antymenel.1
16.01.11, 11:35
Śniegi topnieją i pokazały się psie gówna w imponującej ilości,śmieci,skórki po pomarańczach,puszki po piwie,torebki foliowe,pety....
Piekne malownicze widoki,które wpływają na ekscytacje turystów odwiedzających Olsztyn-stolicę cudu natury.Dlaczego tak jest? Ja twierdzę,że jest to sprawa genetyki.Po wojnie Olsztyn opuścili Niemcy,społeczeństwo zdyscyplinowane,nawet wytresowane,przyzwyczajone do przestrzegania prawa i znające takie zdobycze cywilizacji jał łazienki,umywalki,bidety,kosze na śmieci,mydło,częste kapiele,mycie rąk i zębów.Do miasta wlała się fala ludzi wyrzuconych z Wileńszczyzny,Kurpiów,Mazurów,generalnie przez całe lata miasto zasiedlane było przez ludnośc pochodzenia wiejskiego.Przy całym dla nich szacunku ich stosunek do zdobyczy cywilizacji,czystości i higieny odbiegał (i odbiega) od norm europejskich.To jest moim zdaniem podstawowa przyczyna olsztyńskiego syfu.Miasto jest brudne bo masowo brudzą je mieszkańcy.Właścicielom psów nie przeszkadza,że pies sra na chodniku,trawniku,placu zabaw-u dziadków było tak samo.Śmieci się wyrzuca gdzie popadnie bo u dziadków koszy na smieci nie było.I tak się to ciągnie i będzie ciągnęło.Frak lezy dobrze dopiero w 4 pokoleniu,w którym pokoleniu przestaniemy smiecić i tolerować brudasów?