Gość: hejka
IP: *.adsl.inetia.pl
09.03.11, 16:29
Ugrupowanie nowe, programowo nieokreślone, udające, że nie jest partią polityczną i celowo unikające zabierania głosu we wszystkich ważnych kwestiach społecznych, ekonomicznych i politycznych ? lecz za to dające popisy hipokryzji i cynizmu, dość skutecznie żerujące na znanych fobiach, ignorancji i naiwnej wierze ludzi zniechęconych do polityki. Liderzy PO już zaczynają napotykać trudności z przekonaniem wyborców do szczerości intencji swych polityków ? dobrze przecież znanych, i to nie zawsze z najlepszej strony. Teraz owi politycy nagle zapewniają, że stali się inni, uczciwsi, bardziej autentyczni i bardziej prawdomówni niż wszyscy pozostali. Przy okazji nasuwa się pytanie, jak to możliwe, by ktoś z takim życiorysem jak Andrzej Olechowski ? płytki intelektualnie i pod wieloma względami po prostu niewiarygodny ? mógł zdobyć kilka milionów głosów w wyborach prezydenckich.
PO najprawdopodobniej skończy tak jak wszystkie
ruchy, które spaja jedynie cynizm, hipokryzja i
konformizm. Liberałowie udowodnili, że nie mają
żadnych, najmniejszych kwalifikacji ekonomicznych,
i nigdy w żadnej koalicji; gdyby do takiej
kiedykolwiek doszło ; nie mogą obejmować
resortów ekonomicznych, bo zrujnują kraj.
Platforma jest przede wszystkim wielką
mistyfikacją. Mamy do czynienia z elegancko
opakowaną recydywą tymińszczyzny lub nowym
wydaniem Polskiej Partii Przyjaciół Piwa, której
kilku liderów znakomicie się odnalazło w PO.
Uważam, że PO to twór sztuczny i pełen hipokryzji.
Oni nie mają właściwie żadnego programu. Udają, że
wprowadzają nową jakość, że są tam nowi ludzie."
* Źródło: Rozbijacze na prawicy, "Gazeta Wyborcza" nr 168,20 lipca 2001