Zboczone zabawy gimnazjalistów w Ostródzie

IP: 213.184.17.* 20.05.10, 12:30
witam -ostatnio to gorący news .Podobno w nieodległej Ostródzie
plonem takich zabaw(w słoneczko vel gwiazdę ) są ciąże grupy
gimnazjalistek. Czy to znak czasów / /? A jak jest z tym w
Olsztynie -czy to jest ukrywane czy po prostu rodzice mają więcej
kasy na gina ..
    • Gość: erykk Re: Zboczone zabawy gimnazjalistów w Ostródzie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.05.10, 14:08
      Wiecie coś w temacie ?
      • Gość: mozno pocytac: Re: Zboczone zabawy gimnazjalistów w Ostródzie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.05.10, 14:16
        ostroda.wm.pl/5923,Tajemnicze-ciaze-ostrodzkich-nastolatek.html
        • Gość: mozno pocytoć: Re: Zboczone zabawy gimnazjalistów w Ostródzie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.05.10, 14:32
          Tarło było. Zaciązyły.
    • trzymilionowy.post A co Ty erotoman gawędziarz? 21.05.10, 14:29
      • Gość: ajko Wolne myśli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.10, 23:50
        Od kiedy to sex jest zboczeniem ??? No chyba, że jest się zakompleksionym
        moherem to co innego.

        A co na to kościół ?

        Odpowiedzialność Kościoła ?

        Ciągle słyszymy, że w Polsce około 95% (Glemp mówił o prawie
        98%) społeczeństwa należy do Kościoła rzymskokatolickiego, to nie
        można mówić, że Kościół jako wspólnota nie ma wpływu na życie
        społeczne. Inaczej należałoby uznać, że wszystkie grzechy –
        przestępstwa, kradzieże, morderstwa itd. popełniają wyznawcy innych
        religii albo ateiści.

        Czy zatem Kościół, którego znaczenie i rolę w Polsce uznaje się
        powszechnie za bardzo ważne odpowiada za grzechy, które popełniają
        katolicy?

        Czy wpływ księży, którzy wychowują dzieci już od przedszkola, ma
        wpływ na zachowanie tych dzieci?

        Czy zachowanie uczniów w szkole poprawiło się od czasu wprowadzenia
        lekcji religii?

        Czy nauki przedmałżeńskie i śluby konkordatowe wzmocniły rodzinę,
        ograniczyły jej patologie?

        Nic nie wskazuje na to, że zwiększenie obecności Kościoła, czyli duchowieństwa,
        w życiu publicznym miało dobry wpływ na zachowanie członków wspólnoty, liczba
        popełnianych grzechów chyba się nie zmniejszyła.

        Czy zatem Kościół za coś odpowiada?

        I jeśli tak, to za co?

        Czy są podstawy, aby sądzić, że dalsze zwiększanie udziału Kościoła
        w życiu publicznym przyniesie zmiany na lepsze?

        Dlaczego państwo ze środków publicznych finansuje działania, które
        nie przynoszą oczekiwanych pozytywnych społecznych skutków?
Pełna wersja