edico
31.08.10, 12:25
Szarże z krzyżami, rzuty zniczami...
Stłuczenia, skręcenia, urazy kończyn, rana głowy, obrażenia twarzy od
uderzenia butelką...
"60-letni "obrońca" z różańcem na szyi i ze zbitym z konarów brzozowych
krzyżem nie wydawał się osobą groźną. A jednak podjął szarżę... - Krzyż służył
mu do dźgania funkcjonariuszy, jak dzida. Druga dłoń też była uzbrojona. Miał
na niej rękawicę, do której między palcami ponabijał gwoździe. Atakując
krzyżem, jednocześnie próbował dźgać rękawicą."
- Ośmiu funkcjonariuszy odniosło rany. Ci, którzy są na zwolnieniach
lekarskich, złożą zawiadomienia o ataku, gdy wrócą do pracy.
tnij.org/h4ad
Kecawo - skomentuj to!!!
Wszak to Twoi pobratymcy w szerzonej idei!!!