Co mi się w Olsztynie naprawdę podoba...?

28.05.11, 15:03
Sądząc po wpisach na forum, Olsztyn jest zaniedbanym, obskurnym ciemnogrodem.
A przecież to nieprawda.
Pamiętam miasto, które kończyło się za ul. Głowackiego.
Wierzcie mi, miasto nie tylko rozwinęło się od tamtego czasu ale i wypiękniało.
Oczywiście, że jest i będzie na co narzekać. Problemów i usterek nigdy nie zabraknie.
Ale jest tez czym się pochwalić. Podziękować ludziom, którzy wiele wnieśli, nie licząc nawet na pochwały.
Na początek, chciałbym podziękować tym, którzy zrekonstruowali najstarszą część Starego Ratusza. Zawsze ogarnia mnie wzruszenie, gdy przechodzę obok ich dzieła.
    • Gość: 100%olsztyniak Re: mnie malo co tu sie podoba IP: 2.25.196.* 29.05.11, 20:04
      Mariusz pamietasz czy znasz tylko z opowiesci i ksiazek bo ja pamietam jak Olsztyn konczyl sie przy "Rolniku"?Olsztyn to wojewodzka wiocha ,ktora ma juz spore zaleglosci do najmniejszych wojewodzkich miast takich jak Zielona Gora czy Gorzow.Owszem mozna sie oszukiwac ze cos sie tam zmienilo i zmienia sie ale jest to slimacze tempo i inne kiedys porownywalne miasta uciekly nam juz dawno.Olsztyn ma morde a nie twarz.Wiocha obadza tu stolki , wiocha rzadzi i pod wioche to "miasto" sie kreci.Tu zasieje trawke tu posadze chabry i fiolki i Lolstyn bedzie pikny
      • Gość: SD Re: mnie malo co tu sie podoba IP: *.play-internet.pl 29.05.11, 20:59
        Ja pamiętam Olsztyn, kiedy kończył się tam, gdzie teraz jest planetarium. I gdyby nie tow. "Wiesław" (nigdy nie byłem fanem PRL), to pewnie bylibyśmy teraz w woj. podlaskim, albo zachodniopomorskim.
        Ale jest dokładnie tak - w Olsztynie wiocha obsadza stołki i widać że to wiocha rządzi.
        A swoją drogą Olsztyn zawsze był prowincją. I tak zostanie (ludzie jak tylko będą mogli, to będą stąd uciekać).
        Nawet Kopernika tu zesłali. Tak więc wpadł tutaj tylko na chwilę. Napoleona podobno chcieli tutaj załatwić. I to wszystko.
        • Gość: meteor Re: mnie malo co tu sie podoba IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.11, 21:55
          Przepiękne miasto. Jeziora. Piękna przyroda. Przesympatyczni ludzie jakich ze święcą szukać w kraju. Natomiast jeśli ktoś ma kompleksy to przykro. Ja ich nie mam i z dumą przedstawiam się że jestem z Olsztyna. Olsztyn ma klasę.
      • mariusz2010 Olsztyn nie jest wiochą! 30.05.11, 08:03
        Uważam, że nie tyle wiocha rządzi Olsztynem co ludzie o wizjach kończących się na latach siedemdziesiątych. W tamtym czasie były to dobre, rozwojowe wizje. Teraz większość tych co mają do powiedzenia należałoby wymienić na ludzi z wyobraźnią XXI w. Nie technokratów i architektów wnętrz, tylko artystów, którzy potrafią budować nowocześnie nie niszcząc historii i nie zaniedbując potrzeb i przyzwyczajeń mieszkańców.
        No i lepszy gospodarz w ogóle. Bo przykład kina Awangardy, Kopernika i choćby Dukata, świadczy o wybitnym niedołęstwie niektórych.
