Niaklajew

IP: *.olsztyn.mm.pl 24.12.10, 14:20
Wybory białoruskie były, jakie były. Okropne. Jak potraktowano kandydatów na prezydenta? Oto o jednym z nich przypomina "Oświadczenie Polskiego PEN Clubu":

Oświadczenie Polskiego PEN Clubu z 20 grudnia 2010

Wśród dziesiątków ofiar bestialstwa na ulicach Mińska znalazł się Uładzimir Niaklajew, jeden z najwybitniejszych współczesnych poetów białoruskich, były Prezes Białoruskiego PEN Clubu i Związku Pisarzy Białoruskich, kandydat na prezydenta kraju w ostatnich wyborach. Jeszcze przed wczorajszą obywatelską manifestacją osaczony na ulicy przez specnazowców, na oczach umundurowanych funkcjonariuszy został pobity do nieprzytomności i przewieziony do szpitala z rozległym urazem mózgoczaszki. Niebawem ze szpitala uprowadziło go siłą kilku nieznanych sprawców w cywilu.
Znamy w Polsce Niaklajewa jako poetę i jako wybitnego tłumacza polskich poetów – począwszy od klasyków XVI–XIX wieku. Gościliśmy poetę na spotkaniach autorskich w wielu miastach Polski, w tym również w siedzibie Polskiego PEN Clubu w Warszawie – po raz ostatni w listopadzie tego roku na prezentacji jego poematu Polonez w trójjęzycznym wydaniu białoruskim, litewskim i polskim.
Apelujemy do władz Białorusi o bezzwłoczne uwolnienie poety i zapewnienie mu opieki medycznej. Apelujemy o wstrzymanie brutalnych represji wobec działaczy i wyborców opozycji oraz dziennikarzy i o zagwarantowanie swobód obywatelskich w imię ideałów Międzynarodowej Karty PEN, która głosi: „PEN Club opowiada się za zasadą nieskrępowanego przekazu myśli wewnątrz każdego narodu i między wszystkimi narodami, a jego członkowie zobowiązują się w swoim kraju lub w społeczności, do której należą, występować przeciwko wszelkim formom tłumienia wolności słowa. PEN Club opowiada się za wolnością prasy i przeciwstawia się arbitralnej cenzurze w czasach pokoju – w przeświadczeniu, że nieuchronne dążenie świata ku wyższym formom organizacji politycznej i gospodarczej wymaga swobody krytyki władz, urzędów i instytucji”.

