Rowerzyści opanują Dajtki, a kiedy resztę miasta?

IP: *.olsztyn.vectranet.pl 09.06.10, 18:49
Nie rozumiem tylko dlaczego nowe inwestycje w mieście dotyczące ścieżek rowerowych nie są realizowane według wytycznych i standardów uzgodnionych z pełnomocnikiem ds. rowerowych. Miejski Zarząd Dróg i Mostów powinien w każdym nowym przetargu zaznaczyć, iż budowana ścieżka rowerowa będzie asfaltowa i odpowiedniej szerokości. A jednak już po zatwierdzeniu standardów związanych ze ścieżkami rowerowymi, dalej buduje się z kostki np. ul.Lubelska. Brakuje mi tu konsekwencji w działaniu.
    • Gość: marcelin Re: Rowerzyści opanują Dajtki, a kiedy resztę mia IP: *.adsl.inetia.pl 09.06.10, 19:43

      zgadzam się z powyższym komentarzem, ŚCIEŻKI ROWEROWE POWINNY BYĆ ASFALTOWE,
      polbruk jest niewygodny, wytraca się szybkość, taka nawierzchnia daje znacznie
      większe opory niż asfalt, znacznie trudniej się jeździ.
      Osoby jeżdżące na rowerze rekreacyjnie po mieście, często na rowerach górskich,
      nie odczuwają tego. Ja np.jeżdżę codziennie w ruchu miejskim na tzw. miejskim
      rowerze, zależy mi na szybkim i wygodnym przemieszczaniu się, załatwieniu spraw
      i do tego najlepszy jest asfalt na ścieżkach lub ulice z uspokojonym ruchem.

      Doskonale jeździ się w kwartale Dąbrowszczaków, Głowackiego, Partyzantów tam
      samochody stoją w korkach lub jadą wolno i "rowerem bardziej się opłaca".
      Niestety przebrnięcie przez arterię Piłsudskiego, tnąca centrum to albo jazda
      dla hardcorowców z pędzącymi samochodami, albo zsiąście z roweru i marsz z pieszymi.

      Reasumując, ścieżki w sieci i asfaltowe oraz uwzględnienie w inwestycjach
      sprytnych rozwiązań zachęcających ludzi do używania roweru w ruchu codziennym.

      I jeszcze apel do kierowców uważajcie na nas rowerzystów , którzy jeżdżą ulicami
      bo mam poczucie ,że ryzykuję życie za każdym razem jak usiłuję przebić się przez
      centrum.

      I przypominam im więcej ludzi na rowerach załatwia sprawy, jedzie do pracy, tym
      mniej korków, spalin, otyłości, więcej miejsca na parkingach w centrum etc.etc.

      pozdro dla dzielnych rowerowców !
      • Gość: wojcekr Re: Rowerzyści opanują Dajtki, a kiedy resztę mia IP: *.olsztyn.mm.pl 09.06.10, 20:09
        z głowackiego, przez żołnierską, obok sanepidu w dól z górki i
        prosto w pstrowskiego
    • Gość: Olsztyniak Re: Rowerzyści opanują Dajtki, a kiedy resztę mia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.06.10, 20:18
      Mam sporo uwag do zachowania rowerzystów w Olsztynie. Wielu rowerzystów nie
      przestrzega przepisów, jeżdżą po ulicach tam gdzie równolegle przebiega ścieżka
      rowerowa (np. na Synów Pułku, Sikorskiego). Na Tuwima 90% rowerzystów jeździ po
      tej stronie, po której nie ma ścieżki (tam gdzie jest Energa). Często też nie
      chcą objeżdżać przystanków autobusowych, tylko jadą w tłum oczekujących.
      Nie wszystko da się więc wytłumaczyć brakiem ścieżek rowerowych.
      • mirxx Re: Rowerzyści opanują Dajtki, a kiedy resztę mia 09.06.10, 22:20
        to o czym piszesz najczęściej da się jednak wytłumaczyć- nie brakiem
        dróg rowerowych, ale ich ZŁĄ LOKALIZCJĄ i złą lokalną ORGANIZACJĄ
        RUCHU.
        mylisz sie myśląc, że cykliści wyjeżdżają na ulice tylko po to, aby
        szukać okazji do otrzymania mandatu, potrącenia kogoś, bycia
        potrąconymi pośród aut, itp. kłopotów.
        wiele osób nie trudzi się nawet do wjeżdżania na istniejące śmieszki
        rowerowe, ponieważ często jest to zadanie karkołomne (lewoskręt,
        wysokie krawężniki, itd.), niebezpieczne i zazwyczaj załatwia sprawę
        na kilkaset metrów, po czym... znowu trzeba wbić się w ruch ogólny.

        w dzien powszedni znaczna większość ludzi jeździ typowo
        komunikacyjnie (nie "rekreacyjnie") i zależy im na czasie i jak
        najmniejszym zmęczeniu (dojazd czy powrót rowerem do pracy to nie
        fitness!). jeśli korzystają z dróg innych niż przgotowana dla nich
        droga rowerowa, to oznacza, że w procesie jej projektowania nikt nie
        uwzględnił (przewidział) prawdziwych źródeł i celów podrózy
        rowerowych na danym obszarze (czyli kasa została wydana na marne)...

        jeśli objazd przystanku się nie sprawdza i cykliści przecinają
        miejsce oczekiwaia pasażerów, to również znak, że cos jest nie tak,
        ale nie z samymi rowerzystami, ale z zaproponowanym tam
        rozwiązaniem. albo jest nieczytelne, albo droga źle wyłukowana
        (zmusza do zbytniego wyhamowania), albo niezbyt intuicyjne
        (bezsensowne), albo odstaje od rozwiązań w innych miejscach tego
        samego typu.

        a dopiero na koniec pojawia się czynnik ludzki, który powoduje, że
        rzeczywiście garstka olsztyńkich rowerzystów zachowuje się
        nieprawidłowo i nierozsądnie. myślę, że niesprawiedliwe (i nie
        poparte poważnymi dowodami) jest rozciąganie złej opinii na ogół
        rowerzystów/rowerzystek.
    • Gość: Biker Maro Rowerzyści opanują Dajtki, a kiedy resztę miasta? IP: *.adsl.inetia.pl 10.06.10, 09:47
      mała korekta; olsztyńska edycja skandii nie jest jedyną tego typu imprezą
      organizowaną w naszym województwie. chyba, że Mirek nie uważa cyklu Mazovia
      MTB Czarka Zamany za "dobrą imprezę rowerową". przypomnę, że w bieżącym
      sezonie odbyły się już 2 maratony rowerowe:
      02.05. w Nidzicy (847 startujących) oraz 04.06. w Ełku, gdzie ukończyło wyścig
      720 uczestników. zapraszam wszystkich rowerzystów (i nie tylko) z Olsztyna i
      okolic do udziału w zbliżającej się imprezie. naprawdę warto !!!
      • mirxx Re: Rowerzyści opanują Dajtki, a kiedy resztę mia 10.06.10, 15:29
        sorry, moja wina:)
        nie tyle zapomniałem o Mazovii, co zagalopowałem się we fristajlu na
        temat Skandii.
        z kontextu tej części konferencji prasowej wynikało, że rozmawiamy o
        Skandii jako dobrym sposobie na upowszechnienie rekreacji rowerowej,
        a w tej kwestii Lang jest bardziej otwarty na udział ultra
        nowicjuszy i dzieci niż Zamana. już pobieżne zapoznanie z
        regulaminem obu cykli świadczy o (niewielkich, ale jednak) różnicach
        w podejściu do "misji" tych imprez.

        do zobaczenia na trasie:)
Pełna wersja