Kolor parasola nie uratuje Starego Miasta

IP: *.olsztyn.vectranet.pl 28.04.11, 19:03
Nie dziwi mnie irytacja przybyłych. "Stare Miasto: wspólna przestrzeń - wspólna sprawa. Jak ożywić gospodarczo Stare Miasto?" przy takim oficjalnym tytule spotkania zgromadzeni mają prawo oczekiwać nie co innej tematyki, niż kolory parasolek na Starówce.
    • Gość: padawa i gnój Polski syf a okupacja Prus trwa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.04.11, 19:10
      Głównym miernikiem estetyzacji jest ilość piw wypitych na mieszkańca.Ilość zapijaczonych przekłada się wymiernie na elity ratuszowe.
      Gospodarka pada ilość wolnych miejsc biznesowych rośnie wraz z niebotycznymi czynszami.
      To efekt polskiej okupacji.
      • Gość: edzio Re: Polski syf a okupacja Prus trwa IP: *.tpnet.pl 28.04.11, 20:01
        z tego artykułu widać że przyszła grupa ludzi która tylko szukała kogoś do zlinczowania, skoro nie rozumieją nawet czemu tramwaj nie idzie przez starówkę (co byłoby kompletną bzdurą, wszędzie ruch samochodów jakikolwiek ruch mechaniczny wyprowadza się poza starówkę)
        • Gość: to jest bzdura Re: Polski syf a okupacja Prus trwa IP: *.olsztyn.vectranet.pl 28.04.11, 21:40
          > byłoby kompletną bzdurą, wszędzie ruch samochodów jakikolwiek ruch mechaniczny
          > wyprowadza się poza starówkę)
          To jest właśnie bzdura, bo w cywilizowanych krajów właśnie w takie miejsca wprowadza się tramwaje i autobusy.
          • Gość: Judasz. Re: Polski syf a okupacja Prus trwa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.04.11, 23:12
            Stare miasto jest tak małe, że wprowadzanie komunikacji miejskiej to nieporozumienie. Cała przyjemność w pieszym spacerze po uliczkach starego miast.
            • Gość: to jest bzdura Re: Polski syf a okupacja Prus trwa IP: *.olsztyn.vectranet.pl 29.04.11, 09:22
              > Stare miasto jest tak małe, że wprowadzanie komunikacji miejskiej to nieporozum
              > ienie. Cała przyjemność w pieszym spacerze po uliczkach starego miast.
              Całkowicie się z tym zgadzam - to jest argument, a nie demagogia jak w poprzednim poście.
              Pozdrawiam!
              • Gość: Normalność Re: Polski syf a okupacja Prus trwa IP: *.olsztyn.vectranet.pl 29.04.11, 11:26
                To sobie chodź po uliczkach i zakamarkach oraz do pobliskiego parku. Natomiast sprawa ożywienia starego miasta i okolicy nie polega na spacerowaniu i przesiadywaniu w kawiarniach jakiejś grupki osób. Wygodna komunikacja miejska jest jak najbardziej wskazana w takim miejscu co zrozumiano już przed wojną. I nie przeszkadzało to w normalnym funkcjonowaniu tej dzielnicy miasta.
                • Gość: Judasz. Re: Polski syf a okupacja Prus trwa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.04.11, 18:05
                  Ja mieszka 7 kilometrów od centrum i przynajmniej raz w tygodniu idę pieszo w obie strony, Przy okazji przechodzę przez uliczki starego miasta.
                  • Gość: Różnie jest Re: Polski syf a okupacja Prus trwa IP: *.olsztyn.vectranet.pl 30.04.11, 13:28
                    To ty prowadzisz zdrowy tryb życia w ruchu. A inni niekoniecznie prowadzą takie życie bo np. nie mogą: jak niepełnosprawni, osoby z małymi dziećmi, osoby z chorobami kręgosłupa itd, osoby, którym się śpieszy z różnych powodów itp. itd. Nie żyjesz sam w miescie, są jeszcze inni i mają prawo do wygodnej komunikacji miejskiej.
                    • Gość: Judasz. Re: Polski syf a okupacja Prus trwa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.04.11, 17:47
                      W mieście jeżdżą taksówki mogą skorzystać. W tak małej powierzchni i przy tak wąskich uliczkach nie wyobrażam sobie wjazdu autobusów.
        • Gość: Czytam i Re: Polski syf a okupacja Prus trwa IP: *.olsztyn.vectranet.pl 28.04.11, 21:53
          @edzio
          Co za głupoty pleciesz? Czysta demagogia i oczywisty brak wiedzy z twojej strony.
        • Gość: policyjnykrajgówna Re: Polski syf a okupacja Prus trwa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.04.11, 09:18
          z tego artykułu widać że przyszła grupa ludzi która tylko szukała kogoś do zlin
          > czowania, skoro nie rozumieją nawet czemu tramwaj nie idzie przez starówkę (co
          > byłoby kompletną bzdurą, wszędzie ruch samochodów jakikolwiek ruch mechaniczny
          > wyprowadza się poza starówkę.

          To oczywista prawda że starówki w UE są wyłączone z ruchu.Są tam meliny pijackie parę ambitnych sklepów i pustka.Bo jaki jest sens szukania parkingu których nie ma ,przedzierania się przez zaułki by w efekcie zapłacić 300% więcej.Padła różana itp. inni też padają,kamienicznicy kredyty jeszcze noszą do banku lecz sądzę że niedługo.
          Bo to nie jest kwestia tramwai lecz dochodu.
          A dochód mamy w wielu wypadkach poniżej Afryki.
          Dzięki odmóżdżonym typkom przy władzy.Ktorzy zamiast miejsc pracy tworzą patologiczną urzędniczą hałastrę.
          • Gość: Od rzeczy Re: Polski syf a okupacja Prus trwa IP: *.olsztyn.vectranet.pl 29.04.11, 11:31
            To oczywista prawda, że piszesz od rzeczy i niezgodnie w wielu przypadkach z prawdą w sprawie wyłączenia z ruchu starówek w UE.
            A wysokość dochodów na starym mieście w znacznym stopniu pogorszyła pobliska Alfa.
            • Gość: policyjnykrajgówna Re: Polski syf a okupacja Prus trwa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.04.11, 11:52
              Fakt jest dużo miasteczek w Francji gdzie główna droga idzie przez rynek.I w przeciwieństwie do wielu moja ocena może być nieobiektywna. Lecz tonie to wszystko nie z powodu braku komunikacji lecz nędzy którą doświadcza ten okupowany region.
          • Gość: Judasz. Re: Polski syf a okupacja Prus trwa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.04.11, 18:13
            Gość portalu: policyjnykrajgówna napisał(a):
            > Bo to nie jest kwestia tramwai lecz dochodu.
            > A dochód mamy w wielu wypadkach poniżej Afryki.
            > Dzięki odmóżdżonym typkom przy władzy.Ktorzy zamiast miejsc pracy tworzą patolo
            > giczną urzędniczą hałastrę.

