Możesz pomóc w stworzeniu parku narodowego na M...

IP: *.elk.mm.pl 23.08.10, 19:28
proponuję temu panu aby czym prędzej pobiegł pozbierać śmieci w
lesie. Na dzikich, przydroznych parkingach jest syf nie znany nawet
na Białorusi. może olsztyńska Wyborcza najpierw tym się zajmie,
zaapaleuje do władz aby parkongi były wyposazone w śmietniki i
sprzątane. A dopiero potem zakładajcie parki narodowe
    • Gość: paul mark von ... Nie chcę mu pomóc lecz zaszkodzić IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.10, 21:39
      Idea parków narodowych to nic innego jak ubezwłasnowolnienie samorządów,
      Więc nic dziwnego że każdy rozsądny samorządowiec walczy z tą próbą narzucenia
      faktycznie antypolskiego i szkodliwego prawa.
      Implikacje!
      To decyzyjność takich właśnie bez mózgów którzy w imię swoich idee fix uzurpują
      sobie prawo do pozbawiania praw innych.
      • Gość: Drogowiec Re: Nie chcę mu pomóc lecz zaszkodzić IP: *.adsl.inetia.pl 23.08.10, 22:40
        A po co parki? najpierw wyremontujcie drogi!
    • Gość: Kocur Możesz pomóc w stworzeniu parku narodowego na M... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.10, 00:01
      A to ciekawe, że dla niektórych wola społeczeństwa to zniewolenie
      samorządów. Incjatywa obywatelska to w końcu coś co jest
      przewidziane w prawie i nikt tu nie robi nic co byłoby niedozwolone
      i samorządy i ci co mają inne zdanie powinni to uszanować. Brawa,
      dla tych, którzy wyszli z incjatwą akcji i dla gazety, że ją
      wspomaga. Być może poparcie społeczne bedzie za małe, żeby zmiana
      przepisów się powiodła, ale i tak bardzo dobrze, że takie incjatywy
      się rodzą. Dobrze jak obywatele pilnują tego co się wokół nich
      dzieje. Dobrym przykładem jest reakcja obywateli na to co samorządy
      chciały zrobić nad jeziorem Długim i udało się bo samorząd posłuchał
      społeczeństwa. Może nie trzeba bedzie zmiany przepisów bo jeżeli
      akcję poprze duża część społeczeństwa to może samorządy zdecydują
      same o powołaniu Parku Narodowego!
      • Gość: ogórek Re: Możesz pomóc w stworzeniu parku narodowego na IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.10, 06:49
        Inicjatywa obywatelska, tak?
        Jak na razie to jest inicjatywa kilku kolesi ze skansenu i wybiórczej.
        Sterowana inicjatywa obywatelska.
    • Gość: Ukiel Możesz pomóc w stworzeniu parku narodowego na M... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.10, 00:19
      nie ma szans, przy obecnej ustawie na powstanie Mazurskiego PN. Ponadto dosyć
      silne lobby myśliwskie z naszym Prezydentem na czele nie pozwoli na to.
      Jeszcze można było coś walczyć za poprzedniego ministra Środowiska
      Naturalnego. Ale na niego naciskali tak mocno wszyscy ci którym ochrona
      przyrody nie jest potrzebna że koleś nie wytrzymał. Temu nie będzie pewnie w
      ogóle przeszkadzało zastawienie całej Polski wiatrakami (produkującymi, droga
      i z ekonomicznego punktu widzenia kompletnie nieopłacalną energie elektryczną
      a ponadto wiatraki nie są tak bezpieczne dla środowiska jak się uważa a
      ponadto szpecą nasz krajobraz. Ale lobbyści zrobili swoje i Bruksela ostro na
      ich budowę naciska. Najgorsze jest to że są dotowane a są dotowane z naszych
      podatków....)
      No i obecny dyrektor RDOŚu, który jest leśnikiem też zwolennikiem MPN nie
      jest......
    • Gość: ToKu Mam pytanko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.10, 09:31
      czy w projekcie przewidziane są dla mieszkańców tych terenów prerogatywy jakie
      mają Indianie w USA?

      Czyli zwolnienia podatkowe, własne prawo, wielki zakres autonomii?

      No ba jak już robimy rezerwat tubylców, ku uciesze warszawskiej gawiedzi, to
      go róbmy porządnie, w nawiązaniu do najlepszych wzorców.
    • Gość: alex Możesz pomóc w stworzeniu parku narodowego na M... IP: 212.244.241.* 24.08.10, 10:17
      Niech najpierw "warszawiacy" pomyślą o ludziach, którzy żyją i mieszkają na
      tych terenach przez cały rok. My mieszkańcy chcemy mieć drogi, nowe domy,
      miejsca pracy, a park to zaścianek. Stolica chce parku to niech sobie go zrobi
      w stolicy.
    • Gość: *** Możesz pomóc w stworzeniu parku narodowego na M... IP: *.xdsl.centertel.pl 24.08.10, 13:18
      Ludzie jak czytam te wasze opinie to tylko za głowę się łapię,jakie
      samorzady? co one dla nas zrobiły? Ludzie ratując przyrodę ratujemy
      sami siebie,droga nikomu nie będzie przeszkadzać,jeżeli mądrze ją
      zaplanujemy...Nasz teren przeciez się chlubi z naszej przyrody...co
      my więcej mamy oprócz naszych lasów i jezior ?szanujmy je...Popieram
      inicjatywę,ludzie a dlaczego Warszawa chce zachować ten teren
      nienaruszony, bo mają dość betonu!Pomyślcie,co z samorządem
      który,sam nie walczy o to co cenne dla nas? To zasadnicze pytanie!
      to oni sami powinni o to prawo walczyć ,a nie mieszkańcy,którzy
      kochają to co piękne i wartościowe.
      • Gość: Mazur Re: Możesz pomóc w stworzeniu parku narodowego na IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.10, 16:31
        *** napisał:"Pomyślcie,co z samorządem który, sam nie walczy o to co
        cenne dla nas?" Sami wybraliśmy samorząd, a więc z samorządem jest
        OK. Natomiast niedobrze jest z twoją głową. Ustawiasz samorząd
        naprzeciw ludziom, którzy go wybrali, tak jakby władze samorządowe
        pochodziły z rozdania PZPR. Wyjdź już Koleś z tego umysłowego PRL-
        u!!!
    • Gość: Tinky Winky NIE dla ograniczenia legalnego dostępu do wody!! IP: 93.159.19.* 24.08.10, 15:30
      I znów pojawia się „najważniejszy” dla regionu temat nakręcany przez
      niektóre media oraz przez grupę biznesmenów z branży turystycznej.

      Ale do rzeczy...

      Wydaje się, że proponowane zmiany legislacyjne – jeśli weszłyby
      jakimś cudem w życie – miałyby spore szanse zostać zakwestionowane
      przez TK. Proponowane rozwiązania oznaczają bowiem powrót do czasów
      PRL, gdzie w ramach tzw. systemu rad narodowych, opierającej się na
      koncepcji jednolitej władzy państwowej, recypowanej wprost ze
      Związku Radzieckiego, urzędnik w Warszawie bezpośrednio decydował o
      losach lokalnych społeczności na zasadzie swego „widzimisię”, nie
      licząc się ze specyfiką lokalną, tradycją, zwyczajami etc. Przyjęto
      wówczas sowiecką konstrukcję, że „władza wie lepiej”, a „system
      powszechnej szczęśliwości” nie może z samego założenia być
      niekorzystny dla obywatela. Tyle historii.

      Ustawa z 1990r. o samorządzie gminnym (wcześniej zwana ustawą o
      samorządzie terytorialnym) przywróciła samorządność, wyposażyła
      gminy w osobowość prawną, majątek, przyznała podmiotowość lokalnej
      społeczności. Obowiązująca Ustawa Zasadnicza bardzo szczegółowo
      reguluje kwestie dotyczące praw przysługujących lokalnym
      społecznościom (a nie jakimś tam mitycznym „samorządowcom”).
      Nowelizacja w zaproponowanym kształcie oznacza w prostej linii
      pozbawienie lokalnych społeczności wpływu na decydowanie o
      podstawowych sprawach, pozbawia tym samym lokalną społeczność w
      jakiejś części podmiotowości i uzależnia od decyzji organów
      centralnych. Jest to więc zaprzeczenie nie tylko idei samorządności,
      demokratycznego państwa prawnego, społeczeństwa obywatelskiego. Jest
      to powrót do najgorszych koncepcji PRL, które widać jeszcze głęboko
      pokutują w niektórych umysłach.

      Wszystko to sprawia, że wspomniana nowelizacja może się okazać
      kolejnym prawnym bublem, pisanym tak naprawdę pod konkretne
      potrzeby, polityczne, gospodarcze określonych grup branżowych etc. I
      bynajmniej nie chodzi tu o dobro lokalnych społecznosci, czy
      przyrodę. Takie prawo zawsze będzie złe, a już z pewnością nie
      będzie w interesie społecznym, o co ponoć walczą tzw. „społecznicy”.
      Oby bowiem nie okazało się tak, jak to miało miejsce z tymi słynnymi
      regulacjami dotyczącymi przekształcania prawa użytkowania
      wieczystego w prawo własności, odnośnie których to przepisów TK
      orzekł, pozbawienie samorządów prawa decydoania w tym zakresie
      stanowi nieuprawnioną przez Państwo ingerencje w kompetencje
      przysługujące samorządom lokalnym. W tym względzie może najpierw
      lepiej postarać się o opinie prawne, a dopiero potem uruchamiać całą
      machinę propagandową.

      Tyle kwestii prawnych.

      Ad meritum powiem tylko tyle, że w razie utworzenia parku
      obowiązywać będzie zakaz m.in. pływania, żeglowania etc. Ustawa to
      bardzo szczegółowo reguluje i między bajki można włożyć sobie
      stanowiska publikowane w różnych miejscach, że to nie wpłynie bardzo
      na życie mieszkańców. Otóż wpłynie i to radykalnie, a biorąc pod
      uwagę charakter osadniczy, strukturę przestrzenną UTWORZENIE PARKU
      NARODOWEGO UNIEMOŻLIWI W PROSTEJ LINII LEGALNY SWOBODNY DOSTĘP DO
      WODY. Poza wyznaczonym szlakiem turystycznym nie będzie można
      przebywać, a na jezioro nidzkie mieszkańcy będą mogli sobie co
      najwyżej popatrzeć ze szlaku, bo legalnie z wody nie skorzystają. Na
      tym obszarze większość miejsc nadających się do wypoczynku znajduje
      się poza miejscowościami, na obszarze ewentualnego parku. A jak
      wspomniano powyżej PRAWO ZAKAZUJE M.IN. PŁYWANIA, ŻEGLOWANIA ETC. To
      są konkrety – odsyłam do ustawy. ale właśnie chyba komuś na tym
      zależy, aby skierować strumień turystów (klientów) do konkretnych
      miejsc już poza parkiem, gdzie ograniczenia nie występują.

      Kolejna kwestia, to przesłanki, jakimi kieruje się bardzo wąska
      grupa osób (z reguły są to lokalni biznesmeni z branży turystycznej
      posiadający gospodarstwa lub pensjonaty typu skansen) oraz pewna
      rzesza osób, która z Mazurami ma niewiele wspólnego (co najwyżej
      daczę, w której bywa parę razy do roku). Istota sprawy polega na
      tym, że dla tej kategorii podmiotów utworzenie parku jest bardzo
      korzystne w wymiarze biznesowym. Oferowanym „produktem” jest cisza
      oraz swojska atmosfera oraz niewyrafinowane naturalne jadło. Dla
      tych osób park narodowy byłby swoistą pieczęcią „jakości” usług gdyż
      doskonale wpisuje się w charakter prowadzonego biznesu. Ale tylko ta
      grupa na tym bardzo skorzysta - reszta straci, a dla wielu oznaczać
      to będzie wręcz wykluczenie cywilizacyjne (w wielu miejscach nie
      bedzie bowiem możliwości doprowadzenia np kanalizacji czy wodociągu -
      te kwestie przepisy też określają zakazując budowy na terenie parku
      infrastruktury, która bezposrednio nie służy potrzebom parku). I o
      to tutaj tak naprawdę chodzi, a nie o przyrodę i jej ochronę.

      Gdyby rzecz dotyczyła wyłącznie względów ochrony przyrody, to z
      równie wielką determinacją niektóre media i grupy
      przedsiębiorców „społeczników” walczyłyby o np. rozszerzenie sterf
      ciszy i objecie zakazem pływania na silniku jeziora Bełdany,
      Mikołajskiego etc. Jednak ryk silników i spaliny jakoś w tym
      zakresie tzw. „ekologom” i „społecznikom” (poprzednio nazywanymi
      także „ekologami”) nie przeszkadzają. A dlaczego... bo
      motorowodniacy to świetny biznes. Podobnie rajd w Mikołajkach nie
      jest przedmiotem zainteresowania mimo iż wiąże się z dewastacją
      Mazur, a tłumy turystów rozdeptują i zajeżdżają swymi samochodami
      wszystko, co da się rozjechać. Przykładów można podać więcej. Jak z
      kolei sprawa dotyczy koniecznej dla regionu i większości mieszkańców
      (a nie tylko wąskiej grupy biznesmenów lub właścicieli dacz)
      inwestycji celu publicznego, to nagle jakimś dziwnym trafem część
      biznesmenów przeobraża się w „ekologa” i „społecznika”. Problem w
      tym, że ze „społecznictwem” ma to niewiele wspólnego. Społecznictwo
      to działanie w interesie społecznym, a nie w interesie tak naprawdę
      wąskiej grupy osób, które mają określoną wizję świata lub zwyczajnie
      tłuką szmal na zacofaniu regionu. Problem w tym, że jest to mały
      procent, a większość przez taką filozofię skazywana jest na
      wykluczenie społeczne, cywilizacyjne i zwyczajnie nie ma perspektyw.

      Podkreślam, to nie jacyś mityczni samorządowcy nie
      chcą „dobrodziejstwa” parku a lud się tego domaga i
      dlatego „społecznicy” ramię w ramię z mieszkańcami walczą
      z „tyranią”, ale tego parku nie chcą sami mieszkańcy. Dlaczego nie
      chcecie przeprowadzenia referendum w tej sprawie na obszarach
      zainteresowanych gmin? Ano dlatego, że tzw. „społecznicy” doskonale
      wiedzą jaki będzie rezultat tego referendum. Nikt z moich bliższych
      lub dalszych znajomych nie chce tego biurokratycznego tworu u
      siebie. Także w Białowieży mieszkańcy mają już dość zycia w parku i
      ograniczeń z tym związanych. Gdyby to były takie konfitury, o jakich
      się nieraz czyta to o park by się lokalne społeczności dopominały.
      Ciekawe dlaczego jest odwrotnie. Jedzcie w teren i porozmawiajcie z
      ludzmi zamiast „uszczęsliwiać” ich na siłę swoją ideologią. Ale czy
      rzeczywiscie chodzi to choćby o ideologię...? Osobiscie mam
      wątpliwości, bo przecież wiadomo co determinuje postawy spoleczne...
    • Gość: Winko Tinto Proponuję, aby Gazetę Cafe przenieść do Rucianego. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.10, 16:47
      W Olsztynie wpisze się co najwyżej paru "intelektualistów", za to w
      Rucianem, a przyjadą też z Pisza i Piecek, ustawi sie zapewne
      kolejka leśników i rybaków (z rodzinami), a uzupełnią ich żeglarze z
      Bełdan i Nidzkiego oraz personel ośrodków szczęśliwie położonych nad
      brzegami tych jezior. Proponuję też Pana Worobca przebrać za św.
      Mikołaja, bo przecież szykuje facet prawdziwy prezent dla
      mieszkańców. 100 tysięcy podpisów w dwa dni murowane!
Pełna wersja