Szef Stowarzyszenia Sadyba: Wojewoda nie ma racji

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.10, 18:24
Zgadzam się z wojewodą!
    • Gość: swiatowy Re: Szef Stowarzyszenia Sadyba: Wojewoda nie ma r IP: 91.104.84.* 04.06.10, 19:38
      Brawo wojewoda !Lesne dziadki z Warszawy niech sobie zakladaja parki na Mazowszu
      • Gość: Drogowiec Re: Szef Stowarzyszenia Sadyba: Wojewoda nie ma r IP: *.adsl.inetia.pl 04.06.10, 22:02
        Pilne potrzebne są sprawne drogi, a nie jakieś tam parki!
    • Gość: Judabljuem Godna podziwu jest walka, jaką Pan Krzysztof Worob IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.10, 22:28
      iec wytoczył elementarnym zasadom zdrowego rozsądku i logiki życia
      społecznego. Nie chcę być prorokiem, ale swoimi ortodoksyjnymi
      poglądami w sprawie Parku Narodowego zapewne zaszkodzi tej idei,
      analogicznie, jak histerycznie często broniąc „aleji przydrożnych”
      przyczynił się do lepszego uświadomienia sobie przez ludzi
      niebezpieczeństwa wynikającego z obecności drzew w warunkach
      wzmożonego ruchu drogowego. Ostatnio w tej sprawie Pan Worobiec
      doznał dotkliwej porażki, bowiem nowelizacja, rekomendowana przez
      Senatora Góreckiego ma w planie wyłączenie na mocy tzw. „specustawy”
      (czyli odstępstwa wynikającego z potrzeb zapewnienia bezpieczeństwa
      i elementarnych interesów ekonomicznych) dróg krajowych (ponad 1000
      km na WiM) spod pieczy Regionalnej Rady Ochrony Środowiska. Senator
      Górecki jest wytrawnym strategiem i wie, że np. bez rozwoju
      nowoczesnej infrastruktury (wygodne drogi plus lotnisko
      międzynarodowe), a co za tym idzie rozwoju działalności gospodarczej
      na WiM, jego ukochany UWM (w tym super laboratoria) obumrze i
      skurczy się do rozmiarów Wyższej Szkoły Agoturystyki. Oczywiście
      usłużna GW przekuła tą porażkę w sukces uwypuklając ochronę drzew
      przy drogach lokalnych, która nie budziła żadnych kontrowersji.
      Co do Parku Narodowego i artykułu. Pan Krzysztof Worobiec przybiera
      ton autorytetu od ochrony przyrody chcąc chronić „wody i lasy”,
      podczas gdy jeszcze niedawno opisywał lasy istniejącego Parku
      Krajobrazowego jako „monokulturę sosnową”, do których nie warto np.
      sprowadzać gatunków zwiększających ich bioróżnorodność. Uważa
      natomiast, że godne ochrony są unikalne strefy pomiędzy lądem a
      jeziorami. Warto zwrócić uwagę, że poziomy wód w tych strefach wokół
      systemu Jeziora Śniardwy (w tym Jeziora Bełdany, Warnołty i
      Łuknajno) są regulowane na śluzie w Piszu i mają całkowicie sztuczny
      charakter, co odbija się na ich składzie gatunkowym. Nie miejsce tu
      jednak na polemikę z poglądami ekologicznymi Prezesa Sadyby, może
      kiedyś do nich wrócę. Polecam Panu Prezesowi konsultacje u
      profesorów i doktorów UWM (a także IRŚ) na temat faktycznego stanu
      przyrody w MPK.
      Pan Worobiec stosuje nie pierwszy raz zafałszowanie obrazu ruchu
      turystycznego na Mazurach, twierdząc, że dopiero utworzenie Parku
      Narodowego, przyczyni się do rozwoju tego ruchu i benefisu
      ekonomicznego gmin. Nic bardziej fałszywego! W Mikołajkach, czyli na
      obrzeżach przyszłego Parku jest dziś (bez tej formy ochrony) więcej
      hoteli niż w Białowieży. Ruciane żyje z dostępu do jezior. Ruch
      turystyczny w rejonie Wielkich Jezior Mazurskich przekracza
      pojemność ekologiczną jezior i siedlisk brzegowych. Pan Prezes chce
      jeszcze dołożyć turystów, zapominając, że część z nich zrezygnuje z
      odwiedzin z powodu zakazów. Porównanie z Biebrzą lub Puszczą
      Białowieską ma się nijak do rzeczywistości, bowiem np.
      Mikołajki „kwitną” tak bez Parku jak Białowieża z Parkiem. To nie
      wojewoda stosuje tutaj „slogany i hasła” tylko Pan Worobiec
      sprowadza dyskusję na „manowce dezinformacji i niepewności”.
      Pan Worobiec, może jest sprawnym publicystą i sprytnym polemistą
      internetowym umiejącym prowokować i dowcipnie się obrażać, ale
      niestety pozbawiony jest zupełnie empatii w stosunku do potrzeb
      zwykłych ludzi, wśród których mieszka. Nie rozumie, że forsowanie
      stworzenia Parku Narodowego bez wyrwania tych ludzi ze
      strukturalnego bezrobocia i sezonowej huśtawki zatrudnienia jest dla
      nich zwykłą nieuczciwością (dodatkowo restrukturyzacji zatrudnienia
      mogą oczekiwać pracownicy lasów i rybacy). Wyrwać z tego położenia
      miejscową ludność może „niestety” rozwój infrastruktury i różnych
      stałych, a nie 2-miesięcznych, form zatrudnienia. Dlatego popieram
      opinię wojewody, a Pana Worobca odsyłam do pogawędek z miejscową
      ludnością i samorządami, w celu poszerzenia „świadomości społecznej”.
      Pan Prezes, nauczywszy się od swojego niedawnego interlokutora,
      cytuje fragmenty aktów prawnych dotyczących zasady zrównoważonego
      rozwoju. Odsyłam Pana Worobca do artykułu prof. Kruka, gdzie
      znajdzie dokładne cytaty dotyczące m.in. odstępstw od zapisów w
      unijnych dyrektywach. Prawo unijne nie może sobie przeczyć, a zasada
      spójności, czyli wyrównywania szans w ubogich regionach UE z
      infrastrukturą na czele (za która stoją olbrzymie pieniądze wpłacane
      przez Państwa członkowskie) nie może się ugiąć pod wpływem interesów
      jednego stowarzyszenia grupującego m. in. właścicieli pensjonatów.
      Niestety, mając ten fakt na uwadze, wiarygodność egzaltowanych
      wywodów Pana Prezesa może w oczach wielu spaść do zera.
      Popieram i życzę wytrwałości Panu Wojewodzie.
      • Gość: oj oj Re: Godna podziwu jest walka, jaką Pan Krzysztof IP: *.olsztyn.mm.pl 05.06.10, 01:11
        Judabljuem - czyżby to ten szeroko znany uniwersytet, który w dziedzinie
        ekologii zasłynął z wielu nowatorskich rozwiązań, jak np noszenie żuczka -
        pachnicy do lasu, czy piasku przez wieś? A tekst powyższy to fragment kolejnego,
        rodzącego się doktoratu?
        • Gość: Judabljuem Re: Godna podziwu jest walka, jaką Pan Krzysztof IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.10, 08:26
          Tak, to ci ten sam. Nikt na UWM nie przenosi żuczka do lasu. Jest to
          sprawa dogadania się szeregu instytucji i stworzenia projektu.
          Narazie żuczek przenoszony jest awaryjnie do pobliskich drzew bez
          żadnego programu jego zachowania w dłuższym okresie czasu.
          A co to za pomysł z noszeniem piasku przez wieś?
          Czyżby chciałeś kiedyś zrobić doktorat na UWM, ale się nie powiodło
          i teraz sobie dworujesz?
          • Gość: żuczek Re: Godna podziwu jest walka, jaką Pan Krzysztof IP: *.uwm.edu.pl 05.06.10, 09:49
            czyżby Corvus corax posłuchał rady i przynajmniej pisze swoje
            antyworobcowe fobie anonimowo? Dobre i tyle, przynajmniej wstydu UWM
            nie przynosi :).
            • Gość: Judabljuem Re: Godna podziwu jest walka, jaką Pan Krzysztof IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.10, 10:57
              Powiedz mi kolego, a co w tekstach Judabljuem przynosi wstyd UWM,
              oprócz tego, że nie zgadza się w szeregu sprawach z twoim guru?
              Widzisz, na tym polega wymiana poglądów, a nie "fobii". Fobie to
              wyraża raczej twoje środowisko, a są to lęki przed np. racjonalną
              polityką wojewody, albo przed zaangażowaniem badań do rozwązywania
              problemów ochrony przyrody na WiM, albo też lęki przed prawdziwą
              interpretacją prawa unijnego, która pozwala się rozwijać lokalnym
              społecznościom.
          • Gość: gość Re: Godna podziwu jest walka, jaką Pan Krzysztof IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.10, 10:44
            Czy poziom uniwersytetu można mierzyć ilością błędów ortograficznych
            popełnianych przez jego doktorantów? Jeżeli tak, to należny ten twór czyli UWM
            albo zamknąć, albo przewietrzyć. O sprawach meritum nie warto nawet mówić.
    • Gość: Misza Szef Stowarzyszenia Sadyba: Wojewoda nie ma racji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.10, 11:31
      Wojewoda ma rację. Zna Mazury i nie jest "spadochroniarzem" z kompleksami jak niejaki Worobiec.
      Nie wiadomo jakie ten Worobiec ma wykształcenie, doświadczenie itd. A wojewodę znamy i mu ufamy....
      Warszawiacy na Mazowsze!!!!!!!!!!!!!!
      • Gość: ;) Re: Szef Stowarzyszenia Sadyba: Wojewoda nie ma r IP: *.olsztyn.mm.pl 05.06.10, 12:05
        Sugerujesz, że wojewoda studiował na UW-M, a Worobiec gdzie indziej? ;)
        • Gość: Misza Re: Szef Stowarzyszenia Sadyba: Wojewoda nie ma r IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.10, 21:44
          Chyba "gdzie indziej" bo z cała pewnością nie był to UWM, ART ani żadna wyższa
          uczelnia. Podejrzewam, że z wykształceniem tego pana jest cieniutko, cieniutko
      • Gość: kamil Re: Szef Stowarzyszenia Sadyba: Wojewoda nie ma r IP: *.orange.pl 06.06.10, 14:49
        @ Misza
        > Wojewoda ma rację. Zna Mazury i nie jest "spadochroniarzem" z
        kompleksami jak niejaki Worobiec.
        > Nie wiadomo jakie ten Worobiec ma wykształcenie, doświadczenie itd. A
        wojewodę znamy i mu ufamy....
        > Warszawiacy na Mazowsze!!!!!!!!!!!!!!


        Co za dno. Zazdroszczę Panu Worobcowi poziomu wypowiedzi przeciwników.
        Słoma z butów wyłazi.
    • Gość: ab Szef Stowarzyszenia Sadyba: Wojewoda nie ma racji IP: *.torun.mm.pl 05.06.10, 12:23
      Gość: Judabljuem napisał:

      ...Czyżby chciałeś kiedyś zrobić doktorat na UWM...
      A co to za język? "Czyżby chciałeś"... Kto cię uczył polskiego?

      Stary profesor z UMK, jeszcze z Wilna, powiedział mi kiedyś tak: Kolego,
      gdybym ja miał tyle tysięcy, ilu widziałem w życiu głupich doktorów, to byłbym
      bardzo zamożny. Jak pan będzie w moim wieku, to będzie pan mógł to samo
      powiedzieć.
      • Gość: Judabjuem Ale mnie przyłapałeś! Wybacz, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.10, 15:18
        trochę popijam sobie winko bawiąc się co jakiś czas w ping-pong z
        dzikim życiem i stąd niedbały styl. Obiecuję popełnić więcej
        literówek, żebyś miał większą satysfakcję. Miłego śledzenia.
        • Gość: oj oj Re: Ale mnie przyłapałeś! Wybacz, IP: *.olsztyn.mm.pl 05.06.10, 15:29
          Gość portalu: Judabjuem napisał(a):

          > Obiecuję popełnić więcej literówek

          Tu na pewno napisałeś bez literówki?


    • Gość: Winko Tinto Przeproś wojewodę albo podaj go do prokuratury! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.10, 19:29
      Pan Krzysztof Worobiec pisze: "Jeszcze gorsze od szerzenia
      niepewności jest reprezentowanie przez przedstawiciela rządu, jakim
      jest wojewoda, fałszywej tezy, że Polska najpierw powinna wybudować
      infrastrukturę, a dopiero później troszczyć się o posiadane walory
      przyrodnicze. Jest to nie tylko sprzeczne z zasadą zrównoważonego
      rozwoju i z prawem międzynarodowym i z art. 74 Konstytucji RP, ale
      również z oficjalnym stanowiskiem rządu przyjętym między innymi
      w "Krajowej strategii ochrony i zrównoważonego użytkowania
      różnorodności biologicznej oraz Programie działań na lata 2007-2013"
      (dokument przyjęty uchwałą nr 270/2007 Rady Ministrów z dnia 26
      października 2007 r.), w którym wśród priorytetowych zadań
      wskazano: "rozwinięcie i umocnienie krajowego systemu obszarów
      chronionych" poprzez powołanie nowych obszarów chronionych: "do
      priorytetowych zadań w tym zakresie należy m.in.: powołanie [...]
      Mazurskiego Parku Narodowego" (por.: s. 64, karta zadania nr 39)!"

      Zaraz, zaraz, a czy przypadkiem obszary Natura 2000 nie zostały już
      wyznaczone (jeżeli jeszcze nie wszystkie, to kto, wojewoda temu
      winien? Jest przecież Mazurski Park Krajobrazowy z siecią
      rezerwatów. Na tą strukturę nakładana jest z licznymi trudnościami
      infrastruktura drogowa, która lepiej chroni przyrodę niż stare
      drogi: posiada przejścia dla zwierząt, mniej emituje szkodliwych
      substancji, a wody opadowe zbierane są z jezdni do odstojników i
      oczyszczane. Prezes wytacza armaty w swoim specyficznym stylu,
      sugerując, że wojewoda łamie prawo! A wojewoda tylko chce przesunąć
      w czasie decyzję o utworzeniu na juz istniejącym obszarze chronionym
      nowej wyższej formy ochrony.

      Cóż, wydaje mi się, że Pan Worobiec powinien albo donieść do
      prokuratury na wojewodę z powodu jego "sprzecznych z konstytucją i
      prawem międzynarodowym działań", albo przeprosić przedstawiciela
      rządu RP za sugerowanie popełnienia przestępstwa (pisemnie na łamach
      GW). W innym przypadku będzie potraktowany jako niepoważny pieniacz.
    • Gość: antymenel Re: Szef Stowarzyszenia Sadyba: Wojewoda nie ma r IP: *.olsztyn.mm.pl 06.06.10, 07:18
      Wojewoda ma rację.Nikt nie kwestionuje problemów ochrony przyrody
      ale należy dziwić się tym którzy z przyrody wyłączyli
      człowieka.Worobiec ma całkowitą rację w sprawie drzew perzydrożnych
      i nie ma racji w sprawie parku.
      Zamiast opowiadać o cudownym wpływie Wigierskiego Parku na rozwój
      turystyki i poprawę warunków ekonomicznych miejscowej ludnosci niech
      się lepiej przejedzie do Starego Folwarku i zatoki Słupiańskiej żeby
      zobaczyć skutki działalności WPN.
      Park na Mazurach? NIE!
    • Gość: K.Worobiec Szef Stowarzyszenia Sadyba: Wojewoda nie ma racji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.10, 13:54

      Winko Tinto napisał, że powinienem przeprosić „przedstawiciela
      rządu RP za sugerowanie popełnienia przestępstwa (pisemnie na łamach
      GW).”


      Całe szczęście żyjemy w wolnym kraju i każdy może mieć własne
      poglądy, a jak ma na to ochotę (i odwagę) może je nawet wygłosić pod
      własnym nazwiskiem – tak zrobił Pan wojewoda, tak zrobiłem ja. I na
      szczęście nie jest to już żadne przestępstwo (choć nie tak dawno
      było)!

      Konstytucja gwarantuje wolność wypowiedzi niezależnie od pochodzenia
      i wykształcenia. Internauci, którzy uważają, że tzw. „warszawiacy”,
      czy osoby, które nie mają np. wyższego wykształcenia, nie mają prawa
      do wypowiedzi w „kwestiach mazurskich”, reprezentują
      swoisty „rasizm lokalny”.

      Nie rozumiem wypowiedzi typu „Worobiec [...] nie ma racji w
      sprawie parku
      ” w kontekście tekstu, w którym powołuję się na
      bardzo konkretny dokument (jeden z wielu) strategiczny rządu, w
      którym utworzenia MPN jest celem priorytetowym. Nie wiem ilu
      internatów i jak często będzie powtarzać, że to ja nie ma racji, nie
      zmieni to faktu, że istnieje cały szereg strategicznych dokumentów
      rządu, określających kierunku rozwoju kraju, w których postulowane
      jest utworzenie kolejnych parków narodowych. Takim jest
      dokument: „POLITYKA EKOLOGICZNA PAŃSTWA W LATACH 2009-2012 Z
      PERSPEKTYWĄ DO ROKU 2016” w którym jest zapisane: „Jest ważna także
      kontynuacja tworzenia krajowej sieci obszarów chronionych
      uwzględniająca utworzenie nowych parków narodowych ...”
      To są cele jakie stawia sobie rząd RP - nie Sadyba i Worobiec!
      • Gość: Winko Tinto Re: Szef Stowarzyszenia Sadyba: Wojewoda nie ma r IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.10, 16:27
        Żyjemy w wolnym kraju i jak mi się chce to występuje pod nazwiskiem,
        a jak mi się niechce to nie. Zresztą Pan też. Dokument „POLITYKA
        EKOLOGICZNA PAŃSTWA W LATACH 2009-2012 Z PERSPEKTYWĄ DO ROKU 2016”
        jest aktem nie normatywnym, to są intencje rządu uwarunkowane bardzo
        wieloma względami, m.in. społecznymi. Natomiast, proszę łaskawego
        Pana, Pan grzmi o stanowisku Wojewody "Jest to nie tylko sprzeczne z
        zasadą zrównoważonego rozwoju i z prawem międzynarodwym i z art. 74
        Konstytucji RP...". Ooo!, to pierwszym krokiem obywatela, który to
        odkrył i ma na to dowody jest skierowanie kroków do prokuratury. To
        bardzo poważne oskarżenie dla wysokiego urzędnika RP. Być może grozi
        za to Trybunał Stanu (chociaż nie wiem, czy wojewodowie są nim
        objęci). Skoro tak, to niech Pan konsekwentnie złoży zawiadomienie
        do organów ścigania. Żyjemy w kraju, gdzie panuje wolność słowa, ale
        też odpowiedzialność za słowo. Skoro wykrył Pan przestępstwo na
        wysokich szczeblach władzy, to Pana obowiązkiem jest dalej działać
        pro publico bono. Jeżeli zaś nie ma Pan dostatecznych dowodów na
        poparcie swojej tezy o sprzeczności stanowiska wojewody z "prawem
        międzynarodowym" i Konstytucją RP, to powinien Pan jak najszybciej
        publicznie przeprosić Pana Wojewodę. Tego wymagają minimalne
        standardy współżycia społecznego, co jest zapewne dla Pana,
        wyznawcy "dzikiego życia", nowością. Tylko... Zarówno ja, jak i
        wielu innych czytelników nauczyło się nie traktować poważnie Pana
        tekstów. Mam wrażenie, że Pan Wojewoda również.
        • Gość: zzzziuuuu Re: Szef Stowarzyszenia Sadyba: Wojewoda nie ma r IP: *.olsztyn.mm.pl 06.06.10, 16:38
          Chyba się przestawię na piwko.
        • Gość: kortowiak Re: Szef Stowarzyszenia Sadyba: Wojewoda nie ma r IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.10, 19:14
          " Zarówno ja, jak i
          wielu innych czytelników nauczyło się nie traktować poważnie Pana
          tekstów."

          pisz za siebie. To twoich anonimowych wypocin nie traktuję poważnie
          (i nie jestem odosobniony). Ale lepiej pisz anonimowo, po co rodzimy
          zakład pracy ośmieszać :).
          • Gość: Winko Tinto Re: Szef Stowarzyszenia Sadyba: Wojewoda nie ma r IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.10, 20:31
            Witam kolejnego konstytucjonalistę. "Rodzimy zakład pracy"
            najbardziej ośmiesza brak jakiejkolwiek dyskusji na ważne tematy
            poruszane w tekstach K. Worobca.
            • Gość: kortowiak Re: Szef Stowarzyszenia Sadyba: Wojewoda nie ma r IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.10, 14:23
              Taaaak, lekarz kazał przytakiwać.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja