Miliony z Unii. Wystarczą też na tartak Raphael...

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.10, 19:10
Nic to nie da i tak cały ruch zatka się na rondzie Shumana.
Powtarzam po raz enty-z Gutkowa droga przez Lupstych do drogi Ostrodzkiej a druga do drogi Dywity-Bukwałd
    • Gość: olsztyniak Miliony z Unii. Wystarczą też na tartak Raphael... IP: *.olsztyn.vectranet.pl 29.12.10, 19:10
      Optymistyczna wiadomość na zakończenie starego roku!
      • Gość: olsztyniak Re: Miliony z Unii. Wystarczą też na tartak Rapha IP: *.olsztyn.vectranet.pl 29.12.10, 19:11
        Pieniadze na tartak i muzeum jednak się znalazły!
        • zygzak_fro.net.pl Re: Miliony z Unii. Wystarczą też na tartak Rapha 29.12.10, 19:34
          :) wspaniale!
          Historia zmagań o Tartak Raphaelsohnów w kolejnych odsłonach z ostatnich tylko 2 lat:
          tiny.pl/hcgnz
          • Gość: jas Re: Miliony z Unii. Wystarczą też na tartak Rapha IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.12.10, 19:37
            @Zygzak Link cos nie biega
            • Gość: hcwarmia Re: Miliony z Unii. Wystarczą też na tartak Rapha IP: *.olsztyn.mm.pl 29.12.10, 20:42
              ciekawe komu na ten projekt z opowieściami dali??? i to grubą kasę! myślę, że w olsztynie znalazło by się parę organizacji, które za mniejszą by to samo i porządniej zrobiły! fatalna polityka!
            • zygzak_fro.net.pl Re: Miliony z Unii. Wystarczą też na tartak Rapha 29.12.10, 20:42
              > @Zygzak Link cos nie biega
              Poprawione:
              tiny.pl/hcgr2
              • zygzak_fro.net.pl Re: Miliony z Unii. Wystarczą też na tartak Rapha 29.12.10, 20:45
                zaraz, dalej coś nie działa ;)
                przepraszam za zamieszanie!:)
                Tu poprawiony link:
                tiny.pl/hcgkk
                • Gość: ??? Re: Miliony z Unii. Wystarczą też na tartak Rapha IP: *.olsztyn.mm.pl 29.12.10, 21:21
                  A jaką część tych milionów otrzymają Desaki i Sozory, naczelni artyści architekci Olsztyna?
                • Gość: Frofan Re: Miliony z Unii. Wystarczą też na tartak Rapha IP: *.olsztyn.vectranet.pl 30.12.10, 09:49
                  @zygzak - zanim wszyscy odtrąbimy zwycięstwo stowarzyszenia powinny:
                  - trzymać rękę na pulsie na projekcie rewitalizacji tartaku
                  - wpłynąć na projekt zagospodarowania Zakola Łyny
                  - wpłynąc na projekt zagospodarowania Parku Centralnego
                  Tartak to dopiero początek i jeden z elementów większej układanki.
                  Bez udziału i nadzoru stowarzyszeń stanie się tu to samo, co się stało na pl. Jana Pawła II.
                  • samozwaniec1 Juz zlatuja sie sepy do "dzialania'przy tartaku 30.12.10, 10:00
                    Wprawdzie tez boje sie jakiekolwiek udzialu Marka Marcinkowskiego z MOK przy tartaku,bo to oznacza wylacznie klopoty,ale zdecydowanie prosze wszelkie "stowarzyszenia" i inne organizacje pozarzadowe,aby zajely sie soba,a nie tak odpowiedzialna inwestycja w miescie.Poprzedni post ostrzega,zeby 'Nie bylo tak jak przy placu JPII"...Ale tak bedzie,bo gdyby szesc kucharek wzielo sie za plac,to roboty nigdy by nie ruszyly.A tak na wiosne bedzie gotowy i do tego w wersji,ktora zostala zaakceptowana przez decydentow.
                    Powtarzam:poradzimy sobie bez stowarzyszen.Za duzo tam "fachowcow" od przeszkadzania.
                    • Gość: jas Samozwaniec1 grubo sie mylisz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.12.10, 10:16
                      Bez tych stowarzyszeń zaangażowanych w sprawę od samego początku czyli od wpisu do rej. zab. tataraku mielibyśmy teraz jedynie wspomnienie po nim a idea muzeum techniki nigdy by się nie wykluła w umysłach włodarzy i urzędników miejskich, bo przecież do niedawna w ratuszowych progach gościł pogląd, że w mieście mamy za dużo zabytków a w Olsztynie przed II wojną świat. nie było żadnego przemysłu a co dopiero mówić o jakimś rozwoju.
                      • Gość: Frofan Re: Samozwaniec1 grubo sie mylisz IP: *.olsztyn.vectranet.pl 30.12.10, 10:41
                        @Samozwaniec - nie rozumiesz chyba w jakim celu istnieją stowarzyszenia. Jednostka nie znaczy nic, choćby wbrew szystkim naokoło miała oczywistą rację. Jednostka pracująca w ratuszu prywatnie może przyznać Ci rację, a publicznie nabierze wody w usta. Stowarzyszenia pozwalają działać i osiągać cele. Gdyby nie zaangażowanie kilku stowarzyszeń i bardzo wielu osób, które je wspierały, mielibyśmy dziś nad Łyną zamiast zabytkowego tartaku czarną dziurę. To trzeba zauważyć i docenić, a nie piep... od rzeczy. Mam nadzieję, ze stowarzyszenia nie dadzą się odepchnąć od Łyny.
                        • Gość: Frofan Sępy uratowały tartak? IP: *.olsztyn.vectranet.pl 30.12.10, 10:54
                          Zabrakło słowa:
                          "Zapominanie o tym i nazywanie ludzi od początku zaangażowanych w ratowanie tartaku SĘPAMI jest zwyczajną niegodziwością."
                      • samozwaniec1 Pozostane przy swojej opinii 30.12.10, 10:41
                        Nie zdajesz sobie Wasc sprawy,ile rozmow odbylo sie w gronie profesjonalistow i decydentow na ten temat.Nie pamietam,aby ktos choc raz zwatpil i w tartak i w park centralny i w ogole w ratowanie zabytkow.Problemem zawsze byla kasa.Czy dostaniemy?Teraz dostalismy i damy sobie rade.Kto chce zawsze moze nadeslac opinie lub przyjsc do ratusza ze swoim pomyslem.Wszystkie beda rozpatrzone.Ale nie beda decydowaly.Od tego jest zawsze gremium.Chcecie walczyc,jako stowarzyszenia,to robcie demonstracje pod biurem POK-Tourist,zeby oszust zajal sie rewitalizacja Hosjanum,a nie wycieczkami autobusowymi.Dopadnijcie strasznych braci,ktorzy juz maja kase na kasyno przy Zamku,a jeszcze nie zaczeli...Pilnujcie koszar,aby znowu tam nie wybuch "przypadkowy"pozar.To jest zajecie dla wolontariuszy,a nie szperanie przy dokumentacji czy wkladanie kija w szprychy odbudowy...
                        • Gość: Frofan Re: Pozostane przy swojej opinii IP: *.olsztyn.vectranet.pl 30.12.10, 10:57
                          Cyt: "To jest zajecie dla wolontariuszy,a nie szperanie przy dokumentacji czy wkladanie kija w szprychy odbudowy... "
                          No wygadałeś się - o TO Ci chodzi. Być poza kontrolą.
                        • Gość: jas Re: Pozostane przy swojej opinii IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.12.10, 11:06
                          @ Samozwaniec1 - Odbierasz znawstwo materii i zawodowe doświadczenia członkom wspomnianych stowarzyszeń, widząc jedynie "profesjonalistów" w ratuszowych gabinetach?! Wiedz, że widzisz sprawę jedynie z jednej perspektywy.
                          "Nie pamietam, aby ktos choc raz zwatpil i w tartak i w park centralny i w ogole w ratowanie zabytkow" - mylisz się, ówczesny p.f. Prezydenta Głażewski w jednej z pierwszych wypowiedzi w sprawie stwierdził, że w Olsztynie mamy za dużo zabytków, a co chciał zrobić z pomnikiem Dunikowskiego pamiętasz?
                        • zygzak_fro.net.pl Re: Pozostane przy swojej opinii 30.12.10, 11:10
                          Nie zdajesz sobie Wasc sprawy,ile rozmow odbylo sie w gronie profesjonalistow i decydentow na ten temat.Nie pamietam,aby ktos choc raz zwatpil i w tartak i w park centralny i w ogole w ratowanie zabytkow.Problemem zawsze byla kasa

                          Zaraz uwierzę, że idea tego żeby jednak nie rozwalać wykiełkowała w Ratuszu :)

                          Co do walki naszych służb konserwatorskich w ocalenie dziedzictwa kulturowego naszego miasta to niestety nie wierzę. Lista tylko z ostatnich 2 lat jest długa...:

                          1.BUDYNEK GOSPODARCZY PZRY UL.PIENIĘŻNEGO 2a
                          STAN: SPALONY 22.06.2010

                          2.ATELIER FOTOGRAFICZNE SALLY'EGO PFEIFELA Ul.SKŁODOWSKIEJ-CURIE
                          STAN: ZNISZCZONY KOMPLETNĄ PRZEBUDOWĄ 04.2010

                          3.WARTOWNA KOSZAR PRZY UL.ARTYLERYJSKIEJ
                          STAN: ZNISZCZONA 06.2010

                          4.KOSZARY PRZY UL.GIETKOWSKIEJ - część północna
                          STAN: SPALONE W MAJU 2009

                          5.KOSZARY PRZY UL.GIETKOWSKIEJ - część od ul. Artyleryjskiej
                          STAN: SPALONE marzec 2010

                          6.DWORZEC ZACHODNI - NAJSTARSZA CZĘŚĆ STACJI KOLEJOWEJ
                          STAN: ZNISZCZONY w kwietniu 2010

                          7.NEOBAROKOWA KAMIENICA PRZY PL.BEMA
                          STAN: STOI, LEDWO

                          8.KOMIN PRZY UL.ARTYLERYJSKIEJ
                          STAN: ZBURZONY 23.04.2010

                          9.DREWNIANA KŁADKA NAD JEZIOREM DŁUGIM Z 1939r.
                          STAN: ROZEBRANA W czerwcu 2010

                          10.KINO KOPERNIK
                          STAN: ZBURZONY 08.2007

                          11.KAMIENICA PRZY UL.PIENIĘŻNEGO 2
                          STAN:STOI, DECYZJA O ZBURZENIU WYDANA W kwietniu 2010

                          12.DOM HANDLOWY DUKAT PRZY AL.PIŁSUDSKIEGO
                          STAN:ZNISZCZONY W SIERPNIU 2010, OBECNIE CAŁKOWICIE PRZEBUDOWYWANY NA NOWE CENTRUM HANDLOWE (nielegalnie, cofnięto PB)

                          13. DACH PÓŁNOCNEGO SKRZYDŁA ZAMKU OLSZTYŃSKIEGO
                          STAN: STARA DACHÓWKA ZOSTAŁA ZDEWASTOWANA I JEST WYMIENIONA NA NOWĄ - 09.2010

                          14.MUR PRZY BASZCIE ORAZ BASZTA PÓŁNOCNO-WSCHODNIA W DAWNEJ FOSIE ZAMKU OLSZTYŃSKIEGO
                          STAN: ROK PO KONSERWACJI MUR ULEGŁ ZNACZNYM ZNISZCZENIOM (większym niż przed) - 09.2010

                          15.ELEMENETY ZAPADNI Z TEATRU MIEJSKIEGO
                          STAN: ELEMENTY ZAPADNI ZOSTAŁY SKRADZIONE PODCZAS REMONTU I SPRZEDANE NA ZŁOM 09.2010

                          16.SCHRON BRONIĄCY WEJŚCIA DO STAREJ GAZOWNI MIEJSKIEJ (jedyna pozostałość po gazowni)
                          STAN: ZNISZCZONY W ROKU 2009, bez podania przyczyn

                          17.KOSZARY PRZY ARTYLERYJSKIEJ - BUDYNEK W PÓŁNOCNEJ CZĘŚCI (niezidentyfikowany)
                          STAN:ROZEBRANY W 2009


                          18. DWUKONDYGNACYJNY BUDYNEK KOSZAR PRZY ARTYLERYJSKIEJ (budynek w głębi koszar)
                          STAN:POŻAR 29.12.2010, prawd. w wyniku zaniedbania.
                    • Gość: Frofan Tartak uratowały Sępy? IP: *.olsztyn.vectranet.pl 30.12.10, 10:52
                      Stowarzyszenia - te które mogą wykazać się autentycznym działaniem i dokonaniami, a nie istnieniem na papierze - są elementem równowagi. Gdyby nie te "sześć kucharek" = koalicja pięciu stowarzyszeń (Sadyba, Święta Warmia, Stowarzyszenie Konserwatorów Zabytków, Forum Rozwoju Olsztyna, Borussia) nie byłoby wczoraj podpisywania umowy. Zapewniam, że negocjacje "sześciu kucharek" z władzami miasta nie były łatwe, a ideę "muzeum dla Olsztyna" trzeba było wywalczyć poświęcając na to wiele czasu i energii. Zapominanie o tym i nazywanie ludzi od początku zaangażowanych w ratowanie tartaku jest zwyczajną niegodziwością.
                      • Gość: ;) Re: Tartak uratowały Sępy? IP: *.olsztyn.vectranet.pl 30.12.10, 11:28
                        Może chodziło mu o "sępy krążace nad Ratuszem".
                        Wyjątkowo pożyteczne zwierzęta;)
                    • zygzak_fro.net.pl Re: Juz zlatuja sie sepy do "dzialania'przy tarta 30.12.10, 10:55
                      @samozwaniec1

                      Widzę tu przypadek amnezji wstecznej to może przypomnę:
                      - miasto przeznaczyło ten obiekt w MPZT do wyburzenia (nawet nie pochylajac się nad tym czym on był).
                      - w chwili wpisu do rejestru zabytków miasto odwołało się od tej decyzji!
                      - taką sam los miał spotkać również budynek zajezdni trolejbusowej!
                      - kolejną próbą sił był "pomysł" utworzenia w sercu pierwszej dzielnicy przemysłowej miasta czegś w rodzaju muzeum wsi.

                      Na dalszych etapach współpraca zaczęła układać się już znacznie lepiej. Spore zręby dokumentacji o dofinansowanie (która, przypominam, otrzymała najwyższe noty pod względem merytorycznym) powstały podczas posiedzeń, uwag listownych oraz dzięki przygotowanym przez Stowarzyszenia (oczywiście bez wynagrodzeń) dokumentach i opracowaniach.
                      Pomysł zasady funkcjonowania placówki także narodził się i ewoluował w koalicji. Jak to wyglądało można sobie poczytać w odpowiednim wątku.
                      Projekt jednak jest nadal w toku i wciąż mamy szereg uwag, które mam nadzieję zostaną uwzględnione w merytorycznych rozmowach (a po spotkaniach z dyrekcją MOK można tu spodziewać się wersji optymistycznej). Jedną z takich akcji była sprawa oryginalnego bruku wywalanego na śmietnik przez wykonawcę budowy nowej ul.Artyleryjskiej - jesli wszystko pójdzie zgodnie z rozmowami to będzie go można wykorzystać wtórnie jako materiał placu wokół między Tartakiem a Zajezdnią - czy Pan pomyślał o tym?

                      Pisze Pan, że "stowarzyszenia" powinny zająć się sobą...to niestety pokazuje z jaką mentalnością mamy tu do czynienia, bo przecież istotą istnienia organizacji pozarządowych jest zajmowanie się celami statutowymi.

                      Pisze Pan, że nie powinny się zajmować "tak odpowiedzialną inwestycją"? Jak to brzmi w świetle tego co przedstawiłem powyżej?

                      W Pana wypowiedzi doszukać się można odbicia myślenia wielu naszych "specjalistów", którzy potrawią zepsuć każdy, podkreślam każdy projekt. Zaprzecza Pan już sobie całkowiecie, pisząc o tym że "gdyby szesc kucharek wzielo sie za plac,to roboty nigdy by nie ruszyly". To zdanie to po prostu szczyt arogancji i braku szacunku do pracy jaką wykonała bezinteresownie dla miasta grupa ludzi, którym troszkę bardziej niż Panu zależy żeby coś za co wszyscy płacimy było zrobione dobrze, a nie żeby było tylko "odwalone". Zwłaszcza, że w procesie tym uczestniczyli ludzie którzy mają o tym pojecie, były to osoby na codzień stykające się z taką problematyką.

                      Życzę Panu rewizji swoich przekonań choć znając takie przypadki nie wierzę już w jakiekolwiek przemiany. Pozdrawiam i życze kolejnego miłego i abstrakcyjnego roku w błogiej nieświadomości.
                      • Gość: Frofan Olsztyn leży w Afryce? IP: *.olsztyn.vectranet.pl 30.12.10, 11:00
                        @ Zygzak - Samozwaniec mówi wyraźnie "Murzyn swoje zrobił..."
                        • Gość: Enola Gay Popieram samozwanca!On od zawsze jest za Olsztynem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.12.10, 14:39
                          Sledze jego posty od poczatku i ciesze sie,ze jest ktos taki wsrod nas.Bywa wszedzie,wie prawie wszystko,pisze powsciagliwie i zawsze na temat.Sadze,ze chodzi mu o to,aby "swiete" stowarzyszenia przestaly sie angazowac w zalatwiona juz sprawe.Jest tyle lezacych odlogiem spraw,na ktore nie ma kasy albo brak woli wlascicielskiej.Nie musze wymieniac.Tam walcie jak w dym.Grzymowicz na szczescie nie zajmuje sie wylacznie autokreacja,a powoli robi wszystko to,czym powinien sie zajmowac gospodarz.Nie otwierajcie otwartych drzwi.
                          • Gość: oj,oj ...On od zawsze jest za... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.12.10, 14:53
                            Taaaa... rozumiem, że "święte" stowarzyszenia przeszkadzają kolorowym i tęczowym towarzystwom.
                            Zaangażowane w sprawę tartaku "święte" stowarzyszenia to:
                            Sadyba
                            FRO
                            Święta Warmia
                            Borussia
                            Stow. Konserw. Zabytów (nie mylić z TOnZ-em czy ze służbami konserwatorskimi)
                          • zygzak_fro.net.pl Re: Popieram samozwanca!On od zawsze jest za Olsz 30.12.10, 15:10
                            Przecież sprawa wcale nie jest załatwiona. Ja rozumiem, że nie wszyscy są poinformowani o tym jak wygląda projekt (bo - jak rozumiem nie rozmawiam z urzędnikami, którzy zdaje się w tej chwili powinni być w pracy), to może pokrótce wytłumaczę bo widzę, że jest duże nieporozumienie (mam na myśli samozwanca1 i Enole Gay):

                            Dotacja Unijna została przyznana. Jest ona jednak dopiero początkiem drogi powstawania projektu - to teraz zaczną się rozstrzygać sprawy które będą miały największy wpływ na jego kształt. Wraz z wnioskiem o dotacje przekazany został wstępny projekt koncepcyjny, wraz z kosztorysem, wykonany przez lokalną firmę architektoniczną (wybraną w przetargu, a więc decydowała cena).

                            W kolejnych krokach nastąpi uszczegółowienie wytycznych, na podstawie których zostanie wybrany projektant, który przygotuje dokumentację do Pozwolenia na Budowę.
                            W tym etapie będzie możliwe podjęcie wielu decyzji, jak np. sprawa rampy, wieży widokowej (sposobu jej działania), zagospodarowania terenu (jak już pisałem - dzięki reakcji mieszkańców pojawiły się w tym względzie zupełnie nowe możliwości) itd.

                            Po wyborze projektanta PB i uzyskaniu Decyzji o Pozwoleniu na Budowę, zacznie powstawać projekt wykonawczy. PB zwykle stara się być możliwie mało szczegółowe, więc ostateczne decyzje dot. np. materiałów itd. są podejmowane w trakcie realizacji.

                            Inną sprawą jest sama organizacja struktur muzeum. Jest ona obecnie dość jasno określona we wniosku, jednakże w przyszłości powstanie zapewne fundacja zajmująca się placówką, która będzie w stanie utrzymywać poziom wystaw stałych i czasowych na jak najwyższym poziomie. Przez kolejne 5 lat Tartak nie może przynosić dochodów (wymóg Unii), ale już teraz należy myśleć o jego przyszłości w długim terminie.

                            Ponadto zostaje sprawa zajezdni, o której zdaje się samozwaniec1 i Enola zapomnieli. Bo my nie zapomnieliśmy, i tu zdecydowanie trzeba dalej naciskać na jak najszybsze powzięcie decyzji - przypomnę tylko, że to koalicja wniosła do wniosku o dotację uwagę o możliwości rozbudowy muzeum w przyszłości.

                            Nie mogę się zatem zgodzić z tezą, że "sprawa jest już załatwiona". Inicjatywa nie przestaje istnieć z chwilą przerobienia kasy! To ma być coś co będzie kontynuowane, bo jest to dzieło które powstanie dzięki zaradności wielu ludzi - tak stowarzyszeń jak i urzędników oraz firm komercyjnych.
                            Myślenie polegające na odhaczaniu inwestycji jest dla mnie odległe, zwłaszcza w momencie w którym mam świadomość i wiedzę, że wielu urzędników (mam tu na myśli głównie służby konserwatorskie) nadal nie rozumie istoty przedsięwzięcia, choć tak niedaleko im do niego (przynajmniej fizycznie).
                            Więc jeśli Enola i Samozwaniec1 piszecie żeby sprawę sobie odpuścić to we mnie zapala się od razu czerwona żarówka, że coś jest na rzeczy, a zatem nasza reakcja będzie odwrotna.
                            ;)
                      • Gość: do zygzaka Re: Juz zlatuja sie sepy do "dzialania'przy tarta IP: 213.184.21.* 31.12.10, 08:22
                        kłamstwo zygzaka: buydynek tartaku w planie nie był przeznaczony do wyburzenia, został oznaczony jako hisoryczny, ujety w gminnej ewidencji zabytków (w planie symbol terenu SUN 3). W zapisach szczegółowych rzeczywiście błędnie zidentyfikowany jako pozostałość po gazowni. Gdyby przeznaczenie w planie było zgodne z fanatzją zygzaka i innych stowarzyszonych fantastów, nie byłoby mozliwe utworzenie tam muzeum bez zmiany planu, a plan nie został zmieniony. No ale "uratowanie od zaplanowanego wyburzenia" lepiej wygląda w tej bajce. Taki mały fałszyk, a jak pięknie wygląda wtedy rzeczywistość...
                        • Gość: J.S. Zaleta planów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.12.10, 08:45
                          Plany, również te z dziedziny planowania przestrzennego, mają pewną niepodważalna zaletę o której na niektórych uczelniach uczą podobnie jak wskazuje na to praktyka np. urzędnicza, samorządowa czy projektowa - "MOŻNA JE ZMIENIAĆ" (oczywiście z zachowaniem obowiązujących prawnych procedur), więc zapewne gdyby zachodziła konieczność zmiany planu dla dobra wspólnego (bo takim jest zachowanie tartaku i utworzenie w nim muzeum) stowarzyszenia, osoby prywatne i nie wątpię, że także radni uprzedniej kadencji wnioskowali by o te zmiany.
                          • Gość: C.K. Re: Zaleta planów IP: 46.134.233.* 02.01.11, 13:48
                            Trochę nie na temat J.S. Chodzi o to, że Zygzak w swojej fascynacji dokonaniami stowarzyszeń, delikatnie ujmując, mija się z prawdą - tzn. KŁAMIE, że budynek tartaku był w miejscowym planie zagospodarowania przeznaczony do wyburzenia! Cieszę się, że jest wreszcie nadzieja na długo oczekiwany remont tego budynku, co faktycznie jest dużą zasługą olsztyńskich stowarzyszeń. Wkurza mnie jednak to, że Ci "pasjonaci" jednocześnie deprecjonują wysiłek wielu innych osób zaangażowanych w ten projekt, czepiając się np. koncepcji (skondinąd wypracowanej wspólnie?), lub beszczelnie przeinaczając fakty, by tę wspałniałą "walkę" stowarzyszeń o obiekt przedstawić w sposób fascynujący i barwny, tzn. źli ludzie chcieli zburzyć za wszelką cenę, a my, stowarzyszeni piersią własną zasłoniliśmy tartak przed spychaczem. Piękne, zwłaszcza jak się to wszystko jeszcze trochę popodkreśla kursywą gdzieniegdzie.
                            • zygzak_fro.net.pl Re: Zaleta planów 02.01.11, 14:48
                              @C.K.
                              To prawda, że obiekt nie był na Planie zaznaczony do wyburzenia, naiwnością jest jednak twierdzenie, że tak nby sie nie stało. Wpis do gminnej ewidencji zabytków nie był wówczas czymś co chroni obiekt w jakikolwiek sposób. Wystarczyło zrobić dokumentację, która stwierdzi że dewastacja budynku jest na tyle silna, że nie ma sensu jego renowacja. O tym czy taka dokumentacja powstała powinieneś C.K. wiedzieć najlepiej, być może powino sie podać po prostu wiecęj nazwisk. Nie wspominam tu już wielokrotnie przytaczanych wypowiedzi p.o. Prezydenta Tomasz Głażewskiego, bo żal po prostu bierze, ale tak własnie wygladała rzeczywistość. Przypominam też, że budynek zajedzni trolejbusowej nie tylko nie jest w ewidencji, ale wg Planu nie ma w zasadzie żadnej ochrony. Odwołanie sie miasta w sprawie wpisu tartaku do rejestru uważam za jednoznacny i bezsprzeczny fakt obrazujący prawdziwe intencje decydentów w tym zakresie.

                              Dlatego tak - w MPZT obiekt nie był jednoznacznie wpisany jako budynek do rozbiórki - jednocześnie nie był w żaden sposób chroniony, co skazywało go na zagładę.
                              Wytłumacz jeszcze o co chodzi ci w sprawie koncepcji, bo nasze stanowisko jest w tej sprawie dośc jasno wyartykułowane w notatce ze spotkań.
                            • Gość: czytelnik Re: Zaleta planów IP: *.olsztyn.vectranet.pl 02.01.11, 16:37
                              Drogi CK - przejrzyj dokładnie prasę z okresu ostatnich czterech lat. Znajdziesz tam całą historię walki o zachowanie zabytku. Jakimś dziwnym trafem po jednej stronie barykady stały stowarzyszenia, po drugiej władze miasta i podległe im miejskie służby konserwatorskie. Poza społecznikami, nikt jakoś nie chciał się dla tego obiektu "narażać" swoim zwierzchnikom. Można oczywiście skwitować to stwierdzeniem, że dziennikarze piszą zawsze głupoty, a prasa kłamie nie podając całej prawdy. Teraz już chyba nic innego Ci nie pozostaje.
                            • Gość: J.S. Re: Zaleta planów IP: *.olsztyn.mm.pl 02.01.11, 16:52
                              Postarajmy się o trochę konkretów. Oczekuję odpowiedzi na pytania:
                              Jaką ustawową formą ochrony konserwatorskiej objęty był budynek tartaku do czasu złożenia przez Sadybę żądania wpisu do rej zabytków tego obiektu?
                              Czy w momencie wpisywania do gminnej ewidencji zabytków oraz w czasie tworzenia zapisów w planie zagospodarowania przestrzennego obiekt był właściwie rozpoznany?
                              Jakie zapisy w planie dotyczące ochrony jego (i zajezdni) znalazły się ww. planie?

                              A co do "trochę nie na temat", to plany i procedury ich dotyczące są tak skonstruowane aby w przypadkach uzasadnionych można było dokonać w nich zmian. Więcej szkody wyrządza brak planu czego dowodzą fakty jakie dokonały się w ostatnich latach w centrum miasta (proszę spojrzeć na okolice ratusza, np. atelier fotograficzne, pl. J.P. II, Kopernik oraz dalsze zakusy)
                    • Gość: zielony Re: Juz zlatuja sie sepy do "dzialania'przy tarta IP: *.olsztyn.vectranet.pl 30.12.10, 19:03
                      To ty nie wiesz, ze nad projektem, który uzyskał akceptację i obecne dofinansowanie też pracowali "fachowcy ze stowarzyszeń"?
    • Gość: SD Miliony z Unii. Wystarczą też na tartak Raphael... IP: 188.33.103.* 30.12.10, 17:42
      Przecież z tym tartakiem to jest jakaś totalna ściema. Jestem rodowitym olsztyniakiem, mam juz dobre ponad pół wieku i nie przypominam sobie na Knosały zadnego tartaku. Ten budynek, o którym piszą, to jakaś ruina i nie ma sensu go odnawiać. (A co do pomnika Dunikowskiego, to myśle że podzielę zdanie wielu olsztyniaków - tego tzw. "pomnika" w ogóle nie powinno być). To już lepiej odtworzyć mlyn na Lynie pod zamkiem, którego resztki były tam jeszcze w latach sześdziesiątych. Albo moze starą gazownię (tak właśnie przy Knosały), która jeszcze w latach sześćdziesiatych zaopatrywala mieszkańców Olsztyna w gaz i koks. A co do muzeum techniki, to co tam te całe stowarzyszenia chca pokazywać. Jest pewne, jak powstanie w Olsztynie "muzeum techniki", to na pewno potem co rok te stowarzyszenia będą jęczeć o pieniądze. Ptrzestańcie ludzie się wzajemnie łudzić. Olsztyn nigdy nie będzie Krakowem i nigdy nie będzie tak jak ktoś tu chciał miastem turystycznym.
      Tak więc, ostroznie z milionami z Unii, ale przede wszystkim z sensem.
      • Gość: jas Re: Miliony z Unii. Wystarczą też na tartak Rapha IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.12.10, 18:13
        Mam nadzieję, że wkrótce Zygzak albo olsztyniak tobie odpowie :)
      • Gość: olsztyniak Re: Miliony z Unii. Wystarczą też na tartak Rapha IP: *.olsztyn.vectranet.pl 30.12.10, 18:39
        Trudno odpowiadać człowiekowi, który nie ma zielonego pojęcia o czym mówi. Radził był raczej SD zajrzeć najpierw do artykułów, które na temat tartaku Raphaelsohnów i sprawy jego ratowania powstają od kilku lat, jak choćby tutaj:
        www.olsztyn24.com/news/4973-tartak-raphaelsohnow-1.html
        www.olsztyn24.com/news/5048-tartak-raphaelsohnow-2.html
        www.olsztyn24.com/news/5105-tartak-raphaelsohnow-3.html
        Albo po prostu wejść w wyszukiwarkę i wrzucić "tartak Raphaelsohnów". Podstawy typu "co, jak, dlaczego" tam znajdzie.
        Dodam, że w Krakowie odnowienie chyba nawet mniejszegio ryglowego budyneczku zajezdni tramwajowej przeznaczomego na Muzeum Inżynierii Miejskiej okrzyknięto jako wydarzenie i wielki sukces:
        www.mimk.com.pl/czytaj/rewaloryzacja-zajezdni-tramwajowej/28.html
        (są tam ładne foty obiektów przed, w trakcie i po renowacji).
        Czemu służy podobne muzeum SD może znaleźć tutaj:
        pl.wikipedia.org/wiki/Muzeum_In%C5%BCynierii_Miejskiej_w_Krakowie
        SD napisał "dla mnie Olsztyn nigdy nie bedzie Krakowem". Tu się różnimy zasadniczo. Dla mnie Olsztyn już jest Krakowem, moim Krakowem.
        • Gość: jas Olsztyn góra IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.12.10, 19:33
          Dla mnie budynek tartaku R. jest o wiele "piękniejszy" od krakowskiej zajezdni (tej ryglowej części).
          SD czy widziałeś jak opracowane są krawędzie drewnianych elementów naszej ryglówki, widziałeś oryginalna stolarkę, a jak precyzyjnie ułożone jest ceglanej jej wypełnienie? Radzę wybierz się na wycieczkę i "pomacaj" nasz tartak. Dźwigarów (wieszarów) więźby dachowej teraz nie zobaczysz ale zapewniam cię, że też mają wiele uroku.
          • Gość: SD Re: Olsztyn góra IP: 94.254.189.* 30.12.10, 20:38
            Nie chce mnie się czytać kolejnych informacji o próbach restauracji tego budynku. Nie interesują mnie też szczególy, którymi mój przedmówca się zachwyca. I "muzeum techniki" w Olsztynie tez w ogóle mnie nie interesuje.
            Szczegóły to mnie interesowały 5 - 6 lat temu na wystawie w malarstwa polskiego z przelomu XIX i XX w ze zbiorów lwowskich. w BWA.
            Swoją drogą, jeśli chcecie, to możecie na Olsztyn mówić, ze to Paryż. Dla mnie, Olsztyn nigdy nie będzie w stanie rywalizować architekturą z miastami włoskimi, hiszpańskimi, czy niemieckimi.
            Z bardzo prostych powodów.
            Uwazam, ze ktoś nieźle wkręcił Unię, PMO i kogo tam jeszcze w odbudowę tej ruiny. Po co ? - Kto tam będzie chodzil ?
            Następny pomysł do realizacji za pieniądze UE - proponuję odbudowę Stadionu Leśnego. Kolejna fantasmagoria w sytuacji ogólnej zapasci finansowej.
            • Gość: olsztyniak Re: Olsztyn góra IP: *.olsztyn.vectranet.pl 30.12.10, 22:08
              Mam radę - skoro Cię to nie interesuje, nie zabieraj głosu.
            • Gość: jas Re: Olsztyn góra IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.12.10, 08:00
              @SD - w wymienianych przeze mnie elementach wnikliwy obserwator dostrzeże związki z miastami włoskimi, niemieckimi... Tobie jak widzę jeszcze nie jest to dane
    • Gość: Krzysztof Worobiec Miliony z Unii. Wystarczą też na tartak Raphael... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.10, 20:46
      ...a jednak zabiorę głos, bo czegoś tak już dawno nie czytałem! Niejaki Samozwaniec1 napisał:
      Powtarzam: poradzimy sobie bez stowarzyszen [...]
      prosze wszelkie "stowarzyszenia" i inne organizacje pozarzadowe, aby zajely sie soba [...]
      nie zdajesz sobie Wasc sprawy, ile rozmow odbylo sie w gronie profesjonalistow i decydentow na ten temat. Nie pamietam, aby ktos choc raz zwatpil i w tartak i w park centralny i w ogole w ratowanie zabytkow. [...]
      Pilnujcie koszar, aby znowu tam nie wybuch "przypadkowy" pozar. To jest zajecie dla wolontariuszy, a nie szperanie przy dokumentacji czy wkladanie kija w szprychy odbudowy...”

      A teraz po kolei:

      Powtarzam: poradzimy sobie bez stowarzyszen.”

      A ja powtarzam: gdyby nie Rafał Bętkowski i Stowarzyszenie Sadyba do których z czasem dołączyły Święta Warmia, FRO, SKZ, Borussia, budynku tartaku dawno by już nie było.

      nie zdajesz sobie Wasc sprawy, ile rozmow odbylo sie w gronie profesjonalistow i decydentow na ten temat.”

      A ja nie mam wątpliwości, a dea zagospodarowania tartaku jest pomysłem Rafała Bętkowskiego i moja (obecnie formuła czyli Muzeum techniki i rozwoju regionalnego –jest moim pomysłem)

      Nie pamietam, aby ktos choc raz zwatpil i w tartak i w park centralny i w ogole w ratowanie zabytkow

      Ja pamiętam:
      1.
      Tomasz Głażewski, wówczas wiceprezydent odpowiedzialny za sprawy architektoniczne w mieście (!) stwierdził na łamach GW/Olsztyn stwierdził, że „w obecnym stanie budynku nie ma sensu chronić”! Osobiście 2-krotnie rozmawiałem z nim w tej sprawie i mogę tylko potwierdzić, że nie była to tzw. „kaczka dziennikarska”
      2.
      Miasto Olsztyn (=urzędnicy ratusza) złożyło do Ministra Kultury odwołanie od decyzji o wpisaniu tartaku (na wniosek Sadyby) do rejestru zabytków, nie po to by zabytek chronić tylko by go zburzyć. Na szczęście minister odwołanie oddalił....

      "Nie pamietam, aby ktos choc raz zwatpil i w tartak i w park centralny i w ogole w ratowanie zabytkow"

      Na nasze wnioski zostały wpisane w Olsztynie do rejestru zabytków: willa na Leśnej, tartak na Knosały, koszary Funka na Kasprowicza, browar na Wojska Polskiego, a koszary na Artyleryjskiej są w trakcie wpisywania. Wszystkie te obiekty miały być wyburzone w całości lub częściowo (to koszary na Artyleryjskiej)
      Gdzie byli wtedy owi profesjonaliści ? nad czym dyskutowali? może jak się pozbyć stowarzyszeń?

      Powtarzam: poradzimy sobie bez stowarzyszeń

      Akurat w to nie wątpię, zwłaszcza gdy przyjdzie czas na wypinanie piersi po medale (vide; premie dla urzędników po tegorocznej „mega-klapie” pod Grunwaldem...).
      Zresztą sprawie tartaku już tak jest: wczoraj odbyło się podpisania dokumentów, podobno było bardzo uroczyście, byli goście, ale urzędnicy zapomnieli zaprosić.... stowarzyszenia zaangażowane w ratowanie tartaku W ostatniej chwili, czyli w poniedziałek popołudniu przypomniano sobie zaproszono (na wtorek na godzinę 9-tą!) FRO i ŚW, choć o Sadybie zapomniano...(Borussii i SKZ też na uroczystości nie było...)

      Pilnujcie koszar, aby znowu tam nie wybuch "przypadkowy" pozar. To jest zajecie dla wolontariuszy, a nie szperanie przy dokumentacji czy wkladanie kija w szprychy odbudowy...”

      Od pilnowania porządków to jest np. straż miejska, a rolą organizacji społecznych, jest m.in. patrzenie na ręce tych, których wybraliśmy do gospodarowania naszym wspólnym majątkiem. Samozwaniec jak widać jest urzędnikiem, który wie lepiej czego społeczeństwo potrzebuje i nigdy nie słyszał o społeczeństwie obywatelskim i zasadach partycypacji społecznej.

      • Gość: Frofan Re: Miliony z Unii. Wystarczą też na tartak Rapha IP: *.olsztyn.vectranet.pl 30.12.10, 22:17
        Zapewniam, że bedziemy jako stowarzyszenia żądać dostępu do INFORMACJI PUBLICZNEJ w tej i innych sprawach, będziemy szperać w dokumentach, będziemy je analizować i publikować. Będziemy wymieniać nazwiska osób odpowiedzialnych. A gdy potrzeba "wsadzimy kija w szprychy". Na tym polega rola stowarzyszeń. Uwagi samozwańca jednego i enoli geja wskazują, ze jest to właściwy kierunek działań.
        • Gość: uzupełnienie Re: Miliony z Unii. Wystarczą też na tartak Rapha IP: *.olsztyn.vectranet.pl 30.12.10, 22:48
          Jeszcze tu o "sępach" czychających na tartak:
          www.olsztyn24.com/news/4864-chca-uratowac-tartak-raphaelsonhnow.html
          • Gość: olsztyniak Re: Miliony z Unii. Wystarczą też na tartak Rapha IP: *.olsztyn.vectranet.pl 31.12.10, 10:38
            Tartak wpisany został do rejestru zabytków w listopadzie 2007, a pismo-apel stowarzyszeń jest z listopada 2008. Budynek przez rok stał pusty i niszczał. Co w ciągu TAMTEGO ROKU w sprawie zabytkowego tartaku zrobiły ówczesne władze miasta? Nic. Dlaczego? Może czekały, aż się sam zawali. W końcu p/o prezydenta Olsztyna p. Głażewski powiedział, że zabytki są dla miasta ciężarem. Te, dla których nie ma pomysłu i woli - na pewno.
            Przypomnę jednak, ze pomysł ratowania obiektu poprzez umieszczenie w nim muzeum narodził się już w 2007 r. Wyszedł ze strony społeczników.
            Te spostrzeżenia dedykuję tym, którzy minimalizują rolę stowarzyszeń w ocaleniu zabytkowego budynku.
        • Gość: Maurycy Re: Miliony z Unii. Wystarczą też na tartak Rapha IP: *.adsl.inetia.pl 30.12.10, 23:48
          Bardzo ciekawa dyskusja, dowodząca że są jeszcze stowarzyszenia, że są ludzie, którym zależy na rozwoju Olsztyna nie tylko w kierunku marketów i koszmarnych blokowisk. Moi drodzy ze Świętej Warmii, Sadyby, FRO walczcie o każdy obiekt zabytkowy! Szczerze Wam gratuluję zapału, energii. Starzy olsztyniacy są z Wami.
          • Gość: Irena Re: Miliony z Unii. Wystarczą też na tartak Rapha IP: *.adsl.inetia.pl 30.12.10, 23:55
            Podzielam opinię Maurycego, to ludzie gdzieś z wiochy chcieliby otoczyć się wieżowcami, zniszczyć to piękne, stare miasto. Nastawiali już dość świecących reklam i błyskotek. Najgorsi są ci z PO, nie szanujący tradycji, kultury, goniący tylko za mamoną. Niech przed swoimi domami postawią te świetlne reklamy
        • taras70 Re: Miliony z Unii. Wystarczą też na tartak Rapha 02.01.11, 21:38
          Gość portalu: Frofan napisał(a):

          > Zapewniam, że bedziemy jako stowarzyszenia żądać dostępu do INFORMACJI PUBLICZN
          > EJ w tej i innych sprawach, będziemy szperać w dokumentach, będziemy je analizo
          > wać i publikować. Będziemy wymieniać nazwiska osób odpowiedzialnych. A gdy potr
          > zeba "wsadzimy kija w szprychy". Na tym polega rola stowarzyszeń. Uwagi samozwa
          > ńca jednego i enoli geja wskazują, ze jest to właściwy kierunek działań.

          ten "kij w szprychy" trzeba bylo wsadzic duzo wczesniej . a konkretnie w momencie ,kiedy jasne stalo sie, ze cala inwestycja ma zostac zrealizowana wedlug metody "zaprojektuj i zbuduj". zawsze mialem wrazenie , ze FRO jest przeciwne tej formie realizacji projektow opartych o publiczne pieniadze. jezeli w przypadku tartaku byly : ZADANIA DOSTEPU DO INFORMACJI , SZPERANIE W DOKUMENTACH , ANALIZY to jak mozna mowic o sukcesie , skoro forma realizacji inwestycji bedzie sprzeczna z pryncypiami stowarzyszenia wedlug , ktorych zabytek powinien byc ratowany . to bedzie przebudowa ,odbudowa czy restauracja ? dowiemy sie po przetargu lub po przetargach ...
    • Gość: J.S. Grudniowe ostatki Prezydenta IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.12.10, 09:10
      Rzadko zaglądam na blog ob. Prezydenta Miasta, tym razem warto było bo wypowiada się w sprawie działań wokół tartaku, zajezdni i muzeum techniki:
      Czuję się trochę jak sportowiec, który musi walczyć do końca. A że do końca roku zostały jeszcze trzy dni, to warto je wykorzystać i podpisać ostatnie umowy o dofinansowanie ze środków unijnych. Umów jest kilka, ale mnie najbardziej cieszy umowa o dofinansowanie rewitalizacji i modernizacji tzw. Tartaku Raphaelsohnów. Obiekt chylił się ku upadkowi, ale dzięki aktywności i pomysłowości sympatyków „starego”, historycznego Olsztyna ze stowarzyszeń „Święta Warmia”, „Sadyba” i Forum Rozwoju Olsztyna, udało się znaleźć na niego pomysł i pieniądze.

      W konsekwencji przybędzie nam kolejna placówka kultury, związana z Miejskim Ośrodkiem Kultury, czyli Muzeum Techniki i Rozwoju Regionalnego. W końcu będzie gdzie zgromadzić eksponaty techniki ( także tej komunalnej) starego Olsztyna, a trzeba dodać, że Olsztyn z przełomu XIX i XX wieku był całkiem nowoczesnym miastem.

      Będzie gdzie pójść na spacer i co obejrzeć, a miłośnicy Olsztyna już dobijają się o sąsiednią, starą zajezdnię trolejbusową, która powinna spełniać funkcję dużej sali wystawowej.

      Póki co – dzisiaj podpisujemy, w przyszłym roku rewitalizujemy, i tak ma być w najbliższej przyszłości. Najważniejsze, to nie ustawać w biegu.
      • Gość: olsztyniak Re: Grudniowe ostatki Prezydenta IP: *.olsztyn.vectranet.pl 31.12.10, 09:47
        Za to, co dobre i udane trzeba chwalić. Nie rozumiem tylko tego "tzw" - "tzw. Tartak Raphaelsohnów". Mówimy np. Pałac Branickich, a nie tzw. Pałac Branickich. To był zawsze tartak Raphaelsohnów, przez nich został zbudowany i tak długo, jak pełnił funkcję tartaku, należał do olsztyńskich Raphaelsohnów (ok. 1884 - 1929). Nie ma się więc co szczypać, to zawsze był, jest i będzie tartak Raphaelsohnów - nawet jeśli po wojnie o tym zupełnie zapomniano
        • Gość: J.S. Re: Grudniowe ostatki Prezydenta IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.12.10, 09:56
          @olsztyniak - Zgadzam się z tym co piszesz ale chyba trochę za bardzo czepialski jesteś. W tych słowach Prezydenta dostrzegam jedynie drobne przejęzyczenie, zresztą mało istotne dla tej pozytywnej sprawy.
          • Gość: olsztyniak Re: Grudniowe ostatki Prezydenta IP: *.olsztyn.vectranet.pl 31.12.10, 10:42
            Nie czepiam się prezydenta. Zwracam uwagę, ze nie powinno się stosować określenia "tzw". Jest ono zupełnie niepotrzebne. Warto to sobie na początku ustalić.
            Przypomnę, że nazwa "kamienica Naujacka" również wzbudzała emocje. "Czepialskich" było w tamtym przypadku bardzo wielu ;) Nazwa funkcjonuje bez "tzw".
    • samozwaniec1 Niejaki panie Worobiec:nie jestem urzednikiem... 31.12.10, 10:46
      zajmuje sie czyms na wlasny rachunek.Ale to nie znaczy,ze nie moge sie wypowiadac na forum w roznych sprawach.Akurat pana cenie za to,co pan robi dla regionu,ale nie zgadzam sie z panska gloryfikacja stowarzyszen.Wiem dokladnie czym sie one zajmuja,z czego zyja i co jest celem ich dzialania.Szczegolow panu oszczedze,bo nie sa to budujace sprawy,a wrecz zenujace.Poznalem je z bliska.Od tego czasu unikam wszelkich organizacjo pozarzadowych,stowarzyszen i innych tworow wzajemnej adoracji.Ile buty trzeba miec w sobie,aby nazwac swoje stowarzyszenie"Swieta Warmia"?Ile tesknoty za zaprzeszlym,nielubianym przez ogol,czasem,aby dosc ciekawa grupe osob nazwac"Borussia"?Ja sobie sam komponuje i gram swoje,a nie wiaze sie z jakimis oszolomami,ktorych trzyma wspolny cel,gdyz nie zawsze mi on odpowiada.Mimo to zapewniam pana,ze zrobilem dla regionu nie mniej niz pan swoim dzialaniem.Wylacznie jako wolontariusz i czlowiek stad...Dosiego Roku!
      • Gość: oj,oj "nie jestem urzednikiem" człowiekiem roku IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.12.10, 11:03
        No to mamy niekoronowanego człowieka roku... że też media go nie dostrzegły... oj jaka to wielka strata
      • Gość: Ringo Re: Niejaki panie Worobiec:nie jestem urzednikiem IP: *.adsl.inetia.pl 31.12.10, 11:06
        A ile trzeba mieć kolców i żółci w sobie żeby nazwać się "Jeż"?
      • Gość: franek Re: Niejaki panie Worobiec:nie jestem urzednikiem IP: 83.19.115.* 31.12.10, 11:27
        do samozwaniec1:
        Jak zwykle - zero konkretów tylko same insynuacje i zwykłe oszczerstwa. Typowe - czepiać się nazw a nie istoty sprawy.
        Szuka Pan skazy, a sam nie widzi belki w oku. Na serio proponuję przemyśleć swoje wypowiedzi. Ludzie są różni - po wszystkich stronach. W Urzędzie pracują wspaniałe osoby jak i betonowe oszołomy. Podobnie jest w organizacjach pozarządowych ale to nie one są władzą - to jest ta delikatna róznica której Pan raczy nie widzieć (nie wspominam już o tym, że urzędnicy dostają pensje za swoje dokonania).
        W tej konkretnej sprawie - niestety - to władze zawiodły (aż do sierpnia 2009) i to rozumiem Pana boli. Nikt nie ma monopolu na wiedzę i po obu stronach znaleźć można wybitnych specjalistów jak i zwykłych głupków - szkoda że wiele z tych głupków to urzędnicy wysokiego szczebla. Mimo wszystko przecież cała ta historia to triumf zdrowego rozsądku i interesu miasta - to był wspólny cel, który bez względu na róznice między ludźmi go realizującymi został osiągnięty, i bedzie mam nadzieję kontynuowany. Było to działanie autentyczne i namacalne.

        Proszę zatem przestać umniejszać rolę Stowarzyszeń, bo naprawdę odechciewa się robić cokolwiek dla tego miasta.
        • Gość: olsztyniak Re: Niejaki panie Worobiec:nie jestem urzednikiem IP: *.olsztyn.vectranet.pl 31.12.10, 12:00
          Ano właśnie. "niejaki samozwaniec 1" sam "wkłada kija w szprychy".
          Coś dobrego zaczyna nam wreszcie wspólnymi siłami wychodzić. Czy kogoś boli, że władze i stowarzyszenia zaczynają się dogadywać i współpracować, że zaczyna się udawać coś, co wcześniej nie wchodziło w rachubę? Ludzie tworzą politykę. Oby więcej udanej współpracy i takich akcji w przyszłym roku!
        • Gość: Endi Re: Niejaki panie Worobiec:nie jestem urzednikiem IP: *.olsztyn.vectranet.pl 02.01.11, 17:45
          @ franek
          Mimo wszystko przecież cała ta historia to triumf zdrowego rozsądku i interesu miasta - to był wspólny cel, który bez względu na róznice między ludźmi go realizującymi został osiągnięty, i bedzie mam nadzieję kontynuowany. Było to działanie autentyczne i namacalne.

          Proszę zatem przestać umniejszać rolę Stowarzyszeń, bo naprawdę odechciewa się robić cokolwiek dla tego miasta.


          Też jestem społecznikiem. I bardzo podoba mi się franek Twoje podsumowanie całej sprawy. Z jednym zastrzeżeniem. Będę pracować społecznie dla tego miasta, bez względu na zachowanie urzędników i urzędasów. Bo działając dla dobra miasta i jego mieszkańców działamy też dla siebie i swoich bliskich i przyjaciół. Takie działania dla dobra ogółu dają dużo radości, nawet gdy droga jest wyboista. A mądry urzędnik samorządowiec też powinien działać dla dobra ogółu, a nie dla partykularnych interesów grupek ludzkich. I wówczas można współpracować. W innym przypadku to żałosne układy, a to większość prawdziwych społeczników nie interesuje.
      • Gość: Revera Re: Niejaki panie Worobiec:nie jestem urzednikiem IP: *.adsl.inetia.pl 31.12.10, 17:04
        Po pierwsze: naucz się gościu pisać po polsku. Tego ci w szkole najwyraźniej nie wyłożono należycie. Mądrale, którzy próbują gardłować, a nie potrafią poprawnie sklecić zdania w ojczystym (?) języku są doprawdy irytujący. Po drugie: siedmiuset lat historii nie zmienisz nawet gdybyś dopisał sobie z przodu imię Dymitr i kazał do siebie gadać per "Pierwszy". Możesz próbować odwrócić się do niej plecami, ale ona zostanie taka, jaka jest. I zawsze będzie miała dla tobie podobnych właściwe miejsce. Gdzie ono będzie się znajdowało, w której częsci tej dostojnej postaci, zależy tylko i wyłącznie od ciebie. Jak dotąd zmierzasz do punktu wyraźnie określonego. Niepiękny on, co tu dużo gadać...
    • Gość: Gajowy Miliony z Unii. Wystarczą też na tartak Raphael... IP: *.centertel.pl 02.01.11, 09:39
      Drogi Krzysztofie, życzę Ci zdrowia i wytrwałości w realizacji Twoich słusznych planów, a szczególnie powołania Mazurskiego Parku Narodowego ! Kundle i geafomani "szczekają"! Ludzie mądrzy działają! Dosiego Roku :-))
      Przyjaciel z puszczy Piskiej...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja