Jak nazwać tych co oddali śłedztwo Ruskim ?

10.07.11, 22:13
Wielu zwie ich zaprzańcami- ja ich zwolenników zwę lemingami. Ludzie mali strachliwi.To potomkowie naszych polskich serwilistów.To ich poprzednicy pod koniec XIX wieku gdy przyjechał do Warszawy ówczesny Putin(MikołajII) zebrali w darze dla niego milion rubli !W 1914 gdy wojska rosyjskie uciekały z Kongresówki protoplaści dzisiejszych lemingów głośno mówili nas odchodzą.Gdy chłopcy z pierwszej kadrowej szli na Kielce ówczesne lemingi na pytanie czy macie mleko odpowiadały nasi wypili .....

pozdrawiam polszewików www.youtube.com/watch?v=pVZ9G7fWm7g
    • Gość: olo Re: Jak nazwać tych co oddali śłedztwo Ruskim ? IP: *.dynamic.chello.pl 10.07.11, 22:41
      Co to znaczy oddali śledztwo? Przecież u nas toczy sie chyba dwa równoległe śledztwa. Efektem ma być raport Millera. Rosyjskie śledztwo nie będzie miało rozstrzygającego o winie znaczenia dla nas. Co więc oddaliśmy?
    • Gość: uwm Re: Jak nazwać tych co oddali śłedztwo Ruskim ? IP: *.uwm.edu.pl 11.07.11, 09:30
      Skoro mowa o protoplastach, to Rajmund Kaczyński, ojciec Jarosława Kaczyńskiego, był członkiem PZPR i nawet sekretarzem zakładowym, usilnie dorabiał wykształcenie wyższe wielu ciemnym partyjniakom. A co do samych działaczy PiS, to jakoś nie widać było ich za bardzo w roku 1980 i 1989, wtedy, gdy rzeczywiście się ryzykowało. Dzisiaj z namiętnością opluwają tamtych bohaterów. Chyba z kompleksów i zawiści.
    • Gość: GiM Re: Jak nazwać tych co oddali śłedztwo Ruskim ? IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 11.07.11, 09:36
      "Kecawo" - na Wołdze zatonął statek - natychmiast przejmij to śledztwo. Weż Sobie do pomocy "Antka wszechwiedzącego"
    • privus A jak nazwać tych 11.07.11, 11:20
      którzy od ponad roku wręcz ośmieszają tę tragedię i zmarłych w niej tragicznie ludzi. Mickiewicz bardzo trafnie scharakteryzował takie postacie twierdząc, że "bez serc, bez ducha, to szkieletów ludy".
      • Gość: mix Re: A jak nazwać tych IP: *.adsl.inetia.pl 11.07.11, 11:43
        Niektórzy twierdzą, że to oszołomy. Ja twierdzę, że to jest efekt ciasnych butów.
        • competent Ja ich nazywam "sola narodu polskiego"... 11.07.11, 15:33

          Wole z Ruskim stracic,niz zarobic z kaczym oszolomstwem.
          • privus Re: Ja ich nazywam "sola narodu polskiego"... 11.07.11, 20:20
            Zbyt odważnie to czynisz. Ta sól jakoś zapomniała o wielu sprawach przejmując jakieś dziwne obce ideologie i zasady znane przed tysiącami lat tak, jakby świat cofnął się w rozwoju.
          • Gość: a Re: Ja ich nazywam "sola narodu polskiego"... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.11, 20:28
            kaczyści to największa zakała ludzkości
          • janucha Re: Ja ich nazywam "sola narodu polskiego"... 11.07.11, 20:41
            "Wole z Ruskim stracic,niz zarobic z kaczym oszolomstwem."
            Coś podobnego usłyszałem ostatnio od byłego zwolennika PO: "Niech benzyna będzie i po 10 zł byle by Kaczor nie wrócił do władzy!"

