Mazurscy samorządowcy krytykują przyrodników za...

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.11, 21:03
Pani Magdaleno to od razu proponuję rozpoczęcie akcji wysiedlenia wszystkich mieszkańców zamieszkujących obszar Mazurskiego Parku Krajobrazowego. Kto wyda też pieniądze na pomoc społeczną dla tych ludzi gdy zabierze się im jedyne źródło dochodu? Rozumiem, że bycie PRO-EKO jest dla Wyborczej Trendy, tyle że te PRO-EKO dla niektórych równa się ze skrajnym ubustwem.
Odbiera się tez lokalnym mieszkańcom prawo do samostanowienia o sobie.
To tak jakby warszawski biznesmen przyjechał do Olsztyna i powiedział: tu nie będzie basenu tu ma być użytek ekologiczny. Czy to nie była by sytuacja rodem z minionej epoki??
    • Gość: ekozagadka Mazurscy samorządowcy krytykują przyrodników za... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.11, 21:51
      250 tys. ludzi opowiedziało się za hasłem, które słyszeli od namawiaczy: "Czy jesteś za puszczą?" Tak, tak, oczywiście, kto by nie był. Zachowanie "puszczy" ma być konsekwencją proponowanych zmian w prawie. OK. I teraz pytanie do genialnych działaczy ekologicznych, nazywanych dla śmiechu "społecznikami". Czy również zdobyliby 250 tys. głosów, gdyby namawiacze pytali o inną, a nieuchronną konsekwencję zmian w ustawie. Mianowicie, "Czy jesteś za wzrostem bezrobocia i wzrostem wydatków socjalnych Państwa?". Ciekawe ile głosów by zdobyli? Dziennikarzy olsztyńskiej GW namawiałbym do szerszego widzenia problemu, a nie tylko do stosowania instrukcji Pana Wajraka i podlizywaniu się grupie włascicieli pensjonatów którym los tysięcy mieszkańców okolic "puszczy" najwyraźniej "wisi".
    • Gość: go Re: Mazurscy samorządowcy krytykują przyrodników IP: *.olsztyn.mm.pl 07.04.11, 22:02
      Szanowna Pani!
      Może czas skończyć z uprawianą przez Panią propagandą "w imieniu społeczeństwa". To właśnie radnych wybierają te tysiące i miliony, żeby pracowali na rzecz mieszkańców. Papier wiele zniesie nawet uzurpacyjne narzucanie Pani poglądów w imieniu społeczeństwa. Na szczęście w Rucianem nie bali się presji medialnej i sprzeciwili się. Może skorzysta Pani z delegacji i wybierze się porozmawiać z mieszkańcami tego regionu i posłucha ich zdania.
    • Gość: olek I mają rację IP: *.ip.netia.com.pl 07.04.11, 22:21
      Ja też osobiście mam serdecznie dość wszelkiej maści przypadkowych przyrodników i ekoterrorystów tak uszczęśliwiających innych swoimi wizjami bez wgłębiania się w konsekwencje własnych działań dla innych. O tych przyrodnikach i ocenie ich zdolności postrzegania środowiska niech świadczy fakt masowego porastania drzew w Olsztynie jemiołami. Dotychczas nie słyszałem nawet żadnego zająknięcia się nad tym problemem, chociaż wiadomo, że jest to wybitny objaw choroby drzew tu i pod nosem. Lepiej jest jednak wycinać numery na temat lasów w Brazylii czy robaczków na drzewach przydrożnych blokując jeden z najważniejszych elementów infrastruktury tego regionu. Z przykrością, ale pani solo w tej sprawie zmuszony jestem potraktować podobnie. W sposób, w jaki podchodzicie do tych spraw jest bardzo nierozważnym nie mającym nic wspólnego z racjonalnym gospodarowaniem zasobami przyrody.
    • Gość: Ja Hańba! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.11, 22:55
      Trochę znam się na prawie o ochronie przyrody i wiem z doświadczenia że tylko park narodowy daje wysoką gwarancję ochrony(w przeciwieństwie do parku krajobrazowego). Przykład Białowieży daje też dowód że można na tym zarabiać. Szkoda że interesy małych i chytrych ludzi blokują powstanie pierwszego parku narodowego w Krainie Tysiąca Jezior. Mazury Cud Natury...
      • Gość: paul mark Parki skrzaty dziewanny a gdzie Ludzie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.04.11, 12:12
        Kolejna patologia czyli demokracja nakazowa.Typu my wiemy lepiej bo tu nie mieszkamy.
        Samorząd przecież to organ całkowicie nieodpowiedzialny.O sprawie parku powinien decydować radny np: z Nowego Sącza choć i w tym wypadku można by liczyć na odrobinę rozsądku którego eko terrorystom zabrakło.
        I tak to się dzieje na okupowanej niemieckiej ziemi.Ani chleba ani rozwoju ani rozsądku.
        • Gość: antoś Re: Parki skrzaty dziewanny a gdzie Ludzie IP: 92.60.136.* 08.04.11, 20:37
          I tak to się dzieje na okupowanej niemieckiej ziemi - no no śląsk mazury tak tak to okupowane ziemie
      • antymenel.1 Re: Hańba! 09.04.11, 09:06
        Czyli potwierdzasz,że ludzie tu mieszkający stracą na powstaniu Parku.Dzięki.To bardzo rozsądny głos.
        Obsrane Mazury-cud natury.
      • Gość: wm Re: Hańba! IP: *.olsztyn.mm.pl 09.04.11, 09:56
        Tylko, że mieszkańcy Białowieży nie chcą słyszeć o poszerzeniu granic parku. Ciekawe dlaczego? Chyba źle wybrałeś przykład.
    • Gość: Tinky Winky Tendencyjność... IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 07.04.11, 22:58
      I znów powraca stary i odgrzewany niczym w robotniczej garkuchni rodem z epoki PRL "arcyważny" temat parku. Najbardziej osobliwe jest jednak to, że są osoby używające określeń "totalitarnych", "antyobywatelskich" w sytuacji, gdy lobbowany projekt nowelizacji ustawy stoi w rażacej sprzeczności z zasadami państwa i społeczeństwa obywatelskiego, wkraca w sferę uprawnień społeczności lokalnych i odbiera tym społeczniosciom (nie żadnym samorządowcom, ale zwykłym ludziom) prawo wpływu na to, co dzieje się w ich małej ojczyźnie przekazując te kompetencje niczym w epoce siermięznego PRL - u na szczebel biurokracji centralnej.

      Przypominam, że ustawą z dnia 8 marca o samorządzie gminnym (wcześniejsza nazwa - o samorządzie terytorialnym) utworzono po 40 latach sowieckiego systemu rad narodowych na poziomie gmin zreby samorzadnosci. Następnie od dnia 1 stycznia 1999r. utworzono kolejne szczeble samorzadu terytorialnego. Osoby wyrażające rzekomo tak daleko idące oburzenie powinny z racji wieku tamte czasy pamiętać lepiej niż ja, a jednak... Projekt zmiany ustawy własnie jest powrotem do mrocznych czasów PRL, gdzie z centrali w Warszawie decydowana o najdrobniejszych sprawach "na dole". W systemie tzw. jednolitej władzy państwowej miało to może i jakieś uzasadnienie, problem w tym, że lobbysci chyba zapomnieli, że zmienił się ustrój polityczny, gospodarczy i społeczny. Zmieniła się także Konstytucja, która określa kompetencje samorządu terytorialnego. Projekt z dużą dozą prawdopodobieństwa obarczony jest zatem wadą niekonstytucyjnosci, podobnie jak jedna z ustaw pod koniec lat 90 - tych dotycząca przekształcania bez zgody samorządów prawa użytkowania wieczystego w prawo własności. Trybunał Knstytucyjny na tym prawnym gniocie nie pozostawił suchej nitki stwierdzając, że jest to nieuprawniona ingerencja ustawodawcy w sferę samorządu terytorialnego. Tyle historia - dlatego lepiej unikac mocnych okresleń "totalitarnych", bo projekt własnie jest mocno sowiecki. Co do kwestii emocji i oburzania się, to radzę wziąść na wstrzymanie, napić się zimnej wody i pójść do lasu na spacer - pomaga!

      Odnośnie parku, to przypominam, że zgodnie z obowiązującym prawem na obszarze parku zakazane jest pływanie, żeglowanie, wędkowanie etc. Ustawa kwestie te bardzo szczegółowo reguluje - odsyłam do przepisów. W przypadku Rucianego obawy mieszkańców są bardzo uzasadnione, bowiem W PRAKTYCE PARK OZNACZA ZAKAZ SWOBODNEGO I LEGALNEGO DOSTĘPU DO WODY ORAZ MIEJSC WYPOCZYNKU I REKREACJI. Miasto zwyczajnie otoczone parkiem czeka powolna smierć, a charakter jeziora nidzkiego (jezioro rynnowe ze stromymi brzegami na obszarze miasta) powoduje, że faktycznie mieszkańcy na jezioro będą mogli sobie popatrzeć z oddali, bo z wody już nie skorzystają.

      Park utrudni (a w wielu przypadkach takze uniemożliwi) budowę koniecznej infrastruktury ekologicznej typu kolektory sciekowe, czy budowę ekologicznych marin oraz stacji odbioru scieków z jachtów (obecnie trafiają wprost do jezior i jakoś to biznesmenom lobbujacym za parkiem zupełnie nie przeszkadza). Pod znakiem zapytania stanie też sprawa planowanej gazyfikacji Mazur, co jest szczególnie ważne nie tylko z ekonomicznego punktu widzenia, ale także ekologicznego. Już dawno należało się zabrać za ograniczenie palenia wegla. Brak gazu ziemnego oznacza też ogromne i rosnace koszty ogrzewania osiedla Nida (obecnie opalane jest olejem opałowym, co powoduje, że cena GJ jest przynajmniej o 40 proc. wyzsza niż w przypadku, gdyby opalano kotłownie gazem ziemnym). Zgodnie z obowiązującymi przepisami na obszarze parku zabronione jest bowiem budowanie urządzeń niezwiązanych z parkiem. I kółko się zamyka!

      Niektóre osoby kreujace się na "obrońców przyrody" oraz niektóre media wspierające propagandowo tego typu szkodliwe społecznie akcje albo nie zdają sobie sprawy z tych oczywistych faktów (co jest mało prawdopodobne), albo swiadomie unikają przedstawiania sprawy parku obiektywnie, ze wskazaniem zalet, ale też zagrożeń z wprowadzania tego typu sformalizowanych i biurokratycznych struktur. Niektórzy zaś zostali tak mocno zaslepieni żądzą spodziewanego zysku (dotyczy to tych, którzy prowadzą gospodarstwa agroturystyczne poza granicami ewentyalego parku, ale koncówki szlaków beda przebiegały w pobliżu ich posiadłości - co spowoduje skierowanie strumienia turystów wprost do określonych miejsc).

      Dyskusja na tematparku prezentowana w mediach nie jest poparta żadną profesjonalną analizą ekonomiczną, społeczną, przyrodniczą etc. Jest to bardziej propaganda przypominająca sposób działania organu prasowego byłej siły przewodniej, niż profesjonalny przekaz. Dziwnym trafem przy tego typu okazjach jak przysłowiowy diabeł z pudełka wyskakują "zawodowi społecznicy" i "obrońcy przyrody" siedzący cichutko, gdy chodzi o rzeczywiste działania dotyczące poprawy stanu przyrodniczego Mazur. A TRZEBA POWIEDZIEĆ SOBIE WPROST I PROSTO W OCZY, ŻE NAJWIĘKSZE SZKODY WYRZADZAJĄ PRZYRODZIE NIE MIESZKAŃCY, ALE TURYSCI - CZĘSTO KLIENCI PENSJONATÓW I HOTELI TYCH WSZYSTKICH "AKTYWISTÓW", O CZYM TAKŻE SIĘ NIE WPOMINA. TURYSTYKA JEST BOWIEM GAŁĘZIĄ GOSPODARKI POWODUJACĄ OBECNIE NAJWIĘKSZE SZKODY EKOLOGICZNE. DZIWNYM TRAFEM JAKOŚ TEGO TEMATU "OBROŃCY" UNIKAJĄ JAK OGNIA, BO SAMI ŻYJĄ Z TURYSTYKI I TO WCALE NIE EKSTENSYWNEJ BARDZO CZĘSTO. DZIWNIE CICHO JEST TAKŻE NA TEMAT KWESTII POSZERZENIA STREFY CISZY LUB NAJLEPIEJ ROZSZERZENIA JEJ NA CAŁY OBSZAR WJM, BO NA MOTOROWODNIAKACH TŁUCZE SIĘ NAJWIĘKSZY SZMAL, WIĘC NIE NALEZY KOLEGOM PSUĆ GESZEFTÓW.

      I o to w tej całej zadymie chodzi - o szmal, a nie o zadną przyrodę.

      Odnośnie kwestii veta, to raczej powinno się dokonać zmian w art. 28 kpa, gdyż obecnie dochodzimy do sytuacji wrecz patologicznych, gdy kliklu "przedsiębiorczych" może przy udziale szwagra, wuja, brata i grupki znajomych zarejestrować sobie np stowarzyszenie i uzyskać tym samym prawo strony w postępowaniach administracyjnych (nawet tych dotyczących m.in. prowadzonej osobiście działalności gospodarczej, co jest szczególnie mało transparentne i budzić może uzasadnione obawy), a w konsekwencji prawo veta i torpedowania m.in. koniecznych inwestycji celu publicznego (w przypadku inwestycji prywatnych jakoś aktywność jest niewielka, bo ani nie da się z tym medialnie wypłynąć, ani niczego uzyskać).

      Zatem proszę nie pisać "chwytających za serce" tekstów o "totalitaryźnie", bo jak się czesto okazuje - najtrudniej być prorokiem we własnym domu.


      Mimo, iz projekt zmiany ustawy ma realnie małe szanse na uchwalenie (na mieście i podczas rozmów z róznymi osobami opinie są dość sceptyczne - szczególnie przed wyborami), samorządowcy powinni nie tylko poprzestać na podejmowaniu uchwał, ale ZLECIĆ TRZEBA WYKONANIE RZETELNEJ ANALIZY PRAWNEJ, EKONOMICZNEJ I SPOŁECZNEJ ODNOŚNIE NEGATYWNYCH KONSEKWENCJI, JAKIE PRZYNIOSŁOBY POWOŁANIE PARKU. OBRAZOWE PRZEDSTAWIENIE SPRAWY W OPARCIU O KRYTERIA NAUKOWE, CYFRY, WYLICZENIA, ANALIZY AUTORYTETÓW TO JEST WŁAŚNIE KONKRET, KTÓRY JEST TU POTRZEBNY. I NIE CHODZI TYLE O MIESZKAŃCÓW (CHOĆ RZECZOWA I PRZSFAJALNA SPOŁECZNIE AKCJA INFORMACYJNA TEŻ BY SIĘ PRZYDAŁA), ALE PRZESŁANIE TYCH OPRACOWAŃ NA SKRZYNKI POSELSKIE PRZYNIESIE EFEKT. TRZEBA DZIAŁAĆ JUŻ, A NIE CZEKAĆ, ŻE COŚ SIĘ ZROBI SAMO. nIE WARTO TEŻ SZCZYPAĆ SIĘ ZA KIESZEŃ, JEŚLI CHODZI O SPRAWY ZYWOTNE DLA GMINY - NA TEGO TYPU PROFESJONALNE OPRACOWANIA PIENIADZE ZNALEŹĆ SIĘ MUSZĄ! tYLKO KONKRETY, A NIE WYŁACZNIE EMOCJE PRZYNIOSĄ DOBRY SKUTEK.

      A tak a'propos proces zbierania podpisów pod projektem ustawy (przynajmniej w Warszawie) wyglądał tak (przed stacją metra Centrum) - zaczepianych przechodniów namawiano na "oddanie głosu na puszczę". Nikt nikogo nie informował, że tak naprawdę chodzi o pozbawienie lokalnych społeczności prawa do decydowania o swej małej ojczyźnie i przeniesienie tych uprawnień na szczebel centralnej administracji rzadowej. Ludzie traktowali to jako swego rodzaju ankietę lub głosowanie "za puszczą" (bo kto rozsądny jest przeciw puszczy). To była zwykła socjotechnika.
      • Gość: gość Re: Tendencyjność... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.11, 23:08
        od dłuższego czasu czytam debatę na temat ochrony mazurskiej przyrody i nadziwić się nie mogę. Gazeta z wręcz niewyobrażalym uporem próbuje forsować SWOJĄ (tak, SWOJĄ) teorię o konieczności powołania parku narodowego, od czasu do czasu podpierając się jedynymi słusznymi argumentami pana Worobca. Sprawiacie, że słowa ,,ekolog" i ,,społecznik" kojarzą się teraz jak najgorzej.

        Pani redaktor, to, że Pani i Pani pracodawca macie takie poglądy, to nie znaczy, są one jedynymi słusznymi. proszę sobie poczytać wypowiedzi moich przedmówcow na forum - było ich chyba 7 i tylko jedna osoba się z Panią zgadzała. To powinno dac Pani do myślenia. Bo nie chodzi o to, że lud jest głupi, a Wy - całą redakcją - niesiecie naukę i wiedzę. Ludzie nie chcą parku, więc proszę w swoich komentarzach nie przekonywać ich, że nie myślą i że Pani racja jest ważniejsza niż osób, którzy na Mazurach mieszkają na co dzień.
        • Gość: Kocur Re: Tendencyjność... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.04.11, 13:32
          Mieszkam na terenie Parku Krajobrazowego i nie jest prawdą, że mieszkańcy nie popierają tej akcji. Ja akcję powołania tu Parku Narodowego popieram i choć lubię zbierać grzyby w puszczy, pływać kajakiem po rzece Krutyni, kąpać się w jeziorach to nie boję się powołania Parku i ochrony przyrody, bo to nic nie zmieni w moim życiu. Bzdurą jest też straszenie mnie, że utracę pracę! Bzdury wypisuje Tinky Winky, że nie będzie możliwa gazyfikacja bo przecież na pewno będzie nacisk na wyeliminowanie ogrzewania węglem. Park Narodowy ma powstać nie na terenach naszego zamieszkania i naszej własności tylko (zgodnie z ustawą o Parkach Narodowych) na terenach będących własnością skarbu państwa. I nikt nikogo z nas nie będzie wysiedlał, przecież w mieście Parku nie będzie tylko w puszczy. Tinki Winky czy myślisz o gazyfikacji dla rysi, wilków i rybek w jeziorze Nidzkim !?
          • Gość: Tinky winky Re: Tendencyjność... IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 08.04.11, 15:24
            W kwestii podstawy prawnej zakazów obowiązujących w parku, zakazu pływania, żeglowania, spacerowania etc odsyłam do ustawy o ochronie przyrody (art. 15 ust. 1 pkt 1 i nast.). Przepisy nie pozostawiają tu wątpliwości, co wolno, a czego nie wolno w parku.

            Odnośnie gazyfikacji, to dla potrzeb gazyfikacji Mazur należy zbudować rurociąg sredniego cisnienia oraz infrastrukturę towarzyszącą w postaci stacji. Rurociąg bedzie musiał częściowo przebiegać przez obszar parku (innej drogi nie ma). Sugeruję zapoznać się szczegółowo z planami gazyfikacji Mazur oraz planowaną trasą przebiegu sieci.

            Przede wszystkim sugeruję zapoznać się z obowiązującymi przepisami - to ułatwi merytoryczną dyskusję.
    • Gość: marek Mazurscy samorządowcy krytykują przyrodników za... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.04.11, 01:01
      Z całym szacunkiem Pani Magdo! Może zajmie się Pani tematem 2 co do wielkości w Europie spalarni bioodpadów w Julianowie gmina Dźwierzuty powiat Szczytno województwo Warmińsko-mazurskie. Serce Mazur i spalarnia jak to się ma do akcji Mazury Cud Natury. Z wyrazami sympatii pozdrawiam.
      • niepokojacy Do powstania parku nie potrzeba zgody miejscowych 08.04.11, 10:18
        Wystarczy decyzja Sejmu.I nic nie dadza pisane wersalikami glupstwa Tinkiego,ktory klamie mowiac,ze w parku nie mozna sie zblizyc do jezior.Mozna.Mozna nawet plywac.Tego ustawa nie zabrania.Redakcja chce parku dla wszystkich Polakow,a nie tylko dla miejscowych.
        I zobaczymy,jeszcze w tym roku,czyje bedzie na wierzchu...Lasy i jeziora nie sa wlasnoscia lokalnych spolecznosci.Naleza do wszystkich mieszkancow Polski.
        • Gość: wm Re: Do powstania parku nie potrzeba zgody miejsco IP: *.olsztyn.mm.pl 08.04.11, 18:54
          Mylisz się. Ruch turystyczny w parku narodowym odbywa się po wytyczonych szlakach a o tym które akweny są udostępnione dla sportów wodnych decyduje dyrektor parku. Zbliżysz się do jezior tylko po wyznaczonych szlakach i po opłaceniu wstępu.
    • Gość: Endi Mazurscy samorządowcy krytykują przyrodników za... IP: *.olsztyn.vectranet.pl 08.04.11, 10:36
      Dziwi mnie, że radni uważają się za jedynych, którzy mogą o czymś decydować. Pomijając sprawę samego parku, który powinien mieć odpowiednią dla jego wartości ochronę, niepokoi mnie fakt negowania prawa do głosu innym obywatelom i organizacjom pozarządowym. Czy w ten sposób chcą tworzyć własne państewko na własnych prawach w państwie polskim?
      • Gość: Kocur Re: Mazurscy samorządowcy krytykują przyrodników IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.04.11, 13:54
        Wygląda na to, że w gminie Ruciane Nida samorządy postanowiły rządzić się wg własnego widzi-mi-się. Uważają zapewne, że prawo ich nie obowiązuje, bo przecież zostali wybrani demokratycznie, przez większość. Nie mogę w to uwierzyć, że większoś w naszej gminie jest za łamaniem prawa!? Drodzy samorządowcy zastanawiajcie się nad tym co stanowicie, albo zatrudnijcie lepszego prawnika!
      • Gość: wm Re: Mazurscy samorządowcy krytykują przyrodników IP: *.olsztyn.mm.pl 08.04.11, 19:00
        A nie zastanowiło Cię nigdy dlaczego inni obywatele, działacze i członkowie organizacji pozarządowych nigdy nie spróbowali wystartować w wyborach samorządowych? Może się to wiązać albo ze znikomym poparciem lokalnego elektoratu albo z obawy przed braniem odpowiedzialności za swoje decyzje. Na radnego jak Ci nie pasuje możesz więcej nie głosować. A na członków organizacji protestujących jesteś skazany, bo nie podlegają żadnej weryfikacji.
        • Gość: Kocur Re: Mazurscy samorządowcy krytykują przyrodników IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.11, 09:36
          Z weryfikają nie masz racji. Teraz właśnie weryfikujemy złamanie prawa przez samorząd. Samorządy mają swoje kompetencje, a ich zadaniem jest także wspłpraca z organizacjami pozarządowymi, czego jak widać nie wykonują, marnując swój czas na wydawanie oświadczeń w sprawach, które nie należą do ich kompetencji. Marnują nie tylko czas ale i swoje dobre imię, głosowaliśmy na nich, a oni zaraz reprezentują tylko siebie i swoje jedynie słuszne poglądy. Przestrzeganie prawa tak samo dotyczy organizacj samorządowych, one muszą działać zgodnie z prawem i swoim statutem, więc to co napisałeś to demagogia, albo też nie znasz się na prawie i demokracji. Wczoraj rząd ogłosił naukę podstaw prawa w szkole podstawowej, może dożyjemy czasów kiedy samorządy będą prawa przestrzegać, bo przykro o tym pisać, ale czas wybierać do samorzadów ludzi wykształconych.
          • Gość: wm Re: Mazurscy samorządowcy krytykują przyrodników IP: *.olsztyn.mm.pl 09.04.11, 09:53
            A jaka to współpraca jak "przyrodnicy" żądają utworzenia parku, a jak samorząd się nie zgodzi to pozbawią samorząd prawa głosu. Czy to jest przykład debaty i przestrzegania, nie tyle prawa, ile pewnych standardów?
            • Gość: Kocur Re: Mazurscy samorządowcy krytykują przyrodników IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.11, 13:00
              Właśnie, przestrzeganie prawa to też zachowanie standardów, radnych poniosły emocje, zapomnieli też, że reprezentują wszystkich mieszkańców gminy, a nie tylko tych co myślą tak jak oni.
    • Gość: ekolog Mozecie sie podetrzec swoja uchwala... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.04.11, 14:53
      Park i tak powstanie,bo taka jest wola rzadu.
    • Gość: Tinky Winky art. 15 ust. 1 pkt 1, 13, 14, 15, 21 ustawy IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 08.04.11, 15:17
      Wobec pojawiających się wątpliwości odnośnie zakazów obowiązujących w parkach narodowych poniżej podaję podstawę prawną. W razie dalszych pytań i wątpliwości odsyłam do ustawy oraz komentarzy specjalistów.

      Ustawa z dnia 16.04.2004r. o ochronie przyrody (Dz. U. z 2004r. nr 92, poz. 880 z późn. zm.)

      art. 15 ust. 1

      pkt 1 - dotyczy zakazu budowy urządzeń na terenie parku niezwiązanych z potrzebami parku

      pkt 13 - dotyczy zakazu swobodnego wstępu do lasu i zbieranie runa lesnego

      pkt 14 - dotyczy zakazu wedkowania

      pkt 15 - dotyczy zakazu spacerowania

      pkt 21 - dotyczy zakazu swobodnego dostępu do wody, pływania, żeglowania etc.

      Opierajmy się zatem na faktach, a nie opowiesciach różnych nawiedzonych lewaków. Zgodnie z obowiązującymi przepisami na jezioro będzie można sobie co najwyżej popatrzeć z oddali (ze szlaku), bo z wody Szanowni Państwo legalnie nie skorzystacie. Prawo jest prawem, a przepisy nie pozostawiają co do tego watpliwości. Z faktami i konkretami trudno dyskutować. I własnie dlatego propagandysci pomijają ten temat i kwestię art. 15 ustawy.

      Pamiętajmy także przy okazji nadchodzących wyborów, kto chce zafundować mieszkańcom "dobrodziejstwo" jakim jest ten biurokratyczny twór w środku regionu na szlaku WJM i pozbawić nas dostępu do wody!
    • ewa1-23 Mazurscy samorządowcy krytykują przyrodników za... 08.04.11, 18:31
      ..."co to za partner, który uznaje tylko swoje racje, a innym odbiera prawo głosu? "... - to tak, jak PO i PSL w sprawie OFE. Byle nie stracić władzy - i tu i tam.
      • Gość: wm Re: Mazurscy samorządowcy krytykują przyrodników IP: *.olsztyn.mm.pl 08.04.11, 19:04
        "co to za partner, który uznaje tylko swoje racje, a innym odbiera prawo głosu? "
        No właśnie. To może zanim park zostanie utworzony warto ustalić jakie zakazy będą na jego terenie obowiązywały, kto na tym zyska a kto straci. Na razie ten cytat można przypasować do każdej strony sporu.
        • Gość: 100%olsztyniak Re: Mazurscy samorządowcy krytykują przyrodników IP: *.pool1.Croydon-GLN2000-BAS0001.orangehomedsl.co.uk 08.04.11, 19:44
          Kilku cwaniakow mieniacych sie "ekologami",ktorzy na zacofaniu tego regionu tlucza kase i mlodociani idioci podatni na takie bzdury nie beda decydowac czy park ma byc czy nie.Czasy komuny ze warszawka decydowala za Nas juz dawno skonczyly sie .Kolega braznzystow z GW moze tluc swoje artykuliki az do bolu ale i tak to nic nie zmieni.Parku nie bedzie bo nie chce tego lokalne spoleczenstwo
        • Gość: Kocur Re: Mazurscy samorządowcy krytykują przyrodników IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.04.11, 20:27
          Do wm, na razie rozmawiamy o tym, żeby to rząd decydował o powołaniu Parku, a nie niedouczone samorządy, bo jak widać niedemokratyczne i niekonstytucyjne działanie to ich specjalność, kompletnie nie wiedzą na czym polega demokracja i tak jak Tinky Winki wierzą w chorą propagandę, że w Parku Narodowym nic nie można i, że cudowny rozwój nastąpi włase jak parku nie zrobią. Bezrobocie mamy najwyższe w Polsce i gorzej być nie może. Zamiast Parku samorządy, które chcą rozwoju, załatwią nam w regionie dużo fabryk, będziemy pracować dużo i produkować cudowne przedmioty, a nasze genialne samorządy zatroszczą się, żeby nasze produkty gdzieś sprzedać, będziemy ostatecznie wszyscy bardzo bogaci. Zamiast Parku zrobimy tu sobie metropolię, będzie światowo, nie będzie lasu, więc i zakaz zbierania grzybów będzie bez znaczenia, jeziora i tak będą zabudowane, więc nie będzie do nich dostępu, a nawet jak jakieś miejsce zostanie to i tak wybierzemy basen z czystą wodą, a po jeziorach będą pływać statki, motorówki itd.
          • Gość: wm Re: Mazurscy samorządowcy krytykują przyrodników IP: *.olsztyn.mm.pl 08.04.11, 23:22
            Czy ty masz pojęcie jaki jest mechanizm finansowania parków narodowych??? A no taki, że rząd, który podbiera składki z ofe, żeby przyłatać dziurę budżetową nie ściągnie sobie na głowę nieszczęścia w postaci parku narodowego, który będzie musiał dofinansowywać z tej istniejącej dziury ryzykując protesty lokalnych samorządów. Jak zadał byś sobie odrobinę trudu i spojrzał na mapę planowanych granic parku narodowego, to zauważyłbyś, że większość tych terenów jest własnością Skarbu Państwa, na których nie ma możliwości zabudowywania brzegów jezior. Brzegi jezior są obecnie i będą w przyszłości zabudowywane na gruntach prywatnych, które i tak nie są planowane do objęcia granicami parku. Co do basenów z czystą wodą to wydaje mi się na podstawie obserwacji, że więcej amatorów kąpieli spędza czas w aquaparku w Mikołajkach niż nad pobliskim jeziorem. I nie chodzi tu o czystość wody tylko o jej temperaturę i dodatkowe atrakcje w gołębiu. Tylko niewielki procent turystów jest w stanie docenić mazurską przyrodę, reszta szuka tu odpoczynku i wesołych miasteczek. Dlatego uważam za klechdy i bajędy opowieści, że kilku zafascynowanych mazurską przyrodą turystów jest w stanie utrzymać cały region. Powiedzmy sobie otwarcie, że żeby chronić przyrodę trzeba ograniczyć ruch turystyczny. Jeżeli argumentem za utworzeniem parku narodowego jest przyciągnięcie turystów to mazurska przyroda na pewno na tym nie skorzysta. Jeżeli park tworzy się w celu ochrony przyrody to na pewno powinno się to wiązać z ograniczeniem ruchu turystycznego. A co do demokracji, zwłaszcza konsensualnej, to równie daleko do niej naszym samorządom (co może nie dziwić) jak i organizacjom pozarządowym i ruchom obywatelskim (co jest zdumiewające).
          • antymenel.1 Re: Mazurscy samorządowcy krytykują przyrodników 09.04.11, 09:11
            bo jak widać niedemokratyczne i niekonstytucyjne dzi
            > ałanie to ich specjalność, - a na czym polega ten brak demokracji i niekonstytucyjność?Dawno nie czytałem podobnej bredni.
            wierzą w chorą propagandę, że w Parku Narodowym nic nie można - to napisz czego nie można.
            Precz z Parkiem!

          • Gość: Tinky Winky Re: Mazurscy samorządowcy krytykują przyrodników IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 09.04.11, 11:12
            Bardzo proszę nie silić się nieudolnie na "satyrę" (do tego trzeba mieć predyspozycje, które posiada zaledwie kilka osób w naszym kraju), ale konkretnie odnieść się do OBOWIĄZUJĄCYCH REGULACJI USTAWOWYCH W ZAKRESIE OGRANICZEŃ I ZAKAZÓW W PN. TO SĄ KONKRETY I FAKTY - W RAZIE WĄTPLIWOŚCI JESTEM W STANIE POLECIĆ STOSOWNE OPRACOWANIA I KOMENTARZE PRAWNE.

            Rozmawiajmy o konkretach - to element dialogu, który Państwo proponujecie. Osobiście jestem owarty - poproszę o szczegóły, opracowania i konkrety. Będziemy dyskutować.
    • ewa1-23 Mazurscy samorządowcy krytykują przyrodników za... 09.04.11, 06:16
      A tak na poważnie: biorąc pod uwagę postępujące zwyrodnienie naszej klasy politycznej, mam watpliwości, czy park ma służyć szczytnym celom, czy ograniczeniu ruchu ludności, aby nie widziała, gdzie buduje się wille i lądowiska dla helikopterów dla możnych..... Biorąc pod uwagę forsowaną lokalizację lotniska w Szymanach, na skraju obszaru Natura 2000 (ptaszki), należy się liczyć z tym, że szczytne cele są zasłoną dymną (www.salamandra.sylaba.pl/Natura2000/mapa.html).
      • antymenel.1 Re: Mazurscy samorządowcy krytykują przyrodników 09.04.11, 09:12
        Lotnisko w Szymanach to najbardziej debilny pomysł.Z ekonomicznego punktu widzenia to będzie kompletna klęska.Kolejna.
    • Gość: Tinky Winky Mazurscy samorządowcy krytykują przyrodników za... IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 09.04.11, 11:13
      Bardzo proszę nie silić się nieudolnie na "satyrę" (do tego trzeba mieć predyspozycje, które posiada zaledwie kilka osób w naszym kraju), ale konkretnie odnieść się do OBOWIĄZUJĄCYCH REGULACJI USTAWOWYCH W ZAKRESIE OGRANICZEŃ I ZAKAZÓW W PN. TO SĄ KONKRETY I FAKTY - W RAZIE WĄTPLIWOŚCI JESTEM W STANIE POLECIĆ STOSOWNE OPRACOWANIA I KOMENTARZE PRAWNE.

      Rozmawiajmy o konkretach - to element dialogu, który Państwo proponujecie. Osobiście jestem owarty - poproszę o szczegóły, opracowania i konkrety. Będziemy dyskutować.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja