Gość: kibic
IP: *.dynamic.gprs.plus.pl
02.03.10, 23:45
Kisiel - to oczywiste. Ale o co chodzi z Dublaszewskim? To on źle
grał ostatnio? Nie kumam. Przecież recepta na sukces tej drużyny
jest prosta: nie upireać się, że Kłosowski zrobi postęp i kiedyś
zacznie grać bo musiałby nauczyć się łapać piłkę a jest na to za
stary, a następnie dać pograć na środku Masiakowi żeby uwierzył, że
jest liderem i wykorzysta swój ogromny potencjał techniczny. Kisiel
tego nie zrozumiał i kombinował ze środkiem. I w rezultacie nikt nie
odpowiadał za prowadzenie gry. No i dobrze, że Kisiel odszedł. Trzy
mecze za późno. Ale może jeszcze da się medal uratować. Choć będzie
trudno bo sytuacja jest gorsza niż w poprzednim sezonie. Ale w
rezultacie to może być atut. Tylko o co chodzi z Dublaszewskim?