Gość: erka
IP: 109.243.73.*
14.09.10, 22:33
Wspaniała historia!!! Gratuluję pomysłu i życzę powodzenia! Niestety nie zawsze jest tak pięknie! Kilka lat temu otworzyłem lokal w Olsztynie i wziąłem dotację z Europejskiego Funduszu Społecznego na stworzenie nowego miejsca pracy. Miejski Urząd Pracy w Olsztynie dopłacał mi do pensji pracownika przez 6 miesięcy po ok 600 zł miesięcznie. W sumie otrzymałem ok 3500 zł. Warunkiem było utrzymanie stanowiska pracy przez co najmniej 24 miesiące. Niestety po ok 17 miesiącach lokal zbankrutował, a Miejski Urząd Pracy zażądał zwrotu całej dotacji. Nie pomogły tłumaczenia w Sądzie, że dotacja jest formą pomocy, że bankructwo było nieprzewidywalne i że nie jestem w stanie dalej zatrudniać tego pracownika np. u mnie w domu. Sąd okazał się bezlitosny. W sumie komornik zgłosił się do mnie po ok. 6000 zł. Czy na tym polega pomoc UE? Czy taniej wyszedłby kredyt w banku? Dlaczego Państwo i urzędnicy niszczą drobnych przedsiębiorców?