Olsztyńscy lekarze chcą rozmawiać o reformie zd...

IP: *.olsztyn.mm.pl 20.10.10, 19:30
Panowie, któzy się tak pienią nie zdawali LEPu, a jakoś nie piszą, żeby byli ułomni w wiedzy medycznej! Nie ma to jak robić sztuczne bariery młodym lekarzom. Staż? To jeden pic na wodę fotomontaż. Stażyści są wykorzystywani do pisania dokumentacji, nie ma na stażach żadnego uzupełniania wiedzy, jest uzupełnianie dokumentów za starszych "kolegów". Ot "obrońcy praw pacjenta".
    • Gość: Tinky Winky Po co studia...?! IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 20.10.10, 20:17
      Idąc tokiem myślenia projektodawców można pójść dalej i powrócić do instytucji felczerów. Będzie szybko i tanio, bo według obowiązującej linii ideologicznej lekarzem, adwokatem, nauczycielem, notariuszem etc. może być każdy z ulicy kto tylko wyrazi taki kaprys. Chociaż patrząc na poziom kształcenia (szczególnie na poziomie wyższym) to aż żal serce ściska. A potem narzekamy, że kiepskie mamy kadry. A to wszystko rezultat egalitarystycznej filozofii, że wszystko powinno być dla wszystkich w sposób niczym nieograniczony, a jeśli poziom jest za wysoki i stanowi barierę, to nalezy obniżyć poziom i bedzie ok.

      Trochę mi to przypomina czasy historycznie minione, gdzie nie liczyła się jakość ale ilość i realizacja planu w imię szczęśliwosci ludu pracującego miast i wsi.

      A jak się kończą takie eksperymenty związane z deprecjacją kształcenia (na wszystkich szczeblach) już powoli widać. Ja natomiast jestem zwolennikiem starego dobrego powiedzenia, że lepiej być dobrym stolarzem niż kiepskim lekarzem. A obnizanie poziomu i skracanie drogi kształcenia naprawdę nie jest dobrym pomysłem. Osobiscie raczej nie podoba mi się myśl, że jako pacjent mam pełnić funkcję świnki doświadczalnej tylko dlatego, że ktoś zamiast rzeczywistej reformy służby zdrowia próbuje klajstrować system dopływem niedouczonych lekarzy, których brak.
      • maretina Re: Po co studia...?! 20.10.10, 21:15
        brak lepu nie jest szkodliwe dla pacjenta, skracanie studiów to dziwny plan.
    • ewa1-23 Olsztyńscy lekarze chcą rozmawiać o reformie zd... 21.10.10, 08:47
      Uważam, że reforma powinna rozszerzyć krąg osób uprawionych do leczenia pacjentów, przynajmniej o szamanów, zaklinaczy i uzdrowicieli. W ten sposób zmniejszy się populacja chorych (co wybitnie poprawi statystyki), a studenci medycyny będą pogłębiali wiedzę w prosektoriach oglądając ofiary "kolegów po fachu". Natomiast brak dyskusji jest "nową świecką tradycją" wprowadzoną standardami PO. Ukrócenie dyskusji spowoduje, że ludzie mniej będą gadali, np. o pracy córki Rostowskiego, która dla "nieprawomyślnych" trąci nepotyzmem.....
    • ewa1-23 I jeszcze 21.10.10, 09:04
      finansowanie świadczeń zdrowotnych najwyższy czas przenieść ze sfery polityki, czyli okłamywania wyborców, do realu. Wszak najważniejsze są pieniądze, bo nawet wacik trzeba kupić za pieniądze. Dlatego należy przekształcić placówki zdrowia w spółki, żeby ktoś panował nad racjonalizacją kosztów. A pulę pieniędzy trzeba powiększyć o składki zdrowotne płacone przez tych, którzy dotychczas nie płacą - np. rolników. Teraz trwa festiwal oszukiwania społeczeństwa i kombinowania, jak bez pieniędzy zapewnić świadczenia wszystkim. Jak grupy żerujące na cudzych składkach dołożą się do puli, a szefowie placówek poczują odpowiedzialność - będzie dobrze. "Politycznie" sprawy rozwiązać się nie da.
Pełna wersja