Kto kogo napadł? Strażnik na studentkę, czy odw...

    • Gość: She Kto kogo napadł? Strażnik na studentkę, czy odw... IP: *.olsztyn.vectranet.pl 29.03.10, 22:32
      Zaskaujący i bardzo zastanawiający jest fakt ,ze w interwnecji brało
      udział dwoch strazników :mężczyzna i kobieta .Dlaczego więc próby
      obezwładnienia studentki nie podjeła się kobieta? Żadna ze stron nie
      jest bez winy ale nic nie usprawiedliwia słow "Co Pani odwala" i użycia
      siły fizycznej przez "mężczyznę " na kobiecie.
    • Gość: bubcio Kto kogo napadł? Strażnik na studentkę, czy odw... IP: *.olsztyn.vectranet.pl 30.03.10, 00:01
      straż miejska nie działa najlepiej ale żaden funkcjonariusz nie podejmuje interwencji bezpodstawnie, musiała mieć coś na sumieniu. nerwy jej puściły, może dostać ciężkie zarzuty przez taką głupotę i teraz się broni.
    • Gość: skazany Do szanownych wyborców. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.03.10, 15:42
      Opisałem swoje przygody ze strażnikiem i policjantem nie w kontekście, że wszyscy strażnicy i policjanci itd. są źli.
      Nie, nie o to mi chodziło, nie to chciałem przekazać.

      Moim zdaniem, problemem społeczności całej polski jest przynależność partyjna.
      Ja np. wychowany w strachu przed czerwoną książeczką tak naprawdę osobiście nigdy nie zastanawiałem się nad tym, czy komunizm uczynił mi coś złego.
      A jednak komunistów nienawidzę.
      Nigdy nie zapisałem się do żadnej organizacji czy partii. Bo wiem, że to wszystko obłuda.
      Ale skąd wiem ?
      Może dlatego, że 20 lat po wypadku komunikacyjnym – zdycham z głodu, bo ZUS nie potrafi mnie porządnie i na czas rozliczyć, a PZU ciągle ze mną walczy ?
      Może dlatego, że lekarze, że policjanci, że, że morze ?

      Otóż czy ? trzeba spędzić dwadzieścia lat na salach sądowych i aktywnie uczestniczyć w różnych sprawach żeby coś zrozumieć? Żeby zrozumieć, że sędzia to najwyższa władza w tym kraju. Nie, nie trzeba 20 lat. Wystarczy np. nagrać jeden proces sądowy. Odtworzyć te nagranie i wskazać oszustwa jakich sędzia dokonał/a w przeciągu np. zaledwie jednej godziny.
      A potem wystarczy zrozumieć, że sędzia to guru i jest nie do ruszenia, że nikt się sędzią nie zajmie, że zajmą się tobą i że, mają na to czas, że znajdą miejsce i ludzi.

      To zrozumiesz jak się udało bolszewickim sędzią uzyskać jeszcze większą władzę niż mieli za komuny, dlaczego nie zostali zlustrowani.
      Zrozumiesz dlaczego nawet najlepszy policjant, strażnik miejski, urzędnik staje się przestępcą.

      Opisałem w poście powyżej jak to policjant powstrzymał szalonego strażnika miejskiego.
      Opisałem też, że dostałem wyrok za obrażenie tych panów.
      Powinienem tu dodać, że policjant na tej sprawie zeznał, ze strażnik miejski nic nie widział i nie słyszał. Jednak sędzia w protokole zapisał całkiem coś odwrotnego i wyrok zapadł.

      Co zatem ten policjant mógł jeszcze uczynić ?
      Czy miał powiedzieć i krzyczeć tak jak ja, że sędzia jest oszustem ?
      Czy miał powiedzieć i krzyczeć, że jego szefowie sfingowali całą sprawę ?
      Czy miał powiedzieć, że prokuratorzy się mszczą ?
      Jeżeli uważacie, że tak to znaczy, że policjant wylądował by na śmietniku.
      Dlatego uważam, że dobrze zrobił milknąc.
      Bowiem tak jak ja zdychał by z głodu razem z rodziną. Jego dzieci nie byli by w stanie się wykształcić, a potem uzyskać tu pracy.
      Nawet gdyby wydał miliony na wychowanie i wykształcenie to i tak musieli by z tego kraju uciekać.

      -Kto kogo napadł? Strażnik na studentkę, czy odw...IP: *.olsztyn.mm.pl
      Gość: ... 29.03.10, 21:47 Odpowiedz
      - na moje oko po raz kolejny Straż Miejska pokazała w jaki sposób traktuje mieszkańców
      - Olsztyna. Myślą, że jak noszą mundury to im wszystko wolno, zazwyczaj czepiają się o
      - byle co i nie te osoby co trzeba. To samo tyczy się naszych KOCHANYCH Policjantów..
      - Fakt zdarzają się wyjątki, ze policjant to człowiek ale to rzadkość.

      Otóż w tym kraju szanowny gościu nie można być człowiekiem, bowiem po bolszewicka rodzina sędziów Ci na to nie pozwoli.

      Rządy, które próbowały coś w tej sprawie zrobić – szybko upadły.
      A Wy drodzy wyborcy róbta co chceta.


      Zawsze pisałem i tłumaczyłem, że tak długo będziecie takich jak ja wyśmiewać dopóki sami w te bagno nie wdepniecie.
      Żałuję tylko Agnieszki, bowiem w tym kraju niezależnie od tego czy wygra czy też przegra sprawę jest już skończona.
      Żałuję również takich jak ja, bowiem Agnieszka nie będzie na takich jak ja płacić podatków, pomimo tego ,że za nasze pieniądze uzyskała wykształcenie i może uzyska jeszcze lepsze czego z całego serca jej życzę.

      • Gość: Agnes Re: Do szanownych wyborców. IP: *.olsztyn.mm.pl 30.03.10, 22:17
        Dziękuję wszystkim, którzy mnie popierają lub rozumieją w jakiej jestem
        sytuacji. Dziękuję skazanemu i bardzo mi przykro, że Cię to spotkało.
        Gdyby nie było strażników pod OSW nie byłoby sprawy. Czy jest w tym moja
        wina? tak, że chciałam jechać na zajęcia. Ta funkcjonariuszka sprowokowała całą
        sytuację, chciała się zemścić za zdarzenie na skrzyżowaniu i tyle. Ja chcę tylko
        prawdy, myślałam że jest tylko jedna i się pomyliłam. Strażnicy kłamią w swoich
        zeznaniach. Nie mi puściły nerwy tylko strażnikom, bo ja do nikogo z "buzią" nie
        wyskoczyłam tak jak zrobiła to Pani strażnik w moją stronę. Zablokowałam
        skrzyżowanie przez przypadek. Kiedy wypuszczałam innych kierowców (jestem
        kulturalnym kierowcą- tak myślę), wtedy inny niekulturalny kierowca zajechał mi
        miejsce, bo jemu się bardzo spieszyło na uczelnię i nie bardzo miałam pole
        manewru. Wtedy strażniczka podeszła i wyjechała z już znanym z artykułu tekstem.
        zamurowało mnie, sądziłam że idzie aby pomóc, a ona chciała wlepić mi mandat.
        Ciekawa jestem jakie ma kwalifikacje i skończone kursy z zakresu ruchu
        drogowego. Jestem przekonana ,że jakby to był Policjant rozwiązałby tę sprawę
        inaczej. Najpierw by odblokował skrzyżowanie, a następnie kazałby zjechać na
        bok i ewentualnie "wlepiłby" mandat. Ale trzeba było od razu z krzykiem i
        chamstwem. Bo przecież Pani ma piękny mundur i skończyła studia wyższe, może
        robić wszystko, bo prawo ją chroni i w moim przypadku art. 222kk. A mnie kto
        obroni? Nie wylegitymowałam się, bo nie zdążyłam, zostałam zglebowana. Nie
        przedstawili się do dziś.Używałam słów nieprzyzwoitych w miejscu publicznym?
        dziwne, miałam Panu strażnikowi podziękować że mnie tak miło i życzliwie
        potraktował?! Może miałam go jeszcze przeprosić, że moja kurtka skaleczyła go w
        palec jak mnie szarpał w szale i ją porwał oczywiście. Potem wziął tydzień
        zwolnienia. Chyba sobie nie radzi. Niech strażnicy którzy nie potrafią sobie
        poradzić z blondynka 150cm wzrostu :) jadą na obdukcję do szpitala, potem biorą
        tydzień zwolnienia niech idą do przedszkola bawić dzieci, ale niech uważają-
        dzieci mają niebezpieczne narzędzia- klocki lego! naprawdę mogą wyrządzić
        krzywdę. Proszę bardzo, do wszystkich wykroczeń mogę się przyznać, ale niech w
        końcu ktoś sie przyzna, że ONI popełnili błąd i mnie przeproszą, a nie idą w
        zaparte że wszystko było zgodnie z procedurami (sick!) Na razie nie mam
        przedstawionych zarzutów, ale jestem niewinna, bo to strażnik mnie zaatakował, a
        ja się broniłam, płakałam, wołałam o pomoc i żeby ktoś wezwał Policję.
        Policjanci zachowali pełen profesjonalizm. Bardzo dobrze mnie
        potraktowali.Inaczej niż strażnicy- jakby to powiedzieć, hmmm... Aha- po ludzku.
        Tak, to chyba poprawne stwierdzenie. Poza tym zanim przyjechała Policja , ponad
        godzinę stałam przemoczona od śniegu na dworzu , pomimo że mówiłam iż jest mi
        bardzo zimno i że jestem chora- przeziębiona. A przecież stał bus straży
        miejskiej. Oni się grzali, a ja ze świadkiem zdarzenia marzliśmy. A co?! Na to
        zachowanie brak słów, ale za to zachowanie chcę, aby ktoś mnie przeprosił.
        Faktycznie, moja wina wszystko. Powinnam strażniczkę uspokoić, poprosić żeby się
        wyciszyła, policzyła do dziesięciu, potem poprosić, aby się przedstawiła (bo
        przecież może bidulka nie znać ustawy o strażach gminnych) i wyjaśnić jej
        dlaczego znalazłam się w tym miejscu na skrzyżowaniu. Przecież strażnicy
        przechodzą bardziej szczegółowe testy psychologiczne niż Policja, więc powinnam
        być bardziej spokojna, przestać odwalać, cokolwiek to znaczy i poradzić Pani jak
        powinnam się zachować i co powinnam zrobić w tej sytuacji. Bo z tego co
        widziałam nie bardzo miała pomysł. Tak wpadła na genialny pomysł.Przez 2 minuty
        robiła zdjęcia korkując skrzyżowanie, po czym twierdzi że żadne nie wyszło bo
        chciałam ja przejechać (sick!) W sumie nigdy nie miałam nic do strażników, ale
        teraz jak ich widzę dostaję drgawek z nerwów. Jeśli ktoś chce wiedzieć więcej
        piszcie : szczerka@gmail.pl "Prawda jest tylko jedna"
Inne wątki na temat:
Pełna wersja