            To są myśli, które należy złotymi zgłoskami zapisać dla potomnych, żeby wiedzieli dzięki komu siedzą na strukturalnym bezrobociu. Co ta nienawiść robi z człowieka. Rozumiem kogoś nie lubić, ale żeby od razu na to bulić własną ciężko zarobioną kasę?! To jakaś patologia.
            • Gość: kaja Re: Ja ich nazywam "sola narodu polskiego"... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.11, 22:49

              "Co ta nienawiść robi z człowieka." - no właśnie - co takiego stało się temu Kaczorowi, że tak nienawidzi. Również tego nie kumam.
      • janucha Re: A jak nazwać tych 11.07.11, 20:43
        Przepraszam. Kto tą tragedię ośmiesza i w jaki sposób? Konkrety poproszę jeśli już mamy tu napiętnować takich przebrzydłych co to sobie jaja robią z tak mało wesołej sprawy.
        • privus I znowu żądasz nauki w tak oczywistych sprawach? 11.07.11, 21:55
          Widzę, że masz poważne zaległości w tej sprawie, ale nie zaszkodzi przypomnieć nie tylko Tobie. Otóż teorie spiskowe dotyczące katastrofy smoleńskiej narodziły się w PiS-e już w kilka minut po tej katastrofie, chociaż jeszcze nic nie było wiadomo i nawet nie znana była lista pasażerów lecących tym samolotem zmieniana do ostatniej chwili. Najpierw zaczęło się od teorii sztucznej mgły, która ze względu na właściwości fizyczne okazała się parodią wyzsaną z palca przez kogoś niezbyt zorientowanego w aktualnych znanych możliwościach zorganizowania takiej sztuczki. Kolejna twierdziła, że Ił (który wcześniej przeleciał tylko nad lotniskiem, ale na nim nie wylądował) zrzucił jakiś drugi wrak, a tamten (Tu-154 z prezydentem Lechem Kaczyńskim na pokładzie) odleciał po prostu gdzie indziej. Tym sposobem nasza delegacja został zlikwidowana a ciała ofiar miały być potem podrzucone na lotnisko. Inna teoria twierdzi, że prezydent Kaczyński i wszyscy inni znajdujący się na pokładzie samolotu lecącego na uroczystości katyńskie nie zginęli w samolocie, który rozbił się kolo lotniska w Smoleńsku, ale w jakimś zupełnie innym i nie znanym miejscu, a w Smoleńsku rozbił się pusty samolot bliźniak bez pasażerów i załogi. Chciano bowiem w ten sposób mieć absolutną pewność skutków zamachu. Dlatego zamordowano wszystkich poprzez strącenie samolotu prezydenta w jakimś ustronnym miejscu, gdzie ofiary można było rzeczywiście dobić o ile ktoś by przeżył. Nasz Dziennik podawał jeszcze wersję, że samolot cztery razy podchodził do lądowania, ponieważ za każdym razem Rosjanie odmawiali zgody na lądowanie, wysyłając maszynę z prezydentem na lotniska do Mińska lub Moskwy. Mieli podawać przy tym wątpliwe powody, a to że mgła nad lotniskiem, a to że system nawigacji nie działa, bo jest w remoncie, a to że za krótki pas do lądowania... itp. Wymianę żarówek w lampach naprowadzających na pas lotniska Siewiernyj potraktowano jako zacieranie śladów sabotażu, którego celem było doprowadzenie do katastrofy podczas lądowania polskiego samolotu. Okazało się, że jakiś dziennikarz błędnie przetłumaczył czwarty zwrot jako "czwarte podchodzenia do lądowania". Było w tej sprawie jeszcze wiele innego bredzenia o helu, który rozwalił elektronikę samolotu, magnesach, bombie izobarycznej, którego trudno jest dostrzec w najnowszym wydaniu Kaczyńskiego i Macierewicza tzw. Białej księdze interpretujących te wydarzenia. Niestety, do autorstwa zapisów w tej księdze nikt się nie przyznał a niektóre zawarte sformułowania zainteresowały bezpośrednio prokuraturę.
          Fantazje twórcze zwolenników zamachu nie opuszczają ich do dzisiaj i wiele wskazuje na to, że jeszcze pojawi się nie jedna teoria w tej sprawie. Jaki jest sens tej gry politycznej?
          Tym sensem jest zdobycie władzy przez Jarosława Kaczyńskiego od samego początku szermującego jakąś spuścizną po Lechu, której tylko on mógł być jedynym jej realizatorem. Wystarczyło zrobić tylko z Lecha Kaczyńskiego męczennika wrogich mu sił i wyczulone polskie społeczeństwo... Na akceptację takiego pomysłu przystał Kościół z Dziwiszem na czele ze względów nader oczywistych fundując Lechowi pochówek na Wawelu wbrew wielotysięcznych manifestacji i protestów w wielu miastach w Polsce. Tusk, Komorowski i s-ka PO zaskoczona obrotem sprawy właściwie nie reagowali na sytuację dając szansę na popis populizmu w tym PiSo-kościelnym wydaniu. Do wyborów Jarosław - jak wielu twierdziło - jechał na trumnie swego brata przy zgrabnie zrobionej kampanii wyborczej przez Kluzik-Rostkowską. Niewypał okazał się sukcesem przeciwników Kluzik-Rostkowskiej, którzy skwapliwie wykorzystali klęskę wyborczą dla jej usunięcia. Nowy garnitur polityczny PiS jeszcze próbuje reanimować to w nowej kampanii wyborczej to, co dało plusy Kaczyńskiemu w poprzedniej, ale Kurski będący autorem tej nowej strategii czując kolejna klęskę zapowiedział już emigrację z Polski wraz z całą rodziną. Na dodatek mecenas Rafał Rogalski, pełnomocnik części rodzin ofiar katastrofy smoleńskiej nie złoży już w prokuraturze wniosku o zbadanie obecności helu w powietrzu nad lotniskiem. Gdyby tego było jeszcze mało, pozostaje wielki znak zapytania, jaki będzie stosunek PiS-u do swoich tub prasowych, "Gazety Polskiej" i "Warszawskiej Gazety" w związku z ich zaangażowaniem w promocję książki Leszka Szymowskiego "Zamach w Smoleńsku".
          Dużo krzyku, manipulacji, teoryjek, nasyłania swoich dworaków na fora i z tego wszystkiego zapowiada się wielkie zadęcie w gwizdek do zwijania żagli PiS ze sceny politycznej. Kaczyński idąc w układy z Rydzykiem i Kościołem zlekceważył fakt, że nie wszyscy muszą być aż tak naiwnymi niewolnikami w grze politycznej w walce o Polskę demokratyczną, a nie PiSo-moherową.