Prezes
Polskiego PEN Clubu
Adam Pomorski

Wiceprezes
Paweł Huelle

Wiceprezes
Ewa Lipska
    • Gość: New York Times Re: Niaklajew IP: *.olsztyn.mm.pl 24.12.10, 14:47
      „Łukaszenko przegrany” – taki tytuł nosi artykuł napisany przez szefów Ministerstwa Spraw Zagranicznych Czech, Niemiec, Polski i Szwecji
      „Po tym, co stało się w minioną niedzielę po wyborach prezydenckich na Białorusi, pomiędzy Unią Europejską i prezydentem Białorusi Aleksandrem Łukaszenką nie będzie normalnej współpracy” – stwierdzają Karel Schwarzenberg, Guido Westerwelle, Radek Sikorski i Carl Bildt na wstępie artykułu w „New York Timesie”.
      I wyjaśniają: przez minione miesiące po obietnicach Łukaszenki zaproszenia obserwatorów i umożliwienia działalności opozycji narastała nadzieja. „Była pewna poprawa”, a UE odpowiedziała, zawieszając sankcje i oferując wsparcie. „Potem wszystko się zmieniło”: „nie mamy jak poznać prawdziwych wyników wyborów, ale jest jasne, że ogłoszony wynik nie ma w żaden sposób demokratycznej legitymacji”. Łukaszenko „pewno zrozumiał, że nie dostanie wymaganych 50 proc. głosów, by uniknąć poniżającej drugiej tury”.
      „Potem było jeszcze gorzej”: opozycyjni kandydaci zostali pobici i aresztowani, „nową rzeczywistością stali się więźniowie polityczni”, a to, co się stało, „przypomina wprowadzenie stanu wojennego w Polsce w 1981 r.”. Wreszcie konkluzja: „Dalsza współpraca z Aleksandrem Łukaszenką wydaje się obecnie stratą czasu i pieniędzy. Dokonał wyboru – a jest to wybór przeciwko wszystkiemu, na czym opiera się Unia Europejska”. Trzeba wesprzeć białoruskie społeczeństwo obywatelskie i tych we władzach Białorusi, którzy sprzeciwiają się przyjętemu kierunkowi: „Europa nie może pozostać milcząca”.
      (New York Times)
      • Gość: tebejoot Re: Niaklajew IP: *.olsztyn.vectranet.pl 25.12.10, 08:30
        A opozycja skłóciła się, wystawiła beznadziejnie dużą liczbę kandydatów. To jak można ją traktować poważnie? Poza tym Europa nigdy nie potraktowała opozycji białoruskiej poważnie. W zasadzie opozycja nie przedstawia żadnego programu! Jest całkowicie oderwana od tzw. ludu! Lud sądzi, że opozycja odbierze emerytury i wepchnie kraj w chaos, podobny do chaosu na Ukrainie. To, co napiszą nasi politycy w zagranicznej prasie, nie ma wielkiego znaczenia. Oświadczenia, itede. Sankcje gospodarcze? Przecież to popchnie Białoruś w stronę całkowitego przejęcia przez Rosję! Białoruski język jest tam traktowany przez Łukaszenkę jak przestępstwo, archaiczność, przeżytek. Rosjanie nie lubią białoruskości, wyzywają Białorusinów nawet w telewizji od "bulbaszów" (kartoflarzy). Wyśmiewają język białoruski w telewizjach, w ogóle wyśmiewają białoruskość. Rosja ciągle przywołuje Białorusinów do "porządku'; "jesteśmy przecież jednym narodem". Jeśli opozycja nie przedstawi dobrego programu, w tym osłonowego, i nie będzie dusić obywateli żadnym "szokiem gospodarczym", to przejdzie. Jeśli nie, to żadne oświadczeniowe czy sankcyjne cuda nie przejdą, nic nie zmienią. Ludzie widzą, co się dzieje w byłych demoludach, które nie panują nad patologiami, przyjętymi wraz z nowym, niby to demokratycznym ustrojem, podczas gdy jest on mieszanką folwarczności z globalizacją i właśnie: byłe demoludy nie panują (z małymi wyjątkami) nad patologiami tego nowego. Białoruska opozycja bije się o władzę wewnątrz własnego grona, a na to nie może sobie pozwolić. Ja wielokrotnie pisałam do "Czasopisu" o tych sprawach i zwracałam się wprost do Łukaszenki,aby zaprzestał napie...nia i zamykania po więzieniach opozycji. Teraz na moim facebooku umieściłam kolejny list i znowu zwróciłam się wprost do Łukaszenki, ze słowami: Panie Prezydencie, Pan jest bandytą! Poetę Niaklajewa znam osobiście i już nie wytrzymałam, tak się zwróciłam. Czy on to czyta? Tak, on to czyta. Ja też otrzymałam list z polskiego PenClubu i robię, co mogę zrobić, a mogę tylko kolejny raz o tym napisać i kolejny raz zwrócić się do Łukaszenki. Oczywiście oprychów może on nasłać i na mnie, kiedy kolejny raz zorganizuję zjazd rodzinny pod jego bokiem, pod samą granicą, z muzyką białoruską, z językiem białoruskim, w Narejkach. Zjazdy te są moją demonstracją białoruskości, niemal krzykiem w stronę Łukaszenki, ale także w stronę Polski, która była, jest i będzie wielowyznaniowa i wielonarodowa. Polska jest 'kolorowa", proszę p. prof. Marii Janion. Pani prof. tęskni za ponowną "kolorowością'" Polski - w książce pt. "Niesamowita słowiańszczyzna". Na Zjeździe IV stanę na granicy i będę wykrzykiwać w ramach "kolorowości', co uznam za stosowne, potrzebne. Zjazdy nie są polityczne, są kulturowe i kulturotwórcze, ale w tych ramach mogę sobie pozwolić w granicach prawa, na szczęście, w Polsce, na bardzo dużo. Ponownie zwracam się do Łukaszenki: Panie prezydencie, pan jest bandytą. Tamara Bołdak-Janowska
        • tebejoot Re: Niaklajew 25.12.10, 10:14
          Zaraz znajdę jakieś inteligenckie forum białoruskie, białoruskojęzyczne na Białorusi, w Internecie, i tam też wklepię moje słowa do Łukaszenki. Jeśli ktoś zna język białoruski, niech zrobi to samo, łacinką. Po polsku też można. Białorusini znają język polski. Nie ma się czego bać. Musi być jakaś reakcja wolnych ludzi.
    • Gość: wilhelm Re: Niaklajew IP: 99.198.127.* 26.12.10, 07:20

      trzeba przeczekać
      • Gość: tebejoot Re: Niaklajew IP: *.olsztyn.vectranet.pl 29.12.10, 06:40
        A niech was. Prowadzący teleexpress robi koszmarne ignoranckie byki w nazwisku Niaklajeu! Po pierwsze wymawia z akcentem na końcu, podczas gdy akcent jest na środkowej sylabie. Po drugie - w dopełniaczu mówi coś takiego: Niaklajeua z akcentem na u! Dopełniacz brzmi: Niaklajewa. Toż przez wieki byliśmy jednym państwem z dwoma narodami! Toż wypada chociaż się skonsultować co do wymowy i odmiany! Tu tymczasem białoruskość traktowana jest jak odległa egzotyka. Nie warta konsultacji? jak się powie, tak się powie? Jest to żenujące. Wypada wiedzieć, że "u" na końcu nazwisk czy słów w języku białoruskim jest odpowiednikiem "w", jak w tym nazwisku, lub odpowiednikiem 'ł", wymawianego jak pełne 'ł" w języku polskim, np. w słowie "paszou" (poszedł; ros.: paszoł) czy hawaryu (mówił; ros.: goworił). Wystarczyło zadzwonić do pierwszego lepszego chłopa z Podlasia z wioski białoruskiej, aby skonsultować wymowę, do "Czasopisu", do Sokrata Janowicza czy do mnie, a nie sadzić takie byki!. Żenada! Jeśli mamy nazwisko np. Sanouski, to to samo nazwisko w języku polskim brzmiałoby: Sanowski. No żenada.
        • no4nwo Re: Niaklajew 05.01.11, 18:41

          dzisiaj błędy, w tym ortograficzne, pojawiają się nawet na takich portalach jak gazeta.pl, nawet w tytułach na stronie głównej. gdzie pisze się w jęz. polskim. oczekiwanie od dziennikarzy rzetelności i znajomości chociażby poprawnej pisowni czy wymowy nazwisk w tak egzotycznym języku jak białoruski, jest naiwnością :) czasy rzetelności dziennikarskiej mamy już za sobą, to se ne vrati.
          • tebejoot Re: Niaklajew 06.01.11, 09:55
            Język białoruski to nie taka egzotyka, władają nim miliony Polaków. Gdzieś wyczytałam zjadliwe: "Tylko prawdziwy Polak jest Białorusinem", albo brzmiało to tak:"Tylko Białorusin jest prawdziwym Polakiem". Ale sama źle, literówka, zwróciłam do Łukaszenki, powinno być: spadar, a nie jak mi wyszło" sadar. Sorry.Może się coś vrati, jeśli zaistnieje opór intelektualny, uporczywe przypominanie, przypominanie.
    • Gość: ee Re: Niaklajew IP: 209.172.34.* 01.01.11, 08:13

      WOLNOŚĆ DLA BIAŁORUSI _ LISTA ARESZTOWANYCH !!!
      swkatowice.mojeforum.net/temat-vt10571.html
      • tebejoot Re: Niaklajew 01.01.11, 09:44
        Sadar Łukaszenka, kab Wy jaszcze razmulali na swajoj mowie, a to dajecia razkazy pa rusku i bjecia ludziej na wulicach, ciohniacie ich da aresztau za toje, szto jany startawali u prezydenty, tak jak Wy. Douho budziacie tak razbojniczać na ruskaj mowie? Usie razumnyja ludzi ad Was pauciakajuć. Jak ni budzia wizau za groszy, szto abiaszczała Polszcza, ta usie pauciakajuć. I tady z kim Wy budziacie rzondzić, kamu budziacie prezytentam? Adnym katam, sabakam dy wiarabjam?
    • Gość: irena Re: Niaklajew IP: *.megabeheer.com 05.01.11, 15:18

      za komuny i solidarności chcieliśmy, by polską interesował się cały świat, by się o nas zachód upominał, dziś białorusią nie interesuje się u nas nikt, smutne
    • Gość: et Re: Niaklajew IP: *.com 06.01.11, 11:13

      Фaнaтичкa Лyкaшенкo
      www.youtube.com/watch?v=V8EJS8DIEJ8&feature=related
      • tebejoot Re: Niaklajew 06.01.11, 11:30
        Znam ten filmik. Już cały esej napisałam do "Czasopisu" o tym.Gdyby ta baba chociaż mówiła po białorusku, ale nie. Ona po rosyjsku wychwala baćkę Łukaszenkę, który nawet Białorusinem nie jest. Gdyby ta baba mówiła chociaż poprawnym rosyjskim, ale ona gada takim rosyjskim, jakim gada Łukaszenka. Z tego rosyjskiego wyśmiewają się rosyjskie kabarety. Rosyjskie kabarety w ogóle wyśmiewają się z białoruskojęzycznych Białorusinów. Ruskij użas, baby i mużyki.
        • Gość: olo Re: Niaklajew IP: *.dynamic.chello.pl 06.01.11, 12:16
          zdaje mi się ,że Niklajew wpakował się w uliczną awanturę i tam został poszkodowany. Nikt go nie wywlókł z domu czy ze sztabu wyborczego. Uliczne awantury rządzą się swoimi prawami. Tam nikt nie będzie zwracał uwagi na autorytet cz\y nazwisko. Jest bójka , sa pobici
          Chyba że został on podstępnie w ta awanturę wmanipulowany. Tylko czy aż tak naiwnym jest?
          A może sam , dobrowolnie zechciał być ofiara?
          • tebejoot Re: Niaklajew 06.01.11, 12:45
            Nic z tych rzeczy. Niaklajeu ani sam siebie nie obił, ani wdawał się w uliczne awantury. Kandydował na urząd prezydenta, i tyle. Tu nie chodzi o bycie autorytetem. Łukaszenka napuścił awanturników, i zrobił swoje. Aresztował kontrkandydatów. Pretekst na ulicach urządził.Tam strasznie wredne babsztyle rządzą. Takie jak z tego filmiku. Baba szefowa Centralnej Komisji Wyborczej, Lidia Jarmoszyna, walnęła coś takiego: "Lepiej by jedna z drugą barszcz gotowały, a nie szwendały po placach". Ot i rozumienie w 21 wieku zasad demokracji. Te baby są straszne. Rozniosą "w pył i prach", jeśli ktoś się nie dostosuje do takiego ich "porządku".
            • Gość: olo Re: Niaklajew IP: *.dynamic.chello.pl 06.01.11, 19:58
              sporo wiesz o tym co ludzie Łukaszenki planowali. W mojej ocenie sprawa wygląda nico inaczej. Skoro szans na wygrana nie było , bo nie było, zrobimy wrzask i zachód nam pomoże
              Wrzask był, niezbyt głośny, przerodził się w awanturkę i drobną bijatykę. I tyle. U nas tez
              niezadowolenie przegranych wywołuje emocje najróżniejsze do marszy z pochodniami włącznie. Tylko ,że u nas nikt nie miesza z zewnątrz. A na Białorusi mamy swoje interesy czyli
              chęć mieszania. I o tej demokracji jeszcze. Nie ma jednego uniwersalnego jej modelu. Można było konkurentowi zakazać startowania do wyborów jak litwini zrobili. Jakoś głosów oburzenia nie słyszę.
              • tebejoot Re: Niaklajew 07.01.11, 06:50
                Co ty mi tłumaczysz jak dziecku, co to jest demokracja. Toż wiem, że nie ma jednego modelu, ale są podstawy. Ja będę bronić demokracji obywatelskiej, którą nam wszędzie rozmontowano lub usiłuje się rozmontować. Demokracja obywatelska była antidotum na komunizm w Europie. Była domem dla wszystkich. Co tam będę tłumaczyć. Pisałam o tym wielokrotnie i nadal będę to robić, mimo że znikają łamy, gdzie to można robić. Sporo wiem o Białorusi, bo skoro o tym piszę to wiedzieć muszę. Albo wiemy, albo snujemy domysły. Niaklajewa szanuję, Łukaszenki - nie. Tu nie chodzi o "mieszanie". Co to za słowo? Gdyby Łukaszenka nie bał się przegranej, to nie waliłby po mordzie i żebrach kontrkandydatów.
                • Gość: olo Re: Niaklajew IP: *.dynamic.chello.pl 07.01.11, 11:49
                  Jeśli wiesz co to demokracja to napewno wiesz ,ze nie powinno się jej modelu jakiegoś sztucznie przenosić do innych warunków. Mamy z tym do czynienia w przypadku Białorusi
                  Stopień demokratyzacji tamtejszych stosunków społecznych i politycznych jest niższy od naszych ale wyższy od Białorusi sprzed kilku lat. Zatem nie mieszaj im, nie wpieprzaj się
                  tam gdzie nas nie proszą. Przykład dobitny to wkładanie palców na Ukrainę. I co? Przykład drugi to Litwa i jej bratnia Polska. I co ? Nie ma 100% gwarancji że domokracja to na Białorusi
                  lepszy dobrobyt. Do demokracji trzeba dojrzewać a i to nie jest takie proste. Największe potęgi
                  gospodarcze obecnych czasów nie zaczynały od demokratyzacji stosunków społecznych czy politycznych / Chiny, KoreaPŁD, Tajwan /. Jeśli ci się nie podoba Łukaszenka protestuj np
                  przykuj się do ogrodzenia ambasady , podpal się lub coś innego. Piszesz o demokracji obywatelskiej a sądzę że nie bardzo wiesz o co tu chodzi. Piszesz o Europie jako domu dla wszystkich. Może z naszej pozycji czyli biednych Polaków ma to znaczenie. Za chlebem
                  wyemigrowało przeszło 3 mln. O to ci chodziło? Jesteś przekonana że Białorusini nie chcą Łukaszenki. A ja jestem przekonany , że większość chce. I co będziesz im tłumaczyć że
                  żle myślą?
                  • tebejoot Re: Niaklajew 07.01.11, 14:07
                    Lepiej czytaj to, co piszę, a wtedy zrozumiesz, że ze mną liczyć się należy. Piszę również o patologiach w Polsce i nadal będę to robić, czy to się komu podoba, czy nie. Ale ty jesteś cienki bolek w znajomości treści, które publikuję. Przecież przez cały czas bronię demokracji obywatelskiej. Białoruskość to moja sprawa. Nie patrzę na Białorusinów z wyższością, że może nie dorośli do demokracji, czy tam co jeszcze.To moja sprawa. Sęk w tym, że mnie proszą i to bardzo. Białorusini Łukaszenki nie chcą. A kto mówi o przeszczepianiu jakichś wzorów? Sama opozycja białoruska mówi, że nie pójdzie tą drogą. Nie zamierzam się podpalać, ani przykuwać. Pracuję w słowie. Słowo jest potężniejsze od niszczenia sobie ciała, do czego mnie zachęcasz. O jedną rzecz chodzi mi szczególnie: o istnienie języka białoruskiego na Białorusi. Białoruś to nie to samo co Ukraina. Ty jesteś przekonany o tym i tamtym, a ja wiem. Przekonanie a wiedza to dwie różne sprawy.
                    • Gość: olo Re: Niaklajew IP: *.dynamic.chello.pl 07.01.11, 16:38
                      Nie chcę cię pouczać ale odnoszę wrażenie że pozostajesz na poziomie głoszenia haseł bez ich rozumienia i odniesienia do konkretu. Posługujesz się często pojęciem ,,demokracja
                      obywatelska,, A co to takiego? Stan istniejący, choćby u nas czy stan postulowany a może tylko wyobrażony? Chcesz to coś niedookreslonego nieść jak kaganek na wschód? Podpowiem że istotą demokracji obywatelskiej jest tolerancja w tym religijna. Zeby to tolerancja mogła funkcjonować i rozwijać się potrzeba oddzielenia religii od państwa. Tak jak się to dzieje w europie zachodniej. Popatrz na inne , nieobecne w naszej poskiej rzeczywistości, wyróżniki
                      demokracji obywatelskiej. I ty przedstawicielka rozwiniętej demokracji obywatelskiej chcesz innych nauczać? Czego? Masz tu wiele do roboty, nie baw się w zagończyka
                      • tebejoot Re: Niaklajew 07.01.11, 20:12
                        W Polsce nie ma demokracji obywatelskiej. Poczytajcie sobie Sloterdijka, Hansa Kunga, Mynarka, i innych myślicieli, Gelnera, Rorty'ego, i innych filozofów, także Leszka Kołakowskiego i nie insynuujcie mi, panowie, tego, czego nie mówię. Na razie Polska jest na etapie pustej uciechy z antything goes (wszystko dozwolone). Zdumiewa mnie, jak trafnie , a pisałam o tym w jednej z moich książek, Leszek Kołakowski zgładził jednym cięciem tę neoficką postdemoludową uciechę: Jeśli wszystko jest dozwolone, to wolno mi głosić, że nie wszystko jest dozwolone. Jeśli nie mogę tego głosić, to żyję w reżimie. I otóż to. Nigdy nie mówiłam, że Polska jest cacy. Wręcz przeciwnie, ale to nie znaczy, że ma mi się podobać Łukaszenka. Jestem przedstawicielką demokracji obywatelskiej w łonie, że tak powiem, polskiego burdelu. Wolno mi.
                        • Gość: olo Re: Niaklajew IP: *.dynamic.chello.pl 08.01.11, 01:59
                          zdecyduj czy w Polsce jest demokracja obywatelska czy nie? Jeśli nie, przedstawicielka
                          jakiego odłamu demokracji obywatelskiej się określasz? To dosc skomplikowane pojęcia
                          wymagające do ich oceny przygotowania intelektualnego i pewnej metodologii. W przeciwnym razie pojawiaja się nak ,, wyrafinowane intelektualnie,, opinie jak ta ,ze ,, w Polsce nie ma
                          demokracji obywatelskiej,, Nie ma wogóle, czy nie ma wystarczjaąco a może nie ma wszędzie gdzie powinna byc? A że Łukaszenka Ci się nie podoba, Twój problem natury, powiedziałbym estetyczno - erotycznej. Ale to już inne obszary, bardziej szkoły freudowskiej......
                          • tebejoot Re: Niaklajew 08.01.11, 06:51
                            Tak, tak. "Nie mam przygotowania intelektualnego". Mam tyle, żeby pisać, co piszę. To co panowie tu wypisują dopiero świadczy o nieznajomości demokracji obywatelskiej!
                            • Gość: olo Re: Niaklajew IP: *.dynamic.chello.pl 08.01.11, 12:27
                              braki przygotowania na które zwrócilem uwagę, mozna nadrobić. Proponuję zastanowic się nad takimi pojęciami jak ,,demokracja,, ,, społeczeństwo obywatelskie,, ,, kultura polityczna,,
                              znależc ich wzajemne relacje itp. Warto poznac te pojęcia po to by nie posługiwać się nimi
                              jedynie na poziomie wiedzy potocznej. To dopiero upowazni Ciebie do rozprawiania o demokracji obywatelskiej jej relacji do demokracji formalnej itp. A pisać każdy może...
                              czytać czasami hadko....
    • Gość: łukasz Re: Niaklajew IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.11, 22:24

      w końcu ten operetkowy reżim runie, pewnie jeszcze w tym roku
    • Gość: miki Re: Niaklajew IP: 67.159.44.* 18.07.11, 21:48
      Solidarni z Białorusią
      www.youtube.com/watch?v=rZ0x1F_bPkQ
Inne wątki na temat:
Pełna wersja