Gość: weganin11 IP: *.olsztyn.mm.pl 26.02.10, 21:25 Nie wszyscy ludzie to rozumieją Są głupcy że się nawet z tego śmieją Bo chcą żyć na pustyni A głowy miały kształt dyni Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: Tinky Winky Turystyka degraduje środowisko IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 27.02.10, 09:17 Turystyka jest dziedziną gospodarki, która generuje największą degradację środowiska naturalnego. I nie chodzi tutaj o wymiar lokalny, ale także globalny. Znaczna część ruchu samochodowego, lotniczego, ale też ciężkiego (Tir- zaopatrujące w towary) jest wynikiem ruchu turystycznego. Jak wynika z badań (dostępnych po wpisaniu hasła w dowolną przeglądarkę) turystyka generuje więcej szkód przyrodniczych niż nowoczesny przemysł, czy intensywne rolnictwo. Z kolei - przechodząc na podwórko lokalne - warto wskazać, iż Mazury już dawno przekroczyły bezpieczną granicę w zakresie ruchu turystycznego i zamiast myśleć, jak tu ten ruch ograniczeać, to "dyżurne autorytety" nazywając się dumnie "ekologami" kombinują, jak tu ten ruch zwiększać. A to wszystko dzieje się w sytuacji, gdy mazurskie jeziora nie nadążają już z procesem samooczyszczania, a proces zanieczyszczania jest większy niż w czasach, gdy nad brzegami jezior funkcjonowały PGR - y. To właśnie turystyka doprowadziła do takiego stanu, a nie inneelementy. Całe szczeście, że sezon jest stosunkowo krótki, bo już dawno zamiast jezior byłby ściek (zresztą powoli tak już zaczyna być). Ale to oczywiście w żadnej mierze nie przeszkadza tzw. "ekologom" i obrońcom Mazur z Marszałkowskiej, nie przeszkadzają im rajdy samochodowe przyciągające setki tysięcy turystów, nie przeszkadzają im motorówki, skutery etc. A dlaczego...? A dlatego, że na tym zarabiają w swoich przydomowych geszeftach i cicho siedzą. Uaktywniają się tylko wtedy, jak sprawa dotyczy inwestycji celu publicznego, wtedy i media i "autorytety" wyposażone w odpowiednią tubę propagandową ruszają w teren i z ortodoksja godną fanatyka religijnego obwieszają drzewa szmatami. A rzecz nie leży w tym, czy ileś tam drzew przy drodze będzie mniej czy więcej. Dla przyrody nie ma to znaczenia. Dla środowiska większe znaczenie ma to, aby wprowadzać na jeziorach strefę ciszy, aby ograniczać ruch turystyczny, aby wreszcie skończyć z niekontrolowanym żeglarstwem, budować infrastrukturę do odbioru scieków z jachtów, aby nie wylewać fekaliów za burtę. Ochrona Mazur to wiele małych ale ważnych elementów, a nie szumne i dente akcje organizowane przez "warszawskie autorytety". Ochrona Mazur, to nie wprowadzanie kolejnych administracyjnych bytów, ale praca u podsatw. Problem w tym, że na tym się nie da zarobić, a na masowym turyście owszem. Dlatego tak nadaktywne "autorytety" w sprawach dotyczacych poprawy infrastruktury regionu siedzą cicho, gdy rzecz zaczyna dotyczyć ich żywotnych interesów ekonomicznych. Bo - co podkreslam setny raz - nie o przyrodę chodzi w tej całej zabawie i ochobę Mazur, ale zyski i darmową reklamę. Ot i cała ekologia w wydaniu kilku warszawskich miłośników Mazur i krajobrazu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Frantic Re: Turystyka degraduje środowisko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.10, 15:55 Ekologom przybyłym z betonowych kawalerek na Marszałkowskiej mówię - WON. Wynocha z Mazur. Krzyk o przydrożne aleje, krzyczą bo nie stać ich na samochody (oraz mydło i grzebień). Duże imprezy - cacy - bo sprzedają tam swoje pseudo artystyczne wyroby. Wszystko inne BE i narobić dużo krzyku żeby stać się sławnym jak ten NIKT worobiec przez malutkie w. Gdzie on by zdobył sławę w takiej Warszawie, tam z niego tylko drwią. A na prowincji- chciałby zaistnieć biedaczek. Może nawet pogrzać się w blasku jakiejś partii np. PiS i w-ce prezydenta Olsztyna JS. Tylko, że jego światełko też słabe, może nawet Amest słabo go oświeca Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wm Uczą jak chronić przyrodę i nie odstraszyć tury... IP: *.olsztyn.mm.pl 27.02.10, 10:24 To pierwsza sensowna inicjatywa dotycząca ochrony przyrody na Mazurach od kiedy rozpoczęto dyskusję na temat utworzenia parku. Skorzystajmy ze skandynawskich wzorców. Nie upierajmy się przy samej ochronie tylko uczmy się mądrze chronić ale i użytkować. Ruch turystyczny szkodzi przyrodzie więc nauczmy się minimalizować tego skutki. Zmieńmy sposób urządzania przestrzeni. Szwedzi tworząc nowe osiedla zanim założą trawnik sprawdzają gdzie ludzie wydeptują ścieżki i tam robią chodniki. My najpierw zakładamy trawnik, potem go grodzimy, stawiamy tabliczki nie deptać trawników a potem się okazuje, że najkrótsza droga prowadzi jego środkiem i wszyscy tamtędzy chodzą. Podobnie z ochroną przyrody. Najpierw coś robimy, grodzimy, wprowadzamy zakazy, a później się okazuje, że zapomnieliśmy o drogach, oczyszczalniach, turystach i mieszkańcach. Zróbmy coś raz porządnie i niech to będą Mazury. Zadbajmy o drogi, oczyszczalnie i czystą, przyjazną środowisku infrastrukturę turystyczną. Obszary cenne i wymagające ochrony są zinwentaryzowane. Teraz zadbajmy o to, żeby ich otoczenie mogło się rozwijać. Zastanówmy się nie tylko jak przyciągnąć turystów, ale którędy do nas przyjadą, gdzie się będą mogli załatwić, wyrzucić śmieci (najlepiej posortowane), usunąć nieczystości z jachtów. To proste i banalne sprawy, których nikt nie rozwiązał. I utworzenie parku tego nie zmieni. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tinky Winky Re: Uczą jak chronić przyrodę i nie odstraszyć tu IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 27.02.10, 16:14 Nic dodać - nic ująć! Problem tylko w tym, że te niby oczywiste prawdy są mało medialne i co najważniejsze, na ich urzeczywistnianiu nie da się zarobić. A na "zadymie" i owszem, a przynajmniej zrobić darmową reklamę, która też jest zaliczana po stronie aktywów. Ja zwyczajnie nie wierze w altruizm i sentymenty. Bo gdyby tak naprawdę chodziło o ochronę przyrody, a nie o dbanie o interesy branżowe grupki koleżeńskiej adoracji, to byłby twardy opór (włącznie z jedną ze znanych organizacji o zasięgu ogólnoświatowym, jak to miało miejsce w sprawie drzew przydrożnych) w sprawie związanej z rajdem w Mikołajkach lub organizowaniem masowych koncertów w Praniu (strefa ciszy i rezerwat przyrody). A tu cisza, jak makiem zasiał i nawet dyżurne autorytety nie udzialały się jakoś aktywnie. A dlaczego...? Bo można było na tym zarobić. Więc komu to mydlenie oczu... Wszak nie o przyrodę tu chodzi. Nie dajmy się ogłupić hasłami, nawet jeśli są bardzo na czasie. Odpowiedz Link Zgłoś
ostrogotek Re: Uczą jak chronić przyrodę i nie odstraszyć tu 28.02.10, 09:53 "Ja zwyczajnie nie wierze w altruizm i sentymenty." Egoiści tak mają. A świat oglądamy przez pryzmat własnych poglądów. Złodziej we wszystkich widzi złodziei, oszut uważa, że wszscy kłamią itd. Dużo nam o sobie powiedziałeś i nic więcej. A to niczym ipeenoskie dopatrywanie się drugiego dna ( na podstawie domniemanych przesłanek) typowe jest dla spiskowców z PiSu. Swój do swego ciagnie. Jurek Sz. też na rozwój przemysłu stawia, ale nie bardzo wiemy jakiego :). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tinky Winky Re: Uczą jak chronić przyrodę i nie odstraszyć tu IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 28.02.10, 11:30 Patrzę na działalność wszelkiej maści lobbystów i sezonowych "obrońców" Mazur z Marszałkowskiej i właśnie mam nieodparte wrażenie, ze wszelaka działalność tych nielicznych osób właśnie koncentruje się w zakresie obrony interesów branżowych i z czystą ideą ochrony przyrody ma tyle wspólnego, co trucizny w zapałce (cytując Wokulskiego z Lalki). Po raz setny (któryś) wskazuję na rajd w Mikołajkach na obszarach Natura 2000, na masowe koncerty w Praniu (strefa ciszy, rezerwat przyrody) i tysiące samochodów turystów rozjeżdzających drogę do Karwicy (oraz parkujących w lesie gdzie popadnie), czy chocby podnoszona swego czasu idea, aby po śladzie dawnej kolei Ruciane - Mrągowo zrobić ścieżkę rowerową (o dziwo przebiegającą blisko pensjonatu tego i owego aktywisty). I jakoś umknęło uwadze tego i owego, że obecnie jest to obszar cenny przyrodniczo (takie malutkie niedopatrzenie). Wszystko składa się w jedną całość, a tą całością jest próba robienia wszystkiego, aby w jak największym zakresie zabezpieczyć interesy ekonomiczne wąskiego lobby branżowców. Proszę pokazać, gdzie były akcje organizacji przeciwko dewastowaniu Mazur podczas rajdu, gdzie byli aktywiści, gdzie te wszystkie autorytety, gdzie ci młodzi nakęceni ludzie, którzy wyskakują jak przysłowiowy "diabeł z pudełka", jak rzecz dotyczy robienia zadymy wokół inwestycji celu publicznego. Pytam gdzie... Zapewne siedzieli cicho wtedy i liczyli dudki od turystów, bo na rajdzie można zarobić, a na inwestycji celu publicznego zdecydowanie nie. Poza tym w kilku przypadkach prowadzenie takiej inwestycji spowoduje spadek wartości nieruchomości tego lub owego, który nagle nawrócił się na "ekologię". Nie wystarczy kupiś za parę groszy starą chałupę pod lasem, zapuścić brodę i nazwać się dumnie ekologiem. Ekolog, to naukowiec, to badacz zjawisk przyrodniczych, osoba o odpowiednim wykształceniu kierunkowym, prowadzaca prace badawczo - naukowe, a nie kilku "działaczy - samozwańców" rodem z epoki dzieci - kwiaty. Ochrona przyrody Mazur - zdecydowanie tak, ale potrzebny jest także rozwój regionu i nowioczesna infrastruktura, która przyrodzie nie szkodzi (lub globalnie w skali Mazur szkodzi nieznacznie). Za to bardzo szkodzi interesom tego lub owego, którego działka znalazła się przypadkiem "na linii " budowy. Ale tu chodzi o interes prywatny i kwestie praworzeczowe, a nie ekologię i dorabianie do tego ideologii jest skrajnym cynizmem i demagogią. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Who is Klimczak? Uczą jak chronić przyrodę i nie odstraszyć tury... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.10, 15:49 Kim jest ten guru Klimaczak? Przecież to NIKT. Bez wiedzy, wykształcenia - za protekcją osób m.in. z urzędu marszałkowskiego kreowany jest na lokalnego guru. Pora zacząć przedstawiać sylwetki osób takich jak ten pan opinii społecznej. Dowiedzmy się kim on był, jest, jaką ma przeszłość, jakie doświadczenie i wykształcenie. Gdzie i jak robił "karierę" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wibid Re: Uczą jak chronić przyrodę i nie odstraszyć tu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.10, 22:33 Gdybyś pracował w branży turystycznej to byś wiedział, że za zadawanie takich pytań jego koledzy ze Szczytna mogą zwiększyć poziom metali w twoim organizmie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wnko Tinto Lekcja nr 1: Jak zagradzać dostęp do IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.10, 17:37 brzegów jeziora mimo, że nie jestem jego właścicielem. Lekcja nr 2: Jak nielegalnie wycinać roślinność na linii brzegowej jeziora, aby dojnej krowie ze "stolycy" wygodnie było "moczyć kija". Lekcja nr 3: Jak wysypać parę ton piasku na brzegu jeziora aby zniszczyć przybrzeżną florę i faunę. Lekcja nr 4. Jak zbudować pomost na balach niszcząc j.w. Lekcja nr 5. Jak nielegalnie wycinać drzewa aby był widok na jezioro z miejsca, gdzie wg warszawskich kryteriów "podziwia się przyrodę" Lekcja nr 6. Jak przeprowadzić akcję "bezinteresowny ekolog" aby zwabić otumanionych spalinami warszawiaków do swojego pensjonatu (prelegent gościnny - zgadnijcie kto) Lekcja nr 7. Jak zaniżać ilość śmieci i ścieków (m. in. techniki perforowania szamba) w sezonie turystycznym. Lekcja nr 8 (najważniejsza). Jak na 5 m2 (z węzłem sanitarnym) zmieścić napaloną na przyrodę rodzinkę z "miejskich smrodów" i wyciągnąć od niej min. 200 PLN/dzień. Ojej, to wyszedł prawie makrokierunek na UWM-ie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Konik polny Uczą jak chronić przyrodę i nie odstraszyć tury... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.10, 21:47 TINKY WINKY TY JESTEŚ JAK ZAWSZE PRZECIW !!!!! PARK NARODOWY - NIE ,TURYŚCI - NIE , RAJD - NIE , EKOLODZY - NIE ,KAMERALNE KONCERTY W PRANIU - NIE ,PRZEMYSŁ - NIE .WARSZAWIACY NIE. TIRY - NIE. DROGI ZA TO CHCESZ BUDOWAĆ ,ALE PO CO I DLA KOGO ? MYŚLĘ O CO TU CHODZI I WYCHODZI , ŻE CHCESZ TYLKO TE DRZEWA WYCIĄĆ. DZIAŁASZ JAK TWIERDZISZ NA WŁASNY RACHUNEK, WIĘC JESTEŚ MOŻE WŁAŚCICIELEM TARTAKU ? TO BY WIELE WYJAŚNIAŁO . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tinky Winky Re: Uczą jak chronić przyrodę i nie odstraszyć tu IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 01.03.10, 11:21 Kameralne koncerty w Praniu...? To chyba jakiś dowcip! Kameralne to one były lat temu 15 (jak dobrze pamiętam). Dziś z kameralnego charakteru nic nie zostało, a zrobiła się z tego masówka. W tym celu w ostatnim czasie przebudowano także amfiteatr, a to wszystko w obszarze chronionego krajobrazu (rezerwat przyrody) i strefie ciszy. Tysiące samochodów osobowych parkujące gdzie i jak popadnie dopełniają "kameralnego" charakteru koncertów w Praniu. Osobiście nie mam nic przeciw koncertom, rajdom etc. Problem w tym, że tego typu imprezy nie powinny odbywać się na obszarach chronionych. Najzabawniejsze jest jednak to, że tzw "ekologiczne autorytety" mając takie sytuacje "pod nosem" - wbrew głoszonym poglądom - siedzą cicho jak mysz pod miotłą, w sytuacji, w której są w stanie znaleźć na drzewie przydrożnym w drugim krańcu województwa pachnicę dębową lub innego robala. Ja tylko odkrywam niekonsekwencję i demagogię niektórych osób. Bo okazuje się, że "najtrudniej być prorokiem we własnym domu". I tam, gdzie w grę wchodzi możliwośc zarobienia przez tego lub owego, albo kolegów z branży, to i hasła ekologiczne idą na bok. I o to mi tylko chodzi. Bo wydaje mi się, że jak ktoś jest takim wojowniczym ekologiem, to powinien najpierw zająć się przestrzeganiem prawa i dbaniem o ekologię na "własnym podrwórku". Najlepiej i najbliżej zacząć od koncertów w Praniu. Wobec faktu, iż stały się one prawdziwą masówką, winny odbywać się w domu kultury, a nie na obszarze rezerwatu przyrody z użyciem sprzętu nagłasniającego. Ale cóż... na tym da się zarobić, więc dlaczego ktoś się czepia. Pokażcie co potraficie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Konik polny Re: Uczą jak chronić przyrodę i nie odstraszyć tu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.10, 15:39 Ta odpowiedź mnie nie przekonuje do Pana czystych intencji. Krytykowanie koncertów w leśniczówce to czepianie się i demagogia. Koncerty odbywją się na małej scence (nie była rozbudowywana), na terenie leśniczówki, a nie w lesie ,czy w rezerwacie.Samochody nie stoją w lesie tylko na parkingu i wzdłuż drogi publicznej gdzie nie ma zakazu postoju .Koncerty organizuje Starostwo Piskie ,a nie osoba prywatna .Pieniądze za bilety są własnością Muzeum (Starostwa),więc nikt prywatnie się na tym nie dorabia. Muzyka, która rozlega się po lesie raczej nie szkodzi zwierzętom (rolnicy w oborach stosują muzykę dla zwierząt).Leśniczówka od dawna jest zamieszkała i odwiedzana przez wycieczki ,znajduje się blisko drogi publicznej ,którą jeżdżą samochody -lada dzień będzie to szeroka droga asfaltowa. Natomiast w sprawie rajdu w Mikołajkach żądał Pan działania od ekologów , a teraz Pan pisze ,że Panu to nie przeszkadza.To o co chodzi?JEST PAN WŁAŚCICIELEM TARTAKU ZAINTERESOWANYM WYCINKĄ DRZEW PRZYDROŻNYCH I DO TEGO PROWOKATOREM!? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wm Re: Uczą jak chronić przyrodę i nie odstraszyć tu IP: *.olsztyn.mm.pl 01.03.10, 17:43 Nie bardzo rozumiem o co chodzi, ale mam pytanie: czy bycie właścicelem tartaku to inwektywa i dlaczego? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rybak Uczą jak chronić przyrodę i nie odstraszyć tury... IP: 212.160.172.* 01.03.10, 15:05 Na całym świecie ośrodki turystyczne tętnią życiem. Każdy ma inny charakter. Cisza panuje tylko na pustkowiach. I do tej ciszy chyba my zmierzamy dlatego nie budujemy dróg. Jak bedą lepsze drogi to przyjedzie wiecej turystów i koniec z cisza. Potwierdza to moja obserwacja. Kilka dni temu po raz pierwszy w życiu zwróciłem uwagę na publikowane zdjecie naszego największego ekologa pana W.... i o zgrozo spotkałem na ulicy osobę identycznie wygladającą. Może pierwsza ocena jest krzywdzaca, ale nigdy bym takiej osobie nie zaufał. I tu kłaniaja sie polskie przysłowia "z kim przystajesz takim sie stajesz". Nie chcę tu nikogo obrażać, ale moj wyglad świadczy o mnie i o mojej działalnosci. Z tego wzgledu nie wszyscy sa ministrami lub aktorami choć bardzo chcą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Konik polny Uczą jak chronić przyrodę i nie odstraszyć tury... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.10, 21:31 Do "wm" WŁAŚCICIEL TARTAKU nie jest inwektywą. Do "Rybaka" rozumię ,że Panu podobają się mężczyźni w innym typie jak Pan W.... ,ale kogo to obchodzi? To nie to forum !!!! Odpowiedz Link Zgłoś