Tu nie będzie przejścia. Drogowcy walczą z zebr...

    • Gość: sk53 Tu nie będzie przejścia. Drogowcy walczą z zebr... IP: *.olsztyn.mm.pl 22.05.10, 22:12
      Dlaczego budujemy nowe ulice "tranzytowe" niezgodne ze standartami dróg klasy
      "G" czyżby oszczędności? Dlaczego na Ob. Tobruku, Tuwima i inne nie mają
      kładek? Oszczędności? Inicjatywa Pana Szustka jest słuszna, może wreszcie ktoś
      zauważy problem pieszych. Najnowsze technologie umożliwiają korzystanie z
      kładek dla inwalidów i rowerzystów. Olsztyn posiada wiele miejsc o naturalnym
      ukształtowaniu terenu umożliwiającym budowę kładek. Tylko wielu traktuje Nasze
      miasto jak wioskę, pozdrawiam forumowiczów.
      • Gość: głość Re: Tu nie będzie przejścia. Drogowcy walczą z ze IP: *.olsztyn.vectranet.pl 22.05.10, 22:38
        do SK53
        1.Podaj mi źródło standardów dla dróg tranzytowych gdzie jest mowa o
        obowiązkowych kładkach i przejściach.
        2.co ma droga tranzytowa wspólnego z ul.Warszawską i innymi na których
        zalecają likwidację przejść?
        3. dlaczego to pieszym utrudnia się poruszanie po mieście a samochodom
        ułatwia?
        4. Cóż to za "najnowsze technologie" ułatwiają przejście pieszym i
        inwalidom po schodach? teleportery? Windy psują się, śmierdzą i nie
        działają po kilku miesiącach, mogę podać mnóstwo przykładów, poza tym
        nadal przejście przez taką przeszkodę jest uciążliwe i zniechęca w
        ogóle do chodzenia po mieście piechotą.
        5. Podaj mi proszę te miejsca o "naturalnym ukształtowaniu terenu"
        pokrywające się z ciągami pieszymi.
        6. Co ma wspólnego budowa kładek z pojęciem wioski? Czy naprawdę
        pojmujesz miasto jako zbiór ścieków komunikacyjnych gdzie można
        poruszać się samochodem maksymalnie szybko, a piesi nie istnieją, bo
        odległości stają się nie do pokonania? Porównaj sobie miasta europy
        zachodniej i np. miasta amerykańskie. Masz w ogóle mgliste pojęcie o
        tym co to miasto.
    • Gość: mm Tu nie będzie przejścia. Drogowcy walczą z zebr... IP: 212.244.110.* 22.05.10, 22:42
      A ja zamkną bym wszystkie ulice. I problem z głowy.
      • mirxx Re: Tu nie będzie przejścia. Drogowcy walczą z ze 22.05.10, 23:23
        ja tylko zwracam uwagę na mechanizm jaki przyjęto przy tej (i wielu
        innych) sprawie:

        najpierw: "Komisja w kwietniu i maju analizowała lokalizację
        przejść, a teraz przygotowała o nich raport."

        a dopiero potem: "Drogowcy sprawdzą natężenie ruchu, liczbę wypadków
        i inne uwarunkowania, które mogą mieć wpływ na bezpieczeństwo ruchu
        drogowego w tych miejscach."

        Przecież raport Komisji POWINIEN bazować na takich badaniach, a nie
        być preludium do dalszych działań, które dopiero doprowadzą do ich
        opracowania i skorzystania z nich w praktyce.

        Tak jak powiedziałem w texście artykułu: mam wątpliwości co do
        klucza, jaki został przyjęty przez Komisję przy "analizie"
        lokalizacji przejść? obawiam się, że to jakiś bardzo ogólny tryb
        (poparty subiektywnymi obserwacjami z okna własnego mieszkania
        poszczególnych jej członków albo powierzchowną wizją w terenie),
        który absolutnie nie uwzględnia lokalnych uwarunkowań poszczególnych
        przejść, przez co decyzje dotyczące likwidacji niektórych z nich są
        bardzo dyskusyjne.

        oczywiście nie ukrywam, że niektóre przejścia faktycznie wydają mi
        się nie używane (np. bałtycka przy wiadukcie), ale byłbym daleki od
        wydawania sądów czy nalezy je zlikwidować, bo to, że przy mnie nikt
        z nich nigdy nie korzystał nie oznacza, że dla tamtejszych
        mieszkańców nie stanowi istotnego elementu codziennej komunikacji.
    • Gość: ** Przejście przy Alfie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.10, 11:11
      Stoję dziś przy Alfie. Nie mam biletu. Do autobusu mam ok. 8 minut. Wszystko
      dookoła pozamykane, bo dziś święto. Po przeciwnej stronie ulicy czynny jest
      kiosk. Ruch samochodów dziś niewielki. Mógłbym do niego pójść. Ale. Najbliższe
      przejście jest przy ratuszu, albo przy szubienicach. Nawet biegiem to ok. 2
      minut potrwa. Na przejściu dla pieszych pewnie kolejne 2 minuty postać trzeba,
      żeby się zielone włączyło. 2 minuty do kiosku. To już 6 minut. Z powrotem
      kolejne 6 minut. Czyli od 4 minut autobusu już nie ma. I tyle w temacie
      zlikwidowanego przejścia dla pieszych przy Alfie.
    • Gość: jarojk_olsztyn decyzje "drogowców" a kodeks drogowy IP: *.olsztyn.mm.pl 23.05.10, 12:23
      Ciekawe co drogowcy na przepis kodeksu drogowego art.13 ust.2 o brzmieniu "2.
      Przechodzenie przez jezdnię poza przejściem dla pieszych jest dozwolone, gdy
      odległość od przejścia przekracza 100 m. Jeżeli jednak skrzyżowanie znajduje
      się w odległości mniejszej niż 100 m od wyznaczonego przejścia, przechodzenie
      jest dozwolone również na tym skrzyżowaniu. "
      • Gość: ToKu Re: decyzje "drogowców" a kodeks drogowy IP: *.olsztyn.vectranet.pl 23.05.10, 12:40
        Ale jak droga ma dwie jezdnie, to przechodzić możesz tylko na przejściu. Oni o
        tym wiedzą, dlatego likwidują głównie na "dwupasmówkach"

        pozdro

        na pohybel fachowcom od zarządzania ruchem w Olsztynie
        • Gość: jarojk Re: decyzje "drogowców" a kodeks drogowy IP: *.olsztyn.mm.pl 24.05.10, 22:27


          ok - ale wojska polskiego ma jeden ...
    • Gość: geo Tu nie będzie przejścia. Drogowcy walczą z zebr... IP: *.xdsl.centertel.pl 23.05.10, 14:03
      W całej tej akcji nie chodzi o bezpieczeństwo tylko o wygodę kierowców. A jak ludzie będą przechodzić poza pasami, to w razie czego sami sobie będą winni... Sam jeżdżę głównie samochodem, ale miasto to nie trasa i bezwzględne pierwszeństwo powinni mieć piesi i rowerzyści.
      Jakoś nie zauważyłem, żeby w tych analizach wykonanych i planowanych było badanie natężenia ruchu pieszych na poszczególnych przejściach, czyli potrzeba funkcjonowania tych przejść. To chyba podstawa, żeby zdecydować, czy przejście ma być pozostawione, czy nie.
      • Gość: oki Ci wspaniali prezesi w swych służbowych maszynach IP: *.olsztyn.mm.pl 23.05.10, 14:12
        nie będą przecież stawać i przepuszczać jakichś włóczęgów...
    • Gość: b28 Tu nie będzie przejścia. Drogowcy walczą z zebr... IP: *.olsztyn.mm.pl 23.05.10, 20:31
      Nie rozumie czegoś.