    • Gość: 100%olsztyniak Re: Co mi się w Olsztynie naprawdę podoba...? IP: 2.25.192.* 29.05.11, 22:38
      Od 30 lat miasto nie poszerzalo swoich granicych administracyjnych .Brakuje terenow i pod inwestycje i mieszkaniowke i stad miedzy innymi problem z tworzeniem nowych miejsc pracy i pozyskaniem duzego inwestora,ktory chcialby np.postawic tu jakis zaklad produkcyjny.Olsztyn rozkradany jest administracyjnie gdzie ostatnim przykladem jest przeniesienie sadow do Suwalk!!Infrastruktura sportowa popadla w ruine.Olsztyn to oprocz Opola jedyne miasto wojewodzkie ,ktore nie wybudowalo badz nie zmodernizowalo w ostatnich latach stadionu czy hali sportowej.Olsztyn jako miasto posiadajace predyspozycje stania sie w przyszlosci osrodkiem metropolitalnym przez rzad Donalda Tuska zostal zdegradowany do roli Slupska czy Nowego Sacza i nikt z naszych "politykow"czy tam w sejmie czy tu w wojewodztwie nie pisnal newet slowka.Miasto zostalo wykluczone cywilizacyjne bez drog szybkiego ruchu i dobrych polaczenien kolejowych z reszta Polski a i uruchomienie lotniska w Szymanach stoi pod znakiem zapytania bo jest blokowane przez Elblag a tu nikt sie tym nie interesuje.OLsztyn to miasto dobre do zycia na starosc pod warunkiem ze ma sie dobra emeryture
      • Gość: SD Re: Co mi się w Olsztynie naprawdę podoba...? IP: *.play-internet.pl 29.05.11, 23:03
        Jeziora piękne.
        Nie wiem, czy mam kompleksy, Zawsze przedstawiam się, że jestem z Olsztyna.
        Olsztyn nigdy nie będzie metropolią, bo tak ktoś chce. Metropolie tworzą się same w wyniku procesów gospodarczych i demograficznych.
        Ale to nie rząd D. Tuska zrezygnował ze starań Olsztyna o status miasta metropolitarnego.
        • zbyszek07 Re: Co mi się w Olsztynie naprawdę podoba...? 29.05.11, 23:23
          Olsztyn mi sie podoba...
          może dlatego że to moje miasto...
          Jest co krytykowac i naprawiać,
          może zadupie i prowincja,
          ale podoba mi się ta prowincja...
          do władców też szczęścia nie ma,
          nie ma dobrych gospodarzy od lat
          lecz mimo to dobrze mi tu,
          i chcę tu mieszkac.
          :-)
      • mariusz2010 Re: Co mi się w Olsztynie naprawdę podoba...? 29.05.11, 23:34
        Moim zdaniem, Olsztyn to miasto dla młodych, którzy będą chcieli się tu urządzić. Dobrze by było, gdyby obecne władze i samorząd wyparli ludzie z wyobraźnią ( ale nie w stylu p. Dezora ).
        Ja bądź co bądź nie zamierzam spędzać tu emerytury. Nie przepadam za łowieniem ryb, okolice zjeździłem rowerem co najmniej do granic Warmii i zwyczajnie zaczynam się tu nudzić.
        Uważam, że powinny powstawać nowoczesne budowle, wykorzystujące najlepsze zdobycze techniki i architektury. Nie powinno się jednak robić bałaganu w zabytkowym śródmieściu, które powinno zachować styl reprezentowany przez nie całkiem na szczęście zniszczoną przez Rosjan architekturę poniemiecką. Każde miasto, chcące zachować oryginalność, musi dbać o swoją historię. Ogromnym walorem Olsztyna są urokliwe okolice, o których większość mieszkańców innych miast nie ma nawet co marzyć. Na pewno warto do nich nawiązywać przy promocji miasta. Stąd moje poparcie dla hasła "Olsztyn - miasto ogród". Zamiast prostokątnych plomb w centrum, widziałbym budynki kojarzące się z zabudową willową z secesją, jak niektóre zachowane budynki.
        Jednocześnie bardzo dobrze wspominam ten etap rozwoju, w którym powstał OZOS, planetarium i Urania. Przybyło wtedy znacząco mieszkań i miejsc pracy. Przybyło architektury, będącej dziś ozdobą Olsztyna. ( Właśnie planetarium, Urania, pływalnia ). Żal mi kina Kopernik i Dukata, obiektów zmarnowanych przez nieudolność rządzących. Z drugiej strony, uratowano wieżę ciśnień, której też groziła ruina i odrestaurowano niektóre perełki zachowanej architektury. Zyskały tez osiedla po ociepleniu i pomalowaniu. ( Niesamowite, że zdołano całe osiedla opakować w styropian, podczas gdy za granicą chwalono się opakowaniem w folię pojedynczych budowli. )))))
        Nie widzę Olsztyna jako metropolię. Brak zaplecza, Warmia jest pięknym, ale ubogim zakątkiem Polski. Nic nie stoi na przeszkodzie jednak, by było to nowoczesne miasto z zachowanym klimatem, szanujące swoją historię. Na pewno powinny powstać dobre drogi łączące z innymi dużymi miastami. Lotnisko koło Olsztynka, Wytęskniona obwodnica i wygodne połączenia osiedli z centrum. Nie podoba mi się, zaniedbywanie estetyki i piękna, przy projektowaniu placów, mostów i budynków.
        Rzeczywiście pamiętam miasto kończące się za hotelem Warmińskim. Jeździłem na stopniach tramwajem wiozącym na plażę. Pamiętam spadające pałąki trolejbusów. "Osiedla" o egzotycznych nazwach ( Korea i Pekin ). Nie było zakątka do którego bym nie zajrzał. Mieszkałem prawie w każdej części Olsztyna. Znam go od poszewki.
        • Gość: 100%olsztyniak Re: Co mi się w Olsztynie naprawdę podoba...? IP: 2.25.192.* 30.05.11, 00:27
          "Nie widze Olsztyna jako metropolii.Brak zaplecza"
          Za to Rzeszow czy Bialystok ma "wielkie" zaplecze.W mysl powiedzenia.Jak sobie poscielisz tak sie wyspisz.Zapleczem Olsztyna moze byc to ze jest oddalony daleko od duzych miast dlatego az sie prosi zeby w tej czesci kraju powstal duzy osrodek ,ktory wypelnilby strate po Krolewcu.To co w innych czesciach kraju widza i o czym wiedza inni nie moga jakos zauwazyc w Olsztynie.Olsztyn to miasto straconych i nie wykorzystanych szans i wrecz wzorcowy przyklad jak mozna te szanse zmarnotrawic.Male i nie rozwijajace sie miasta skazane sa na wymarcia.Takie miasta to miasta duchow skad ludzie uciekaja a przyjezdni nie spedza tu wiecej czasu jak 3 tygodnie bo wieje nuda.Pomimo tego ze jestem olsztyniakiem a samo "miasto"jest dla mnie kochane bo jestem z nim zwiazany,tu sie urodzilem i tu (jeszcze)mieszkam nie przeszkadza mi trzezwo spojrzec na sam problem.Miasta i miejsca tworza ludzie.Mentalnosc chlopa panszczyznianego ludzi ,ktorzy od ponad 20 lat odpowiadaja za jego rozwoj oraz brak wiary wsrod mieszkancow ze w Olsztynie "dasie"spowodowala ze miasto siegnelo dna a juz 100 lat temu podczas plebiscytu Niemcy widzieli tu duzy osrodek miejski
          P.S.Nie bede dyskutowac tutaj o lokalnych architektach bo nie sa tego warci ale zdecydowanie wole Dezora jak malomiasteczkowych-hamulcowych Rozena czy Hryniewicza
          • Gość: oj oj Re: Co mi się w Olsztynie naprawdę podoba...? IP: *.olsztyn.mm.pl 30.05.11, 00:45
            Fajne masz wizje. "Nowoczesność" dla ciebie to szerokie, otwarte ulice pod horyzont, po których zimą hula wiatr, a latem dokucza skwar, plus bieganie po schodach, niewygoda, wszędzie daleko (bo trzeba chodzić naokoło). No i żadnych trawników.
    • Gość: edik Re: Co mi się w Olsztynie naprawdę podoba...? IP: *.olsztyn.vectranet.pl 30.05.11, 08:13
      że poznałem jednego kolesia co nie gada tylko o kasie bo w tym mieście i wszędzie gadają tylko o tym.
    • Gość: ziom Re: Co mi się w Olsztynie naprawdę podoba...? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.11, 20:59

      Wyrzuć W Górę Ręce (ty masz Olsztyn, ja mam Olsztyn) - Markus & Eten (prod. Eten 2005)
      www.youtube.com/watch?v=t6URhsKQh8s
    • Gość: As Re: Co mi się w Olsztynie naprawdę podoba...? IP: *.olsztyn.vectranet.pl 27.10.11, 22:32
      Moje wspomnienia sięgaja dopiero roku 1990, kiedy to mój szwagier doktorant ART otrzymał przydział na mieszkanie na osiedlu generałów od ówczesnego Wojewody za tzw "błękitny dyplom" na weterynarii. Kiedy przyjechałam z mężem po raz pierwszy do Olsztyna na "parapetówkę" do szwagra - swoje szpileczki niosłam w rękach a w błocie po kolana szłam pieszo. Całą drogę miałam żal do męża, że akurat w tym mieście musiał studiować i tutaj akurat musiał wpłacić pieniądze do S - ni na mieszkanie. Na sama myśl, ze w tej wiosce mam mieszkać dostawałam gęsiej skórki na całym ciele. Ja, dziewczyna z ówczesnego Radomia / mama - suwalczanka, osiedliła sie w Radomiu/ miałam zamienić swoje miasto na Olsztyn - szok. Dlaczego to piszę? Otóż, proszę popatrzeć, co stało się na przestrzeni tych lat z Radomiem. Olsztyn się rozrósł, wypiękniał, pomimo tej swojej prowincjonalności a Radom zachował swoje status quo. W chwili obecnej jest miastem prowincjonalnym, miastem bezrobocia praktycznie bez przemysłu. / upadły: Radoskór, RWT - telefony, Blaszanka, Tytoniówka, Fabryka broni, tabor kolejowy etc./ a Olsztyn, pomimo, ze miał tylko Stomil, który potrafił zachować oraz mimo swoich wad wypiękniał i rozrósł się /pomijam Plac Jana Pawła/. Spacer po starówce napawa duma, nawet Jaroty zwane sypialnią Olsztyna spełniają oczekiwania mieszkańców. A w Radomiu? Dzisiaj w życiu po godzinie 18 nie wyszłabym na spacer po osiedlu XV- lecia ... a w Jarotach? Bez obawy biegam wieczorkami z pieskiem. Moja rodzina nie może wyjść z podziwu dla starówki, podczas ich letnich odwiedzin, gdzie przesiadujemy do późnych godzin nocnych. Tam tego klimatu nie ma. Rozwój naszego miasta jest bezsporny i należy tutaj zrobić ukłon w stronę Pana Małkowskiego /starówka/ i Pana Prezydenta Grzymowicza / obecne inwestycje/ ale...Placu Jana Pawła nie mogę wybaczyć. Te korytka dla konia nie przystoją randze urzędu przy którym je postawiono, a w szczególności randze miasta wojewódzkiego. Kicz.
      Brakuje mi tu nie tramwajów a przede wszystkim obwodnicy.
      • Gość: olsztyniak Re: Co mi się w Olsztynie naprawdę podoba...? IP: 2.25.216.* 27.10.11, 22:57
        Troche przeszadzasz bo bylem w Radomiu w latach 80-tych i miasto mnie nie powalilo.Pomimo ze liczy wiecej mieszkancow jak Olsztyn wyglada bardzo prowincjonalnie.Parterowa i jednopietrowa zabudowa w centrum,brak starowki czy wyrazistego srodmiescia oraz jeszcze bardziej ubozsza oferta kulturalna,akademicka czy sportowa
        W roku 1990 Osiedla Generalow nie bylo chyba nawet w planach no chyba ze mylisz to z Chamburkiem?
        • Gość: As Re: Co mi się w Olsztynie naprawdę podoba...? IP: *.olsztyn.vectranet.pl 27.10.11, 23:11
          Czytaj ze zrozumieniem, proszę:) Do 89 r. Radom był miastem przemysłowym a Olsztyn na takiej mapie miał tylko Stomil. Na przełomie roku 90/91 osiedle generałów zwane było Hamburgiem czy Chamburkiem - nie pamiętam:). Kiedy moja siostra się tutaj osiedlała nie było nawet chodnika. A Radom? Masz rację, typowa polska przedwojenna zabudowa w centrum, ale przemysł był rozwinięty. Radom, ówczesne władze centralne przestały dofinansowywać po pamiętnym roku 1976, kiedy podpalono budynek KW PZPR. Radom do początku lat 80 - tych był świetnie rozwijącym się miastem jak na owe czasy. Olsztyn w tym czasie był miastem niewielkim, otoczonym PGR-ami. W swojej wypowiedzi zaznaczyłam, że Radom miał pewien status i go utracił a Olsztyn, choć mały i praktycznie bez przemysłu - rozwinął się i wypiękniał, czego nie można powiedzieć o Radomiu.
          • Gość: robi Re: Co mi się w Olsztynie naprawdę podoba...? IP: *.olsztyn.mm.pl 27.10.11, 23:38
            Gość portalu: As napisał(a):
            > należy tutaj zrobić ukłon w stronę Pana Małkowskiego /starówka/

            Bardzo się mylisz. Starówka otworzyła się "dla ludzi" za prezydenta Cichonia. Małkowski przyszedł już na gotowe, tyle tylko że te (i inne) zasługi umiał zapisać na swoje konto, zdolny propagandzista.
          • Gość: olsztyniak Re: Co mi się w Olsztynie naprawdę podoba...? IP: 2.25.216.* 27.10.11, 23:40
            Olsztyn rozwinal sie dzieki temu ze jest naturalna stolica sporego regionu oddalona od wiekszych osrodkow miejskich a przed wojna dzieki temu ze byl miastem europejskim lezacym w Prusach Wschodnich.Trzeba pamietac ze przed wojna Olsztyn jako jedyne z polskich miast oprocz chyba Poznania posiadal komunikacje autobusowa ,tramwajowa i trolejbusowa a nawet jeszcze po wojnie dzialalo tu lotnisko.Radom byl niewielkim osrodkiem miejskim w ktorym ulokowano kilka zakladow przemyslowych i dlatego po wojnie to miasto tak sie rozroslo ale potencjalu miastotworczego Radom nigdy nie posiadal .Przemiany po 89 roku to skorygowaly.Dochodzi do tego jeszcze niekorzystne polozenie niedaleko Warszawy i to ze Radom lezy "nigdzie".Nie chce Cie tu obrazac ani innych mieszkancow Radomia ale takie sa fakty
            • Gość: Radomiak Re: Co mi się w Olsztynie naprawdę podoba...? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.11, 13:33
              Gość portalu: olsztyniak napisał(a):
              "Dochodzi do tego jeszcze niekorzystne polozenie niedaleko Warszawy i to ze Radom lezy
              "nigdzie".Nie chce Cie tu obrazac ani innych mieszkancow Radomia ale takie sa fakty"

              Czytałeś sam siebie? Jakieś niedorzeczności. Sugerujesz, że ludzie z Radomia są znikąd? To skąd są mieszkańcy Kurpiowszczyzny /tez to samo województwo/? A przy okazji, Radom lezy na dogodnym szlaku komunikacyjnym, ma infrastrukturę drogową /E-7/ kolejową i lotniczą. Pochwal się teraz Ty. Miasto ok.300tysięczne, 100 km do W-wy - godzina samochodem. To jest właśnie Polska A. Zapomniałem dodać, ze tutaj jest centrum przemysłu skórzanego, fabryka broni zaopatrująca naszą armię, zakłady Łucznik, no i chyba nosisz buty z Radomia /jeśli nosisz dobre to tylko z Radomia mogą być/. I jeszcze jedno na koniec. Nigdy nie mów nikomu, ze jest znikąd...i nie przepraszaj, nie trzeba. A o faktach poczytaj sobie w Internecie.
          • Gość: xy Re: Co mi się w Olsztynie naprawdę podoba...? IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 28.10.11, 18:22
            z jednego otaczającego byłego PGRu pochodzi 100% zmywak
Inne wątki na temat:
Pełna wersja