościowych obszarów, to można wydzielić pas drogowy przez fragmenty mniej cenne. Jeżeli coś jest powszechne i występuje wszędzie to może nie wymaga aż takiej ochrony na całości. Odpowiedz Link Zgłoś
tebejoot Re: Przyrodnicy potwierdzają: "16" zaszkodzi środ 20.02.10, 14:03 No i w ogóle już nie ma o czym mówić. Rząd wstrzymał budowę dróg w północno-wschodniej Polsce, to pewnie Warmię i Mazury też to sięgnie. Tak jest najłatwiej, podzielić Polskę na tę z nadludźmi i na tę z podludźmi. O tę z nadludźmi rząd, czy też rządy dbają, a o Polskę be - nie. Kto pozwolił na ten haniebny podział Polski?!!! Było wrzeszczeć o swoje w porę, a nie robić to z pewną taką nieśmiałością. No to nie mamy demokracji, tylko podział na nadludzi i podludzi, i cały system wykluczeń. Demokracja nigdy, nigdzie, nikogo nie wyklucza. Mamy Polskie piekło raczej. Może należy wprowadzić członkom rządu zakaz wjazdu do nas na odpoczywanie po ciężkiej pracy dzielenia Polski. Ja tu śpiewam w stronę rządu: beeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: demigod012 Demigod01 potwierdza: ekolodzy IP: 62.20.106.* 22.02.10, 14:08 urodzili sie i szkodza srodowisku. wszelkiemu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AC Przyrodnicy potwierdzają: "16" zaszkodzi środow... IP: 212.160.172.* 24.02.10, 09:28 Kochani ekolodzy! powiedzcie o ile mniej zwierząt będzie ginęło, gdy powstanie nowa droga, ogrodzona i z bezpiecznymi przejściami dla zwierząt? Wiem, że nawet żaba jest dla was zagrożeniem - wie więcej niż wy! Odpowiedz Link Zgłoś