Gość: xxx IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.10, 16:44 dlaczego wasza gazeta boi się tematu korupcji w organach ścigania Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: Tinky Winky Niech nie będzie niczego... IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 13.05.10, 17:13 ... jak to najlepiej wyraził jeden z byłych kandydatów na urząd prezydenta jednego z polskich miast... Drogi - nie, inwestycje - nie, zagospodarowanie brzegów jezior (obecnie głównie krzaki i wysylisko smieci) - nie, budownictwo mieszkaniowe - nie, wiatraki - nie, spalarnia - nie. Tak można przykładów podawać dziesiątki. Dochodzę do wniosku, że w interesie niektórych osób najlepszym rozwiązaniem byłoby, aby z Olsztyna i całego regionu zrobić jeden wielki dom starców i skansen. OPlsztn nie jest i nigdy nie bedzie miastem, o którym można będzie powiedzieć, że inwestorzy się biją, aby zainwestować. Przeciwnie, jest mało znaczacym ośrodkiem sredniej wielkosci, położonym na peryferiach, bez żadnego strategicznego znaczenia. Fatalny stan infrastruktury komunikacyjnej w regionie dodatkowo sprawia, ze atrakcyjność gospodarcza regionu plasuje się w rankingach na jednym z ostatnich miejsc nie tylko w kraju, ale także w skali UE. To są fakty! Jak pokazuje życie, to ani przydrożne drzewa, ani skansenowy i zacofany charakter regionu nie są elementem korzystnym. Gdyby tak byłó, wówczas byśmy byli jednym z najbardziej atrakcyjnych regionów, a jesteśmy jednym z najbiedniejszych. Zatem o atrakcyjności nie decydują rozwalające się stare budynki (nazywane dumnie zabytkami), przydrożne drzewa, pachnica dębowa, żółwie błotne, Park Narodowy (lub jego brak) i tym podobne dyrdymały rozsiewane przez niektóre osoby i niektóre media. Wystarczy popatrzeć do okoła, aby się przekonać, że Olsztyn już dawno przegoniły miasta o tradycyjnie bardziej prowincjonalnym charakterze jak Białystok, czy Rzeszów. Starsi ludzie jeszcze pamiętają jak w Rzeszowie pełno było (także w Centrum) drewnianych chałup i sławojek. Gdyby do tego podchodzić, jak chcą niektóre osoby kreowane na "autorytety" od wszystkiego, to nie powinno się też likwidować przybytków w postaci drewnianych latryn, wszak to zabytek. Miasto jest organizmem dynamicznym i naturalnie podlega zmianom. Stare budynki zastępowane są nowymi i to tez jest naturalne. Nie stać nas na wybrzydzanie. Przeciwnie, trzeba tworzyć dobry klimat inwestycyjny, bo to nam zależy na inwestycjach, a nie tym którzy chcą inwestować tutaj. Jakoś niewielu poważnych inwestorów pali się, aby inwestować na tym wygwizdowiu, gdzie trudno nawet dojechać. Trzeba zatem mierzyć siły na zamiary, a nie odwrotnie. Bo z drzew przydrożnych, żółwia błotnego i rozwalających się chodników to raczej chleba nie będzie. Dalej zajmujmy się dyrdymałami, a za kilka lat okazać się może, ze Olsztyn przegoniła nawet Łomża. Twórzmy nowy krajobraz kulturowy. Bo niby dlaczego to co stare ma być z założenia lepsze od tego, co jest nowe. Nawet Wawel był przebudowywany, Zamek Królewski także, o Łazienkach Królewskich nie wspominając. I co.... ano nic! Tyle tylko, że robili to królowie i to jakiś czas temu. Bo dlaczego np. stara droga ma być lepsza od nowej. Ta nowa też kiedyś będzie stara i co... wtedy będzie więcej warta? Absurd! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zygzak Re: Niech nie będzie niczego... IP: 83.19.115.* 13.05.10, 17:23 Tinky Winky, Twoje słowa, choć pozornie logiczne, w ogóle nie mają niczego wspólnego z olsztyńską rzeczywistością. Gdzie widzisz postęp w sprawie wyburzenia Kina Kopernik? Albo jesteś ślepy albo masz z tego profity. Co to za hasełko z tym skansenem? ma ono równie merytoryczną wartość jak "czarownice" i "zapluty karzeł reakcji" - daj sobie na luz z takimi populizmami i spójrz na pewne rzeczy bardziej krytycznie bo przypominasz PRL-owskiego rzeźimieszka z młotkiem skuwającego detale kamienic aby podkreślić nową rewoluję kulturalną - konieczną ponoć. Fatalny stan infrastruktury? a kto to neguje? czy ty w ogóle czytasz argumenty osób które nie wypowiadają się po najmniejszej linii oporu? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tinky Winky Re: Niech nie będzie niczego... IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 13.05.10, 17:52 A jaki to był zabytek to kino kopernik i jakie to niby walory architektoniczne posiadał? Toż to był zwykły betoniak rodem z PRL i co najwyżej mógł być uznany za przykład budownictwa socjalistycznego. Mało w olsztynie reliktów PRL - u? Wystarczy popatrzeć na te "przecudne" bloki z czasów tow. wiesława w centrum miasta. Olsztyn to miasto robotniczo - studenckie i choćby nie wiem co, to i tak z tego czegoś Paryża lub Rzymu nie zrobi się. A już z pewnością Wenecji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zygzak Re: Niech nie będzie niczego... IP: 83.19.115.* 13.05.10, 18:08 Tinky Winy to, że nie odróżniasz socrealizmu od modernizmu to mogę zrozumieć. Ale nazwać Kopernika betoniakiem jednak bym się raczej obawiał. Jeden z niewielu obiektów z kamienno-ceramiczną elewacją, zbudowany z rozmachem, inspirowany architekturą F.Lloyda Wrighta, cechującą się wyraźnie horyzontalnymi akcentami, dużą ilością zieleni, ciepłymi barwami oraz długimi przeszkleniami. Betonu nie widziałem. Taki był Kopernik, w miejsce którego dostaniemy zamknięte osiedle bloczydeł rodem "Arbet". W swoich przekonaniach o rzekomym postępie nie widzisz nawet, że zosałeś zwyczjnie okradziony - kino było przestrzenią publiczną, o której teraz możesz zapomnieć. To, że nikt nie miał ponoć pomysłu (choć to nieprawda) na jego zagospodarowanie nie zmienia faktu, że był to obiekt istotny i cenny. Co do Twojego stwierdzenia, że reliktów PRL-u mamy dużo to się z Tobą nie zgodzę. Dobrej architektury PRL mamy dość mało, ale mamy - niestety przez takie postawy nawet to dziedzictwo, budowane też przez architektów światowego formatu jest zagrożone. Wrzucanie do tego towarzystwa bloków to wyraz twojej totalnej nieznajomoći tematu. Zajmij się lepiej czymś pożytecznym. w ogóle T. Kursowi bardzo dziękuję za ten artykuł. Nadal za mało takich. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Edzio Re: Niech nie będzie niczego... IP: *.olsztyn.mm.pl 13.05.10, 21:49 Ładnie mu pojechałeś zygzak, aż zamilkł. Popieram w całej rozciągłości. Aczkolwiek co do kwestii dróg (pozamiejskich oczywiście) to Tinky Winky ma rację - skansen chcą zrobić na Warmii i Mazurach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mariusz Jucewicz Jest tyle do zrobienia. IP: 188.33.119.* 13.05.10, 22:31 Kolejna przebudowa skweru przed ratuszem. W imię czego, żaden projekt przecież go nie rozciągnie, nie powiększy. Może przydałby się dodatkowy artystyczny akcent, oryginalniejsza zieleń..Ale przebudowa? To samo z placem przy dawnym konsulacie... Czyżbyśmy nie mieli co zrobić z pieniędzmi? A z drugiej strony paskudny mur więzienny w samym centrum, w miejscu które powinno być przestrzenią publiczną. Gdyby dobry architekt zaadoptował zabytkowy budynek, na stylowy, i dobrej jakości hotel, jakże wzbogacił by się i urozmaicił ten fragment śródmieścia, które nabrałoby rzeczywiście wielkomiejskiego charakteru. Przy okazji przywrócono by może wygląd gmachu sądu sprzed pożaru... Ale obecnie niszczeją cenniejsze zabytki, jak choćby kamienica przy placu Bema. Ciągle nie ma pomysłu na zabudowanie "dziur" po wypalonych niegdyś domach. Czy wznosić nowe...? Oczywiście! Ale zamiast klecić kolejną biedę niszcząc nie gorsze stare, inwestujmy w projekty rzeczywiście nowoczesne, oryginalne, dobrane ze smakiem do architektury i miejsc istniejących. Co wniesie kolejna przebudowa placyku Konsulatu? Co ciekawego wniesie standardowe osiedle na miejscu wyburzonego żałowanego teraz przez większość olsztyniaków kina? Olsztyn zmienia się i będzie się zmieniał. W końcu powstanie obwodnica i nowoczesne połączenia drogowe z innymi miastami. Może kiedyś powstaną bezkolizyjne dwupoziomowe skrzyżowania w okolicy przejścia pod torami z ul.1 Maja, czy przy dawnym "rolniku". Możliwe, że doczekamy się szybkiej nowoczesnej komunikacji z osiedlami. Nawet nawierzchnie ulic nie zawsze będą takie dziurawe. Ale zmieniajmy rozsądnie. Tam gdzie potrzebne to rzeczywiście, a nie dlatego tylko, że paru urzędników chce się wykazać znajomością czegoś, czego nie rozumieją. I zawsze konsultujmy to z mieszkańcami. Nie brak w Olsztynie ludzi, którzy kochają swoje miasto. Możliwe, że zdarzy się tak, że jakiś zabytkowy budynek trzeba będzie poświęcić. Może tak stać się np. z budynkiem dawnej szkoły przy ul. Pieniężnego. Ale niech to będzie wtedy traktowane jako ostateczność, po wyczerpaniu wszystkich możliwych sposobów, by tego uniknąć i ocalić co się tylko da. Olsztyn wciąż ma swój charakter. Nie przerabiajmy go na alfę, a nawet na Paryż czy Wenecję. Bo to śmieszne i bez sensu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ciemny lud Re: Niech nie będzie niczego... IP: *.olsztyn.vectranet.pl 13.05.10, 18:37 To, że Ty nie rozróżniasz "Kopernika" od bloku na Jarotach nie znaczy, że nie ma on żadnej wartości. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jas Re: Niech nie będzie niczego... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.05.10, 17:27 Tinky Winky, bo widzisz chodzi o to aby stare zastepowalo nowe, ktore od niego jest dużo lepsze (a nie tylko nowsze) a nie byle jakies tam, czy jakie badz bo jest do szarpniecia kasa z UE. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tinky Winky Re: Niech nie będzie niczego... IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 13.05.10, 17:52 ... tutaj zgoda Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ciemny lud Re: Niech nie będzie niczego... IP: *.olsztyn.vectranet.pl 13.05.10, 17:32 Jesteś właśnie typowym przedstawicielem lobby niszczącego to miasto. Na zachodzie ok. 40-50 lat temu zgłaszano podobne pomysły do Twoich: drzewa wyciąć, poszerzyć drogi, pieszych wrzucić do podziemi. Szybko okazało się, że nie tędy droga. Nawet teraz przy drogach w Niemczech sadzi się nowe drzewa (nawet 2 m od krawędzi drogi), zwęża się i zamyka ulice, a przejścia dla pieszych likwiduje się nie dlatego, żeby ułatwić życie kierowcom, a dlatego że nie są już potrzebne, bo ruch samochodów z centrów miast wyrzucono. U nas każdy przejaw troski o to co BYŁO to "skansen" i zsyłanie Olsztyna do średniowiecza itd. A dokąd Ty dążysz ze swoimi ideami sprzed 40 lat? Czy NOWOCZESNOŚĆ to wg Ciebie szerokie drogi, hektary betonowej kostki i domy handlowe typu Alfa lub Victor? Przejedź się do Kassel - miasta zrujnowanego w czasie wojny i odbudowanego wg najlepszych wg Ciebie wzorców z lat 60. Tam pięknie widać, że naprawienie wszystkich błędów jest niezwykle kosztowne (w każdym aspekcie), że nie da się odtworzyć zniszczonej tkanki. Burzenie jest tanie, budowa niedroga, ale odbudowa szalenie kosztowna. A prędzej czy później nasi potomkowie dojdą do wniosku, że 40 lat temu (czyli teraz) popełniono błąd. Wtedy nie będzie już można czerpać z doświadczeń krajów zachodnich, bo rozwinięte cywilizacje nie doprowadziły do tego, do czego my zmierzamy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tolo Re: Niech nie będzie niczego... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.05.10, 21:47 Ale się sadzi ,aż, 2m od drogi a u nas zżera je pachnica, która jest wszędzie ,aż, 2 cm od asfaltu. Widzę, że ma tak byc jak w Kadzidłowie-jak się kura dwa lata temu na środku podwórka zesrała to gówno ma leżec do śmierci. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ciemny lud Re: Niech nie będzie niczego... IP: *.olsztyn.vectranet.pl 14.05.10, 07:41 2 cm? Skończcie z tą demagogią. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: allensteiner Re: Niech nie będzie niczego... IP: *.olsztyn.vectranet.pl 13.05.10, 17:35 Prawda, stare nie zawsze jest lepsze od nowego. Tylko czemu plac przed Ratuszem po raz kolejny ma byś odnowiony a na STARE obskurności w promieniu 200 metrów od ratusza nie ma siły? Resztki dawnej hurtowni elektrycznej, "placyk" przy rogu 1 Maja i Ratuszowej, rozpadająca się na skutek braku sensownego użytkownika Luisenschule. A może idzie komuś o to, by na siłę udowodnić, że wzniesione tuż obok ratusza budowle (Inka, sarkofag z telebimem) są piękne? Rzeczywiście, namalowany na ścianie obraz w zestawieniu ze stojącymi pod nim "pawilonami handlowymi" przy 11 Listopada, jest wspaniały... "Co by tu jeszcze spieprzyć, panowie?" - śpiewał Młynarski i wiele osób zbyt dosłownie wzięło to sobie do serca. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tinky winky Re: Niech nie będzie niczego... IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 13.05.10, 17:57 To zdecydowanie prawda, dlatego należy większy nacisk kłaść na planowanie przestrzenne, a nie wyłącznie na hamowanie wszystkiego tylko dlatego, że jest nowe. Bo niech mi ktośpoda trzy racjonalne (nie emocjonalno - sentymentalne) powody, dla których np wąska i kręta droga wysadzana w skrajni drzewami ma być lepsza od nowej prostej i bezkolizyjnej. Tego niestety nijak nie potrafię racjonalnie zrozumieć. Gdyby bowiem iść tym tokiem myślenia, to nalezałoby wrócić do parowozów, bo to takie sentymentalne i retro... Podróż pod parą, jak to romantycznie brzmi. Tyle tylko, że życie to nie tylko romantyczne uniesienia, ale region trzeba wyciągać z zapaści, a nie jeszcze bardzie go wpędzać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ciemny lud Re: Niech nie będzie niczego... IP: *.olsztyn.vectranet.pl 13.05.10, 18:53 > tylko dlatego, że jest nowe. Bo niech mi ktośpoda trzy racjonalne > (nie emocjonalno - sentymentalne) powody, dla których np wąska i > kręta droga wysadzana w skrajni drzewami ma być lepsza od nowej > prostej i bezkolizyjnej. Tego niestety nijak nie potrafię > racjonalnie zrozumieć. Problem polega na tym, że Ty nie tylko nie jesteś w stanie czegokolwiek zrozumieć racjonalnie, ale niewiele rozumiesz w ogóle. Pomijając internetowe trolle i oszołomy, nikt nie mówi, że kręta droga wysadzana drzewami ma zastąpić autostradę czy drogę szybkiego ruchu. Nikt nie upiera się, że takie są lepsze, nikt nie próbuje Ciebie nawet do tego przekonać. Ten problem w rzeczywistości występuje tylko dzięki działaniom drogowców, a nie tzw. "ekologów". Problem polega przede wszystkim na tym, że te kręte i zadrzewione drogi likwiduje się bezmyślnie, bo to najtańsze i najszybsze. Myślę, że większość z nas zgodzi się, że kryterium ceny nie powinno być jedynym czy nawet najważniejszym w wielu przetargach. Dlaczego zatem w takich inwestycjach jak drogi ma być? Efekty możemy oglądać w wielu miejscach: najczęściej zamiast nowej prostej drogi mamy nadal krętą drogę o zaniżonych w stosunku do potrzeb parametrach, ale za to bez drzew, które jak powszechnie wiadomo mordują ludzi jak w najlepszych horrorach klasy C. Wracając do kwestii zrozumienia, dlaczego stawiasz oba rozwiązania jako kolizyjne? Widzę, że zaczynają do Ciebie przemawiać argumenty ekoterrorystów, którzy mówią NIE każdej inwestycji. Dlaczego nie przyjmiesz rozwiązania, które z powodzeniem stosuje się np. w Niemczech - drogi kręte, wysadzane drzewami pielęgnuje się, uzupełnia luki w nasadzeniach a nawet sadzi nowe drzewa na odcinkach do tej pory niezadrzewionych. Natomiast dla ruchu o dużym natężeniu buduje się nowe drogi, o odpowiednich dla ruchu parametrach - tego najczęściej nie osiągniesz na drogach budowanych w śladzie starych. Jesteś w gruncie rzeczy zwierciadłem ekoterrorystów - każdemu NIE równie bezmyślnie mówisz NIE. Wbrew temu co próbujesz razem z ekoterrorystami przepchnąć, świat nie jest czarno-biały. Właśnie takie podejście blokuje wszelkie inwestycje, co stawia ekoterrorystów i antyekoterrorystów w jednym rzędzie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mieszkaniec Re: Niech nie będzie niczego... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.05.10, 23:38 Bardzo dobra, merytoryczna odpowiedź. I od razu zatkało Twinky Winky. Tak trzymać! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Proxima Re: Niech nie będzie niczego... IP: *.olsztyn.vectranet.pl 13.05.10, 17:38 Tinky Winky, gdzie niby ten tworzony według Ciebie "krajobraz kulturowy"? Masz na myśli bunkier Alfy czy może inne tego rodzaju potworki, którę powstają w Olsztynie w coraz większej ilości? To ma być to "nowe" lepsze od starego, które pozostawimy dla kolejnych pokoleń? Czy Twoim zdaniem o "atrakcyjności gospodarczej" (swoją drogą co to ma dokładnie oznaczać dla naszego regionu nie mówisz konkretnie) ma decydować zabetonowanie całego miasta i województwa ? Tak Cię czytam i mam wrażenie, ze według Ciebie Olsztyn to nie jest miasto dla starych ludzi, parafrazując tytuł filmu... Zgodnie z tym co napisałeś/aś Zatorze nadaje się w takim razie wyłącznie do całkowitego zrównania z ziemią, czyż nie tak...? Nie akceptuję takiego sposobu myślenia i mam nadzieję, że nie jestem jedyna... Pozdrawiam. P.S.Powiem teraz brzydko: odwal się od żółwia błotnego i kamienicy na Placu Bema, których oczywiście według Ciebie również należałoby zastąpić "czymś nowym"... przez inwestora...rzecz jasna... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tinky Winky Re: Niech nie będzie niczego... IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 13.05.10, 18:03 Twierdza Boyen, czy stare koszary nie należą także do elementów wpisujących się w naturalny krajobraz warmii i mazur. A jednak... Zatem jeśli wyłącznie elementem branym pod uwagę przy ochronie danego obiektu jest data jego powstania, to ja stanowczo protestuję. Koszmarki były i będą budowane bez względu na epokę. Są budynki wpisujące się w krajobraz i to zarówno te stare, jak też te nowe. I data wybudowania ma tu niewiele wspólnego z estetką. Polowa Mazur od Giżycka po Ruciane jest zabudowana standardowymi domkami poniemieckimi o identycznej architekturze. Małe, ciasne, niskie stropy, budowane bez toalet, z przemarzającymi ścianami. To też powinno podlegać ochronie? U mojego znajomego garaz ma lepsze parametry i mniejszpaci krajobraz niż te stare domki jak spod sztancy. Czy te potworki budowane w latach 30 - tych to też element krajobrazu kulturowego mazur? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: swiatowy Re: Niech nie będzie niczego... IP: 91.104.82.* 13.05.10, 18:18 Tinky Winky brawa za swiete slowa,ktore napisales.Skansen i prowincja,ktora tkwi w glowach i duszach niektorych lokalnych urzednikow,"politykow" i ludzi odpowiadajacych za wizerunek tego miasta sa przez niektorych nazywane "krajobrazem kulturowym".Jest pewna grupa ludzi w Olsztynie i spoza Olsztyna ,ktorym zalezy zeby dla ich prywatnego interesu trzymac miasto i region w ryzach prowincji .Ot taki prywatny ogrodek , folwark,poligon doswiadczalny dla architektow,byznesmenow,urzednikow i innych z dolnych polek,ktorzy w swoich zawodach sa cieniasami.Bedzie rozwoj miasta,przyjda(przyjada) nowi lepsi a ci prysna jak banka mydlana Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: alf23 Re: Niech nie będzie niczego... IP: *.xdsl.centertel.pl 13.05.10, 21:31 Chroń nas Boże od takich nowych lepszych jak Ty. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mmm Re: Niech nie będzie niczego... IP: *.olsztyn.mm.pl 13.05.10, 22:02 Ty jesteś jednym z tych, którzy wyznają zasadę byle jak byleby do przodu. Jeżeli coś można zrobić z głową to róbmy to z głową. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tinky Winky Re: Niech nie będzie niczego... IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 13.05.10, 23:33 Owszem, róbmy wszystko "z głową". A czy ja napisałem, że ma być robione "bez głowy"...? Ja jedynie nie uważam, że wszystko co "stare" ma być z samego założenia lepsze niż "nowe". Tak samo jak z założenia "stare" nie jest ani lepsze, ani gorsze, tak "nowe" wcale z założenia nie musi być "bez głowy". Należy do wszystkigo podchodzić z rozsądkiem i dystansem. Zadne dogmatyczne podejscie do czegokolwiek na zasadzie prawdy objawionej nie jest dobre. Moja wypowiedź miała na celu wywołanie dyskusji, co jak widać w jakimś stopniu mi się udało. Zatem prostuję, twórzmy z głową nowy krajobraz kulturowy. Kiedyś to co teraz jest nowe będzie stare, tak samo jak stare jest to, co było budowane m.in. w latach 30 - tych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zygzak Olsztyńska wojna: Jak pogodzić nowe ze starym IP: 83.19.115.* 13.05.10, 17:49 Sukcesy NOWEJ LEPSZEJ URBANISTYKI w wydaniu naszych speców od postępu możemy podziwiać dziś w trakcie realizacji na Jarotach. Niestety, miasta Polski przełomu XX i XXI wieku to katastrofa inwestycyjna jakich mało. Dać forsę Kalemu (nie obrażając Kalego) a wyda na pick-upa i limuzynę a na naukę już mu nie starczy - tak to dla mnie wygląda. I jeszcze do tego ten odruch niszczenia...kompleksy?, może brak wyobraźni? a może po prostu brak wykształcenia wśród ludzi którzy podejmują decyzje urzędowe. Np. taki Pan Dyrektor katowickiego dworca - facio co 10 lat temu chodował kartofle - oznajmił, że dworzec za którego stan on odpowiada nie nadaje się do remontu, a jego wartość architektoniczna jest wątpliwa! Nieważne, że tym razem całe środowisko polskich architektów i urbanistów wyraziło się dość jednoznacznie na temat jego opinii - on, jako człowiek mający władzę jest im przecież równoważny. I tak oto właśnie to działa - wybieramy buraków więc na buraczanym polu skończymy (a przeprazam, będziemy mogli do niego dojechać nowiutką autostradą). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: olsztyniak Re: Olsztyńska wojna: Jak pogodzić nowe ze starym IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.10, 21:00 Słusznie zygzak. Nowy Olsztyn to Jaroty. Nic lepszego nie potrafiliśmy w tym mieście stworzyć. Teraz jeszcze stare centrum trzeba zjarocić i będzie swojsko. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: swiatowy Olsztyńska wojna: Jak pogodzić nowe ze starym IP: 91.104.82.* 13.05.10, 21:27 W Olsztynie moglaby powstac dobra architektura,wielkomiejska architektura zaprojektowana przez jednego z najlepszych polskich architektow p.Kurylowicza ale zawisc lokalnych architekcin jest wielka!Dlatego zamawiacie artykuly u takich Kursow i marzy sie wam Olsztyn jako skansen i miasteczko dobre na starosc. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jas nowe ale czy lepsze? IP: *.olsztyn.mm.pl 14.05.10, 00:12 tu dobry przyklad tej "walki" - czyz to nie jest tak ze grupka patriotow od swieta zawlaszcza skwer na swoje tygodniowe potrzeby Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ol Re: Olsztyńska wojna: Jak pogodzić nowe ze starym IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.10, 07:46 Swiatowy, Ty pewnie starosci nie dozyjesz? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: michał Olsztyńska wojna: Jak pogodzić nowe ze starym IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 14.05.10, 05:59 Żeby cokolwiek zmieniać trzeba mieć gospodarza z głową. Trzeba mieć prezydenta miasta z wizją, który będzie wiedział czego chce. Jak widzi Nasze miasto.Jak widzi Swoje miasto. Takiego, który publicznie powie co chce zrobic dla miasta i jakie po sobie zostawic.Ale do tego trzeba prawdziwego gospodarza. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gościu Re: Olsztyńska wojna: Jak pogodzić nowe ze starym IP: *.olsztyn.vectranet.pl 14.05.10, 20:03 Niestety masz rację. Obecny prezydent nie ma żadnej wizji Olsztyna. Nie ma zielonego pojęcia w jakim kierunku miasto ma się rozwijać. Jest zwykłym urzędasem widzącym co najwyżej 2011 rok, a nam potrzeba kogoś kto stworzy konkretny obraz miasta za 20, czy 30 lat i do którego będzie dążył. Może się i sprawdzał jako wiceprezydent, ale jako prezydent - kompletne dno. Tu załata dziurę w ulicy, tam wybuduje kilometr drogi, ale kompletnie nie wiem jaki ma być Olsztyn w przyszłości. Do czego władze mają dążyć? W tej chwili strasznie się miotają. Mieszkańców nie słuchają, bo "wiedzą lepiej", prezydent jest wszechwiedzący, tylko jakoś nie chce się swoją wiedzą z nikim podzielić. Trzyma na stołkach jakieś miernoty (vide: zarządzanie transportem, drogami), komunikacja miejska właściwie nie istnieje, światła co 50 m, zabytki płoną, wszystkie większe imprezy uciekają do innych miast i niestety można tak długo wymieniać. Aż żal wspominać pomysły typu kolumna na "kapselplacu". Żenada, i jeszcze raz żenada. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: b28 Olsztyńska wojna: Jak pogodzić nowe ze starym IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.05.10, 08:25 www.joemonster.org/filmy/24942/Monty_Python_Projekt_budynku_PL_ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zygzak Olsztyńska wojna: Jak pogodzić nowe ze starym IP: 83.19.115.* 14.05.10, 09:40 b28, ja mam lepsze: Stary i Nowy Most - historia miała miejsce stosunkowo niedawno, "postęp" zaczął się tam w 1982r. Hasła te same co u nas, tylko że mieli więcej do rozwałki...tylko po co pytam?, nie mogli sobie tego zbudować 2km dalej? Zabawa zaczyna się od 4 minuty filmu: tiny.pl/htt44 i tu.. tiny.pl/htt4p ...ja mogę podać sporo przykładów "postępu" w imię rozwoju. Ludność mieszkająca dziś w tym mieście nie czuje związku z miejscem w którym egzystują. Chodzą od bloku do bloku po wielkich arteriach drogowych - fajnie nie? Większość inteligencji opuściła szybciutko Nowy Most. Jeżeli uważacie, że miasa to tylko rozwój to się mylicie. Miasto może umrzeć, i dzieje się to do dziś na naszych oczach, i będzie się działo zawsze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gościu Re: Olsztyńska wojna: Jak pogodzić nowe ze starym IP: *.olsztyn.vectranet.pl 14.05.10, 21:00 W Olsztynie, co prawda na mniejszą skalę, dzieje się to samo. W imię nowego, trzeba się pozbyć starego. Boże chroń Olsztyn i inne miasta od takich władz. Gdyby np. w Krakowie rządził Grzymek i taka rada miejska, to, dam sobie rękę uciąć, staraliby się wyburzyć połowę Kazimierza i Podgórza. Tam wiele kamienic jest w takim stanie jak nasza na Pieniężnego. Zrównaliby z ziemią Św. Wawrzyńca na "Kazku", bo na Starowiślnej i Krakowskiej są korki i są zbyt wąskie. Trzeba je połączyć "nowoczesną, kilkupasmową trasą", żeby rozładować ruch. "Poszerzyliby" Limanowskiego na Podgórzu, bo są korki. Zostałyby zlikwidowane linie tramwajowe wjeżdżające do centrum, bo tamują ruch samochodów. Zlikwidowaliby park leżący pośrodku ul. Dietla, bo po co tam drzewa, ławki, skoro można strzelić jeszcze po jednym pasie w każdą stronę. Przecież są korki (i to prawdziwe korki, a nie nasze koreczki). Wszędzie byłyby światła i to czynne całą dobę. Pewnie też zrównaliby z ziemią Nową Hutę, bo architektura jakby nie przystająca do nowoczesnej metropolii. Niestety tak to jest z burakami i arbuzami, że nie mają wizji rozwoju, a tylko doraźne rozwiązania na chwilę. Byle do następnych wyborów... Odpowiedz Link Zgłoś
ewa1-23 Olsztyńska wojna: Jak pogodzić nowe ze starym 14.05.10, 09:50 "..które kolą potem w oczy..." - po polsku jest chyba " kłują w oczy"? Słyszałam słowo "kłucie", nie słyszałam "kolenie". A w sklepach śmieszą mnie " bluzki na krótki rękaw". Kiedy spytałam ekspedientkę, na jaki krótki rękaw zakłada się takę bluzkę, miała dosyć dziwną minę... Ale do rzeczy: trzeba remontować, przebudowywać i zmieniać. Spaceruję nieraz po parku przy zamku i widok jeziora-kałuży pod Casablanką w porze deszczowej jest zawsze wstrętny. Drzewka na Casablance tak samo. Może miasto skupi się na remoncie pięknych kamienic przy ul. Warmińskiej i nie tylko, może zrobi porządek z "inwestorami",którzy kupili Casablankę, kino Kopernik itd., natomiast tam, gdzie trzeba, uporządkuje przestrzeń publiczną zwracając uwagę na obecne potrzeby mieszkańców. Olsztyn nie posiada aż tak wiele cudnej urody zabytków, żeby nie można było nic zmienić. Natomiast, oprócz znanych problemow z komunikacją, Olsztyn jest maistem nieprzyjaznym turystom. Spacerując po Olsztynie nie można znaleźć publicznych toalet, ławek, skwerków do posiedzenia, ładnych klombów pełnych żywych kwiatów. A obecność szubienic chronionych przez Radę powołaną do upamiętniania miejsc męczeństwa narodu POLSKIEGO (nie rosyjskiego) w centrum miasta jest niebywała w dzisiejszych czasach. Przecież w tym miejscu aż się prosi o obecność dużego skweru z ławkami, fontannami, zielenią. A jest parking z górującymi nad nim zwyczajnie brzydkimi szubienicami. I głupia dyskusja, co napisać na szubienicach, jakby nie można było napisać po prostu prawdy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zygzak Re: Olsztyńska wojna: Jak pogodzić nowe ze starym IP: 83.19.115.* 14.05.10, 10:07 "I głupia dyskusja, co napisać na szubienicach, jakby nie można było napisać po prostu prawdy." mógłbym poznać jej tekst? Słusznie zwróciłaś uwagę: " Olsztyn nie posiada aż tak wiele cudnej urody zabytków, żeby nie można było nic zmienić.Natomiast, oprócz znanych problemow z komunikacją..." problem w tym, że nikt z tych osób, które tak bezmyślnie zgadzają się na poszerzanie dróg w śródmieściu nie zada sobie pytania - skąd te problemy komunikacyjne się biorą? Dlaczego centrum jest tam gdzie jest a nie np. na Nagórkach - skoro są tam takie wspaniałe warunki rozwoju to było wystarczająco dużo czasu żeby się wykształciło.. Nie rozumieją, że to właśnie gęsta zabudowa, szanowanie przestzreni (oszczędność miejsca), logiczne rozplanowanie miasta, odpowiednie proporcje zieleni, placów, dróg i ścieżek wzmocnione tradycją są atrakcyjne, i dlatego wszyscy tam lubią spędzać czas..., tak samo jak piwo wolą pić na Satrym Mieście a nie na osiedlu mazurskim. Obłęd po prostu. Kiedy architekci i urbaniści próbują tłumaczyć, że np. poszerzenie ul.Pieniężnego nic nie da a tylko pogorszy sytuację (bo analizy drogowców zawsze przecież będą optowały na ich korzyść) to wszyscy radni mają to gdzieś, bo populistyczne hasełka i forsa zasłania im logiczne myślenie. Miasto to żywa tkanka. Jedno pociągnięcie skalpelem i może umrzeć, lub się odrodzić. Akurat na świecie dużo na ten temat już się nauczono. Niestety nie u nas. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jas Re: Olsztyńska wojna: Jak pogodzić nowe ze starym IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.05.10, 10:35 zgadam sie z toba zygzak, no moze z wyjatkiem ostatnich slow, obawiam sie ze po mich nasi radni zapala sie do zwiedzania swiata za nasza kase ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zygzak Re: Olsztyńska wojna: Jak pogodzić nowe ze starym IP: 83.19.115.* 14.05.10, 10:47 obawiam sie ze po nich nasi radni zapala sie do zwiedzania swiata za nasza kase ;) ...no właśnie, taki Szanghaj na przykład robi niesamowite wrażenie na europejczyku... właściwie powala na kolana. Nie daj boże jednak żeby nasi "przywódcy" zaczeli stosować chińskie metody rozwiązywania problemów urbanistycznych. Szanghaj to chyba najlepszy przykład w całych Chinach na to jak bezsensownie postępuje się tam z zabudową hutongów. Kiedyś przyjechałem tam w poniedziałek a w sobotę kilkadziesiąt budynków i ulica przy której mieścił się hotel już nie istniały, pareset metrów dalej wbijali już pale pod estakady...lekko przerażające a jednocześnie imponujące. Jednak problemy tego miasta nijak się mają do naszych. Ja tylko pozwolę sobie powiedzieć, że należy mieć wyczucie skali. Jeśli ktoś mówi o tym, że w Szanghaju jest kilkadziesiąt megaarterii, to odpowiadam - każda z nich obsługuje kwartały w któych mieszka 0,5-1mln ludzi...czyli Olsztyna to nie dotyczy. Odpowiedz Link Zgłoś
ewa1-23 Re: Olsztyńska wojna: Jak pogodzić nowe ze starym 14.05.10, 11:13 Tekst prawdy: " Oto pomnik, nazywany przez mieszkańców "szubienicami" dla jego walorów estetycznych, postawiony na cześć Armii Czerwonej w czasach PRL, który nie został przeniesiony w inne miejsce ze strachu poskich władz przed reakcją Rosjan, którzy mimo, że Polska jest niepodległa, dalej uważają ten kraj za swojego wasala". Przy okazji : Polska dalej wykazuje taką uległość wobec Rosji, że nawet kontrakt gazowy jest badany przez KE. No,ale teraz pora na miłość wobec Rosjan, więc pal licho kontrakt, pal licho żeglugę po Zalewie Wiślanym - "ruki pa szwam!" i koniec. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zygzak Re: Olsztyńska wojna: Jak pogodzić nowe ze starym IP: 83.19.115.* 14.05.10, 11:55 @ ewa1-23 Większość Twojego tekstu odnosi się do wydarzeń po powstaniu pomnika. ZSRR zdobył niemiecki Allenstein, ale trudno nie patzreć na to w szerszym kontekście całej wojny - może powinien nie zdobywać? Zachowanie żołnierzy radzieckich? - bezsprzecznie były to zbrodnie wojenne, nikt tego chyba nie neguje. Ale też gineli masowo, nie za swoją sprawę. Wielu przymuszonych, równie wielu wierzących w to co robi. To jak?, mieszamy, czy mówimy prawdę? Odpowiedz Link Zgłoś
ewa1-23 Olsztyńska wojna: Jak pogodzić nowe ze starym 14.05.10, 11:40 "..Rada Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa - organizacja państwowa zajmująca się kultywowaniem pamięci walki i męczeństwa narodu polskiego, a także innymi miejscami martyrologii na ziemiach polskich..." A zatem ochrona szubienic jest podyktowana STRACHEM przed Rosjanami. I tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kit2 Re: Olsztyńska wojna: Jak pogodzić nowe ze starym IP: *.olsztyn.vectranet.pl 14.05.10, 14:21 Jak zwykle-dyskusja kończy się na "szubienicach"; a pomijając względy ideologiczne - wystarczy przejść się ul. Kopernika żeby zobaczyć jak pięknie ten pomnik jest wkomponowany w tło. Ale zapomnieliśmy o tych trzech przebudowywanych placach na betonowe koszmary. Czy naprawdę tym miastem muszą rządzić budowlańcy Prezydent i zastępczyni)bez jakiejkolwiek wizji. Jak można z trzech przedstawionych projektów przebudowy Placu Konsulatu wybrać ten koszmarek autorstwa Małgorzaty Rafalskiej! Ten plac zawsze był zazieleniony, a pani architekt wycina 11 pięknych lip w centrum placu i pewnie ileś tam po bokach bo nie pasują do betonowej koncepcji. Makabra. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zygzak Re: Olsztyńska wojna nowego ze starym. Jak to pog IP: 83.19.115.* 14.05.10, 17:56 Tymczasem reszta kraju odjeżdża... Co dalej z placem Trzech Krzyży? Jest aż 48 pomysłów tiny.pl/htt6s Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Przejazdem Re: Olsztyńska wojna nowego ze starym. Jak to pog IP: *.olsztyn.mm.pl 14.05.10, 19:48 Zygzak, daj sobie na razie spokój z tym Olsztynem. To miasto musi najpierw zgnić do reszty. Zresztą, czy to jest miasto? Budynki, ulice i inne artefakty, to rzecz wtórna. Miasto to przecież jego mieszkańcy, mieszczuchy. Popatrz na mentalnych wąsaczy obojga płci, z którymi dyskutujesz w tym wątku. To są mieszczuchy? To jest stuosiemdziesięciotysięczna zgraja ścigająca się do (pustej) michy. Olsztyn jest stolicą regionu o zerowym znaczeniu ekonomicznym. Tu nic nie ma. Milion czterysta tysięcy ludzi mieszka na 24 tys. km kwadratowych. Pustki. Jedyne ślady cywilizacji, na jakie tu natrafiam, to pozostałości "po Niemcu". Reszta, to peerelowski rozpierdziach. A na olsztyńskim forum wypisują się wąchale, którzy protestują, że "skansen" im się tutaj robi. Nikt wam niczego nie robi i nie zrobi. Niczego. Hol został odcięty. Dociera to do was, tumany? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zygzak Re: Olsztyńska wojna nowego ze starym. Jak to pog IP: 94.75.89.* 14.05.10, 23:37 Przejazdem napisał(a): > Zygzak, daj sobie na razie spokój z tym Olsztynem. To miasto musi najpierw zgnić do reszty. To prawda były przypadki, że miasta odradzały się dopiero po katastrofie, ale my (na szczęście i nieszczęście) jesteśmy sztucznie podtrzymywani przy życiu przez kasę z budżetu centralnego (na urzędników i UWM) i z Unii Europejskiej (kupują nam drogie zabawki których nie potrafimy obsługiwać). Dlatego praedopodobnie miasto czeka zwykła wieloletnia stagnacja, urozmaicana pseudoinwestycjami w postaci 14-sto piętrowych bloczków, czy wyburzeń śródmieścia na rzecz większych parkingów pod galerie handlowe. Rypnie to dopiero za jakieś 20 lat (a powinno jutro dla równowagi), ale kogo to obchodzi... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Przejazdem Re: Olsztyńska wojna nowego ze starym. Jak to pog IP: *.olsztyn.mm.pl 14.05.10, 23:45 Kasa unijna się właśnie kończy, a kasa na UWM i urzędasów nie utrzyma tego miasta. To będzie powolna agonia. A światło zgasi Michelin. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piechur Re: Olsztyńska wojna nowego ze starym. Jak to pog IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.10, 07:21 Hej ! podaba mi się ta reklama skansenu, przyjezdzajcie jak najliczniej i zobaczcie tylko skansen w olsztynku jest autentyczny ! a Olsztyn to po prostu wiocha ! he he Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: swiatowy Re: Wyburzaja zabytkowe kamienice! IP: 91.104.121.* 14.05.10, 21:12 olsztyn.wm.pl/Wyburzaja-pawilony-pod-nowa-Artyleryjska,95990 Mialy po kilkadziesiat lat i byly rodzaca sie kolebka handlu i kapitalizmu w Olsztynie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zygzak Re: Wyburzaja zabytkowe kamienice! IP: 94.75.89.* 14.05.10, 23:30 Światowy, i co to niby jest za przykład? Dami ci taką łamigłówkę - wymyśl którędy piesi bedą mogli dojśc do koszar przy ul.Gietkowskiej, bo jakoś mi się nie widzi żeby przebiegali sobie przez kilka pasów Artyleryjskiej. Niestety zapomniano o tym w projekcie nowej drogi. Kiedyś istniał most nad torami, który był przedłużeniem Gietkowskiej, aż do miejsca gdzie dziś stoi LOII. O ile tą trasę dałoby się odtworzyć w rzucie (byłby świetny ciąg pieszy Stare Miasto-Skłodowskiej-Koszary) to niestety jest to już niemozliwe w 3D, gdyż poziom nowej ulicy wymuszałby budowę kładki (tunel odpada bo tory). Żaden pieszy nie będzie się gramolił pod Skłodowskiej-Curie, żeby później włazić i złazić z jakiejś kładki. A ludzie są potrzebni, żeby teren Koszar był częścią składową miasta. Z resztą pewnie dlatego to Koszary na Artyleryjskiej są w tej chwili w pośpiechu rozsprzedawane (bo tam dojść łatwo pod wiaduktami) a te na Gietkowskiej będą miały udawany konkurs. To są np. problemy tego miasta których, zdaje się, nikt nie widzi...nie wiem co Twój post miał niby udowodnić? że rzucimy sie w obronie wyburzanych budek? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: z zatorza Re: Wyburzaja zabytkowe kamienice! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.10, 07:26 Będą chodzili tak jak chodzą: po torach, po torach przy dworcu zach. a dalej przez dziurę w plocie i już jest nowa Artyleryjska z galeriami w koszarach... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: olsztyniak Re: Wyburzaja zabytkowe kamienice! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.10, 07:52 A po co ktoś ma chodzić pieszo na Gietkowską? W koszarach będą supermarkety i tam się będzie dojeżdżało. Olsztyn PRZESTAŁ BYĆ MIASTEM DLA PIESZYCH. Tu się pieszych co najwyżej toleruje - NA RÓWNI Z POSIADACZAMI WÓZKÓW INWALIDZKICH Opcja druga: przy Gietkowskiej powstaną lofty. To są takie mieszkanka dla bogatych. Bogaci pieszo nie chodzą. Po co by mieli chodzić na jakąś zasyfiałą Skłodowskiej do syficznego Starego Miasta? Chodzenie męczy. Do sypialni się dojeżdża bryką i parkuje. A jeździ się przeważnie na trasie sypialnia-praca-sypalnia. Na nic więcej nie ma czasu. Wy tu sobie dyskutujcie, a na Gietkowskiej powstanie dokładnie to samo, co na placu po wyburzonym kinie KOPERNIK. To miasto JAROCIEJE (nie chodzi o jakość architektury). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jas Re: Wyburzaja zabytkowe kamienice! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.05.10, 09:48 dojada kolejna utopijna odnoga trasy tramwajowej ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mk Olsztyńska wojna: Jak pogodzić nowe ze starym IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.05.10, 05:08 Tak się dzieje od 20 lat i nic nie wskazuje na to, by zatrudnieni w ratuszu urzędnicy wykazywali chociaż minimum chęci zachowania pozostałych urokliwych miejsc w mieście. Wszystkie te tereny po kolei przekazywane są po kolei pod potrzeby deweloperki i inwestycji handlowych. Aż przykro patrzeć na narastające konsekwencje takiego postępowania. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: iks Re: Olsztyńska wojna: Jak pogodzić nowe ze starym IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.05.10, 08:12 Lata komuny robią swoje. Komuna bazowała na majątku zrabowanym - prywatnym właścicielom i Niemcom. O majątek, do którego się nie doszło własną ciężką pracą i potem, nie dba się. Łatwo przyszło, łatwo poszło. Nieswoje łatwo rozdawać. W końcu to nie ich, tylko miejskie, państwowe, społeczne itd. - to tyle samo co NICZYJE! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mk Re: Olsztyńska wojna: Jak pogodzić nowe ze starym IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.05.10, 13:53 I pomyśl o tym, że robią to ludzie przypisujący sobie wielkie zasługi walki z komuną ale nie z nabytą po niej właśnie tą specyficzną komuszą mentalnością. Odpowiedz Link Zgłoś