privus
09.06.11, 22:51
Ludzie bywają różni. Jedni wierzą w szatana, inni w manifestację kosmicznego zła, które podobno Watykan się nazywa. Możemy różnie to nazywać czy określać. Jednak udawanie, że tego się nie dostrzega jest współuczestnictwem w przestępstwie. Cieszy fakt wytaczania wreszcie ciężkich dział przeciwko guru sekty o strukturze mafii. Świadczy to o chęci bezkompromisowej walki z:
a) bezkarnością przestępców,
b) świadomym oszustwem całych społeczeństw dla korzyści finansowych,
c) ogłupianiem ludzi obietnicami bez pokrycia,
d) uzurpowaniem sobie prawa do ponadludzkiego traktowania i tytułowania, itd. itp...
Oczywista oczywistość graniczy w naszym kraju wręcz pewnością, że nic to radykalnie nie zmieni (za duże pieniądze, za duża władza, za duże układy z najważniejszymi wpływowymi politykami), chociaż bardzo chciałbym się w tym zakresie mylić.
Oblicza obłudy jednak nie znają żadnych granic. Z kim i czym walczy Watykan, niech świadczy tych kilka artykułów:
W adresowanym do Watykanu liście otwartym, grupa około 50 włoskich księży-homoseksualistów oświadczyła, że orientacja seksualna nie przeszkadza im być dobrymi kapłanami.
Wesprzyj gejów papieżu Benedykcie!
Afrykańscy biskupi chcą powstrzymać napływ gejów do Kościoła..
Watykan pieści się z Paetzem.
Watykan zakazał edukacji seksualnej w Polsce.
Kilka lat temu prasa donosiła o manifestacji księży gejów bezpośrednio w Watykanie...
Już drugi kraj stawia na poważnie problem pozwania papieża do odpowiedzialności przed sądem: www.popeaccountability.org/do-you-approve-/index.php
Powyższy link jest do strony, gdzie można wyrazić poparcie dla tego pozwu. Znaleźć tam można dodatkowe informacje i z czasem pewnie będą i relacje odnośnie przebiegu procesu. Strona ma kilka wersji językowych, więc każdy znajdzie coś dla siebie. Jeśli ten proces ruszy, będzie zapewne wyjątkowo interesujący. A w Nadwiślańskiej Kolonii Watykańskiej... składający taki pozew pewnie od razu zostali by oskarżeni o obrazę głowy państwa. Dałbym nawet na mszę, by ta sprawa trafiła na wokandę w jak najszybszym trybie nawet ekspresowym. Jednak z wiadomych względów tego nie zrobię. Spełnię natomiast dziś wieczorem kielich czerwonego wina. Tak sobie myślę magicznie, że to pomoże przyspieszyć tok sprawy. Czy ktoś się dołączy?
P.S. O ile papież, ksiądz czy zakonnik może być twoim ojcem, to jego matką może być tylko natura w całej swej naturalności. Dzisiaj dzieci księży podobno mówią do ojca bardziej naturalnie - "wujku".