          Nie uzurpuję sobie żadnego panaceum na rację w ocenie przeszłości i przyszłości, ale wyrażam swoje przypuszczenia i najbardziej prawdopodobne możliwości rozwoju sytuacji. Natomiast Ty wszedłeś na forum nie po to, by prowadzić dyskusję, ale by dowalać inaczej myślącym czy postrzegającym rzeczywistość, jak to się nakazuje w znanych systemach, które mają tyle wspólnego z demokracją, co kot z pilotażem samolotu Tu-154.
          • janucha Re: I znowu żądasz nauki w tak oczywistych sprawa 11.07.11, 22:25
            Proszę mi nie przypisywać ciągot totalitarnych do zamykania komuś ust bo takowych nie mam i nigdy nie miałem. Mnogość teorii spiskowych przy katastrofie takiej jak smoleńska to normalne, tym bardziej że ani Rosjanie i nasi ukochani przywódcy nie dają powodów żeby im wierzyć w sprawie wyjaśnienia powodów tej strasznej tragedii.
            Co do samej katastrofy mnogość kłamstw jaka przewaliła się przez media (w wielkim skrócie: pijany generał, debeściaki za sterem, Kaczyński dyszący w ramię pilota:"Ląduj dziadu, ląduj!, cztery podejścia do lądowania - to akurat znam z TVNu) nie nastraja żeby również media darzyć zaufaniem w tej sprawie.
            Jakoś żaden dziennikarzyna nie kwapił się, aby podjąć własne śledztwo reporterskie w tej sprawie (czyżby mieli wysoko rozwinięty instynkt samozachowawczy?!). Co najmniej dziwny sposób prowadzenia śledztwa przez Rosjan (najpierw zniszczyć wrak potem tworzyć dokumentacje) również nie nastraja optymistycznie. Czarne skrzynki sobie leżą gdzieś w Rosji i nikogo to nie martwi. Przypominam, że Rosja nie jest krajem demokratycznym i oddawanie jej śledztwa w ręce było co najmniej lekkomyślnie .

            Nie rozumiem czemu masz taki wstręt do teorii spiskowych- cała historia ( a już szczególnie XX wieku) to przeplatające się spiski- udane lub nie.

            ps 1. Czyżbyś moje dzisiejsze posty potraktował jako obelżywe lub co gorsza, aż boję się tego napisać: totalniackie wykluczające kogoś z dyskusji?! Ciekawe interpretacja....
            ps 2. Doceniam drogiego przeciwnika za trud napisania tak długie postu.
            ps 3. Pokaż mi choć jeden mój post gdzie chwalę PiS.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja