kecawa
05.12.10, 17:02
z Salonu 24
napisał Łukasz Warzecha
Lewactwo jest jednak przekonane, że państwo musi wkraczać głęboko w nasze życie. Musi oduczać nas palenia, picia, jeżdżenia bez zapiętych pasów i używania takich dyskryminujących pojęć jak „tata” czy „mama” (w Szkocji wprowadzono już jakiś czas temu pojęcia „rodzic A” i „rodzic B”), a także musi nas nauczyć, jak prawidłowo komponować płciowo nasze wybory polityczne. Nie wiem, czy politycy PO mają tego świadomość, ale forsując parytety na listach wyborczych do Sejmu ulegli jednej z najgłupszych lewackich mrzonek i jeśli ktokolwiek jeszcze będzie uznawał Platformę za partię liberalną lub prawicową, można roześmiać mu się w twarz.