      Radny Andrzej Szóstek jest dyrektorem Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego. Z tego co wiem to WORD odpowiada za egzaminowanie kandydatów na kierowców. A kierowcy aby zdać powinni znać przepisy ruchu drogowego.
      Więc jeżeli kierowcy łamią przepisy, nie ustępując pieszym na przejściach, to szwankuje egzaminowanie i szkolenie. A za to odpowiada dyrektor WORDu.
      Może zamiast uprzykrzać życie tysiącom mieszkańców lepiej usunąć z dożywotnich stołków kilka osób? I tak znajdą sobie inne dyrektorskie etaty.
      • Gość: głość Re: Tu nie będzie przejścia. Drogowcy walczą z ze IP: *.olsztyn.vectranet.pl 23.05.10, 21:12
        Co więcej - w raporcie komisji widnieje wyraźne stwierdzenie, że
        najskuteczniejszym sposobem zwiększającym bezpieczeństwo nie jest
        likwidacja przejścia ale spowolnienie ruchu poprzez np.
        stosowanie "śpiących policjantów", zwężenie drogi itd... Skąd więc
        końcowe zaprzeczenie swoim własnym wnioskom i zrzucanie winy na
        pieszych? - to samochody powinny być zmuszone do przestrzegania prawa.
        • Gość: ciemny lud Re: Tu nie będzie przejścia. Drogowcy walczą z ze IP: *.olsztyn.vectranet.pl 24.05.10, 09:25
          Jak to skąd? Z bezmyślności. Takich sprzeczności jest znacznie więcej. W
          protokole napisano też, że trzeba dążyć do likwidacji przejść takich jak na
          Bałtyckiej między Orlenem a wiaduktem. Znajomy dobre pytanie zadał: a kto
          decydował o lokalizacji tego przejścia? To jest do sprawdzenia, z całą pewnością
          jednak projekt musiał przejść przez ręce komisji bezpieczeństwa ruchu drogowego,
          której skład od wielu lat jest podobny.
      • Gość: ciemny lud Re: Tu nie będzie przejścia. Drogowcy walczą z ze IP: *.olsztyn.vectranet.pl 24.05.10, 09:32
        Problem w tym, że radny Szóstek, choć prawdopodobnie zdawał maturę z matematyki,
        ma problemy z logiką. Nie widzi prostych zależności między skutkiem a przyczyną.
        To jednak dość typowe w tej "grupie zawodowej".

        Mam nadzieję, że mieszkańcy Olsztyn zapamiętają jego nazwisko i zimą o p.
        Szóstku nie będziemy już mówić jako radnym.

        Ciekawa też rzecz, że komisja proponuje likwidację przejścia dla pieszych przy
        WORDzie. Może trzeba będzie radnego przegonić parę razy w tę i z powrotem z
        przystanku autobusowego do Lubelskiej lub Sprzętowej by przejść na drugą stronę?
        Może wtedy zmądrzeje?
    • Gość: zTurcji Tu nie będzie przejścia. Drogowcy walczą z zebr... IP: *.olsztyn.vectranet.pl 24.05.10, 20:41
      Odchodzimy od systemu europejskiego i przechodzimy na turecki - tam jest mało
      przejść dla pieszych, są źle oznakowane i nikt się nimi nie przejmuje - piesi
      chodzą jak chcą, a kierowcy jeżdżą jak im wygodnie. Światła są, ale nikt ich
      nie przestrzega,a na skrzyżowaniu pierwszeństwo ma ten, kto jest pierwszy.
      To osobliwy system, ale tam działa. Nasi kierowcy muszą się jeszcze nauczyć
      szybkiego hamowania, mijania na grubość lakieru i tego, że przy obcierce i
      stłuczce nawet się nie wysiada z auta, tylko jedzie dalej (więc niech nie
      płaczą jak im ktoś porysuje wypieszczone i ukochane autka)
      W Turcji piesi radzą sobie przebiegając przez ulice w najróżniejszych
      niedozwolonych miejscach, z różnym skutkiem.
      Tam mieszka ponad 78 mln ludzi i ciągle przybywają nowi - może władze Olsztyna
      uznały, że i u nas jest za dużo mieszkańców i część (zwłaszcza tych mniej
      sprawnych ruchowo) naturalnie wyeliminują kierowcy... Albo zginą pod kołami
      albo będą musieli się wynieść, bo tu nie będzie dla nich miejsca
    • Gość: jas czyzby drogowcy o czyms zapomnieli? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.05.10, 14:12
      Prosze bardzo o to definicja "drogi" z wiki, prosze zwrocic uwage komu sluzy:

      Droga – wydzielony pas terenu lub akwenu, bądź fragment przestrzeni powietrznej, przeznaczony do poruszania się pojazdów, ludzi, zwierząt, łącząca ze sobą dwa lub więcej punktów.
      • Gość: mzk Re: czyzby drogowcy o czyms zapomnieli? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.05.10, 14:51
        Te ludziki siedzą w pojazdach - niegdyś ciągnionych przez
        zwierzęta. Wszystko więc się zgadza.
        Prosimy jeszcze o definicję słów:
        -zebra
        -asfalt
        Tylko bez żadnych tam takich, że piesi, to asfalt, a zebry to w
        Afryce
        • Gość: jas Re: czyzby drogowcy o czyms zapomnieli? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.05.10, 18:32
          Stad zapewne twoje auto ma konie pod maska i za soba zostawia wiejski zapach...

          A co by bylo gdyby piesi formowali kolumny i tak sie po jezdniach poruszali?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja