Policyjny "Jędrek" uderza znienacka

IP: *.visp.energis.pl 18.03.04, 22:24
Ciekawym czy taki Jedruś działa też w KGP i skontroluje np. Tkaczyka ???
    • Gość: LESZEK OLSZEWSKI Zrobili żałosną zadymę w Iławie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.04, 08:41
      Nowy Kurier Iławski, www.nki.pl

      LESZEK OLSZEWSKI: Brygada zadymiarzy pt. „Prawo”
      Glina nierówny gliniarzowi

      Policję w Iławie zawsze darzyłem estymą i poważaniem. Cieszy się ona szacunkiem
      mieszkańców grodu. Dowodem tego miłego status quo jest m.in. wysunięcie
      kandydatury jej komendanta w konkursie na „Człowieka Roku” organizowanym przez
      NKI i całkiem obiecujące jego tam notowania. Pogratulować! Tak pochlebnych i
      wiążących świadectw uznania nie zyskuje się w miesiąc czy kwartał, ale w
      powyższych terminach można wiele z tego obrócić wniwecz, nawet... całkowicie
      bez własnej winy!

      Dwa razy w ciągu ostatnich dwóch tygodni zawitała otóż w spokojne i ciche
      granice ładnego tego grodu delegatura prewencji z Wojewódzkiej Komendy Policji
      z Olsztyna i narobiła sobie swą obecnością tylu zapamiętałych wrogów, że aż
      przykro mi było z czasem słuchać utyskiwań i pretensji, jakie wznoszono w
      wyrazie veta przeciwko tej poronionej – wydaje mi się – inicjatywie szukania
      dziury w stogu siana. Oczywiście poronionej pod względem formy nie samego
      faktu, bo kontrolować nas prawo ma nawet umundurowany pan rodem z Warszawy i
      skądkolwiek indziej, jeśli służbowo wyrazi się na to przyzwolenie. A bardziej
      logicznie – jeśli zajdzie taka celowość!

      Tu jednak mieliśmy do czynienia raczej z pacyfikacją zmotoryzowanej części
      ludności, bo kontrole trwały każdorazowo przez bite kilka godzin, a czepiano
      się podczas ich przeprowadzania dosłownie wszystkiego, byle tylko wystąpił
      jakiś powód do wypisania mandatu! To był dogmat numer jeden! Kwitków tych więc
      triumfującymi dłońmi wyskrobano – szacuję – grube dziesiątki. Ściągnięto z
      nierzadko biednych ludzi pieniądz za cokolwiek.

      Krzywo jedziesz – płać! Był to bez wątpienia wielki powód do dumy, zwłaszcza w
      młodocianych głowach świeżo upieczonych adeptów policji, którym imponowała –
      widziałem – możliwość tak bezwzględnego egzekwowania „prawa” o ruchu drogowym
      (na gościnnych występach). Jeżeli w Olsztynie zachowują się podobnie, to po raz
      kolejny współczuję temu miastu.

      Do tego, chyba dzięki uprzedniej pomocy i radom psychologa, bardzo
      mądrze „łagodzono” wariacką tę sytuację obecnością zasępionych panów z
      karabinami w rękach, stale krótkofalówkami łączono z bliżej niesprecyzowanymi
      zwierzchnikami, dzięki to którym tak niezbędnym procedurom sprawdzenie każdego
      z pechowców trwało od kilkudziesięciu minut do ponad godziny. Prawie jakby
      jakiś stan wojenny zawisł znów w powietrzu! Zamachów w Madrycie z zaistniałą
      sytuacją mimo wszystko nie łączyłbym tu w jakąś logiczną całość. Chyba że
      uderzą dzieci zadymiarzy z Al Kaidy, to jest szansa na odparcie ataku.
      Bardzo fajnie wyglądały podczas takich miłych przeszukiwań starsze panie,
      pasażerki kilku samochodów, które po raz pierwszy w swoim mieście truchlały
      prawie siedząc w osamotnieniu w obchodzonych po kilka razy i oświetlanych
      latarkami autach (że nie doszło do jakiegoś zawału serca czy zasłabnięcia, to –
      moim zdaniem – cud!). Młode wilki z Olsztyna, o twarzach jakby nie stworzonych
      do nawiązywania partnerskiej rozmowy, hasały więc w najlepsze, robiąc ze swej
      wizyty spektakl uliczny, u podłoża którego mogą się znajdować liczne, obejrzane
      filmy nie tyle amerykańskie, co wojenne, gdzie to zatrzymanie równało się
      najczęściej z mega-problemem. A tu wszystko można ziścić na jawie. Niech się
      boją! Ale frajda...

      Uważam, że trzeba tu odczucia ludzi wyartykułować, bo mamy przecież ponoć
      społeczeństwo obywatelskie i to obywatele swoimi podatkami łożą na zapewnienie
      sobie spokoju poprzez instytucje, z których jedną z bardziej priorytetowego
      znaczenia jest policja. Policja oparta na strukturach lokalnych, bo przecież
      nie wymagamy swoim jestestwem wizyt np. antyterrorystów. Jak zatem wytłumaczyć
      sam fakt, że kieruje się do Iławy siły absurdalnie nieadekwatne do zagrożeń,
      jakie może nieść jej ruch kołowy? Przecież miejskiej drogówki, której
      kwalifikacji możemy być pewni, tu nie brakuje. Kto tu komu co udowadnia – bo
      inne wnioski jakoś nie przychodzą mi do głowy?

      Przepisy oczywiście powinniśmy, musimy przestrzegać i przestrzegajmy – to jest
      absolut! Jednakże nietrudna do odczytania identyfikacja każdego zatrzymanego a
      priori jako kogoś, na którego musi się coś znaleźć – to już jest myślenie z
      poprzedniej epoki. Prawie że rodem z niesławnej pamięci SB, a tego pokroju
      sceny nagminnie miały miejsce. Jest na to bez liku świadków – oto jeden
      przykład! Pewien zacny pan jadący lepszym samochodem był „nie do ugryzienia” –
      miał dokumenty, pasy, ale zajrzano mu do bagażnika i okazuje się – dramat! Koło
      zapasowe otóż nie było w nim schowane w głębi, a leżało sobie, niczym się nie
      przejmując, na wierzchu! Wstrząsające, nieprawdaż!!!? Jak otrząśniecie się z
      szoku, czytajcie dalej.

      Kontrolujący od razu dostrzegł, do czego doszło i błyskawicznie odpalił w sobie
      iskrę srogiego egzekutora ładu. Obwieścił więc sucho właścicielowi pojazdu, że
      zostanie ukarany mandatem karnym, bo co to koło niby robi w tym miejscu, jak ma
      piętro niżej miejsce dla siebie przeznaczone? No co!? Mandat miał wynieść 100
      zł, a jeśli nie przyjmujesz bogatszy człowieku, to sprawa idzie do Sądu
      Grodzkiego, jasne? Jasne, ale tu się mocno pan junak w mundurze przeliczył,
      trafił bowiem na osobę, która nie daje sobie w fasolową dmuchać, a przede
      wszystkim trzeźwo myśli.

      Pan ów, słysząc takie idiotyzmy, zaśmiał się szczerze w twarz umundurowanemu
      chłopcu. Spokojnie zamknął bagażnik i oświadczył marniejącemu na pewności
      siebie wojewódzkiemu „stróżowi prawa”, iż ów samochód jest jego prywatną
      własnością, a porządek lub jego brak w bagażniku zależny wyłącznie od chęci
      właściciela! Spytał przy tym dość ostro, czy jest to dla drugiej strony jako-
      tako zrozumiałe, po czym poprosił o zwrot dokumentów i kiwając z politowaniem
      głową na cały ten cyrk – najspokojniej odjechał!

      Piszę to z pozycji człowieka, który nie ma sobie nic do zarzucenia – jeżdżę
      wolno i trzeźwo, mam dokumenty, opłaty, samochód w nocy się świeci, w dzień
      błyszczy (jak nie jest brudny). Nie powinno być więc niby tematu, ale temat
      jest i to palący! Ludzie tu nie są na tyle bogaci, by każdy maluch kosztował
      właściciela miesięcznie 300 zł na mandaty, bo ktoś sobie organizuje igrzyska:
      włożył mundur, wziął karabin i „rządzi”. Jeśli tak ma wyglądać praca części
      policji w tym kraju, to jesteśmy drodzy państwo w republice bananowej. Nie
      każdemu się trafia...

      LESZEK OLSZEWSKI

      • Gość: Pisz Re: Zrobili żałosną zadymę w Iławie IP: 217.98.64.* 19.03.04, 09:10
        W Piszu było identycznie !!!!!Parę dni temu jakaś jacyś antyterroryści z
        karabinami zatrzymywali wszystkie stare maluchy,polonezy, ogolnie stare
        rzęchy.Przygladalem sie temu z rozbawieniem, poniewaz kazdy samochod
        przeszukiwany był bardzo gruntownie.Cale miasto sie smialo z tej akcji
    • Gość: noone Re: Policyjny "Jędrek" uderza znienacka IP: *.ols.vectranet.pl / 213.76.143.* 19.03.04, 16:16
      A może po prostu najbardziej niezadowoleni są, ci o których mowa jest w
      artykule, czyli miejscowo bonzowie. Do tej pory bezkarni poczuli się zagrożeni,
      że miejscowe układy ich nie ochronią.
      To dobrze, że ktoś na poziomie wyższym niż powiat widzi ten problem i nie
      podchodzi do niego jak do jeża. Jako zwykły obywatel cieszę się, że ktoś
      próbuje zerwać te powiązania, choćby w ten sposób.
      • Gość: rita Re: Policyjny "Jędrek" uderza znienacka IP: *.ec.pl / 213.199.235.* 20.03.04, 20:42
        Nie wiem dlaczego, ale nie podzielam twojego optymizmu. nie zauwazylam, aby
        lokalni bonzowie szcególnie mocno utyskiwali na działania tej grupy. Trudno aby
        grupa podległa Panu Tkaczykowi rzeczywiście zagroziła lokalnym bonzom - kto nie
        wierzy, polecam artykul pt. ballada o Procyku w zeszłotygodniowej wyborczej.
        ale myśle, że chlopaki z uderzeniowki nie czytaja gazet tak są zajęci
        ściganiem tych bonzów. Mimo wszystko pomysł mi sie podoba, szczerze. jestem
        mieszkanka SM Pojezierze, w zeszłym roku moja grupe członkowska "ochraniał"
        jakis zwykły mundurowy, który tak sie bał, że az uciekł na zewnatrz, kiedy
        poproszono go o sprawdzenie czy pewn osoba jest członkiem spóldzielni. A teraz
        kolega koledze podesle nie byle kogo, tylko ekstra chłopaków z "Jędrka" i tych
        na pewno nikt juz nie odważy sie porposic o interwencję. aż sie doczekac nie
        moge ogłoszenia o zebraniu mojeje grupy - sie ma!
      • Gość: JĘDREK Re: Policyjny "Jędrek" uderza znienacka IP: *.olsztyn.mm.pl 01.04.04, 19:21
        PO SPRAWDZENIU STANU TECHNICZNEGO POJAZDÓW "JEDREK" WEŹMIE SIĘ ZA SPRAWNOŚĆ
        GŁÓW I WTEDY ZOSTANĄ ZERWANE TWOJE POWIĄZANIA Z IDIOTYZMEM. ROZUMIESZ.
    • Gość: samsob Re: Policyjny "Jędrek" uderza znienacka IP: *.gorowo-ilowieckie.sdi.tpnet.pl 20.03.04, 08:57
      "Uderzenia" tylko w południowych krańcach. Czyżby policyjny "Jędrek"
      niedostatecznie został wyposażony w ciepłą odzież i przez to północnych krańców
      WiM nie odwiedza?
      pzdr.
    • Gość: Jedruś Re: Policyjny "Jędrek" uderza znienacka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.04, 09:09
      Chyba nie działa ,bo kto dałby mu wypłatę ?A powinien do niedawna na stanowisku
      RZECZNIKA PRASOWEGO POLICJI !!! pracowała osoba zamieszana w proceder
      wyłudzania odszkodowań od towarzystw ubezpieczeniowych.Obecnie w radio Wama
      mówi nam jakie to bandziory chodzą po naszym łez padole . Czy w tym Państwie
      będzie kiedyś dobrze?
    • Gość: roar Re: Policyjny "Jędrek" uderza znienacka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.04, 12:36
      Nie nazywajmy ludzi, którzy w lokalnych środowiskach do czegoś
      doszli "bonzami", bo to pachnie klimatami mafijno-alkoholowo-
      masońskimi. "Jędrek" uderza we wszystkich, a przede wszystkim we właścicieli
      starszych aut, przy kontroli których często szuka się wręcz
      czegoś "promandatowego", o formie całości nie wspomnę. Wyrazy współczucia więc
      dla mózgu Tkaczyka za ten poroniony pomysł - Gwardia Przyboczna złożona z
      rekrutów fachu zawsze do dyspozycji jego i jego pseudofantazji!
    • tetraktis Tak społeczeństwi to i my. 29.03.04, 23:05
      Nie łykam tego.
      w 126p nie ma lokalnych bonzów. - a może są ( kim jest bonz-o )

      A tak na serio , to w dziś w takie dni to nasza lokalna "ośmiornica" zrobi może
      kilka drgań , przed tym jak ją ktoś zamknie.

      No a jak nic mocnego i istotnego nie poczyni "Jedruś" to będzie w chwale
      działała długo.
      Ot takie mam zdanie.Bo co mi malutkiem do władzy - reprezentantów.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja