gangaseiro
10.01.11, 15:27
A 10 dni stycznia minelo i zyc za cos trzeba.Nie kazdy niepelnosprawny potrafi zebrac pod katedra.Tamtejszy dziad proszalny goni konkurencje.On z datkow pod katedra zyje.Oni zas,a jest ich kilka tysiecy w Olsztynie,zyja z tych zalosnych 444 zl miesiecznie.Ale zyja,gdy je dostaja,ale jak ich nie ma,to musza isc do Caritasu na zupke,cienka jak wyplata,ktora starcza na dwie godziny.Po kolenych dwoch zoladek domaga sie znowu czegos do zjedzenia.Nie pojda do sklepow krasc.Zebrac nie potrafia.Do wojewody isc z pretensjami,ze nie przelal z budzetu tych dwoch milionow zl na zasilki?A moze do pana prezydenta miasta?Ale ten ponoc lezy zlozony choroba w szpitalu?To moze do pani Bronakowskiej - dyrektor MOPS?Ale ona tez nie ma,bo czeka na przelew.To do kogo?To zaczyna byc kwestia zycia lub smierci...Czy bedzie wreszcie kasa na zasilki?Czy wplyna przelewy do bankow?Jak tu przezyc?Panie Boze - ratunku!