Olbrychski Daniel w Rzepie ciekawe lecz smutne

29.01.11, 12:40
Olbrychski Daniel.
Starzeć się można a nawet trzeba.Lecz ten proces w ,,wykonaniu" Pana Daniela napawa mnie smutkiem. Warto przeczytać wywiad z Panem Danielem w ostatniej tj sobotniej Rzepie.
Jestem ciekawy Państw opinii o Panu Danielu- osobiśie mam troszkę pretensję do przepytującego go dziennikarza!Powinien mu odpuścić i nie pozwalać na to by brną Pan Daniel w kwestii- dzieciństwa Lecha i Jarka K czy w kwestii nazewnictwa pewnej radiostacji oraz posła z Lublina


ps.
trzeba czasami oszczędzić starca gdy on sam się wystawia na pośmiewisko

kecaw kaczysta być może w sposób stronniczy odbierający ów tekst- wszak jestem obywatelem tzw ciemnogrodu
    • Gość: ipod Re: Olbrychski Daniel w Rzepie ciekawe lecz smutn IP: *.adsl.inetia.pl 29.01.11, 17:08
      www.rp.pl/artykul/601531_Rzady-madrych--dobrych-ludzi-.html
    • Gość: hj Re: Olbrychski Daniel w Rzepie ciekawe lecz smutn IP: *.adsl.inetia.pl 29.01.11, 17:13
      fronda.pl/news/czytaj/olbrychski_kocha_tuska_a_ludziom_pis_u_dalby_w_morde
      • ostrogotek Re: Olbrychski Daniel w Rzepie ciekawe lecz smutn 29.01.11, 17:20
        "Według aktora cały problem bierze się stąd, że bracia Kaczyńscy byli od dziecka bici „i teraz się w pewien sposób odgrywają”. "

        Też tak myślę. Nigdy Kaczyńscy bracia o ojcu - nawet za jego życia - nic nie wspominali. Pogrzeb był w ukryciu. Chyba wiadomo kto ich odrzucił i ewentualnie lał. Nienawiść do świata wynieśli bracia Kaczyńscy z dzieństwa. Chyba za mało ciepła dostali. Niech to będzie przestroga dla rodziców innych.
        • o0gurek Re: Olbrychski Daniel w Rzepie ciekawe lecz smutn 29.01.11, 19:16
          ostrogotek napisał:

          > "Według aktora cały problem bierze się stąd, że bracia Kaczyńscy byli od dzi
          > ecka bici
          „i teraz się w pewien sposób odgrywają”. "
          > Też tak myślę. Nigdy Kaczyńscy bracia o ojcu - nawet za jego życia - nic nie ws
          > pominali. Pogrzeb był w ukryciu. Chyba wiadomo kto ich odrzucił i ewentualnie l
          > ał. Nienawiść do świata wynieśli bracia Kaczyńscy z dzieństwa.

          Ile Ci płacą za te wypociny? Od wiersza masz, czy od ilości postów?
          Przeczytaj najpierw dokładnie wywiad z człowiekiem którym się tak podniecasz, a potem się wypowiadaj. Twój idol twierdził że byli bici w szkole....
          • ostrogotek kto i za bił Kaczyniaków? 29.01.11, 19:52
            o0gurek napisał:

            > Ile Ci płacą za te wypociny? Od wiersza masz, czy od ilości postów?

            No tak, jeśli inne zdanie, to na pewno agent, Ruski lub mu płacą :). Bardzo prymitywna zagrywka poniżej pasa.

            Ja sądzę, że byli bici przez ojca i/lub odrzuceni. Olbrychski pisze, że w szkole ich bili? Za co?
            A czy to ma jakieś znaczenie. Wskazujemy (jak miło być w gronie p. Daniela - Kmicica ), że chyba uraz z nieszczęśliwego dzieciństwa jest źrodłem nienawiści do świata i patologcznej nieufności. Skoro są watpliwósci, to warto wystąpić o opinię biegłego psychiatry.

            To jaki teraz argument wytoczysz, drogi kaczystko?
            • o0gurek Re: kto i za bił Kaczyniaków? 29.01.11, 20:43
              ostrogotek napisał:

              > No tak, jeśli inne zdanie, to na pewno agent, Ruski lub mu płacą :). Bardzo
              > prymitywna zagrywka poniżej pasa.

              Genialne wnioskowanie. Tylko znowu minąłeś się z prawdą. To chyba nic nowego, prawda?

              > Ja sądzę, że byli bici przez ojca i/lub odrzuceni. Olbrychski pisze, że w szkol
              > e ich bili? Za co?

              Przeczytaj. Skoro się wypowiedziałeś w tym wątku, to powinieneś wiedzieć o czym piszesz.

              > A czy to ma jakieś znaczenie. Wskazujemy (jak miło być w gronie p. Daniela - Km
              > icica ), że chyba uraz z nieszczęśliwego dzieciństwa jest źrodłem nienawiści do
              > świata i patologcznej nieufności. Skoro są watpliwósci, to warto wystąpić o op
              > inię biegłego psychiatry.

              Ups. Nie ma to jak być wszystkowiedzącym i mającym proste odpowiedzi na wszystkie skomplikowane pytania.

              > To jaki teraz argument wytoczysz, drogi kaczystko?

              Każdy, kto wykazuje że kłamiesz musi być kaczystą? Jakiś kompleks oblężonej twierdzy?
              Współczuję...
              • ostrogotek Re: kto i za bił Kaczyniaków? 29.01.11, 21:01
                o0gurek napisał:

                >> Każdy, kto wykazuje że kłamiesz musi być kaczystą? Jakiś kompleks oblężonej twi
                > erdzy?

                A w czym wykazałeś, że kłamię :). Te same bzdety z sufitu i argumenty nie na temat.
                • o0gurek Re: kto i za bił Kaczyniaków? 29.01.11, 21:06
                  ostrogotek napisał:

                  > A w czym wykazałeś, że kłamię :). Te same bzdety z sufitu i argumenty nie na te
                  > mat.

                  I idiotę będziesz dalej grał? Jakie bzdety? Które to argumenty niby? Wklejasz to skądś?

                  Kłamałeś sugerując tym, którzy nie czytali wywiadu, że padły tam słowa o biciu Kaczyńskich przez ojca. I dalej oślizgle pojechałeś w tym kierunku.
                  Brzydzę się takimi gadami.
                  Ciao. Idę umyć ręce.
                  • ostrogotek Re: kto i za bił Kaczyniaków? 29.01.11, 22:23
                    o0gurek napisał:

                    > Kłamałeś sugerując tym, którzy nie czytali wywiadu, że padły tam słowa o biciu
                    > Kaczyńskich przez ojca.

                    Toc czytac nie umiesz? To ja tak sądziłem :) że przez ojca. A brzydzić to się masz czego. Przede wszytkim, ze czytac nie umiesz :) i nie odrózniasz cytatu od interpretacji. Podpowiem, cytat to między dwoma kreskami.
            • privus Początej kego ojcostwa też nie był wcale budujący 29.01.11, 21:23
              Milczenie na ten będzie chyba najbardziej taktownym rozwiązaniem.
        • kecawa Re: Olbrychski Daniel w Rzepie ciekawe lecz smutn 30.01.11, 14:46
          Prowadzący wywiad zadał kłam temu kłamstwu Pana Daniela- wyszło zupełnie co innego.Bracia często podejmowali wyzwania i bili się jak to na chłopaków przystało całkiem równo.W wywiadzie przywołuje dziennikarz wspomnienia żyjącego w USA prawnika co chodził z nimi do jednej klasy przez owe szkolne lata.
          Pan Daniel natomiast zachowuje się w tym wywiadzie jak typowa baba gada by gadać by opluć bu coś powiedzieć! Dlatego postawiłem tezę o smutnym starzeniu się tego człeka( można być dobrym aktorem lecz małym człowiekiem)

          ostrogotku przeczytaj cały wywiad a może zrozumiesz o czym piszę!
    • ostrogotek Re: Olbrychski Daniel w Rzepie ciekawe lecz smutn 29.01.11, 17:16
      kecawa napisał:

      > > ps.
      > trzeba czasami oszczędzić starca gdy on sam się wystawia na pośmiewisko

      niemożliwe, czyżbyś myślał o Jarosławie lub Antku?

      To cię tak zmartwiło?: "Cała działalność polityczna Jarosława Kaczyńskiego polega na prowokacjach, skłócaniu ludzi."
      To teraz do listy "bojkotu" dołączysz Rzepe czy tylko pana Daniela? Coś ci się ta lista do nielubienia mocno wydłuża. Zastanawiałeś się dlaczego?
      • Gość: hehehehe Re: Obrychski Daniel w Rzepie ciekawe lecz smutn IP: *.adsl.inetia.pl 29.01.11, 18:22
        Absolwent Liceum im. Stefana Batorego w Warszawie. W 2010 r. w wieku 65 lat Daniel Olbrychski uzyskał dyplom magistra w Akademii Teatralnej im. Aleksandra Zelwerowicza w Warszawie. matoł.
        • ostrogotek Re: Obrychski Daniel w Rzepie ciekawe lecz smutn 29.01.11, 18:34
          Gość portalu: hehehehe napisał(a):

          > Absolwent Liceum im. Stefana Batorego w Warszawie. W 2010 r. w wieku 65 lat Dan
          > iel Olbrychski uzyskał dyplom magistra w Akademii Teatralnej im. Aleksandra Zel
          > werowicza w Warszawie. matoł.

          Noooo. bardzo wiele wniosłeś do dyskusji. Sam jesteś matoł. A Pan Daniel uzyskał dyplom. Tobie do tego daleko. Ucz się od niego, nigdy nie jest za późno. Nawet na walidację. Sprawdź w encyklopedii co to słowo znaczy, poczytaj o studiach p. Olbrychskiego i pomyśl. Może zapałapiesz sieroto.

          ps. znakomicie się czuję po stronie Pana Daniela, Szymbiorskiej, Wałęsy, mając po przeciwnej stronie takie przymitywne wypowiedzi. Kurka - jak to dobrze nie być z tak zakompleksionymi, prymitywnymi ludźmi w jednej drużynie. Ulga wielka.
          • Gość: SD Re: Obrychski Daniel w Rzepie ciekawe lecz smutn IP: *.play-internet.pl 29.01.11, 19:42
            Olbrychski całe swoje życie nie był zbyt pokorny. Pamiętam w listopadzie (może w grudniu) 1981 r. odsłonięcie Pomnika 3 krzyży pod Stocznia Gdańską. Tam mówił wspaniale. Występował po kościołach. Co wtedy się podobał ? Jednak kiedy ocenił (tak jak większość Polaków) braci K., to przestał się podobać.
            Nie wszystko co robił po r. 1989 mi się podobało (np. kiedy ciął szablą m.in. swoje zdjęcie w mundurze niemieckiego oficera, odcinając się w jakiś sposób od przeszłości). Ale jest aktorem wybitnym, nawet jeżeli teraz zrobił tytuł mgr. W TV widać czasami ludzi z tytułami profesora np. taki Krasnodębski - facet dotknięty chyba jakimś rodzajem choroby autystycznej. Czy mp. taka pani prof. Staniszkis - wszystko, co ona powie - potem jest inaczej.
            Nie wiem, po co takich ludzi wpuszczać do TV i kto im dal te tytuły ?
            • kecawa Re: Obrychski Daniel w Rzepie ciekawe lecz smutn 30.01.11, 14:49
              Przeczytaj ten wywiad to zrozumiesz dlaczego postawiłem ową tezę!

              kecaw kaczysta od lat ośmiu
              • Gość: SD Re: Obrychski Daniel w Rzepie ciekawe lecz smutn IP: *.play-internet.pl 30.01.11, 14:52
                Chodzi o to, ze ja w dużej części myślę tak jak ten aktor, ale też i przeważajaca część społeczeństwa.
        • yadol Re: Obrychski Daniel w Rzepie ciekawe lecz smutn 29.01.11, 20:40
          Gość portalu: hehehehe napisał(a):

          > Absolwent Liceum im. Stefana Batorego w Warszawie. W 2010 r. w wieku 65 lat Dan
          > iel Olbrychski uzyskał dyplom magistra w Akademii Teatralnej im. Aleksandra Zel
          > werowicza w Warszawie. matoł.

          Ten gość , spóźniony magister zna kilka języków, osiągnięcia na światową skalę, spełnienie a twoje żałosne bliźniaki mimo doktoratów nie znają(ły) języków, niczego w świecie nie osiągnęli, nie umiały niczego zbudować i poruszać się w świecie. Olbrychski świetnie jeździ konno a kaczor nie ma nawet prawa jazdy. Daniel to co ma zdobył uczciwą pracą...
          • antymenel.1 Re: Obrychski Daniel w Rzepie ciekawe lecz smutn 29.01.11, 20:46
            Menele nie sa w stanie zrozumiec,ze nie dyplom czyni człowieka.Mierni bracia mieli doktoraty ale nic im to noie pomogło w zyciu-w dalszym ciagu byli ćwierćinteligentami.Olbrychski jak dal w mordę Jaroszewiczowi to był bohater.Jak napisał prawde o miernotach to nagle jest opluwany.Pisuarowa moralność i gó...arskie widzenie świata.
            • privus Re: Obrychski Daniel w Rzepie ciekawe lecz smutn 29.01.11, 22:41
              Mam raczej ambiwalentny stosunek do wypowiedzi Olbrychskiego. Biedak zapomniał lub nie chce pamiętać, że w sumie zdradziecki zdradziecki i szkodliwy dla Polski konkordat wprowadzony nocą podpisała jego ukochana dewota Suchocka przy poparciu znanych klęczników, jak Bielecki, Tuska czy Komorowski. Krótko mówiąc, PO-PiSy wisząc u kiecek urzędników kościelnych doskonale wpisują się w to mętne towarzystwo i Olbrychski wraz z nimi. Pozwolę sobie w tym wypadku na nieco odmienny punkt widzenia bardziej bliski ocenie wolaków.
              • Gość: SD Re: Obrychski Daniel w Rzepie ciekawe lecz smutn IP: *.play-internet.pl 29.01.11, 23:08
                Polska to nie Węgry, czy jeszcze dalej Białoruś. Każdy może wyrażać swoje zdanie.
                Żeby załatwić sprawy duże, nie ma co wykłócać się o sprawy mało istotne.
                Daniel O. to jedyny jednak polski aktor, który zagrał z Angeliną J.
                A co do wolaków - czy wie ktoś, jak leci hymn PiS-u ?
                • Gość: mix Re: Obrychski Daniel w Rzepie ciekawe lecz smutn IP: *.adsl.inetia.pl 29.01.11, 23:31
                  Wydawało mi się, że na ostatniej sesji sejmowej była generalna próba reprezentacyjnego piso-huru, ale ze względu na fatalne rozstrojenie nie było to czytelne. Jak rozszyfrowałeś, to podrzuć :)
                  • reasercher Kaczory nie moglyby byc nawet sluzacymi u Daniela 30.01.11, 11:21
                    Olbrychski to aktor znany w swiecie.Zna go ponad miliard widzow.Kaczory sa znane tylko w swojej dzielnicy i to z jak najgorszej strony.A to co robi teraz JarKacz to przypadek kliniczny.I cale szczescie,bo nikt normalny juz na kacze widzenie swiata nie zaglosuje.Po wyborach pazdziernikowych PiSdzielcy pognaja kaczora na emeryture i wladze przekaza sprawnemu inaczej Mniej Niz Zeru.Tez nadal nie zna zadnego jezyka obcego,a jest naszym eurodeputowanym.Jego wzorcami jest tych dwoch analfabetow z Zoliborza.Doktorzy,ale zero jezykow obcych.Widzialem w TvP,jak kaczor rekoma tlumaczyl Sarkozemu w Brukseli,ze krzeslo mu sie nalezy...Kurs podstawowy angielskiego trwa miesiac.Len wolal malpki zaliczac.
                    • kecawa Re: Kaczory nie moglyby byc nawet sluzacymi u Dan 30.01.11, 14:54
                      To że znany nie oznacza że nie cham i sk....

                      z miłym kwa kwa kecaw
          • kecawa Re: Obrychski Daniel w Rzepie ciekawe lecz smutn 30.01.11, 14:53
            Jeden z naszych monarchów -Michał Korybut Wiśniowiecki znał kilkanaście języków lecz w żadnych z nich nie miał nic ciekawego do powiedzenia.Znajomość obcych języków nie powoduje że ktoś już głupot nie plecie.Przeczytaj ów artykuł ł a właściwie wywiad z Danielem to może coś zrozumiesz- choć osobiści znając ciebie z forum to wątpię a razem ze mną niestety 99% forumowiczów ( ten jeden to zgadnij kto ?)

            kecaw z niemiłym kwa kwa
            • Gość: to straszne O biciu (...) w mordę w Rzepie, no, no... IP: *.olsztyn.mm.pl 30.01.11, 15:05
              Czyżby już i Rzeczpospolita przeszła na stronę PO, jeśli takie straszne anty-pisowskie rzeczy publikuje? Z jakimż to kwakaniem czytasz, o wspaniała kecawo, o biciu jarka w mordę, na stronach do niedawna pro-pisowskiej gazety?
              • Gość: bb tetryk Wajda to normalne ale ten buhaj IP: *.adsl.inetia.pl 30.01.11, 16:02
                pieprzy jak niemiec
                • kecawa Re: tetryk Wajda to normalne ale ten buhaj 30.01.11, 16:10
                  Warto przeczytać i warto skonfrontować z manipulacją Gazety Wybiórczej- nie po raz ostatni uczestniczy ona w judzeniu Polaka na Polaka
    • kecawa Oto ten wywiad 30.01.11, 16:05
      Dostęp do wywiadu Mazurka jest płatny i może dlatego obrońcy Olbrychskiego bazują na zmanipulowanym streszczeniu z gw.

      Oto ten wywiad w w malej częsci:

      „Rządy mądrych, dobrych ludzi”


      Rz: Na kogo będzie pan głosował jesienią?

      Daniel Olbrychski, aktor: Mam zaufanie do Platformy Obywatelskiej, więc na nich. Cała działalność polityczna Jarosława Kaczyńskiego polega na prowokacjach, skłócaniu ludzi. Nie można dopuścić, żeby Polacy oddali władzę PiS.

      To musiał pan odetchnąć po wyborach prezydenckich.

      Byłem przekonany, że Bronisław Komorowski wygra, myślałem nawet, że może się to stać w pierwszej turze, dlatego bardzo mnie zaskoczyły tak wysokie notowania Kaczyńskiego, które zawdzięczał wyjątkowo dobrej kampanii wyborczej.

      Ale nie wygrał.

      To byłoby bardzo złe dla Polski.

      Dlaczego?

      Przyglądam się mu od wielu lat, nie tylko teraz, kiedy postanowił zastąpić brata, i zawsze uważałem go za człowieka szkodliwego i dla polityki wewnętrznej, i międzynarodowej. Nie chciałbym mieć takiego prezydenta.

      Jak szkodził Kaczyński?

      Czas przeszły jest tu nie na miejscu, mógłbym mówić godzinami, jak szkodzi! W czasach pierwszej „Solidarności” wielokrotnie recytowałem na wiecach „Modlitwę” Tuwima: „Ziemi gdy z martwych się obudzi / I blask wolności ją ozłoci / Daj rządy mądrych, dobrych ludzi / Wielkich w mądrości i dobroci”.

      Rozumiem, że to nie o Kaczyńskim?

      Gdyby to miało być o nim, to byłby to numer kabaretowy. A propos mądrości – podejrzany jest stan umysłowy człowieka liderującego tłumkowi, który dzisiaj śpiewa „Ojczyznę wolną racz nam wrócić Panie”. Kaczyński jest liderem partii o silnych bolszewickich rysach, która liczy, że głupich w społeczeństwie jest większość. Nie przypadkiem Ludwik Dorn świadomie zacytował bolszewika Łunaczarskiego, głosząc, że „ci, którzy są przeciwko nam, też są z nami, tylko tego jeszcze nie wiedzą, ale my im to uświadomimy”.

      Jak widzę, przeliczył się, wierząc w pańskie poczucie humoru.

      Za to, co wygłosił jeden z najwierniejszych współpracowników prezesa Adam Hofman, który stwierdził, że „jak na kłamstwie katyńskim rozkwitła PRL, tak na kłamstwie smoleńskim żeruje obecna koalicja”, po prostu należy publicznie bić po mordzie.

      Rozumiem, że ma pan ochotę bić po mordzie inaczej myślących, ale rozmawialiśmy o Kaczyńskim.

      On jest człowiekiem głęboko nienadającym się do reprezentowania Polski i Polaków takimi, jakimi ja chciałbym ich widzieć. Wszyscy znamy jego osobowość, jego awanturnictwo, niezrozumienie świata.

      I o awanturnictwie mówi człowiek wzywający do bicia po mordach? Ale mniejsza z tym. Komorowski świat rozumie?

      Tak, o wiele bardziej. To człowiek przewidywalny, który budzi moje zaufanie. A Kaczyński przez ostatnie miesiące udawał kogoś, kim nie jest. A jak można w tak ważnym momencie jak kampania wyborcza udawać?! Ja rozumiem, że każdy chce pokazać się z jak najlepszej strony, ale to jednak musi być wiarygodne. Tymczasem Jarosław Kaczyński dopiero po wyborach postanowił ujawnić swoją prawdziwą twarz, którą zresztą znamy od czasu, kiedy bracia rozpoczęli swoją karierę polityczną.

      Pan tak świetnie zna Kaczyńskiego?

      Przez osoby trzecie znam go od dzieciństwa, bo znam ludzi, którzy z braćmi Kaczyńskimi brali udział przy kręceniu „O dwóch takich, co ukradli księżyc”.

      I już wtedy Kaczyńscy byli takimi potworami?

      Patrząc na nich jak aktor starający się zrozumieć postać, którą zagra, widzę, że musieli być bici przez kolegów z klasy. Kolega z produkcji „O dwóch takich” opowiadał, że Kaczyńscy płakali wniebogłosy, że muszą wracać do szkoły, a tam to ich będą bili jeszcze bardziej niż wcześniej.

      Hm, to bardzo ciekawe, bo Lejb Fogelman o tym nie wspominał.

      A kto to jest?

      Znany warszawski i amerykański prawnik, który chodził z nimi do klasy i opowiadał, jak to razem z braćmi tłukli innych.

      A ja mam inne informacje i będę się upierał, że byli bici. Może niesłusznie, może prowokowali ludzi do agresji i teraz się w pewien sposób odgrywają.

      Piękna ta psychoanaliza, ale taniutka. Facet po sześćdziesiątce odgrywa się, bo ktoś mu w podstawówce wlał?

      Wydaje mi się, że może się to brać i z tego, choć akurat u Lecha w dużo mniejszym stopniu, bo ułożył sobie życie rodzinne u boku wspaniałej – a miałem okazję ją poznać – małżonki, miał śliczną córkę i wszystko to, co sugerowało normalność i stabilność.

      Andrzej Wajda protestował przeciwko pochowaniu pary prezydenckiej na Wawelu.

      Uważam, że obojgu wyrządzono krzywdę tym miejscem. A jak znałem panią Marię, to myślę, że obśmiałaby taki pomysł. W końcu miała dużą dozę autoironii, dystans do siebie i poczucie humoru.

      A co aktor może powiedzieć o Bronisławie Komorowskim?

      Jest z bliskiego mi pokolenia ludzi opozycji, więc kiedy został wystawiony do wyścigu prezydenckiego, to pomyślałem, że by go wesprzeć, chętnie podam mu rękę i wręczę ostrogi, co uczyniłem.

      Nie zawiódł się pan?

      Nie, skądże. Okazał się przewidywalnym, ponadpartyjnym prezydentem, który potrafił wyjść poza ramy swego środowiska. Przypomina mi w tym Aleksandra Kwaśniewskiego, który okazał się dobrym prezydentem i słusznie został wybrany na drugą kadencję.

      Co było silniejsze: sympatia do Bronisława czy niechęć do Jarosława?

      Zdecydowanie głosowałem „za”, a nie „przeciwko”. Ja nawet nie mogę powiedzieć, że nie lubię Jarosława Kaczyńskiego…

      No nie, skądże znowu.

      Przecież lubiłem jego brata, jego bratową… Natomiast w polityce mam zaufanie i uznanie do takich ludzi, jak: Tadeusz Mazowiecki, Jan Krzysztof Bielecki czy Hanna Suchocka, a z pewnością nie mam go do Kaczyńskiego, Leppera, Giertycha czy Macierewicza. Nie chciałbym, by ci ludzie decydowali o losach mojego państwa.

      A co takiego w nich jest?

      Naprawdę chce pan, żebym to definiował? Dla mnie to oczywiste.

      Dla wielu Polaków nie, więc pytam. Chodzi panu o ich poglądy?

      Generalnie cechuje ich ślepa nienawiść i agresja wobec wszystkich mających odmienne zdanie.

      No, po mordach nie próbowali innych bić.

      Postawa, jaką prezentują, jest zawsze płytka intelektualnie, komiczna i szkodliwa w wypadku pełnienia jakichkolwiek funkcji państwowych. Ja też lubię Sienkiewicza, ale wykreślanie z lektur Gombrowicza, by dodać Sienkiewicza, uważam za błąd Romana Giertycha.

      A wie pan, że minister Hall poszła o dwa kroki dalej: nie dość, że wycięła Gombrowicza, niczym go nie zastępując, to jeszcze poważnie okroiła nauczanie historii w liceum?

      Bardzo niesłusznie. Cenię jej męża, reprezentuje opcję mi bliską, ale jeśli to prawda, to minister Hall popełnia błąd. W szkołach powinien być obecny i Sienkiewicz, którego wysysamy z mlekiem matki, i w jeszcze większym stopniu Gombrowicz.

      Jest dziś polityk, który budzi pański podziw podobny do Mazowieckiego?

      O tak, niewątpliwie, jest nim Donald Tusk. Od czasów Tadeusza Mazowieckiego nie było drugiej osoby bardziej nadającej się do pełnienia funkcji premiera. Bardzo bym żałował, gdyby zaszkodziło mu to, co się w tej chwili dzieje, choćby i dyskusje w łonie samej Platformy.

      To jakiś początek kryzysu Tuska?

      Nie muszę czytać Norwida, znam go na pamięć, by mieć w pamięci jego bardzo gorzkiego zdanie, które jest kluczem do jego spojrzenia na Polskę: „Nie ma jednego, czymkolwiek bądź wyższego, obywatela, który by przez swoich rodaków zelżonym, oplutym, ba, nawet pobitym nie był”. Bałbym się, gdyby to się przytrafiło również Donaldowi Tuskowi, tak znakomicie sprawującemu swoją funkcję.

      Grzegorz Schetyna nie budzi pańskiego zaufania?

      Mniej go znam, jest taki trochę bardziej przyczajony. Nie umiałbym powiedzieć, kim jest naprawdę. A
      • kecawa Re: Oto cdn wywiadu 30.01.11, 16:14
        dalszy ciąg:

        Grzegorz Schetyna nie budzi pańskiego zaufania?

        Mniej go znam, jest taki trochę bardziej przyczajony. Nie umiałbym powiedzieć, kim jest naprawdę. A Donald Tusk od lat pokazuje, kim jest, jak się rozwija, jak dojrzewa… Naprawdę właściwy człowiek na właściwym miejscu.

        Imponuje panu?

        To złe słowo, bo imponuje mi Adam Małysz, jakiś wielki artysta, ktoś taki.

        To jak pan określiłby swój stosunek do Tuska?

        Kolega mojego ojca mówił tak: „Przed wojną to ja nie musiałem zajmować się polityką, bo miałem od tego Piłsudskiego”.

        I Tusk jest pańskim Piłsudskim?

        To może za dużo powiedziane, bo w sumie nie chciałbym mieć kogoś takiego jak Piłsudski, tylko chcę żyć w demokratycznym kraju, w takim, jakim żyjemy. I cieszę się, że od dłuższego czasu znaczący wpływ na politykę ma tu Donald Tusk. Ale takich ludzi jest więcej. Zawsze z uwagą słucham jednego z bohaterów opozycji w Polsce, a dziś wspaniałego komentatora Władka Frasyniuka. To jest ktoś.

        A Janusz Palikot?

        O, to bardzo ciekawa postać, inteligentny człowiek. Ktoś taki jest ożywczym strumykiem.

        A co on ożywia?

        W tym, co robi, jest masa precyzyjnego, inteligentnego zdrowego rozsądku, a przy tym nie szkodzi nikomu.

        Czyżby? Naprawdę nie szkodzi nikomu?

        Nie, to osoba zdecydowanie bardzo potrzebna, z ogromną radością przyjmuję fakt, że ktoś taki istnieje.

        Ta wspaniała postać wprowadziła do polityki język skrajnie chamski.

        Ostry język w polityce był dużo wcześniej i za jego pojawienie się odpowiadał głównie Jarosław Kaczyński.

        Ano tak, jak mogłem zapomnieć.

        Z jego strony słyszałem tych obelg znacznie więcej.

        Chciałby pan, by o Komorowskim mówiono, że jest psychopatą, alkoholikiem?

        Bronisław Komorowski jest kimś innym niż Janusz Palikot. A ja nie głosowałem w wyborach prezydenckich na Palikota.

        OK, ale pytam, czy chciałby pan, by o Komorowskim mówiono ożywczym językiem Palikota?

        Jeśli ktoś chciałby takiego języka używać, to i tak będzie to robił.

        Rozumiem, że przyjmie to pan z entuzjazmem?

        Wie pan, o prezydencie tak mówić nie wypada.

        Jak to?! Przecież Palikot tak mówił o prezydencie, tyle że Kaczyńskim. Inni dorzucali „dewiantów psychicznych”, „karłów moralnych”, „bydło”…

        Ale ja wtedy Palikotowi nie biłem brawa. Tu ma pan rację, nie chciałbym, by tak mówiono o prezydencie.

        Ale dziś sam mówi pan o biciu pisowców po mordach i zachwyca się ożywczym językiem Palikota.

        Ożywczym, ale niekoniecznie zawsze w tym, co mówił o Lechu Kaczyńskim.

        Przecież na tym polegała głównie jego działalność! Stał się znany z nurzania prezydenta w szambie.

        No nie, Palikot istniał znacznie wcześniej i jako biznesmen, i jako filozof.

        Jako filozof nie istniał. Doktorant Palikot nie przejdzie do historii polskiej myśli filozoficznej.

        Ależ to bardzo inteligentny człowiek. Za każdym razem, gdy na jakikolwiek temat zabierał głos, było to fachowe i przemyślane.

        Mówienie, że Schetyna musi mieć krew i spermę na twarzy, to wyraz tych głębokich przemyśleń?

        Ale przecież Palikot nie robił sobie tylko żartów z polityków.

        Wręcz przeciwnie. O Schetynie czy Kaczyńskim mówił śmiertelnie serio. I pytam, czy to jest właśnie ta przemyślana, ożywcza treść w polityce?

        To nie jest treść w polityce, to jego retoryka. Gdyby mnie pan spytał, czy taki język jest bliski mojemu, to odpowiedziałbym: nie. Natomiast doceniam to, co nowego wniósł do polityki Palikot.

        Czyli co?

        Choćby wiele propozycji z komisji „Przyjazne państwo”. Zna pan jego wypowiedź na kongresie? On dokładnie wyliczył, co powinno się w Polsce zmienić, i cała sala biła mu brawo nie dlatego, że były to słowa błazna. Ale rzeczywiście on ma w sobie coś z mądrego Stańczyka, który w niewybredny sposób mówił prawdę swemu królowi. Tyle że król nie miał kompleksów i błaznowi na to pozwalał, a nawet mu za to płacił.

        Rozumiem, że sam pan też ma dystans do siebie i nie miałby nic przeciwko obelżywym słowom.

        Krytykowano mnie wiele razy, wypisywano różne bzdury.

        Czym innym jest skrytykować rolę, a czym innym nazwać pana alkoholikiem czy szaleńcem.

        Zapewniam pana, że często byłem i jestem gorzej nazywany.

        Ale jak pana znam, miał im pan ochotę po buzi nakłaść, a nie zachwycał się ich swadą i ożywczością.

        Zostawmy już język Palikota, którego nie popieram, i posłuchajmy nie tylko tego, jak mówi, ale i co mówi o rozmaitych nonsensach w polskiej gospodarce, biurokracji.

        Od jakiegoś czasu jest on antyklerykałem.

        Kościół robi bardzo wiele, by rozbudzić tę antyklerykalną nutę. To sam Kościół, z czego zdaje sobie sprawę biskup Pieronek, wygrzebał ten antyklerykalizm jak kura pazurem z piasku.

        Panu ten antyklerykalizm odpowiada?

        Myślę, że o wiele bardziej antyklerykalny jest o. Rydzyk, który odpędził od Kościoła znaczną część wahającej się młodzieży. Sam znam takich ludzi.

        Którzy przez Rydzyka odeszli od Kościoła?

        Przez to, że Kościół nie potrafił z Radiem Maryja nic zrobić. Wina leży także po stronie Watykanu, bo nasz Ojciec Święty nie zawsze był otoczony księżmi najwyższego lotu.

        Jaki jest główny problem z Radiem Maryja?

        Zacznijmy od tego, że jeśli ktoś ośmiela się nazwać radio imieniem Maryi, to chyba już samo to jest grzechem, co jasno wynika z dziesięciorga przykazań.

        A z którego konkretnie?

        Drugiego: „Nie wzywaj imienia Pana Boga twego nadaremno”.

        Myli się pan, Maryja nie jest Bogiem.

        Bardzo przepraszam, ale jest Matką Boską.

        I człowiekiem.

        Chrystus też.

        Ale Chrystus jest jednocześnie

        Bogiem, a Maryja nie.

        Chyba że głosi pan poglądy mariawitów…

        W każdym razie nazwa Radio Maryja jest zawłaszczeniem, godzi w kult maryjny w Polsce.

        A imię Jesus nadawane w państwach hiszpańskojęzycznych godzi w chrześcijaństwo?

        To imię istniało od wielu, wielu lat, a ja nie jestem kapłanem i nie chcę rozstrzygać, czy coś jest grzechem czy nie, ale jeśli taki Jesus staje się mordercą lub namawia do nienawiści, to wolałbym, żeby nazywał się inaczej.

        Jaka tu analogia?

        Radio Maryja prowadzi jeden z najbardziej szkodliwych rodzajów działalności w Polsce i od początku swego istnienia wzbudzało nienawiść do innych, inaczej myślących.

        A jak ją wzbudzało?

        To pan nie wie? Widać nie słucha pan tego radia.

        Na pewno nie tak uważnie jak pan.

        Ja rzeczywiście czasem słucham uważnie. Pierwszy raz usłyszałem je na początku lat 90., jadąc samochodem z Paryża do Polski gdzieś na wysokości Monachium.

        I byłem zszokowany, co to za polskie radio tam słychać i dlaczego tam co chwila pojawiają się jakieś antysemickie dowcipy, jadowite kpiny z ludzi, których szanuję. Dopiero potem dowiedziałem się, że o. Rydzyk dogadał się z Sowietami, którzy udostępnili mu swoje częstotliwości na terenie byłej NRD.

        Jako człowiek dążący do polsko-rosyjskiego zbliżenia zapewne pan to pochwala.

        Ja dążę do zbliżenia z Rosjanami, a nie z systemem totalitarnym.
        • Gość: mix Trochę szczerości o podłości kecawy IP: *.adsl.inetia.pl 30.01.11, 17:31
          Niestety, ale tak trzeba podsumować twoją twórczość na tym forum. Olbrychski w swym wywiadzie nie powiedział nic, co mijało by się z prawdą w sprawie Kaczyńskich, co nie jest też zresztą wcale żadną tajemnicą w odczuciu bardzo wielu ludzi. Twój kato-pisi fanatyzm zaczyna napawać poważną obawą o właściwą kondycję zdrowotną. Np. zarzucać Komorowskiej semickie pochodzenie w sytuacji, gdy wchodzi się w siedzenie Kaczyńskim o powszechnie znanym i udokumentowanym takim samym pochodzeniu może tylko ktoś, kto brakujących klepek nawet na loterii nie wygra.

          Jesteś po prostu zwykłym sfanatyzowanym dupkiem nie zdolnym do żadnych samodzielnych przemyśleń poza ujadaniem.
          • kecawa Re: Trochę poczytaj ze zrozumieniem 30.01.11, 18:55
            Przeczytaj wywiad z nim a nie opis wywiadu z reżimowej Gazety Wybiórczej.

            chyba coś Ci się popolszewizowało....
          • antymenel.1 Re: Trochę szczerości o podłości kecawy 30.01.11, 19:50
            To pisuarowy ujadacz,jak kązdy w tym stadle mierny i debilny.Szkoda czasu na coś takiego.
            • yadol Re: Trochę szczerości o podłości kecawy 30.01.11, 21:20
              kecawa jest już tak żałosny , że podejrzewam będzie nas brał "na litość" a właściwie "na trupa".
      • ostrogotek Teraz Kecawa pójdzie do ciupy :) 30.01.11, 21:53
        "Kaczyński jest liderem partii o silnych bolszewickich rysach, która liczy, że głupich w społeczeństwie jest większość. Nie przypadkiem Ludwik Dorn świadomie zacytował bolszewika Łunaczarskiego, głosząc, że „ci, którzy są przeciwko nam, też są z nami, tylko tego jeszcze nie wiedzą, ale my im to uświadomimy”. "

        Kecawo, a Ty się nie boisz takie bezeceństwa upowszechniać? Przecież tam jest brzydko o Jarku i o PiSie! On Ci łeb urwie. Było płatne a Ty za darmo wszystkim. I co teraz będzie? Rzepa Cię ścignie za łamanie praw autorskich a Autor z plagiat. No i Jarek za zniesławienie. Oj doigrałaś się Kecawo.... Jak by co to z sympatii cebulę Ci do celi prześlę...
        • yadol Re: Teraz Kecawa pójdzie do ciupy :) 30.01.11, 21:57
          ja mu słoninę zaniosę, to dzięki niej jak starzy bolszewicy w tiurmie przeżyje trudne dni i noce
          • Gość: xara Re: Teraz Kecawa pójdzie do ciupy :) IP: *.olsztyn.vectranet.pl 01.02.11, 12:45
            I dadzą mu pokój z widokiem na miejsce katastrofy Tu-154M. Nareszcie zostanie dokonana pełnia szczęścia :)
      • Gość: atopos Re: Oto ten wywiad IP: *.serv-net.pl 31.01.11, 11:38
        Sprawdziłem: o. Rydzyk wynajął rosyjskie nadajniki KF (nie UKF!) w okolicach Samary i Krasnodarska w roku 1997. Zatem nie było możliwości aby Olbrychski słuchał stacji "na początku" l. 90-tych w okolicach Monachium.
        Ale załóżmy że pamięć go zawiodła i słuchał radia pod koniec l. 90-tych. Wątpię aby posiadał w samochodzie odbiornik z zakresem KF. To chyba rzadkość? Macie zakres krótkofalowy w swoich radiach samochodowych? Używacie?
        Trzeba być gorliwym DX-manem (miłośnikiem odbioru dalekich, o słabym sygnale stacji) żeby pośród setek włażących na siebie nadajników gdzieś pod Monachium wstroić się w RM.
        Idę o zakład że Olbrychski zwyczajnie zmyśla a RM zna tylko z opinii "salonu".
    • Gość: allensteiner Re: Olbrychski Daniel w Rzepie ciekawe lecz smutn IP: *.olsztyn.vectranet.pl 31.01.11, 08:20
      Nie jestem wielbicielem bliźniaków K., ale pamiętam, że dzieciństwie zdarzało się wiele różnych ciekawych rzeczy. To my biliśmy, to nas bili, ktoś tam fajdał w gacie albo wdepnął w kufno, coś tam komuś popsuł albo pożyczył i zapomniał oddać, źle napisał klasówkę (i to nie jedną), palił papierosy w klozecie, koleżankę łapał za warkocz, albo i za co innego...

      Myślę, że tym wszystkim powinien się zająć IPN, bo w końcu nawet przez autorów pewnego miesięcznika wyczerpie się materiał wyprodukowany w głównej mierze przez facetów, którzy musieli się wykazać zapaskudzeniem odpowiedniej ilości papieru.

      Warto, by IPN wykorzystując doświadczenia Rzeczypospolitej zaczął zapraszać na przyjacielskie rozmowy ludzi w wieku powyżej xxx lat, oni to wszystko pamiętają. Co do sposobu organizacji takich spotkań i przeprowadzania rozmów - przypuszczam, że można zasięgnąć porady choćby oficerów SB, których trochę jeszcze żyje.
      • kecawa już mamy wiersz o tym co prawił Pan Daniel 01.02.11, 12:04
        Janusz Wojciechowski przesiadując w europarlamencie ujawnił swoje literackie zdolności. Coraz częściej bowiem publikuje na blogu wiersze. Już raz urzekła nas utwór "O gwiazdo betlejemska nad drogą do Smoleńska...". Teraz pojawił się kolejny hit. Tym razem skierowany do Daniela Olbrychskiego, a odnoszący się do niepochlebnej wypowiedzi aktora o braciach Kaczyńskich.

        Pamiętam Panie Olbrychski
        - ot, ryby siną farbą kłute
        Ten gniew i w oczach te błyski
        Ta siła, dzikość i smutek

        Pamiętam Panie Aktorze
        Z Łomnickim Pana fechtunek
        Jakiż ja miałem - mój Boże
        Wielki dla Pana szacunek!

        Pomnę - na pal Pana wbijał
        Bezlitosny ten Perepeczko
        Ale dziś - trochę Pan nawywijał
        Ale dzisiaj przesadził Pan deczko

        Dziś mówi Pan farmozony
        Aktorze nasz znakomity
        Plecie Pan jak potłuczony
        Bredzi Pan jak na pal wbity

        Rozumiem - taka jest moda
        Taki obyczaj kretyński
        Za to jest chwała, nagroda
        Gdy się opieprza Kaczyńskich

        Lecz Panu to nie przystoi
        Panie Kmicicu i Azjo
        Więc niech się Pan uspokoi
        Z tą polityczną fantazją

        Z niecierpliwością czekamy, aż nasz nowy wieszcz wyda tomik swojej poezji.

        Naczelny Politykier Kraju
        • Gość: joi Re: już mamy wiersz o tym co prawił Pan Daniel IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.02.11, 13:08
          kecaw schlastany obszczymurze, podobnie jak twój wojciechowski możecie ze swymi osiągami Danielowi skoczyć
        • Gość: ciekawe zjawisko Re: już mamy wiersz o tym co prawił Pan Daniel IP: *.olsztyn.mm.pl 01.02.11, 13:13
          Gdyby sam Jezus Chrystus wypowiedział się krytycznie o braciach Kaczyńskich, to PiSowcy by potępili chrześcijaństwo jako religię, której nie przystoi wyznawać. Ale w odniesieniu do innych, to potrafią zawołać: "Dzięki Ci, panie Boże, że go zabrałeś!"
    • Gość: adam Re: Olbrychski Daniel w Rzepie ciekawe lecz smutn IP: *.webair.com 27.03.11, 00:39

      w730.wrzuta.pl/audio/9yUQZJ6XlDE/daniel_olbrychski_-pan_tadeusz_xiii_ksiega
      świetnie recytuje, uśmiałem się do rozpuku
Inne wątki na temat:
Pełna wersja