Gość: re
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
10.01.11, 18:00
Bardzo poproszę szanownego pana redaktora, żeby pokazał mi te dystrybutory torebek na odchody. Owszem, postały kilka dni, chuligani je trochę podniszczyli, straż miejska oczywiście nie potrafi złapać tych wandali, potem zniknęły i przynajmniej w Parku Kusocińskiego ich nie ma. Mi to akurat nie przeszkadza, ja torebki na odchody biorę z Malwy albo z Planety. I nie rozumiem, dlaczego mam być ukarana jakimś podatkiem (te pieniądze i tak zostaną zmarnowane, a na pewno na sprzątanie nie zostaną przeznaczone) w imię odpowiedzialności zbiorowej. Zostałam zmuszona do zaczipowania psa (pokażcie mi, kto to sprawdzi!), nie wolno mi ponosić do końca odpowiedzialności za moje zwierzę i muszę je trzymać na smyczy, niezależnie od tego, ile w tym sensu. Wszystko w imię odpowiedzialności zbiorowej. Wychowujcie ludzi, a nie wrzucajcie wszystkich do jednego wora. Miasto w każdym razie nie robi nic, żeby egzekwować przepisy (mądre!), które tworzy.