Grzymowicz kontra Szydłowski a może architekci

IP: *.olsztyn.vectranet.pl 06.03.10, 16:22
Panie Prezydencie
Nawiązując to pańskiego wpisu z 4 marca chcę zauważyć, że:
to nie redaktor Szydłowski organizował architektom konkurs na
zagospodarowanie brzegów Jeziora Krzywego, podobnie, jak nie
redaktor rozpisał przetarg, który powoduje, że architekci poczuli
deklikatnie mówiąc niesmak. Takie osoby jak G. Dżus czy R. Jacaszek
doskonale znają specyfikację przetargu, która zabolała architektów,
sprowadzając ich nadzieje na uczestnictwo w kształtowaniu nowego
Olsztyna w ziemię. Pan Prezydent zauważa, że ubiegłoroczny konkurs
był "architektoniczną burzą mózgów". Teraz z perspektywy czasu
nasuwa się skojarzenie, że ten konkurs był raczej "architektonicznym
robieniem wody z mózgów". Pani Prezydencie. W tej sytuacji Pan nie
ma wyjścia jak dotrzymyć słowa, czego potwierdzeniem jest m.in.
budowa centrum wodnego, jak również planowane rozpoczęcie budowy ul.
Artyleryjskiej.

Ten wpis odnosi się do poniższego wpisu prezydenta na swoim blogu:

Krzywe będzie piękne
4 marca 2010
Kto chce niech nie wierzy, ale prozaiczna czynność jaką jest
przeglądanie lokalnej prasy, w przypadku prezydenta miasta, jest
zadaniem stresującym. Nigdy nie wiadomo, czy szczere intencje
przełożą się na pozytywne opinie a dokładne wyjaśnienia na czytelne
informacje. Tak też odbieram dzisiejszy artykuł red. Grzegorza
Szydłowskiego w Gazecie Wyborczej zatytułowany „Architekci, jeszcze
raz zaprojektują mola i przystanie nad Jeziorem Krzywym”.
Dziennikarz doświadczony, zaprawiony w ratuszowych tematach a jednak
pozwolił sobie na kilka istotnych nieścisłości w wyjaśnianiu powodów
i kontekstów ogłoszenia przez OSiR przetargu na wykonanie
dokumentacji i projektów zagospodarowanie części brzegów Jeziora
Krzywego.

Rzeczywiście kilka miesięcy temu został rozstrzygnięty konkurs na
zagospodarowanie okolic tego jeziora, jednak od początku nie miał on
charakteru konkursu w rozumieniu Ustawy o zamówieniach publicznych.
Konkurs przyjął formę warsztatów architektonicznych, których efektem
były koncepcje rozwiązań urbanistycznych służących jako materiał do
opracowania finalnego programu zagospodarowania brzegów tego
pięknego akwenu. Ideą takiego podejścia do konkursu było
zagwarantowanie twórcom daleko idącej swobody w kształtowaniu ładu
przestrzennego, poprzez swoistą „architektoniczną burzę mózgów”. Aby
zachować czytelność tych założeń zrefundowaliśmy wszystkim
pracowniom koszty uczestnictwa a także nagrodziliśmy najciekawsze
prace nagrodami pieniężnymi. Sądzę, że taka idea tamtego konkursu
była zrozumiała i czytelna dla jego uczestników.

Jak podkreślałem bezpośrednio po prezentacji projektów, jesteśmy
bardzo zadowoleni z efektów konkursu warsztatowego i bez wątpienia
opracowania, które powstały w jego efekcie będą uwzględnione w
końcowym kształcie programu zagospodarowania. Również Ośrodek Sportu
i Rekreacji – organizator przetargu, w Specyfikacji Istotnych
Warunków Zamówienia, zawarł wymogi dotyczące uwzględnienia efektów
wcześniejszych prac koncepcyjnych. Nie ma zatem mowy o odstąpieniu
od efektów uzyskanych w trakcie warsztatów architektonicznych.
Jestem przekonany, że zespoły projektowe, które przygotowały
wcześniejsze prace, wykorzystają płynące z nich inspiracje i
przygotują finalne koncepcje urbanistyczne, w trybie wytyczonym
przez organizatora i zgodnie z wszystkimi wymaganiami ustawowymi.

Czy redaktor Szydłowski zagląda czasem na mojego bloga? Nie wiem.
Ale wszyscy, którzy zaglądają powinni wiedzieć, że dotrzymuję słowa.
Obiecałem współpracę z architektami i się z tego nie wycofam,
zwłaszcza w tak istotnych projektach urbanistycznych jak Jezioro
Krzywe.
    • Gość: loco Re: Grzymowicz kontra Szydłowski a może architekc IP: *.olsztyn.mm.pl 06.03.10, 17:08
      Ciekawostka. W przypadku konkursu na Filharmonię możliwe było umieszczenie w
      regulaminie konkursowym zapisu, że zwycięska praca BĘDZIE REALIZOWANA. Ale w
      ratuszu robią konkurs, a potem i tak będą budowały sosaki. Podobnie było z
      zagospodarowaniem placu, na którym dziś stoi Alfa. Też był konkurs, pojawiło się
      kilka ciekawych koncepcji. A potem zbudowano co innego.

      PS
      Z uporem powtarzam: zazielenić tę Alfę! Niech tę koszmarną ślepą ścianę z betonu
      pokryją gęste zielone pnącza! I tak samo naprzeciw, na murze więziennym. Niech
      Olsztyn będzie miastem naprawdę zielonym, ale nie takim z kilkoma drzewkami i
      skwerkiem, ale wyjątkowym: pójdźmy NA CAŁOŚĆ, jak nigdzie indziej!
      • Gość: Vince Kruchina Re: Grzymowicz kontra Szydłowski a może architekc IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.03.10, 18:58
        Loco - dobrze prawisz - to jest jakaś koncepcja - takie pnęcza jak na kamienicy
        gdzie jest restauracja staromiejska.
        Bardzo oryginalnie by to wygladało - i co najwazniejsze zgode z koncepcja miasta
        ogród.
        • Gość: zuzia Re: Grzymowicz kontra Szydłowski a może architekc IP: *.olsztyn.vectranet.pl 07.03.10, 15:29
          Nie wiedziałam że jest OBOWIĄZEK czytania bloga pana prezydenta :( A kiedy już
          sie tam zajrzy - znalazłam się w PRL-u. Nasza władza ma same osiągnięcia, robi
          wsyztsko by mieszkańcom żyło się jak najlepiej, w pięknym i przyjaznym mieście.
          No wprost lepszego gospodarza olsztyn nigdy nie miał i nie będzie miał. A już
          chyba najbardziej denerwujące jest to jak pan G. pisze w pierwszej osobie
          "zrobiłem, byłem, podpisałem itp."
          Szkoda tylko, ze nie wsłuchuje się w głosy mieszkańców i nie czyta forum Gazety.
          Jak mieszkańcy narezkają ciągle na włądze zarządu dróg, na stan dróg i
          organizację ruchu.
          • Gość: do zuzi Re: Grzymowicz kontra Szydłowski a może architekc IP: *.olsztyn.mm.pl 07.03.10, 17:18
            Miła Zuziu (zapewne), czekam na Twój blog, na którym będziesz
            permamentnie składała samokrytykę. Chwaliła się własnymi wpadkami i
            niepowodzeniami. P.S. nie mam nic wspólnego z Panem Prezydentem
            (pardon, raz w życiu miałem okazję podać mu dłoń, a może to On mi).
            • o0gurek Re: Grzymowicz kontra Szydłowski a może architekc 07.03.10, 19:46
              Gość portalu: do zuzi napisał(a):
              > Miła Zuziu (zapewne), czekam na Twój blog, na którym będziesz
              > permamentnie składała samokrytykę. Chwaliła się własnymi wpadkami i
              > niepowodzeniami. P.S. nie mam nic wspólnego z Panem Prezydentem
              > (pardon, raz w życiu miałem okazję podać mu dłoń, a może to On mi).

              Ale nikomu raczej nie chodzi o to, żeby arbuz uprawiał samokrytykę i chwalił się
              wpadkami i niepowodzeniami.

              Chodzi o to, że skandalem jest, że koleś uważa, iż jego blog to prawie biuletyn
              informacji publicznej. Skandalem jest, że wydaje się byłemu przydupasowi
              małkowskiego, że każdy kto ma jakikolwiek związek z Olsztynem, powinien zaczynać
              dzień od lektury wątpliwej jakości wypocin niespełnionego grafomana
              umieszczonych na tak zwanym jego blogu.

              A totalnym szczytem arbuzowego buractwa jest ciągłe powtarzanie: zrobiłem,
              załatwiłem, podpisałem, zdobyłem, byłem.

              Nie wiem jak wam, ale mi wydaje się, że arbuzowy nos robi się od ciągłego
              kłamania coraz dłuższy...
              • Gość: Jan Re: Grzymowicz kontra Szydłowski a może architekc IP: *.adsl.inetia.pl 07.03.10, 20:07
                Tak obrażać innych potrafią tylko ci, którzy sami nic nie zrobili.
              • Gość: kriters Re: Grzymowicz kontra Szydłowski a może architekc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.10, 20:11
                cokolwiek twoj arbuz nie napisze to ma odwage podpisac sie swoim
                nazwiskiem, szkoda ze tobie tak odwagi brakuje
                • o0gurek Re: Grzymowicz kontra Szydłowski a może architekc 07.03.10, 20:16
                  Gość portalu: kriters napisał(a):

                  > cokolwiek twoj arbuz nie napisze to ma odwage podpisac sie swoim
                  > nazwiskiem, szkoda ze tobie tak odwagi brak

                  To do mnie?
                  A co ma wspólnego jedno z drugim?
                  Autopromocyjne łgarstwo podpisane imieniem i nazwiskiem ma wartość prawdy?
                  A może chodzi o coś innego? Bo jakoś nie do końca rozumiem....
                • o0gurek Re: Grzymowicz kontra Szydłowski a może architekc 07.03.10, 20:17
                  Gość portalu: kriters napisał(a):

                  > cokolwiek twoj arbuz nie napisze to ma odwage podpisac sie swoim
                  > nazwiskiem, szkoda ze tobie tak odwagi brakuje

                  Aż łza się w oku zakręciła.
                  Ale z tego co widzę nie tylko mi "tak odwagi brakuje"
    • Gość: zygzak Re: Grzymowicz kontra Szydłowski a może architekc IP: *.olsztyn.vectranet.pl 07.03.10, 17:29
      w nawiązaniu:

      olsztyn.gazeta.pl/olsztyn/1,35189,7627852,Spolecznicy_chca_zasad_wyboru_projektow_architektonicznych.html

      I strona pokazująca przepaść Olsztyn vs. reszta świata:
      www.a-ronet.pl/wyniki_konkursow.html
Pełna wersja