"Dawniej tratwy pływały Łyną niemal non stop"

03.10.10, 20:29
Dawniej tratwy pływały non stop. A , panie , ile powozów na Jaeger-Straße było, ho ho!
    • Gość: gox Czy Pan Małyszko płynął kajakiemz Rusi do Olsztyna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.10, 21:26
      Gdyby to kiedyś robił to już by rozkręcał rurę przy moście na ulicy obrońców Tobruku :p.
      ale że pewnie się to nie uda bez pewnych istotnych efektów ubocznych dla niego i środowiska naturalnego oraz okolicznych mieszkańców proponuję 2 rozwiązania ;)

      1. przy dopłynięciu do mostu załoga tratwy skacze do rzeki, m.in po to by zanurzyć tratwie tak aby zmieścić się pod mostem.
      2. Proponuje przy moście instalacje dźwigu, który będzie przenosił wszystkie większe od kajaka jednostki nad mostem, a potem ponownie wodował je do rzeki.

      Zapewne w jeszcze paru innych przypadkach załoga tratwy będzie musiała ćwiczyć leżenie plackiem na tratwie lub skoki to wody pod paroma następnymi mostami :)

      Tym nie mniej życzę powodzenia.

      Jednak dla własnego interesu sugeruje spytać się najpierw jakiegoś profesjonalisty a nie urzędników, którzy przyklasną każdemu pomysłowi aby tylko się wypromować czyimiś siłami.
      • Gość: Czytelnik Re: Czy Pan Małyszko płynął kajakiemz Rusi do Ols IP: *.171.102.189.static.crowley.pl 04.10.10, 12:00
        Dokładnie tak. Jeśli kajak nie będzie mocno przytopiony, kajakarz będzie zbyt duży (czyt. nie zmieści się wewnątrz kajaka), to nie ma mowy o "spokojnym" przepłynięciu pod wspomnianym mostkiem przy Obrońców Tobruku. Może sam most nie jest niski, ale rury (ciepłownicze?) skutecznie utrudniają pływanie.
        Może niech urzędnicy ruszą się zza biurka i zobaczą, że na trasie "niebieskiej kreski" na mapie są jeszcze przeszkody, które mogą pokrzyżować kolejny "genialny" plan na promocję miasta...
    • Gość: G. "Dawniej tratwy pływały Łyną niemal non stop" IP: *.olsztyn.vectranet.pl 04.10.10, 08:25
      Jeżeli możliwe jest zorganizowanie takiej zabawy na Łynie, jestem za. Ważniejsze jednak jest przywrócenie rzeki miastu. Po wojnie wiele miast "odwróciło się" od rzek. A to na dobre im nie wyszło. Trzeba zagospodarować brzegi rzeki ścieżkami spacerowymi, kafejkami, przystaniami itp.
      • Gość: wojcekr Re: "Dawniej tratwy pływały Łyną niemal non stop IP: *.olsztyn.mm.pl 04.10.10, 13:18
        można się bawić na pomysły, przynajmniej jest zabawnie...,
        powiesić liny nad Łyną, na drzewach, wysięgnikach i kicać z brzegu na brzeg jak Tarzan ;)
        a minimalnie poważniej: park linowy nad, wzdłuż rzeki
    • Gość: b52 "Dawniej tratwy pływały Łyną niemal non stop" IP: 201.38.254.* 07.10.10, 10:42
      Pomysl moze troche zbyt optymistyczny jak na dzisiejsze realia ale ma dwie swoje zalety, wrocil temat zagospodarowania Lyny i poznalismy dzieki p.Andrzejowi maly kawaleczek historii naszego miasta.
      Most na ul Obroncow Tobruku jest istotna przeszkoda w !!zegludze!! po Lynie. Latem, przy niskim stanie wody jakos da sie przeplynac, gorzej jest po duzych deszczach , finanse na poprawienie tej przeszkody chyba nie sa duze w skali marnowanych pieniedzy z miejskiej kasy - slynne latawce, festiwl serow i nne podobne pomysly .
      Lyna jes niedostepna glownie z braku miejsc do wodowania lodzi, ktos kto chcialby zrzucic cos wiekszego niz kajak do rzeki praktycznie nie ma szans.
      Idealnym miejscem do tego celu jest laczka przy Bartagu tyle ze wymaga minimalnych nakladow, utwardzenia i przygotowania brzegu do wodowania lodki.
      Nastepnym miejscem ktore prosi sie o zagospodarowanie w podobnym celu jest wlasnie okolica nieszczesnego mostu na Obroncow Tobruku. Jakies pieniadze zostaly wydane na przenoske kolo wodospadow, to jeszcze troche za malo by Lyna byla dostepna.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja