Dodaj do ulubionych

Pękają medialne pozory pokoju pod ciosami PiS-u

13.04.10, 22:52
Z wielkim zdziwieniem przyjąłem medialnie serwowany przez kilka dni obraz o
zakopaniu topora wojennego i nastaniu czasu pokoju politycznego w kraju po
tragedii w Smoleńsku. Słowa czołowego polityka PiS "My poczuliśmy teraz
wielkie poczucie wspólnoty
(dla czego dopiero teraz?), skończyły się
spory wewnętrzne
(tylko nie wiadomo, które to spory miał na myśli?)" mogły
by stwarzać wrażenie przynajmniej przejściowej chęci utrzymania powagi i zgody
narodowej, gdyby... No właśnie, gdyby Artur Górski jako poseł PiS w
wywiadzie dla Naszego Dziennika nie ogłosił, że za tragedię odpowiada Rosja a
cieszy się Platforma
.

Nie wiem, czy odpowiada za to Rosja i cieszy się Platforma. Wiem tylko jedno,
że doskonale udaje się mu udawać Brudzińskiego.

Można by tę kolejną hucpę pisowską potraktować ew. jeszcze jako rutynowe
zagrywki harcowników na przedpolu stworzonego frontu politycznego, gdyby nie
kolejne takie gdyby...

Nawet przez chwilę wydawało mi się, że śnię. Zniknęły z mediów szyderstwa,
ataki osobiste... i zastąpiły je komentarze typu: wielki patriota, życzliwy
ludziom, uczciwy człowiek...

Dzisiaj, gdy usłyszałem o Wawelu, wydawało mi się, że śnię jeszcze bardziej
skrajnie męczony przeciwstawnymi marami na przemian. To co odczuwałem w
związku z wydarzeniami w Smoleńsku pękło jak bańka mydlana i zmieniło się w
złość, rozgoryczenie. Okazuje się, że wszczepiona pisoniarska rutyniada parcia
na pierwsze szpalty medialne i stołki nie jest w stanie nawet w takich dniach
odłożyć swoich szabelek i wziąć chociaż trochę słusznego rozsądku na wstrzymanie.

Przerost ambicji Jarosława Kaczyńskiego sięgnął tym razem już Zenitu, chociaż
Dziwisz nie jest tutaj także bez winy. Ale głos decydujący miała rodzina
(Jarek) i to są fakty. Otóż z nie małym zaskoczeniem przyjąłem decyzję o tym,
że prezydent Lech Kaczyński wraz z małżonką pochowani będą w miejscu
szczególnym dla wszystkich Polaków - na Wawelu. W ten sposób budowany od
niedzieli pomnik zgody narodowej na smoleńskiej tragedii runął pod wpływem
Kaczyńsko-pisowskiej buty, pychy i megalomanii.

Z całym szacunkiem dla tragedii jaka dotknęła rodzinę Pana Prezydenta oraz
jego zasług dla kraju uważam, że decyzja o pochowaniu jakiegokolwiek czynnego
polityka na Wawelu jest niewłaściwa... i staje się doraźnym narzędziem
politycznym wykorzystującym ten skąd innąd święty symbol wszystkich Polaków do
ambicjonalnych rozgrywek politycznych politycznych. Ilość innych argumentów
przeciwnych tej decyzji jest tak ogromna, że bez trudu można je znaleźć
zarówno w prasie jak i na wielu forach internetowych. Wypowiadają je zarówno
ludzie znani jak i anonimowi. Jestem jednym wśród milionów rodaków pogrążony w
żałobie niezwykle tragicznym zdarzeniem. Nie spodziewałem się jednak, że
rozbudzona histeria wobec tego faktu osiągnie w takim tempie takie rozmiary i
zostanie bezzwłocznie wykorzystana dla celów politycznych.

Szanując mimo wszystko obowiązującą nadal żałobę, powiedzmy sobie wyraźnie i
jasno - Lech Kaczyński nie był wysoko cenionym prezydentem a jego notowania
były niestety wcale nie zachwycające. Miał za to ogromny elektorat negatywny i
tego nie wolno pomijać dyktując wręcz decyzję podjętą w wąsko zakrojonych
osobowo kuluarach.

Czy Lech Kaczyński zasłużył więc na Wawel? Moim zdaniem zdecydowanie nie!!!

Ponadto - jak dotychczas - żaden z polskich prezydentów nie był chowany na
Wawelu. I niech tak już zostanie. Po to w końcu stolicą jest Warszawa, by
głowy państwa spoczywały właśnie tutaj a nie gdzie indziej. Niezmiernie
szkoda, że w obliczu tragedii tak szybko niektórzy potrafią zepsuć
przynajmniej medialnie dobrze zapowiadającą się atmosferę wchodząc
bezpośrednio jednym głupim posunięciem w tryby walki trwającej kampanii wyborczej.

PiS-owcy wszelkiej maści, zachowajcie się chociaż przyzwoicie do końca
ogłoszonej żałoby narodowej po tej tragedii!!!
Obserwuj wątek
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka