Kto nie popiera PiS, ten nie jest dobrym katolikie

IP: *.adsl.inetia.pl 13.02.11, 16:09
Mamy do czynienia z rzeczą niebywałą. PiS zrezygnował z maszyny do produkcji mgły na rzecz maszyny do produkcji jaj :)
    • Gość: tebia idiotyczne watki zgłaszać do usniecia,klikać kosz IP: *.adsl.inetia.pl 13.02.11, 16:34
      www.youtube.com/watch?v=1o4bJ3kV9tA
      • privus Re: idiotyczne watki zgłaszać do usniecia,klikać 13.02.11, 16:42
        A więc PiS popierają niekatolicy z Rydzykiem na czele? :)
    • antymenel.1 Re: Kto nie popiera PiS, ten nie jest dobrym kato 13.02.11, 17:57
      Jak popatrzyłem na te twarze(według Fotygi pyski) to utwierdziłem się w przekonaniu,że dobrze zrobiłem zwalczając Kaczyńskiego.
    • akant_ol Re: Kto nie popiera PiS, ten nie jest dobrym kato 13.02.11, 19:40
      Dobrym katolikiem popierającym PiS był np. Lepper czy Giertych i co im z tego przyszło?
      • Gość: olek Ambona narzędziem sukcesów wyborczych PiS IP: *.adsl.inetia.pl 13.02.11, 19:53
        Nie jest to żadną tajemnicą, że Kościół jadąc na PiS-ie doi budżet nie tylko w samorządach. Gdyby utrzymywali Kościół z własnych pieniędzy a Kościół funkcjonował na normalnych zasadach obowiązujących w tym kraju, nie miał bym nic przeciwko temu. Poplecznictwa w złodziejstwie nie znoszę a to dotyczy nie tylko samego PiS, chociaż PiS jest najbardziej moherowy ze wszystkich liczących się partii. Do dzisiaj nie słyszałem, by jakiś biskup zganił PiS za to, co wyprawia. Wszystkich innych potrafią besztać na co dzień a tu jakiś parasol cudów funkcjonuje.
    • Gość: mk Ciężki jest żywot katolika IP: *.adsl.inetia.pl 13.02.11, 20:00
      Proszę zobaczyć, katolicy są w większości w PiS-ie i PO, a jakimi stali się wrogami.
      • Gość: olek Re: Ciężki jest żywot katolika IP: *.adsl.inetia.pl 13.02.11, 23:30
        Tłuką się przez całe życie po ścieżkach wojennych z wykopanym toporem, więc jak chcą, tak mają.
        • Gość: mk Re: Ciężki jest żywot katolika IP: *.adsl.inetia.pl 14.07.11, 04:56
          Natomiast dobrymi katolikami są urzędnicy kościelni współpracujący z SB i oni teraz będą rozliczać katolików z obowiązku glosowania Na PiS ;-(
    • Gość: bj Re: Kto nie popiera PiS, ten nie jest dobrym kato IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.11, 15:12

      Z kamerą wśród PiS-u
      www.youtube.com/watch?v=BQa-HcO5Nwk
    • ostrogotek nie popieram PiS, jestem katolikiem 13.07.11, 15:26
      Ja jestem katolikiem, mam nadzieję, że dobrym. Nie popieram PiSu :).
    • Gość: mix Czy dobry katolik to PiS-owiec? IP: *.adsl.inetia.pl 13.07.11, 22:52
      A jeżeli nie, to co w związku z tym? Kościół będzie rzucał klątwy na tych niegłosujących, czy może wreszcie uporządkuje tą swoją dokumentację czyszcząc ją z martwych dusz?
    • edico Kościelne zniewalanie społeczeństwa 14.07.11, 17:12
      Po ostatniej radiomaryjnej pielgrzymce do Częstochowy, zaczynam odnosić wrażenie odchodzącego w siną dal normalnego stylu dialogu z Kościołem. Przyczynę takiego stanu widzę w traktowaniu wolności w jej tzw. katolickiej interpretacji. Człowiek jest wolny tylko wtedy, gdy może wybierać. Jeżeli wybór okazałby się zły, winien ponieść konsekwencje i odpowiedzialność. W Kościele niestety pokutuje nadal augustyńskie rozumienie wolności, pojmujące ją jako wybór jedynego dobra. Według tej koncepcji, wybór działania powinno poprzedzać rozeznanie tego, co jest dobrem i tylko Kościół jest powołany do informowania i
      pouczania o tym. Kalkę tego poglądu zastosował Pius XII krytykując prawa człowieka zawarte w Deklaracji ONZ słowami: "A więc to nie Bóg, lecz człowiek zwiastuje ludziom, że są wolni i równi, wyposażwni w świadomość i inteligencję i traktować się jak bracia" (oficjalny komunikat w l’Osservatore Romano z dnia 15 sierpnia 1948 r.). Stanowisko to powielił Jan XXIII w 1963 r. stwierdzając, że podstawową przyczyną jest „brak fundamentu ontologicznego” – czyli boskiego. I tu zaczyna się poważny zgrzyt. Leszek Kołakowski oceniając tę sytuację pisał: "Jest ruiną chrześcijaństwa nastawianie się na pobożność ludzi
      wiernych, ale ciemnych". Nauka dwunastu apostołów pochodząca z II w. i obowiązująca do dzisiaj poucza niewolników, aby odnosili się do swych panów tak jak do samego Boga oraz aby okazywali im "pokorę i bojaźń".Geneza niewolnictwa utrwalona została w biblii i ustanowił ją Noe a pierwszym niewolnikiem był Kanaan. Wprawdzie pod koniec drugiego tysiąclecia można znaleźć w dokumentach kościoła fakty negacji niewolnictwa, ale przez dwa tysiąclecia do dnia dzisiejszego dysponując owym boskim fundamentem nie był w stanie poinformować swych wiernych, że są wolni. Kościół katolicki napotyka dzisiaj nie tylko z tego tytułu coraz większe trudności ze znalezieniem języka, który by trafiał do ludzi młodych i wykształconych. A takich będzie przecież coraz więcej. Hierarchia kościelna widząc zagrożenie już nie tylko grozi narzucaniem ich praw religijnych innym w imię zasady: im nas więcej, tym więcej możemy. Podstawę do możliwości takiej oceny dał swego czasu wyraźnie prymas Glemp. Jego zdaniem społeczeństwo jest tak ściśle związane z kościołem (prawie 98% Polaków zrobił katolikami), że ma pełne prawo występować w ich imieniu i wręcz żądać od państwa uregulowania praw zgodnie z potrzebami religii. Czy ta jedna i jedyna koncepcja dobra spreparowana w doktrynie religijnej dla katolików może stać się uniwersalnym prawem dla wszystkich, w tym także niewierzących? Przyjmowanie takiego stanowiska rodzi poważne problemy ze zrozumieniem istoty demokracji i porządku, który powinien pozostać neutralny i otwarty, choćby było to nawet niewykonalne w praktyce. Pomijam już zastosowany fałsz statystyczny zastosowany dla podkreślenia swojej roli w państwie. Dziwi także fakt, że w tym swoim w 98% skatoliczonym państwie Kościół sięga jego pomocy we wdrażaniu wśród katolików swych dogmatycznych teorii, jak to ma się np. z aborcją. Dzisiaj wydaje się, że poważne rozważania na tej płaszczyźnie są tak niezbędne jak i cenne w opisie narastających przyczyn i istoty napięcia między Kościołem a świeckim państwem, które w żadnym wypadku nie może przyjąć perspektywy moralnej tylko jednego wyznania.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja