Gość: Jer
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
02.03.04, 18:48
W mieście, które ma jedenaście jezior w granicach administracyjnych miasta
dobija się jeden z ostatnich klubów, gdzie młodzież uczy się żeglarstwa.
Spryciarze z władz miasta skomercjalizują wszystko, byle tylko "oferent"
włożył im do kieszeni odpowiednio grubą kopertę. Młodzież, która mogłaby mieć
w Olsztynie idealne warunki do uprawiania żeglarstwa, nie mając nic do roboty
będzie chlać, ćpać i kraść.
A prezydencio rozdaje różańce...