privus
21.10.10, 23:33
Redaktor naczelny "Rzeczpospolitej" Paweł Lisicki uważa, że jak ktoś nie ma wyższego wykształcenia i jest kucharzem, na dodatek zwolennikiem Janusza Palikota, to nie powinien publicznie występować.
wyborcza.pl/1,76842,8533806,Salon_zaatakowal.html#ixzz131rJ5Uzr
A więc jako intelektualista z tzw. "wyższej półki" odmawia odmawia im prawa publicznego istnienia. Tym znanym z działalności PiS Pan Redaktor Naczelny "Rzeczpospolitej" wpisał się doskonale wpisuje w krążące opinie o tym dzienniku. Bo skąd raptem kompleks takiego przecież erudyty intelektualnego w stosunku do kucharza bez wyższego wykształcenia?
Nie wiem, kim jest wyśmiewany przez niego Dominik Taras. Nie wiem jakie szkoły kończył, jakie ma osiągnięcia zawodowe i intelektualne, jaką ma przeszłość i jaka jest przyszłość przed nim. Wiem natomiast doskonale, czego nie powinien robić Pan Paweł Lisiecki i jego wyższe wykształcenie nie zmieni mego poglądu, że to co robi, nie jest absolutnie miejscem dla niego. Między innymi dla tego, że pomimo wyższego wykształcenie nie jest w stanie odróżnić zasad gry w domino od zasad logiki i retoryki obowiązującej nie tylko w publicystyce.
Przyczyna mojej negacji jest nad wyraz prosta. Otóż nie wyobrażam sobie, co by ten salon, w którym funkcjonuje wspominany powyżej Lisicki powiedział na to, że jeden z najlepszych ministrów finansów szwedzkich miał zaledwie wykształcenie podstawowe? A Margot Wallstrom sekretarz w UE teraz w ONZ-ecie ma jedynie średnie wykształcenie ekonomiczne? Ze do niedawna nie było w Szwecji studiów magisterskich (teraz jest to wymóg Unii) a jedynie licencjackie i takie ma większość prawników...
A kraj ten funkcjonuje przecież bardzo dobrze, ludzie zachowują się w sposób cywilizowany cywilizowanie i tylko takich życzyć należy Polsce.
Niestety - jak widać - żadne uzyskane w Polsce tytuły (nawet profesorskie) nie spowodowały tego, by ich posiadacze byli ludźmi kulturalnymi znającymi języki obce, świat i potrafiącymi łagodzić obyczaje w tym kraju.
Twierdzę wprost, że szanowny PAN LISICKI NICZYM WAŻNYM TARASA NIE PRZEWYŻSZA i jest tylko posiadaczem dyplomów zdobytych za komuny. I tyle.