Gość: cyt
IP: *.olsztyn.mm.pl
25.01.11, 16:52
> Bardzo dobrze pamiętam, kto i od kiedy zniósł podatek, bo mi to bardzo nie odpowiadało - póki podatek był, miałam ten luksus, że jak mój pies wchodził na trawnik (mieszkam obok wielkiego dzikiego parku, po osiedlu nie chadzam z psami) i ktoś mi nieprzyjemnie zwracał uwagę, to mogłam z godnością odeprzeć, że płacę za to, żeby pies miał gdzie kupkę zrobić.
> Otóż podatek od psów zniósł, żeby się przypodobać warszawiakom, bo chciał ich głosy pozyskać w kolejnym starcie, prezydent Kaczyński. Wiedziałam, że to na moje nieszczęście - i rzeczywiście. Powstał psi problem, zanudzanie w mediach, złośliwe uwagi itd.
Więcej... warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,95190,8998249,Problem_psich_kup__wprowadzic_podatek_od_psow_.html#ixzz1C3x9gW4r