Gość: allensteiner
IP: *.olsztyn.vectranet.pl
19.07.11, 13:36
Wyjechała 40 lat temu, żeby mieć lepiej. I miała. Ją wspomogło niemieckie państwo, nas polskie nie wspomagało. My staliśmy za byle czym godzinami w kolejkach - ona nie musiała. Nam zarobki starczały ledwie na marne życie - ona się od tego wymigała. Gdyby "jej" posiadłość nie została zamieszkana - byłaby dziś kupką gruzów porośniętych zielskiem, a może lasem. Teraz za nasze podatki musimy zapewnić mieszkanie ludziom, którzy tam w dobrej wierze mieszkali, żeby Frau Trawny mogła "swoje" posiadłości sprzedać i mieć na bardziej okazały nagrobek.....
Niech jej ziemia lekką będzie. I tym, co dopuścili do takiej sytuacji.