Studium kłamstwa wawelskiego

20.04.10, 20:26
www.rp.pl/artykul/464545.html
a mówią że po śmierci prezydenta manipulacja jest nie do zrealizowania
    • Gość: kenobi kto kłamie? IP: *.olsztyn.mm.pl 20.04.10, 20:32
      Twierdzisz zatem, szanowny kecawo, że wielebny KARDYNAŁ DZIWISZ KŁAMIE? Bo ja
      sam, i tysiące ludzi, słyszałem w telewizji jego parokrotne, wyraźne
      oświadczenia, że spełniał prośbę rodziny.
      • Gość: kuba Re: kto kłamie? IP: *.olsztyn.vectranet.pl 20.04.10, 20:37
        Nie spełnił prośby rodziny,tylko pojął decyzję po prośbie rodziny.Chyba jest
        różnica.
        • Gość: kenobi Re: kto kłamie? IP: *.olsztyn.mm.pl 20.04.10, 20:40
          Wytłumacz, proszę, jaka to różnica?
          • Gość: kuba Re: kto kłamie? IP: *.olsztyn.vectranet.pl 20.04.10, 20:54
            Nie rozumiesz po polsku jaka jest różnica między podejmowaniem decyzji a
            spełnianiem prośby ,to niczego już nie zrozumiesz.
            • nereus1 Re: kto kłamie? 20.04.10, 22:49
              Już w lipcu będzie następna żałoba narodowa. Zobacz link:
              www.ezoforum.pl/wrozby-i-przepowiednie/25666-przepowiednia-dziewczyny-o-zalobie-narodowej.html
            • Gość: kasia kto plecie bzdury? IP: *.146.197.222.nat.umts.dynamic.eranet.pl 21.04.10, 14:20
              Decyzja jest bezwzględnie aktem stosowania obowiązującego prawa kubusiu, a
              spełnienie prośby spotkania się na piwie nigdy takich znamion nie miało i mieć
              nie będzie.
          • mobydickzolsztyna Re: kto kłamie? 20.04.10, 23:13
            Gość portalu: kenobi napisał(a):
            > Wytłumacz, proszę, jaka to różnica?


            Dla Tych, dla Których Wyborcza jest podstawowym autorytetem:

            Zamiast linka, zacytujmy, tak wprost łopatą do głowy - pierwszą (PIERWSZĄ!) informację prasową w tej sprawie:


            Magdalena Kursa, Małgorzata Skowrońska, "Gazeta Wyborcza Kraków", 13 kwietnia:

            "Nie ma ostatecznej decyzji w sprawie pochówku pary prezydenckiej na Wawelu. Ostateczna decyzja zapadnie dopiero wieczorem. Rozmowy wciąż trwają – powiedział dziennikarzom ks. Robert Nęcek, rzecznik kurii krakowskiej. Potwierdził to także prezydent Krakowa Jacek Majchrowski. Kardynał Dziwisz od rana prowadzi rozmowy z rodziną zmarłego prezydenta. Brat zmarłego Lecha Kaczyńskiego, Jarosław, prezes PiS, prosił o czas do namysłu".

            Dziwisz rozmawia z rodziną prezydenta, a Jarosław prosił o czas do namysłu!
            Dziwisz rozmawia z rodziną prezydenta, a Jarosław prosił o czas do namysłu!
            Dziwisz rozmawia z rodziną prezydenta, a Jarosław prosił o czas do namysłu!
            Dziwisz rozmawia z rodziną prezydenta, a Jarosław prosił o czas do namysłu!
            Dziwisz rozmawia z rodziną prezydenta, a Jarosław prosił o czas do namysłu!


            NIE BYŁO tak, że Jarosław rozmawia z Dziwiszem, a Dziwisz prosił o czas do namysłu.
            Nie było tak!
            Nie było tak!
            Nie było tak!
            Nie było tak!
            Nie było tak!

            A przynajmniej
            - Tako rzecze wasza Zaratustra
            No chyba, że (jak to pięknie powiadali koledzy Kwaśniewskiego, Milera i Jaruzela) Gazeta "wyssała to sobie z brudnego palca"

            Repetitio est mater studiorum.
            Nastudiowali się?




            PS

            Zdumiewająca ciekawostką jest, że zawodowi tropiciele katoli odpuścili sobie dywagacje na temat ewentualnego "zmiękczenia w nogach" Dziwisza wobec tornada ataku medialnego.
            Ci, którzy z automatu domniemywają, że "hierarchia" w każdej sprawie kręci i męci, teraz nagle nabrali wody w usta!

            To podnosi rangę Jarosława, że jak się okazało - jest bardziej nęcącą tarczą strzelecką - nawet od Kościoła!
            • Gość: kenobi chochole pląsy wokół Wawelu IP: *.olsztyn.mm.pl 21.04.10, 02:39
              A szanowny to nie wie, że pierwsze informacje prasowe bywają zwykle chaotyczne i
              na kolanie pisane, zwłaszcza przez młodych dziennikarzy z lokalnego oddziału?
              Natomiast potem dwu- albo i trzykrotnie zabrał głos w telewizji sam kardynał
              Dziwisz i mówił wyraźnie, że spełniał prośbę rodziny. Odciął się przy tym od
              przypuszczeń, że to jego pomysł. Rozumiesz? Nie w Wyborczej, ani w innej
              gazecie, gdzie dziennikarz mógłby coś przekręcić, tylko sam, osobiście, WŁASNYMY
              USTAMY, i to zostało nagrane, i na pewno w archiwum telewizyjnym to trzymają. No
              więc proszę nie pleść andronów.

              A że potem zapanował w krakowskiej kurii popłoch - to inna sprawa. Wymowna była
              próba ratowania sytuacji przez zaproszenie do wawelskiego tańca prezydenta
              Kaczorowskiego. Na szczęście rodzina bohatera spod Monte Casino wykazała się
              wielką klasą i nie dała się wciągnąć do chocholich pląsów.

              A zresztą są to rzeczy łatwe do sprawdzenia. No chyba gazeta włoskiego
              episkopatu ("Avvenire") też kłamie.

              "To nie ja przedstawiłem propozycję pochówku na Wawelu. I nie znalazłem powodów,
              by ją odrzucić" - powiedział metropolita krakowski w rozmowie z wysłannikiem
              gazety włoskiego episkopatu. Odmówił odpowiedzi na pytanie, kto z rodziny pary
              prezydenckiej złożył taką propozycję.
              Na uwagę dziennikarza, że pojawiła się ona z politycznych kręgów zmarłego
              prezydenta, kardynał Dziwisz stanowczo zareagował: "Sugeruje pan, że działałem
              pod wpływem impulsu ze strony jakiegoś polityka? Tak nie było".

              "Pozytywnie odpowiadając na prośbę rodziny Kaczyńskich inspirowałem się tym, co
              powiedział najwyższy reprezentant władz instytucjonalnych Polski, czyli
              tymczasowy prezydent (Bronisław Komorowski), który natychmiast po tragedii
              wezwał Polaków do jedności i zgody narodowej, ponad różnicami politycznymi i
              ideologicznymi. I tak było" - powiedział kardynał Dziwisz.
              • Gość: kasia Re: chochole pląsy wokół Wawelu IP: *.146.197.222.nat.umts.dynamic.eranet.pl 21.04.10, 14:35
                Nawoływanie do zgody narodowej wcale nie oznaczało prowadzenie rozmów z
                Komorowskim i Tuskiem o pochówku na Wawelu, na które Dziwisz się powoływał.

                Co ciekawsze przy rozważaniu tej teorii kłamstw i prawdomówności, Dziwisz nabrał
                wody w usta po zdementowaniu tej informacji przez Komorowskiego, że ani z nim
                ani z rządem nikt w tej sprawie nie prowadził żadnych rozmów.

                Obrońcy Dziwisza i PiS znowu używają kadzidła do wędzenia w jego dymie
                preparowanych na własne potrzeby faktów.
        • Gość: kasia Re: kto kłamie? IP: *.146.197.222.nat.umts.dynamic.eranet.pl 21.04.10, 14:10
          Gość portalu: kuba napisał(a):

          > Nie spełnił prośby rodziny,tylko pojął decyzję po prośbie rodziny.
          I dla tego po złożeniu prośby do Dziwisza później "Jarosław, prezes PiS,
          prosił o czas do namysłu
          "???

          > Chyba jest różnica.
          W naiwnej interpretacji na pewno. Bo jeżeli chcesz już ten fakt interpretować,
          to ze znacznie większym prawdopodobieństwem stwierdzić można, że to właśnie
          rodzina podjęła decyzję na prośbę Dziwisza.
Pełna wersja