Żywioł wyobraźni szaleje w Mieście Szklanych Słoni

IP: *.olsztyn.mm.pl 27.02.10, 12:05
Sienia, nie czytałem tej ksiązki, ale mnie nie zachęciłeś. Najbardziej zatrwożyło mnie intepretowanie przez ciebie tych wszystkich fantasmagorii. To znaczać może ze albo będzie trywialna i pretensjonalna, albo pusta albo jedyna nadzieja w tym że jesli znalazł sie wydawca to jakoś mozna ją strawić z choćby niewielką przyjemnościa czytania.. Ale mogą sie równiez calkowicie mylić!
zobaczymy. Ale zawsze miałes ciekawe przemyslenia na temat otaczjacego swiata. (tak jak twój ulubieniec Krzysiu Beśka. ;-))idź ta drogą, ale własnym rytmetem i swoją siciezką.
    • Gość: Sieniewicz Re: Żywioł wyobraźni szaleje w Mieście Szklanych IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.02.10, 13:38
      Odzywam się tylko dlatego, że po pierwsze: nie mogę udawać, że tutaj nie
      zajrzałem i nie przeczytałem komentarza, po drugie: jakiś anonim zwraca się do
      mnie bardzo familiarnie i podszczypuje mnie niczym gombrowiczowska ciotka. Kilka
      uwag do komentarza anonima:
      1. Jak Cię zwą o tajemniczy, piękny anonimie?
      2. Tak bardzo chciałem Cię zachęcić, nawet myślałem, żeby stanąć na głowie i
      zatańczyć. Nie udało się, przepraszam.
      3. Moim zdaniem książka jest pretensjonalna i trywialna.
      4. Skąd tutaj wziął się Krzysiu Beśka? Ostatni raz widziałem do dziesięć lat temu.
      5. Będę miał w pamięci Twoje uwagi: postaram się iść własnym rytmem i swoją
      ścieżką.
Pełna wersja