            I z tą wypowiedzią się zgadzam.
            Główną przyczyną braku zainteresowania starym miastem są niskie dochody mieszkańców.
            W tej sytuacji zastanawianie się nad sposobem ożywienia starówki jest śmieszne i niepoważne.
    • Gość: qaz Kolor parasola nie uratuje Starego Miasta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.04.11, 19:28
      Na spotkaniu powinien być przedstawiciel prokuratury ponieważ wiele skarg dot. Starego Miasta dowodzi wręcz działalności przestępczą sitwy ratuszowej!
    • Gość: misiek Kolor parasola nie uratuje Starego Miasta IP: *.olsztyn.vectranet.pl 28.04.11, 19:51
      najwidoczniej dla miasta nie jest "na rękę" coś uzgadniać
      "na rękę" jest karać i zabraniać :(
    • Gość: olsztyniak49 Kolor parasola nie uratuje Starego Miasta IP: *.olsztyn.mm.pl 28.04.11, 20:17
      Oj niwni, naiwni. Lato przeminie na jałowych dyskusjach. Przyjdzie zima, więc temat ożywienia Starówki umrze śmiercią naturalną i powróci wiosną następnego roku. Olsztyn jest miastem urzędników, a przedsiębiorcy są im potrzebni do dostarczania kasy w formie podatków na ich wynagrodzenia. Jeżeli nie daj Boże zajmą się tym tematem, to tym bardziej będą potrzebowali pieniędzy na opracowania strategii rozwoju, wynagrodzenia dla powołanych w tym celu komisji d/s rozwoju, dodatkowe posiedzenia radnych, analizy, wyjazdy do innych krajów w celu wymiany doświadczeń, itp, itd. Konsekwencją będzie podniesienie podatków i tym bardziej zniszczą ten ledwie zipiący biznes. Starówka jest centralnym punktem miasta i dziwi mnie wypowiedż Prezydenta, że poleci podwładnym uczestnictwo w następnych spotkaniach, aby mogli Jego Ekselencji przekazać uwagi ludu. Uczestnictwo Jego Ekselencji Prezydenta w takich spotkaniach chyba nie spowoduje utraty autorytetu. Przynajmniej mógłby uczestniczyć w pierwszym spotkaniu, gdzie mógłby się dowiedzieć o problemach, zdecydować jak te problemy rozwiązać i przekazać do wykonania podległym wydziałom, a przede wszystkim e g z e k w o w a ć wykonanie. Dla typowego urzędnika nie ma rzeczy prostych i możliwych do wykonania. Najprostsza rzecz urasta do rangi problemu na skalę światową. Jeżeli przepis nie mówi że coś można zrobić, to żadna siła nie zmusi urzędnika do podjęcia decyzji.
      • Gość: @ Re: Kolor parasola nie uratuje Starego Miasta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.04.11, 20:26
        Więcej konkretów mniej demagogii.
    • Gość: Judasz. Kolor parasola nie uratuje Starego Miasta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.04.11, 21:22
      Jak mieszkańcy zaczną więcej zarabiać to w wolnych chwilach pojawią się na Starym Mieście by spędzić wolny czas. Ożyją restauracje, powstaną nowe butiki, galerie. Być może że radni i urzędnicy dobrze o tym wiedzą i dlatego nie pojawili się na konsultacjach
      • mariusz2010 Re: Kolor parasola nie uratuje Starego Miasta 29.04.11, 00:49
        Biedni urzędnicy, biedni radni....
        Miało być wygodne schronienie przed kłopotami i bezrobociem, a tu nagle mieszkańcy się przebudzili i czegoś chcą...
        • Gość: Judasz. Re: Kolor parasola nie uratuje Starego Miasta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.04.11, 17:59
          To dobrze, że chcą, tylko za mało chcą i nie wszyscy. Jednym słowem w mieście wśród mieszkańców panuje marazm. Uważają, że nic się nie da zmienić. I tak będzie dopóki się nie obudzimy, bierzmy przykład z Egipcjan.
    • robac Mieszkańcy czy użytkownicy Starego Miasta? 29.04.11, 01:33
      Ciekawym aspektem tego "spotkania konsultacyjnego" było to, że tzw. przedsiębiorcy ze Starego Miasta znaleźli się tym razem w większości. Sprzyjało to odważnym wypowiedziom, a wręcz niewybrednym żartom, świadczącym o poziomie świadomości społecznej niektórych mówców.

      Otóż biedni przedsiębiorcy, ledwo wiążący koniec z końcem boją się o swoje ogródki i zaciekle będą walczyć o każdy centymetr przestrzeni, czy to na ulicy, czy to na chodniku.

      Wielokrotnie podczas spotkania padało słowo "skansen" w kontekście tego, że ci "źli urzędnicy" chcą taki skansen zrobić ze starówki. Zapewne oskarżenia w kierunku urzędników w pewnej mierze są słuszne, ale z drugiej strony, gdyby przedsiębiorcom zależało na zmianie status quo, to sami zaangażowali by się w naciski na Urząd Miasta, by sporządzić miejscowy plan zagospodarowania przestrzeni dla Starego Miasta. Być może takie naciski nawet były i są, ale myślę, że problem nie dotyczy tylko "złych urzędników", ale także samego środowiska przedsiębiorców. Odnoszę wrażenie, że przedsiębiorcy nie potrafią dogadać się między sobą, by wyeliminować dominację pewnego ratuszowego lobby, bo każdy chroni swój własny interes. To tylko moje dywagacje i pewnie nie dowiemy się prawdy, bo wszystkim tym rządzą "ogromne" olsztyńskie pieniądze stojące za małymi olsztyńskimi interesikami.

      Konsekwencją takiego rozkładu głosów na spotkaniu było też to, że wprost padały pewne "rewelacyjne" pomysły na to co zrobić z tymi - tak bardzo uwierającymi przedsiębiorców - mieszkańcami Starego Miasta, którzy co chwila domagają się to tego, a to owego, a tu w spokoju nie można piwa sprzedawać. Na głos starszego Pana, który w emocjonalnym tonie postulował, że Scena Staromiejska powinna zniknąć, że zupełnie nie pasuje to do spokojnego miejsca jakim jest biblioteka, usłyszeliśmy znakomitą odpowiedź, że jest wielu chętnych, którzy przeprowadziliby się na Stare Miasto, by móc ciągle uczestniczyć w imprezach, a mieszkańcom Starego Miasta oferowano już (podobno) mieszkania w spokojniejszej części miasta i okazało się, że - niewdzięczni! - nie zgodzili się. Kto by pomyślał! ...

      Wizja przedsiębiorców jest jasna - wysiedlić wszystkich ze Starego Miasta i uczynić zeń przestrzeń handlu i usług. Może w takim razie kościoły też powinny się pozbyć parafian i organizować tylko komercyjne nabożeństwa? A gdyby tak przed katedrą też rozłożył się ogródek piwny?... A nie, zaraz zaraz, tam jest ogródek, nawet chyba na kościelnej ziemi, tylko z tyłu...

      O jakich to wielkich wydarzeniach kulturalnych na Scenie Staromiejskiej tu mowa? To zwykłe granie do kotleta, a w zasadzie do piwa. Śmieszne są argumenty, że likwidacja sceny staromiejskiej znacząco okroi ofertę kulturalną. Jeszcze bardziej śmieszny jest opór nawet przed choćby zmianą repertuaru, który jest tam wykonywany, czy chociażby głośności imprez. Jakby było to ściśle skorelowane z ilością sprzedanych trunków.
      • Gość: olsztyniak Re: Mieszkańcy czy użytkownicy Starego Miasta? IP: *.olsztyn.vectranet.pl 29.04.11, 09:54
        Masz rację. Tematyka spotkania (patasole itp) była dopasowana do poziomu większosci starówkowych przedsiębiorców. Oni uważają, że na Stare Miasto ludzie wybierać się powinni tylko na piwo lub żarcie (do ich knajpy oczywiście). Dlatego największy problem to parkingi (wypasiona klientela pieszo nie chodzi). Nie ma dla nich (i jak pamiętam nigdy nie było) problemu Alfy, którą pozwolili wybudować sobie pod nosem, sklepów zastępowanych przez banki, eliminowanego właśnie z przestrzeni Rynku kina Awangarda, likwidowanych po kolei zabytków i niszczących krajobraz staromiejski dziwolągów typu "baszta", rozkradania terenów plant staromiejskich i Parku Centralnego (a to przecież sąsiedztwo, które może ożywić Centrum). Większość starówkowych przedsiębiorców uważa się za pępek świata i nie potrafi spojrzeć na miejsce prowadzenia interesów szerzej, po obywatelsku. Oni myślą tylko o swoich własnych interesach, o swoim "ogródku". W chwili takiej refleksji myślę sobie, że nie powinni się jednak skarżyć - w pełni zasługują na swój los. Sami go sobie przygotowali.
    • ewa1-23 Kolor parasola nie uratuje Starego Miasta 29.04.11, 06:45
      Swego czasu przewodniczący RM P. Dąbkowski nie miał zamiaru przez 10 miesięcy(!!!) odpowiedzieć na pismo podpisane przez 50 mieszkańców! Więc czego żądacie? Zmiany nastawienia władzy do czegoś takiego, jak obywatel? Zapamiętajcie: tu nie ma Europy. Tu nie ma społeczeństwa obywatelskiego. To władza decyduje o "rozwoju" i niepotrzebna jest do tego żadna misja ani wizja. Władza wie lepiej. Jeśli będziecie nachalni, to władza wam coś obieca na odczepnego, czego i tak nie zrealizuje. Przecież muszą być przyczyny różnic pomiędzy Wschodzącym Białymstokiem z Zdychającym Olsztynem. Fakty: pismo skierowane do RM zostało przyjęte przez kancelarie ogólną w dniu 19.12.2007 roku. Po odpowiedź musiałam iść na sesję RM w dniu 29.10.2008r.
    • ewa1-23 I jeszcze: jak myślicie, 29.04.11, 07:21
      czy ludzie, którzy podpisali się pod wspomnianym przeze mnie pismem, podpiszą kiedyś jeszcze następne pismo w sprawie swojego osiedla? A może popędzą na wybory rady osiedla? Przecież dostali lekcję "demokracji olsztyńskiej" - i wystarczy. Teraz mówią : przecież nic nie załatwimy, bo nie mamy "układów". I to jest prawda.
      • Gość: Judasz. Re: I jeszcze: jak myślicie, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.04.11, 18:19
        Trzeba brać przykład z Egipcjan.
    • danabr Kolor parasola nie uratuje Starego Miasta 29.04.11, 09:48
      Jak ywglądają olsztyńskie konsultacje można się przekonać zaglądając na Platformę Konsultacji UM. W zasadzie wszystko odbywa się wg formuły: najpierw zgłoszona do "wglądu" kwestia - potem pojawiające się opinie, oceny, zapytania zainteresowanych OBYWATELI - następnie... NIC.
      Ale... konsultacje się odbyły, wymogi spełnione... Urzędnicy mogą działać wg ustalonego planu.
      Oczywiście bywają wyjątki od tej reguły ( chapeau bas!), ale naprawdę nieliczne.

      Co do koloru parasoli na starówce... ja proponuję zajrzeć poza fasady kamieniczek okalających Stary Ratusz - jest tam (dosłownie) brud, smród i ubóstwo: bezdomni, biwakujący pod śmietnikami, pozostałości po klubowych imprezowiczach, porozjeżdżane krawęzniki, pozostałości zieleni, którą miasto zajmowało się ostatni raz może 20 lat temu, uliczki po części wylane asfaltem (dziurawym), po części łatane czym się da (i to różne rodzaje "nawierzchni" na przestrzeni kilkunastu metrów), i samochody parkujące gdzie się da, uniemożliwiające spacerowiczom korzystanie z chodników np. na ul. Długosza, Piasowskiej (miasto sankcjonuje ten - naruszajacy prawo - proceder, pobierając opłaty parkingowe).

      Wierzę w najlepsze chęci zespołu odpowiedzialnego za estetyzację starówki, ale działania trzeba zacząć od podstaw, inaczej turyści i goście wędrujący w stronę katedry czy zamku będą mieli zagwarantowane niezwykłe przeżycia, ale chyba nie te o które nam chodzi...
      Ale chyba już o tym pisałam...
      • Gość: Urbi Re: Kolor parasola nie uratuje Starego Miasta IP: *.olsztyn.vectranet.pl 29.04.11, 10:24
        Zacznijmy od estetyzacji moralnej.
    • Gość: vald Kolor parasola nie uratuje Starego Miasta IP: *.olsztyn.vectranet.pl 29.04.11, 09:54
      Póki najważniejsze będą interesy partyjne a nie miejskie nic się nie zmieni w Olsztynie.
    • niepokojacy Nic nie uratuje "Starowki Razem"... 29.04.11, 11:26
      czyli ekipy wlascicieli interesow na Starym Miescie.Kawa - najdrozsza na swiecie.Piwo 3-4 razy drozsze,niz w sklepiku.Drinki maja przebicie 500 procent.Starowka nie jest przyjazna dla wiekszosci mieszkancow miasta.Jest za droga.
      Nikt z tej zalosnej bandy gastronomicznej nie wpadl na pomysl,aby byl tam choc jeden lokalik dla tych,ktorych nie stac na kawe za dyche i piwo za 7-10 zl.Gdyby choc jeden to zrobil - ma milion za sezon.Bo beda tam tlumy.I to na okraglo.Przez prawie cala dobe...
      • Gość: robi Re: Nic nie uratuje "Starowki Razem"... IP: *.olsztyn.mm.pl 29.04.11, 11:45
        niepokojacy napisał:

        > Gdyby choc jeden to zrobil - ma milion za sezon.Bo beda tam tlumy.I to na okraglo.Przez prawie cala dobe...

        Żadnych tłumów, żadnego miliona. Bo zaraz (oczywiście całkiem przypadkiem), przespaceruje się tam pan prezydent lub ktoś z jego zaufanych, i na swoim blogu wspomni (oczywiście niezobowiązująco), że nie podoba mu się namiot* stoliki* kolor ścian* otoczenie lokalu* muzyka* (niepotrzebne skreślić) i że to szpeci Stare Miasto. Kolory parasoli* też się do takich manipulacji nadają. I tłum uczynnych urzędników oraz forumowiczów ruszy do ataku.
    • stnawrot Kolor parasola nie uratuje Starego Miasta 29.04.11, 16:32
      Najwięcej do powiedzenia mają ci co z biznesem mieli tyle co ja z baletem.Proponuję tym mądralą by założyli biznes na rynku i po roku swej działalności dali głos o ile im nie odbierze rzeczywistość minionych dni.To nie jest posada urzędasa gdzie po 15 kapota na grzbiet a reszta niech się wali , on skończył na dzisiaj i jest ciężko zmęczony dłubaniem w nosie i myśleniem jak by dosr... tym na rynku co by się za bardzo nie wzbogacili najlepiej gdyby robili za darmo a wymagania były na skalę europejską .Zdrowy biznes ma przynosić zysk w przeciwnym razem to chałtura która popada w nędzę i odzwierciedla wygląd rynku.Toż ci ludzie wiedzą najlepiej co trzeba by wygląd starówki po prostu kwitł a nie ubożał i to oni troszczą się o wizerunek starówki i anie próżniacy gdzie zawiść góruje nad rozsądkiem.
      • Gość: Judasz. Re: Kolor parasola nie uratuje Starego Miasta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.04.11, 18:25
        To, że na starówkę mało kto zagląda nie jest winą tam ulokowanego biznesu, to jest jasne i oczywiste. A parasole i barierki mogą być w każdym kolorze i tak to nie zwiększy zainteresowania starym miastem.
        • Gość: pepech Re: Kolor parasola nie uratuje Starego Miasta IP: *.olsztyn.vectranet.pl 29.04.11, 21:47
          Uważam, że taki jest cel tworzenia przestrzeni miejskiej: zwiększanie zainteresowania!
          Biznes biznesem, należy mu stworzyć warunki rozwoju.
          Miasto to nie biznes, przestrzeń miejska służy właśnie do spotkań, spacerów, przejazdów rowerowych czy działań artystycznych.
          Po to architekci (szczególnie biorąc udział w konkursach) myślą co zrobić, by ożywić miasto.
          Ponieważ przestrzeń kształtuje aktywność.
          Upraszczając: tak, kształt lamp pod ratuszem, rodzaj kostki granitowej na starym mieście i ilość ławek na placu konstytucji decyduje o tym, ile przyjdzie tam osób :)

          Pozdrawiam!
          • Gość: robi Re: Kolor parasola nie uratuje Starego Miasta IP: *.olsztyn.mm.pl 29.04.11, 21:57
            Gość portalu: pepech napisał(a):

            > Upraszczając: tak, kształt lamp pod ratuszem, rodzaj kostki granitowej na starym mieście i ilość ławek na placu konstytucji decyduje o tym, ile przyjdzie tam osób :)

            Pod warunkiem, że będą miały po co tam iść (prócz podziwiania kostki granitowej lub schodów).
    • gargam.el Kolor parasola nie uratuje Starego Miasta 29.04.11, 22:54
      w dzisiejszych czasach, kiedy prawie każdy jest zmotoryzowany, wokół Starego Miasta powinny być już co najmniej 2 parkingi piętrowe...służyły by nie tylko tym, którzy przyjadą połazić po Starówce czy zrobić zakupy, ale też całej rzeszy petentów, którzy jak na razie wykorzystują garaż w Alfie ;D I wtedy można by całkowicie zamknąć Stare Miasto dla ruchu pojazdów...przez cały rok...poza tym chętnie przyjadę autobusem, ale z Pieczewa czy Jarot nie opłaca się turlać przez 30 minut, kiedy moge to zrobić w niecałe 10 samochodem (oczywiście poza szczytem ;)
      • Gość: Taxi Re: Kolor parasola nie uratuje Starego Miasta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.11, 19:34
        Absolutna racja, bez parkingów Stare Miasto juz niedługo zdechnie!!!!!!!!
        • Gość: idiota i wariat Re: Kolor parasola nie uratuje Starego Miasta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.11, 20:59
          Proponuję zlikwidować stare miasto a na jego miejscu wybudować wielki parking dla tych co przyjadą protestować przeciwko wyburzeniu starego miasta.
    • Gość: czytelnik. Kolor parasola nie uratuje Starego Miasta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.04.11, 00:19
      A ja się zastanawiam po co tam zachodzić, ile razy w roku można oglądać to samo, co tam można ciekawego zobaczyć. Wszelkiego rodzaju amatorskie występy i sztuka ludowa mnie nie bawi. Jak jest ciepło to wolę pójść do lasu czy nad jezioro. Jak jest zimno lub nie ma pogody to siedzę w domu i zajmuję się moim hobby i jestem z tego bardzo zadowolony. Tylko człowiek bez zainteresowań może włóczyć się po mieście bez celu, dla zabicia wolnego czasu.
    • mariusz2010 Kolor parasola nie uratuje Starego Miasta 30.04.11, 08:49
      Stare Miasto powinno rozwijać się nie tylko gospodarczo ale i kulturalnie.
      Jedno wspiera drugie. Likwidacja Awangardy, zamiast jej promocji i powstanie kolejnej konkurencyjnej knajpy, zuboży ten obszar kulturowo a co za tym idzie, także gospodarczo.
      Przecież to nie lokale głównie przyciągają mieszkańców i turystów.
      • Gość: muzealnik Tylko ceny w dol uratuja Stare Miasto IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.04.11, 14:40
        A nie piwo i kawa po dziesiec zlotych i drink 50 ml - 12 zlotych.Zjedzcie z cenami,a ruch bedzie az do zimy.
        P.S.Do Mariusza!Jesli uwazasz,ze zamkniecie we wrzesniu Awangardy zrujnuje gospodarczo Starowke,to jest glupszy,niz ustawa przewiduje na forum i wchodzisz z automatu do ekipy chorych psychicznie kecawy i zmywaka...Przeczytalem wszystkie twoje posty na forum.W wiekszosci to belkot i populizm.
        • Gość: olsztyniak Re: Tylko ceny w dol uratuja Stare Miasto IP: *.olsztyn.vectranet.pl 30.04.11, 19:06
          Muzealnik nie masz racji. Stare Miasto nie może być tylko dzielnicą knajp i banków. Tego jest wszędzie pełno. Czym nasza Starówka się wyróżnia - architekturą z lat 50.? I to wszystko? Kino również ściąga na Starówkę klientów, a ściągałoby ich jeszcze więcej, gdyby było doinwestowane i właściwie wypromowane, na co zasługuje jako instytucja z ponad 100-letnią historią, tradycją, klimatem, unikalnością.
          • Gość: Ale o co chodzi? Re: Tylko ceny w dol uratuja Stare Miasto IP: *.olsztyn.mm.pl 30.04.11, 19:12
            Ale o co chodzi? Knajp i tak na starym miescie jest dużo, więc ta nowa w budynku po kinie poegzystuje sobie jakiś czas i splajtuje. A następne pokolenie (niekoniecznie Polaków) pójdzie po rozum do głowy i z wielkim szumem urządzi tam Historyczne Kino z Tradycjami...
            • Gość: Judasz. Re: Tylko ceny w dol uratuja Stare Miasto IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.04.11, 20:21
              Albo wynajmą na filię banku. Bo to jest niezły interes.
          • zygzak_fro.net.pl Re: Tylko ceny w dol uratuja Stare Miasto 01.05.11, 11:58
            Dwny układ, jeszcze z czasów Czesława tj.: Stare Misto na knajpy/banki a reszta do Alfy świetnie się u nas sprawdza.
            Wszyscy wiemy, że nasz "główny urbanista miejski" zakończył swą edukację w latach siedemdziesiątych na rozdziale "O zaletach dzielnic monofunkcyjnych". Szkoda tylko że w Strategii (...) i Studium (...) mamy inne wytyczne, ale papier przyjmie wszystko.
        • mariusz2010 Re: Tylko ceny w dol uratuja Stare Miasto 01.05.11, 12:32
          Gość portalu: muzealnik napisał(a):
          P.S.Do Mariusza!Jesli uwazasz,ze zamkniecie we wrzesniu Awangardy zrujnuje gosp
          > odarczo Starowke,to jest glupszy,niz ustawa przewiduje na forum

          Chyba coś z toba nie tak, muzealnk.
          Kino Awangaeda, to nie budka z piwem na jeden sezon, tylko wieloletnia atrakcja, po odpowiedniej promocji także turystyczna.
          Nie ulega wątpliwości, że Olsztyniaków i turystów przyciagają tu średniowieczne zabytki, i takie właśnie atrakcje, co z kolei wykorzystują właściciele barów, lodziarni i innuch przydatnych usług. Więcej atrakcji, to także większy napływ konsumentów, co z kolei pozwoli na obniżenie niektórych cen, co z kolei....i tak dalej.
    • Gość: starówka... Kolor parasola nie uratuje Starego Miasta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.11, 18:30
      Prawda jest prozaiczna - olsztynska starówka została doprowadzona do poziomu wstrętnej, pijackiej meliny i ten stan jest tendencyjnie utrzymywany przez Urząd Miasta... biznesowo-mafine powiązania urzędników powinny być zlikwidowane przez Prokuraturę, ale to nie w tej "wsi"... to całe kamłanie o "estetyzacji i rewaloryzacji starówki, parku itp." to propagandowe, przedwyborcze zawracanie głowy. Propaganda i autoreklama "dokonań" Pana prezydenta ... starówka stoczyła się do rynsztoka mimo, że Miasto zdziera astronomiczne podatki i opłaty...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja