reasercher
13.01.11, 16:48
Tandyrak nie potrzebuje zgody na swoja nagrode jako szefa Rady Miasta dla wlasnej promocji czy podkreslenia wladzy.On te wladze ma,jako szef powiatowych i miejskich struktur partii rzadzacej.Wlasciwie moze duzo wiecej,niz sam prezydent miasta.
Ci co mowia o probie promocji albo - jak Szmit o wreczaniu nagrod z wlasnej kasy - sa wbledzie.Znam czlowieka i wiem,ze jest to osoba skromna nad wyraz,powsciagliwa w sadach i absolutnie nie naduzywajaca wladzy,ktora posiada.Szmit swoje zastrzezenia ma chocby dlatego,ze zazdrosci Tandyrakowi i zwyciestwa wyborczego i jego mozliwosci wplywania na losy miasta.Zreszta PiS jest z zasady na 'Nie" w kazdej sprawie,w ktorej PO jest na "Tak".Ta partyjka tak ma.Janka Tandyraka stac nawet na to,aby z wlasnych oszczednosci dac jakies symboliczne nagrody ludziom zasluzonym dla miasta.Ale jako szef Rady nie musi tego robic.Jestem przekonany,ze prezydent Grzymowicz nie odmowi prosbie szefa swojej jednostki nadrzednej i wspolkoalicjanta.Mnie zas najbardziej zadowoli fakt,ze Szmit znowu bedzie mial powod do zzymania sie i atakow zazdrosci.O Kacprzyckim swiadomie nie wspominam,bo to partia bezsilna na naszym terenie i juz wlasciwie w zaniku...