Czteropasmówki to za mało, żeby Olsztyn był atr...

IP: 2.25.188.* 04.08.11, 20:15
Kurs i "spolecznicy" nie moga przezyc tej inwestycji bo calosc wyglada super!Olsztyn dostal kawal wielkomiejskiej arterii godnej stolicy regionu.Szkoda tylko ze ciagle sa to tylko po 2 pasy w kazdym kierunku a nie 3.Belkot dwoch hamulcowych z SARP-u,PREZEZA z FRO i biznesmana z Sadyby jest juz co raz mniej slyszalny.Najlepiej zeby Olsztyn mial infrastrukture taka jak Reszel czy Wielbark ale jak juz krecic lody to w wiekszym miescie.No to Tomasz do Tomasza a jutro artykul o parku narodowym od Braniewa po Elk
    • Gość: xyz Czteropasmówki to za mało, żeby Olsztyn był atr... IP: *.olsztyn.vectranet.pl 04.08.11, 20:19
      Niestety, środowisko kulturalne a nawet takie potrzeby mieszkańców nie mają żadnego wsparcia w obecnym prezydencie miasta i pozostałych urzędnikach. Kultura nie ma w tym mieścia dla rządzących żadnego znaczenia, jest lekceważona i pomijana. Mam tylko nadzieję, że widzi to coraz większa ilość mieszkańców Olsztyna, którzy naprawdę chcą gdzieś pójść - nie tylko do Heliosa (jeśli oczywiście znajdą jakiś zagubiony chodnik, żółty guzik i po wielu godzinach maratonów będą mieli jeszcze na to siłę ;)
    • Gość: . Re: Czteropasmówki to za mało, żeby Olsztyn był a IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.11, 20:22
      szkoda ze redaktor nie pisze jak planuje sie zagospodarowac brzegi jeziora krzywego ktore beda istna atrakcja miasta i zostanie tam zainwestowane srodki 10 krotnie wieksze niz w Ostródzie
      • Gość: mario Re: Czteropasmówki to za mało, żeby Olsztyn był a IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.08.11, 21:07
        o ! to jest porównanie z Ostródą ,bez komentarza
        w Olsztynie nic się nie uda , urzędasy wiedzą swoje i kropka
    • Gość: ** Czteropasmówki to za mało, żeby Olsztyn był atr... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.11, 20:25
      Wczoraj byłem z dziećmi w Centrum Hewelianum w Gdańsku. Placówka edukacyjna umieszczona w fortach na wzgórzu nad Dworcem Głównym. Przykład na rewitalizację starych budynków i oferta dla dzieci, jak również dorosłych na ciekawe spędzenie czasu. Obecnie są tam 3 wystawy (ale remontuje się kolejne budynki, więc pewnie centrum się będzie rozwijać). Jedna spacerowa, chodzi się od jednego do drugiego budynku fortowego i tam wysłuchuje się włączanych automatycznie po wejściu do środka opowieści o historii Gdańska, wojnach napoleońskich, żołnierzach, forcie, itd. i ogląda specjalnie przygotowane wystawy. Druga wystawa dotyczy energii, słońca, nieba. Są tam prezentacje, gdzie dzieci wykonują jakieś czynności na eksponacie i mogą zobaczyć na własne oczy, jak wygląda dane zjawisko. Z opisu można dowiedzieć się o co chodzi. Trzecia wystawa, to proste eksperymenty w wodą, magnetyzmem i elektrycznością. W sumie 2 godziny wspaniałej zabawy, jak i spaceru na świeżym powietrzu (nie zaszliśmy do części ogrodowej, z tym trwałoby jeszcze dłużej). I to wszystko za 3-4 zł od osoby za wystawę (wystawa spacerowa była bezpłatna).
      • Gość: Czy na pewno Re: Czteropasmówki to za mało, żeby Olsztyn był a IP: *.olsztyn.vectranet.pl 04.08.11, 21:00
        No właśnie. A u nas jakoś hamulcowo w tej dziedzinie ze strony władz. No może Tartak z muzeum techniki i rozwoju regionalnego "wypali" ku chwale Olsztyna. Ale dużo jeszcze pracy przed Miastem, MOk i społecznikami. Może choć to, może jeszcze koszary dragonów, może planetarium z nową jakością, może Olsztyn nad j. Krzywym, może Park Centralny? Może, czy na pewno?
        • Gość: Drogowiec65 Re: Czteropasmówki to za mało, żeby Olsztyn był a IP: *.adsl.inetia.pl 04.08.11, 21:34
          Nikt nie buduje domu który zaczyna budować dach, tylko od fundamentów. Aby przyciągnąć ludzi do Olsztyna musi być sprawna infrastruktura. (80-90% ulic mają byboje i dziury) i tam trzeba zaczynać działać. O tartakach, muzeach i innych pirdółkach można pomyśleć gdy Olsztyn otrzyma sprawne ulice i nowoczesną komunikację publiczną. Obawiam się, że to jeszcze lata potrwają gdy dojazd i jazda po Olsztynie stanie się atrakcyjne. Jadę 2 razy w roku do Niemiec samochodem. Ta jazda przez tern Polski nie odbiega znacznie od jazdy na dzikim zachodzie.
          Polacy to naród bardzo konserwatywny zyjący przeszłością, rocznicami, pomnikami, składanie wieńców, katastrofami, a zapominają przyszłość, która jest ważniejsza jak przeszłość.
    • Gość: znudzony Czteropasmówki to za mało, żeby Olsztyn był atr... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.11, 21:38
      A kiedy napiszecie artykuł dlaczego Pan Kurs pisze wyłącznie negatywne artykuły? Czy jedyna wiadomość to zła wiadomość? Czy z zasady każdy urząd jest zły i skierowany przeciwko mieszkańcom? Takie bajki były dobre w PRLu. Takie artykuły pokazują tylko, że nie potrafimy docenić tego co mamy i zachować obiektywnego stanowiska.
      Ten artykuł niestety jak zdecydowana większość artykułów Pana Kursa pokazuje wyłącznie jeden punkt widzenia.Autor zostaje wyłącznie po jednej stronie muru, który sam tworzy.
      Żałuję że Olsztyńskie media nie są w stanie stworzyć dziennikarstwa wyższego poziomu, skierowanego dla wykształconego odbiorcy znającego specyfikę zagadnienia.
      Dla mnie niestety to pokazuje tylko że w pewnych tematach słuszność daje się osobom kompletnie nieznającym problematyki danego zagadnienia. Takie artykuły próbują udowodnić że rzeczywistość jest czarno-biała a dobrze wiemy, że jest to błędny punkt widzenia, który może wiele zaszkodzić.
    • Gość: allensteiner Czteropasmówki to za mało, żeby Olsztyn był atr... IP: *.olsztyn.vectranet.pl 04.08.11, 21:46
      Szanowny panie Kurs, władze miasta są po to, żeby zapewnić podstawowe warunki do życia w mieście, a zatem infrastrukturę - drogi, kanalizację, parkingi itp. Ja w każdym razie na to płacę podatki. Nie kombinuj pan zza biurka, tylko wyjdź pan czasem i zobacz pan, jak się jeździ w godzinach szczytu, jak się parkuje pod uczelniami w dniach zajęć, co się dzieje w niektórych miejscach po większych ulewach itp. Co pan chcesz, żeby tu zbudowano, jak nie będzie sposobu, by się tam dostać? Myślisz pan, że inwestorzy zlecą się na samo hasło "Oj! Jaki piękny gród!"?
      • Gość: nadświatowy Re: Czteropasmówki to za mało, żeby Olsztyn był a IP: *.olsztyn.mm.pl 04.08.11, 21:56
        Ja bym tam w ogóle wyburzył te wszystkie domy przy Partyzantów i zrobił tam 6-pasmówkę. Szybciej by się jeździło. Bo jak już pędzić na dworzec, to tak, żeby sie nie spóźnić, co nie?
        • Gość: 100%olsztyniak Re: Czteropasmówki to za mało, żeby Olsztyn był a IP: 2.25.188.* 04.08.11, 22:28
          2-pasmowa ulica a autostrada to jak dzien i noc.Chyba na pierwszym roku architektury jeszcze tego nie ucza?
      • Gość: Potrzeba Re: Czteropasmówki to za mało, żeby Olsztyn był a IP: *.olsztyn.vectranet.pl 04.08.11, 22:23
        Skoro tak bardzo interesujesz się inwestycjami w infrastrukturę allensteiner, to zajmij się nie tylko nowymi inwestycjami. Bo ja mam problem z chodzeniem po dziurawych i rozwalających się nie tak starych chodnikach, dziurawych co chwilę łatanych jezdniach przez które felgi i opony samochodu potrzebują co rusz wulkanizatora i warsztatu, i co kawałek jestem odgradzany od trawników, uliczek paskudnymi nowymi barierkami itd. Ładują pieniądze w nowe inwestycje i mam coraz większe wątpliwości co do ich rzeczywistej potrzeby: rozbuchane drogi, mosty, betonplace, a na większości olsztyńskich ulic jest syf.
        Ty sobie płać podatki na te rozdęte inwestycje, a ja chcę normalności i na tę normalność mają iść moje podatki. A normalność - to harmonijny rozwój miasta. Mają być dobre drogi - wszystkie, chodniki na których można chodzić nawet w szpilkach, zielone skwery, jeziora bez betonowych mostków, parki nowoczesne i stare zrewitalizowane, Łyna przywrócona miastu, muzea, kina, teatry, wystawy, uczelnie, stworzenie warunków do prowadzenia działalności itd. To jest normalność. I trzeba w tym wszystkim pamiętać i dbać o ludzi niepełnosprawnych, rodziców czy opiekunów z dziećmi i jeszcze można wymieniać.
        Masz rację, że "władze miasta są po to, żeby zapewnić podstawowe warunki do życia w mieście", ale ty pojmujesz to wybiórczo i proponujesz pustynię z kilkoma nowymi drogami, bo reszta to wertepy i pustka. Skoro władze realizują twój wizerunek miasta, to ja i mi podobni też równoprawni olsztyniacy żądamy i mamy prawo żądać realizacji równoważnego rozwoju miasta zgodnie z naszymi potrzebami.
        • Gość: Taki jeden Re: Czteropasmówki to za mało, żeby Olsztyn był a IP: *.olsztyn.mm.pl 05.08.11, 01:41
          Przecież to jest troll, który siedzi na przedmieściach Londynu. Nie ma pojęcia o architekturze, urbanistyce i wielu innych dziedzinach, a sens jego wypowiedzi można streścić w "więcej betonu, k...a!".
          • Gość: Taki jeden Re: Czteropasmówki to za mało, żeby Olsztyn był a IP: *.olsztyn.mm.pl 05.08.11, 01:42
            Pardon, opis dotyczy "100% olsztyniaka", znanego też jako "światowy".
        • mariusz2010 Re: Czteropasmówki to za mało, żeby Olsztyn był a 05.08.11, 04:49
          Gość Potrzeba ma rację. Wyskakujące co rusz na jezdniach dziury, pokruszone i spękane chodniki, Odrapane elewacje, mur więzienny w ścisłym centrum miasta, barierki itp. nie sprzyjają
          prestiżowi Olsztyna.
          Z mojej strony, w celu ożywienia centrum, warto by było zainwestować w Park Centralny i stworzyć tam prawdziwy park rozrywki, z amfiteatrem, scenami do występów kameralnych, lunaparkiem i innymi atrakcjami. Cisza i spokój w starych parkach, a w tym radość, śmiech, gwar.
        • Gość: allensteiner Re: Czteropasmówki to za mało, żeby Olsztyn był a IP: *.olsztyn.vectranet.pl 05.08.11, 08:49
          > Skoro tak bardzo interesujesz się inwestycjami w infrastrukturę allensteiner,
          > to zajmij się nie tylko nowymi inwestycjami. Bo ja mam problem z chodzeniem po
          > dziurawych i rozwalających się nie tak starych chodnikach, dziurawych co chwilę
          > łatanych jezdniach przez które felgi i opony samochodu potrzebują co rusz wulk
          > anizatora i warsztatu

          Ależ, Potrzeba, masz 100 % racji, potrzebne i jedno i drugie. Niestety, ja się tym nie zajmę, ale na to też płacę podatki
      • o0gurek Re: Czteropasmówki to za mało, żeby Olsztyn był a 05.08.11, 07:45
        Gość portalu: allensteiner napisał(a):

        > Szanowny panie Kurs, władze miasta są po to, żeby zapewnić podstawowe warunki d
        > o życia w mieście, a zatem infrastrukturę - drogi, kanalizację, parkingi itp. J
        > a w każdym razie na to płacę podatki. Nie kombinuj pan zza biurka, tylko wyjdź
        > pan czasem i zobacz pan, jak się jeździ w godzinach szczytu, jak się parkuje po
        > d uczelniami w dniach zajęć, co się dzieje w niektórych miejscach po większych
        > ulewach itp. Co pan chcesz, żeby tu zbudowano, jak nie będzie sposobu, by się t
        > am dostać? Myślisz pan, że inwestorzy zlecą się na samo hasło "Oj! Jaki piękny
        > gród!"?

        Ale gdzie i jak te władze miasta zapewniają tą infrastrukturę? Budując szeroką Artyleryjską , która i tak będzie zakorkowana przez dwa wąskie gardła? Stawiając sygnalizatory na każdym skrzyżowaniu i ogłupiając kierowców przez sterowanie wlotami? Jeździ się tak jak się jeździ, bo jeden debil bawi się światełkami jak kolejką elektryczną. Kolejowa / Wyspiańskiego po każdym większym deszczu dalej są nieprzejezdne, pomimo tego iż na kanalizę deszczową wydano grubą kasę.
    • Gość: newas A kto zrezygnował z TechnoPraku na Tracku? IP: *.olsztyn.mm.pl 04.08.11, 22:29
      Taka rezygnacja, ku zaskoczeniu Pani min. Bieńkowskiej ówczesny p.o. Prezydenta Olsztyna zrezygnował z uczynienia z Tracka nowoczesnej dzielnicy przemysłowej, taki brak odpowiedzialności. brak wizji rozwoju był naganny! Nie wyciągnięto konsekwencji wobec władz. Rezygnacja z dofinansowania 60 milionowego, to szczerze mówiąc brak myślenia dla dobra miasta. Przecież ta inwestycja i wkład własny zwróciłby się z nawiązka w ciągu 10 lat. Niestety to co toczy społeczność olsztyńską to wybieranie ludzi nieodpowiednich na swoje stanowiska, zaściankowych, nieudolnych. Tzw. biurwy z UM czy U Marsz. lub UW ;) nie reprezentują sobą zbyt wiele. Lata zastoju Olsztyna w trakcie kadencji "zboka Czeslawa" dały się we znaki. Olsztyn nadrabia, to dobrze, ale ważne żeby mądrze.
      • Gość: 100%olsztyniak Re: A kto zrezygnował z TechnoPraku na Tracku? IP: 2.25.188.* 04.08.11, 23:10
        Piszesz tu o Glazewskim"ogrodniku",ktory za takie dzialania na szkode miasta powinien byc nalezycie rozliczony.
    • Gość: 100%kastrat Re: Czteropasmówki to za mało, żeby Olsztyn był a IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.11, 23:25
      To już z leczenia wypuścili?
    • Gość: 3 Czteropasmówki to za mało, żeby Olsztyn był atr... IP: *.olsztyn.mm.pl 04.08.11, 23:42
      Będziecie śmieszni z tymi swoimi czteropasmówkami z barierkami w środku miasta, zamiast budować obwodnicę i inne ulice wyprowadzające ruch z centrum - tu jest wszystko odwrotnie ???
      • jajakoekonomista Re: Czteropasmówki to za mało, żeby Olsztyn był a 05.08.11, 00:05
        No pewnie. Każdy kto kupił mieszkanie na wsi (gm Stawiguda) bo tanio, a chce do miasta (bo jest robota w urzędzie) będzie cisnął na więcej pasów i w dupie ma tkankę miejską.
    • Gość: axa Czteropasmówki w centrum to WIOCHA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.11, 00:01
      Czteropasmówki w centrum to WIOCHA - na świecie projektuje się infrastrukturę umożliwiającą ominięcie centrum. Tranzyt przez środek miasta to atrakcyjna wizja dla betoniarzy z olsztyńskiego ratusza i innych niekumatych prowincjuszy. Turyści chcą pochodzić po centrum, a nie przejechać przez centrum czteropasmówką
      • o0gurek Re: Czteropasmówki w centrum to WIOCHA 05.08.11, 07:39
        Gość portalu: axa napisał(a):

        > Czteropasmówki w centrum to WIOCHA - na świecie projektuje się infrastrukturę u
        > możliwiającą ominięcie centrum. Tranzyt przez środek miasta to atrakcyjna wizja
        > dla betoniarzy z olsztyńskiego ratusza i innych niekumatych prowincjuszy. Tury
        > ści chcą pochodzić po centrum, a nie przejechać przez centrum czteropasmówką

        Ale przecież chyba wszyscy wiedzą, że jedynym sensownym rozwiązaniem problemów komunikacyjnych Olsztyna jest obwodnica. Tylko.... Obwodnica byłaby budowana przez GDDKiA, a nie przez miasto. I nie byłoby lodów...
    • Gość: Rewo to trwa za długo IP: 213.73.31.* 05.08.11, 08:46
      Tartak będa robić tak długo jak dom mendhelsona to już ja widze te atrakcje...
    • Gość: Tinky Winky Wszystko to fajne, ale... IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 05.08.11, 09:42
      Oczywiście, że w ludziach tkwi największy potencjał. Problem jednak w tym, że - wobec faktu, iż w zasadzie Olsztyn nie daje jakichkolwiek sensownych perspektyw rozwoju zawodowego dla ambitnych młodych ludzi - najbardziej aktywne, kreatywne i przedsiębiorcze jednostki uciekają (lub nie wracają po studiach). I to jest główny problem, bo region pozbywa się w ten sposób jednostek, które w każdej społecznosci tworzą trzon ekonomiczny, kreują popyt i tym samym stanowią element rozwoju ekonomicznego.

      A taka niekorzystna sytuacja się nie zmieni, choćby wybudować 100 różnych najbardziej atrakcyjnych miejsc muzealno - kulturalnych, bo ludzie uciakają z regiony nie dlatego, że brakuje im "kulturalnego pokarmu" na codzień, ale z przyczyn zdecydowanie bardziej prozaicznych. A uciekają wcale nie do miejsc, które są jakieś super atrakcyjne architektonicznie, czy kulturowo, ale tam gdzie mogą spełniać się zawodowo. I zapewniam Państwa, że nie u kazdego życiowe ambicje ograniczają się do smazenia rybek dla turystów, czy cieciowanie w kolejnych muzeach, albo sprzedawanie przed tymi uzeami broszurek.

      Nie mówie, że tego typu inicjatywy nie są potrzebne. Problem leży gdzie indziej i wszyscy doskonale wiedzą gdzie. Tu trzeba zmieniać bardzo niekorzystną strukturę gospodarczą regiony, a nie ją utrwalać. Jakie są skutki takiej polityki - widzimy na codzień w każdym zaątku regionu. Jak pokazuje praktyka i zycie - ze skansenu się nie wyżyje (może przetrwa, ale nie wyzyje na choćby minimalnym sensownym poziomie). Przecież w stolicy regionu nie ma ani jednego budynku nadającego się na lepsze biuro dla szanujacej się firmy dbającej o swój wizerunek (sam szukałem i to co ogladałem nie nadawało się do niczego - taki trochę ulepszony standard biurowców właściwych dla socjalistycznych przedsiębiorstw państwowych z lat 80 - tych). To też jest problem i warto o tym wspomnieć, gdyż Olsztyn niczego nie jest w stanie przedsiębiorcy zaoferować - zero sensownej infrastruktury na odpowiednim poziomie.

      Tu trzeba nadrabiać zapóźnienia i tworzyć podstawy rozwoju przedsiębiorczosci. Dość tej lewackiej i dekadenckiej propagandy, bo to może atrakcyjnie wygląda na zewnątrz, ale wyżyć się z tego nijak nie da! Jak wspomniałem, jakimś dziwnym trafem ludzie nie uciakają do np pieknego Torunia, ale do szpetnej Bydgoszczy, bo Toruń oprócz widoku nie oferuje prawie niczego. To tylko przykład, ale dość obrazowy. A Olsztyn jest miastem odpływu, a nie magnesem przyciągającym młodych, wykształconych, ambitnych z całego kraju. Przeciwnie, aby coś osiągnać trzeba stąd wyjechać. Niestety... A jak chce się wrócić i coś zrobić na miejscu, to okazuje się, że nie ma warunków.

      Chcecie lansować Olsztyn jako jeden wielki dom starców i akademik - lansujcie sobie, ale miejscie świadomość że jest to działanie społecznie szkodliwe i katastrofalne gospodarczo. Pokazuje to wszystko jednak jak silne jest lobby kilku nielicznych przedsiębiorców - takich trochę miejscowych celebrytów (na olsztyńską miarę oczywiście), którzy znaleźli sobie sposób na życie i realizują się w taki sposób. Oczywiście wolno im, ale też należy głośno o tym mówić, pisać i uświadamiać, o co tu naprawdę chodzi, bo raczej nie o interes społeczny. O tym moze niech zdecyduje społeczeństwo, a nie paru "samozwańców". Jak są takimi społecznikami, to niech staną do wyborów, wygrają, wprowadzą w czyn swoje wizje, poniosą za to odpowiedzialność i sprawa prosta. Jakoś się jednak do tego nie palą, bo łatwiej stać za rogiem, trochę podymić i trzepać szmal w swym geszefciku.
      • mariusz2010 Re: Wszystko to fajne, ale... 05.08.11, 10:13
        Pozwól, że jednak będę się wypowiadał Tinky Winky.
        Jeśli chodzi o przynależność, to należę do sporej grupy olsztyńskiego społeczeństwa. Prezentuję w wypowiedziach niewielką część moich znajomych i swoje odczucia. Można się zgadzać z nimi, lub nie, mam jednak prawo przeciwstawiać się temu co uważam za szkodliwe dla miasta, które poznałem żyjąc w różnych jego dzielnicach przez ponad pół wieku.
        Trochę śmieszy mnie propozycja, by każdy, komu się coś nie podoba, zakładał swoje biuro wyborcze i kandydował na kogoś tam. Tak samo jak wypowiedzi innych którzy uważają, ze oponenci powinni sami inwestować tam gdzie miasto nie inwestuje, sprzątać znalezione psie kupy, zamiast na nie narzekać, latać z sadzonkami i sadzić drzewa na miejsce wyrąbanych itp.
        Mam nadzieje, że zwolennicy betonowania zamieniania centrum miasta w trasy przelotowe, nie zwyciężą. Jeśli jednak tak się stanie, no cóż. Są inne miasta. Mam nadzieję, że przynajmniej oni pozostaną, bo szkoda by było tego na próżno wylanego betonu.
        Wbrew pozorom, miasto łatwo może zacząć się wyludniać. Teraz jeszcze ma swój charakter, klimat. Brakuje miejsc pracy i mieszkań, ale to można szybko nadrobić przy mądrej polityce władz. Naszą rolą jest naprawdę przemyślany wybór ludzi na stanowiska. I ciągłe przypominanie po co zostali wybrani.
        • Gość: Tinky winky Re: Wszystko to fajne, ale... IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 05.08.11, 18:01
          Oczywiście każdy ma prawo do prezentowania własnego pogladu i tak powinno być. Osobiscie nikomu nie mam zamiaru tego prawa odbierać. Problem w tym, że tzw. "klimatem" jakoś trudno przyciągnąć biznes (ten wybiera miejsca "przyjazne" dla biznesu, a nie "klimatyczne"). A ja akurat na tym się trochę znam, bo w interesach nie ma sentymentów - idę z kapitałem tam, gdzie jest korzystniej a nie tam gdzie ładniej. Jest wiele przykładów miejsc obiektywnie nieciekawych, a "nasączonych" miejscami pracy i zamożnych i odwrotnie "klimatyczych" i jednocześnie biednych, z których kazdy kto może ucieka, bo... brak jest perspektyw. I tu nie trzeba żadnej filozofii - tak jest i tyle!

          I wbrew pozorom wcale nie jest tak łatwo wygenerować znacznej liczby miejsc pracy. Nie takie miasta miały z tym kłopoty (wspomnieć można o Łodzi - mieście z niezłą infrastruktura, ale z piętnem monokultury włókienniczej i ogromnymi problemami społecznymi). Niestety u nas powiela się te same błędy, bo zawsze najlepie radzą sobie regiony i miasta o zróżnicowanej gospodarce, a nie monokulturowej. Tu nie trzeba habilitacji z ekonomii robić - kazdy praktyk przedsiębiorca to wie. Skoro ktoś uważa, że tak łatwo prowadzić biznes, zatrudniać ludzi, dawać im godziwe wynagrodzenia - proszę pokazać i zrobić to. Rozmawiajmy o konkretach!

          A sentymenty są dobre na emeryturze - choć i z tego trudno wyżyć.
          • mariusz2010 Re: Wszystko to fajne, ale... 05.08.11, 18:38
            Biznes za wszelką cenę? No to oczywiście jest taki do zrobienia. Chociażby brak miejsc na wysypiska śmieci. Zakole Łyny zarośnięte chaszczami, z którym władze nie bardzo wiedzą co zrobić pasuje jak ulał. Jak zabraknie miejsca można wyciąć część lasu miejskiego / to co, że wyjątkowy, największy taki w Europie? Kino tez było najstarsze i dało się "wyciąć" /. Po zbudowaniu cztero, a co tam, sześcio pasmowej jezdni zamiast ulicy Pieniężnego, mogłyby śmigać z ładunkiem samochody z całej północnej Polski.
            Można też inaczej, bez niszczenia miasta. Wolne parcele przy ul. Krasickiego i Sikorskiego proszą się o nowoczesną zabudowę. O centra biurowe, nowoczesne zakłady produkcyjne i usługowe.
            Trzeba tylko stworzyć odpowiednie warunki dla inwestorów. a nie kręcić w oczekiwaniu na łapówki. I można to zrobić, zachowując klimat i charakter miasta Olsztyna.
            • Gość: Tinky winky Re: Wszystko to fajne, ale... IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 06.08.11, 10:09
              Zatem, skoro robienie biznesu i tworzenie nowych atrakcyjnych miejsc pracy (nie kramarstwo typu buda z gadżetami na przystani i bar z rybkami dla turystów) jest takie proste, to - do dzieła mości Panowie. Dlaczego nic w tym zakresie nie robicie, skoro tyle pomysłów dookoła. Pokażcie co potraficie, a ja trzymam kciuki za sukces :):):)
      • zygzak_fro.net.pl Re: Wszystko to fajne, ale... 05.08.11, 11:01
        TW, to już lekkie przegięcie, żeby inicjatywy młodych ludzi porównywać do skansenu. To co piszesz o koniecznej działającej infrastrukturze to jest oczywista oczywistość i nikt z nią nie walczy.
        Tylko, że Ty nie widzisz całości - w Olsztynie nie mogą się realizować młodzi ludzie, bo ich głos w dyskusji jest pomijany. To nie dziadki i starce protestują przeciwko szaleństwom i przekrętom finansowym związanym z ulicą Partyzantów ale właśnie głównie młodzi ludzie!
        Coś nie gra w Twojej ideologii. Jak zwykle wyciągasz argument o tym, że każde poszerzanie ulic jest dobre z zasady! No więc nie jest! Żadna z miejskich organizacji nie protestuje przeciw budowie obwodnicy, ulicy Płoskiego czy też Artyleryjskiej (poza prymitywnym sposobem przeprowadzenia tej inwestycji).

        Rozumiem że nie masz bladego pojęcia o urbanistyce, w związku z tym krótki wykładzik - nauka ta nie sprowadza się do budowy muzeów, sadzenia kwiatków czy zawężania jezdni dla samej zasady estetycznej. Na skutek wielu doświadczeń miast z całego świata wielu mądrych (mądrzejszych od nas obu) ludzi wyciągnęło wnioski, że wszystkie elementy struktury miejskiej są wzajemnie powiązane. Opracowano na to metodologię i sposoby zapobiegania takim katastrofą jak ta z Detroit. Oczywiście - jak to w nauce - nie ma prostego przepisu na naprawę wszystkiego, są jednak pewne rzeczy oczywiste. Taką oczywistością jest to, ze poszerzanie ul.Partyzantów czy ul.1 Maja jest cofaniem się wstecz a nie żadnym rozwojem. Za kilkanaście lat będziemy żałowali tej głupoty i przypominali sobie zmarnowane pieniądze które mogły być wydane na coś innego - lepszego. Wtedy TW będziesz miał już wszystko gdzieś bo jako jednostka antyspołeczna zamknąłeś się w swoim ciasnym umyśle i powtarzasz od lat te same banały - tym czasem świat pędzi obok do przodu, a jego wartości ulegają zmianie - to co dla Ciebie jest istotne już dawno przestało być istotne dla innych.
        • mmascarpone Re: Ale dla kogo atrakcyjny? 05.08.11, 11:07
          Ale dla kogo atrakcyjny? Dla turystów? oni przyjadą i odjadą,a mieszkańcy żyją tu na co dzień,chyba najważniejsze żeby im się żyło dobrze, żeby można bylo się sprawnie przemieszczać,żeby na zakupy nie trzeba było jechać do W-wy czy Gdańska.
          • zygzak_fro.net.pl Re: Ale dla kogo atrakcyjny? 05.08.11, 11:23
            mmascarpone miasto nie składa się z zakupów (swoją drogą to właśnie swoiście pojmowany postęp wykończył olsztyński handel) i dojazdu dom - praca. Jeśli mieszkańcy uwierzyli w te brednie to znaczy, że tego miasta nie warto w ogóle ratować, bo go już po prostu nie ma.
            Jest więc "wielka wiejskość" (bez obrazy dla wsi wyjaśniam dalej w czym rzecz), tj. system elementów introwertycznych otoczonych pasmami komunikacyjnymi - w przeciwieństwie do "miejskości" jako obszaru nastawionego na interakcję, wymianę dóbr i idei, poczucie bezpieczeństwa i oszczędności energii.
            • mmascarpone Re: Ale dla kogo atrakcyjny? 05.08.11, 11:35
              A dla mnie jest ważne żebym miała gdzie zrobić zakupy ,żeby konkurencja obniżyła ceny.I nie piszę tu oczywiście o spożywce,ale o ubraniach albo choćby meblach,które są w Olsztynie po prostu wstrętne i w koszmarnych cenach.Nie wymagaj żebym -w ramach lokalnego patriotyzmu chodziła na rynek lub do Manhatana po chińskie ciuchy .
              • mmascarpone Re: Ale dla kogo atrakcyjny? 05.08.11, 11:37
                Atrakcji dla dzieci też jak na lekarstwo- gdy zapoznałam się z ofertą krakowskich muzeów dla dzieci nie mogłam uwierzyć
                • mmascarpone Re: Ale dla kogo atrakcyjny? 05.08.11, 11:38
                  ze u nas-przy takiej bazie naukowej UWM itp_ nie robi się podobnych rzeczy
        • Gość: Tinky winky Re: Wszystko to fajne, ale... IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 05.08.11, 18:16
          Cofanie zawsze jest wstecz... nigdy do przodu - wynika to z samego znaczenia tego słowa. Rozumiem, że to tylko oczywista omyłka pisarska :) Co do reszty - sporo racji. Ale też jest to małe "ale". Za przykład weźmy Warszawę - miasto, które doskonale znam, mam biuro, rózne inne nieruchomości w różnych miejscach, ale nie w tym rzecz... Od dawna był obecny spór, czy dobrze się stało, że po II wojnie przebudowano główne arterie komunikacyjne, zlikwidowano kolzje, "puszczono" linie tramwajowe po wydzielonych torowiskach (a nie jak np w Krakowie torowiska są w jezdniach) itp itd. Otóz z dzisiejszej perspektywy nikt zdrowo myslący nie kwestionuje już dobrodziejstwa, jakim są właśnie te arterie z wydzielonymi torowiskami. Miasto by się zwyczajnie dziś udusiło, a w korkach stałyby nie tylko samochody, ale też tramwaje i cała komunikacja. I nikt nie podnosi argumentów, że Al. Jerozolimskie, Al. Niepodległości, Marszałkowska, Puławska, Wisłostrada, Trasa Łazienkowska, Al. Krakowska itp dekomponują miasto. O estetyce oczywiscie można dyskutować, ale to akurat nie przeszkadza się miastu prężnie rozwijać (w przeciwieństwie do Olsztyna, gdzie nie tylko Rzeszów jest daleko w przodzie, ale nawet Białystok zmienia oblicze i wychodzi z zascianka dość dymanicznie - Olsztyn natomiast odwrotnie, a jeszcze kilkadziesiąt lat temu to tu był Zachód).

          Oczywiście co czytelnik to opinia, ale - jeśli już jest to sprawa tak kontrowersyjna - to może jakieś referendum przeprowadzić i wtedy będzie wiadomo, czego mieszkańcy chcą, a czego nie. bo jakim prawem i jaką legitymację do reprezentowania "interesu społecznego" ma ktoś, kto ze szwagrem, wujem, bratem, stryjem i paroma kumplami zakłada sobie kanapowe stowarzyszenie i uzurpuje prawo do decydowania o losie miasta. Zasada "Państwo to ja" szczęsliwie już nie obowiazuje i mam nadzieję, że nie zamieni się w kojejną "Miasto to ja". Bo miasto to mieszkańcy, a nie kilku działaczy (bez względu, czy samorzadwych, czy tzw. "społecznikowskich"). Każdemu przyda się trochę pokory.
        • Gość: 100%olsztyniak Re: Wszystko to fajne, ale... IP: 2.25.215.* 05.08.11, 20:50
          Panie zygzak nie pajacuj bo dzieki takim inwestycjom jak np.budowa ulicy Artyleryjskiej twoja mama czy to zona ma prace.Nie lansuj sie tutaj na gwiazdora bo Olsztyn to nie twoj prywatny skansen zebys na nim jeszcze kasowal i wprowadzal swoje drobnomieszczanskie wizje "rozwoju"rodem z Biskupca czy Reszla
    • Gość: Tinky Winky Czteropasmówki to za mało, żeby Olsztyn był atr... IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 05.08.11, 18:17
      Cofanie zawsze jest wstecz... nigdy do przodu - wynika to z samego znaczenia tego słowa. Rozumiem, że to tylko oczywista omyłka pisarska :) Co do reszty - sporo racji. Ale też jest to małe "ale". Za przykład weźmy Warszawę - miasto, które doskonale znam, mam biuro, rózne inne nieruchomości w różnych miejscach, ale nie w tym rzecz... Od dawna był obecny spór, czy dobrze się stało, że po II wojnie przebudowano główne arterie komunikacyjne, zlikwidowano kolzje, "puszczono" linie tramwajowe po wydzielonych torowiskach (a nie jak np w Krakowie torowiska są w jezdniach) itp itd. Otóz z dzisiejszej perspektywy nikt zdrowo myslący nie kwestionuje już dobrodziejstwa, jakim są właśnie te arterie z wydzielonymi torowiskami. Miasto by się zwyczajnie dziś udusiło, a w korkach stałyby nie tylko samochody, ale też tramwaje i cała komunikacja. I nikt nie podnosi argumentów, że Al. Jerozolimskie, Al. Niepodległości, Marszałkowska, Puławska, Wisłostrada, Trasa Łazienkowska, Al. Krakowska itp dekomponują miasto. O estetyce oczywiscie można dyskutować, ale to akurat nie przeszkadza się miastu prężnie rozwijać (w przeciwieństwie do Olsztyna, gdzie nie tylko Rzeszów jest daleko w przodzie, ale nawet Białystok zmienia oblicze i wychodzi z zascianka dość dymanicznie - Olsztyn natomiast odwrotnie, a jeszcze kilkadziesiąt lat temu to tu był Zachód).

      Oczywiście co czytelnik to opinia, ale - jeśli już jest to sprawa tak kontrowersyjna - to może jakieś referendum przeprowadzić i wtedy będzie wiadomo, czego mieszkańcy chcą, a czego nie. bo jakim prawem i jaką legitymację do reprezentowania "interesu społecznego" ma ktoś, kto ze szwagrem, wujem, bratem, stryjem i paroma kumplami zakłada sobie kanapowe stowarzyszenie i uzurpuje prawo do decydowania o losie miasta. Zasada "Państwo to ja" szczęsliwie już nie obowiazuje i mam nadzieję, że nie zamieni się w kojejną "Miasto to ja". Bo miasto to mieszkańcy, a nie kilku działaczy (bez względu, czy samorzadwych, czy tzw. "społecznikowskich"). Każdemu przyda się trochę pokory.
      • mariusz2010 Re: Czteropasmówki to za mało, żeby Olsztyn był a 05.08.11, 18:47
        No to ....budujmy wreszcie tą obwodnicę, Stwórzmy warunki do powstania nowoczesnych obiektów biurowych, produkcyjnych, usługowych i rekreacyjnych między miastem a osiedlami, by ludzie nie musieli jechać dziesiątki km. do pracy. Zadbajmy o jezdnie bez dziur i równe chodniki.
        Czy to nie wykonalne bez zalewania miasta betonem?
      • zygzak_fro.net.pl Re: Czteropasmówki to za mało, żeby Olsztyn był a 05.08.11, 18:55
        Nadal TW nie łapię co ma do Twojego przykładu Warszawy (kiedyś zarzucałeś mi żebym Warszawy nie podawał bo to "inny świat") sprawa Partyzantów? Bo - wybacz - ale dalej się to nie klei.
        Gdybanie na temat tego czy Warszawa by się udusiła czy też nie również jest mało sensowne - byłoby prawdopodobnie tak jak w innych miastach, np. Pradze czy Budapeszcie - gdzie gęsta tkanka pozwala w większym stopniu być niezależnym od komunikacji samochodowej - gęściej znaczy nie tylko duszniej co raczej bliżej. Spójrz na Amsterdam - mają kilka czteropasmówek i więcej nie potrzebują. Wszystkie w odległościach zamieszkanych przez kilkadziesiąt tysięcy mieszkańców, czyli całego naszego centrum i jeszcze trochę - nikt nie orze ich jeszcze bardziej, a my tak - Drogowcy uparli się żeby porozdzielać i tak maleńkie i słabe śródmieście na jeszcze mniejsze kawałeczki. Przecież to jest chore.
        • Gość: Tinky winky Re: Czteropasmówki to za mało, żeby Olsztyn był a IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 06.08.11, 10:48
          Po raz kolejny wskazuję, że nie twierdzę iż w wielu sprawach nie ma Pan racji. Przeciwnie, uważam wiele spostrzeżeń za interesujące i warte rozważenia. Ale jest też drugi aspekt, którego Państwo nie bierzecie pod uwagę. Jako praktyk (nie teoretyk zza biurka) uważam, że podstawową sprawą w Olsztynie jako stolicy regionu i w całym regionie jest tworzenie sprzyjających warunków do rozwoju/przyciągniecia biznesu (tego poważnego i innowacyjnego, a nie prostego przetwórstwa). Bez infrastruktury się tego nie zrobi, choćby nie wiem co. I nie pomoże tu taki lub inny wygląd miasta/regionu, nie pomoże tu fakt, czy jakieś tam zabytkowe kino będzie czy go nie będzie, czy przy drodze będą rosły drzewa czy nie itp.

          Podstawową bolączką regionu jest zapóźnienie cywilizacyjne, fatalna infrastruktura (nie tylko komunikacyjna - wschodnia część regionu nie ma np dostępu do gazu ziemnego, co jest ewenemetem na skalę nie tylko krajową) brak perspektyw dla aktywnych i odpływ najlepszych jednostek poza region, co w bezpośredni sposób przekłada się na jedną z najniższych not jeśli chodzi atrakcyjność biznesową. Powiedzmy sobie prawdę, Olsztyn w zasadzie nie istnieje na mapie poważnego biznesu w kraju, a region jest jedną wielką białą plamą i nie chodzi tu wcale o peryferyjne położenie (Białystok jakoś nie ma z tym problemów, choć zawsze był w tyle). Tak niestety jest i jest to także skutek błędnej polityki, braku koncepcji rozwoju regionu, ale też działalności (nie tylko propagandowej) pewnych nielicznych grup lokalnego "biznesu", którzy znaleźli sobie niszę i nieżle żyją na "zacofaniu" regionu. Ale z tego wyzyją nieliczni - większość wpędza to w nedzę i zmusza dio wyjazdu!. Dorabia się do tego ideologię (ekologiczną głównie).

          Popatrzcie co się dzieje na terenach dawnej NRD - miasta, miasteczka, wsie, osiedla zostały zrewitalizowane, wpakowano setki miliardów euro w (wcześniej marek niemieckich) i co...? Ano efekt jest tego niezwykle marny, bo w tych cudnie wyglądających miastach nikt nie chce mieszkać, stoją opustoszałe domy (można kupić za cenę 2 - pokojowego mieszkania z wielkiej płyty w Warszawie - sam się nawet zastanawiam, czy sobie nie kupić czegoś takiego pod Berlinem na zasadzie "mety" w Zachodniej Europie), władze dwoją się i troją aby sciągnąć ludzi i co...? Ano efekt marny, bo przyczyna jest prosta - brak perspektyw i miejsc pracy. O tym nikt nie pomyślał zakładając, że jak będzie ładnie to wystarczy. Nie wystarczy!

          Zatem "widok" i "klimat" miejsca/miasta to ważna sprawa, ale nie przeceniajmy - nie najważniejsza! Na tzw. "przyjazność" miasta/ regionu wcale "klimat" nie ma aż takiego wpływu - bardziej perspektywy rozwoju zawodowego. Prozaiczne to, ale prawdziwe. Dla mnie osobiście bliższy jest pozytywistyczny (lub jak kto woli protestancki) etos pracy, niż tworzenie na siłę "klimatu". Jeszcze raz powtarzam - jako praktyk - ten element jest jednym z ostatnich czynników wpływających na atrakcyjność (także inwestycyjną) i tym samym zamożność, a co za tym idzie także zadowolenie. Tu nie bez przyczyny od lat przoduje Gdynia - nie dość, że fajnie położone miasto to jeszcze z perspektywami zawodowymi, które oferuje przyjezdnym. Sporo moich znajomych się tam osiedliło i chwalą sobie, są spełnieni.

          W codziennym zyciu najważniejsze jest to, aby robić to co się lubi, spełniać się, rozwijać, mieć z tego jakąś korzyść, a nie wegetować upajając się "klimatem". To dobre dla paru pasjonatów o duszy artysty, ale nie dla większości. Proszę to też mieć na uwadze i nie analizować rzeczywistości jedynie przez pryzmat własnych poglądów. Do kina, teatru można i pojechać gdzieś dalej - to nie determinuje aż tak bardzo decyzji o zamieszkaniu niż brak miejsc pracy. Oczywiście wszystko jest potrzebne, ale śmiech mnie ogarnia, jak niemal do rangi głównego problemu miasta i regionu wyrasta kwestia pozostałości po jakimś tam młynie, czy zabytkowa pokrywa. Ludzie, obyscie tylko takie problemy mieli...
      • Gość: robi Re: Czteropasmówki to za mało, żeby Olsztyn był a IP: *.olsztyn.mm.pl 05.08.11, 19:44
        Gość portalu: Tinky Winky napisał(a):
        > I nikt nie podnosi argumentów, że Al. Jerozolimskie, Al. Niepodległości, Marszałkowska, Puławska, Wisłostrada, Trasa Łazienkowska, Al. Krakowska itp dekomponują miasto.

        Pewnie twoim zdaniem jeszcze by się przydała czteropasmówka od Alej Ujazdowskich, przez Nowy Świat, Krakowskie Przedmieście, Miodową, Bonifraterską - aż do Dworca Gdańskiego? Bo to by był, mniej więcej, odpowiednik planowanej w Olsztynie przelotówki po Partyzantów.
        • Gość: robi Re: Czteropasmówki to za mało, żeby Olsztyn był a IP: *.olsztyn.mm.pl 05.08.11, 19:47
          PS. Zapomniałem dopisać: oczywiście trasa przegrodzona pośrodku płotkiem, bo w tym cały smak.
    • Gość: Tinky Winky Czteropasmówki to za mało, żeby Olsztyn był atr... IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 06.08.11, 10:48
      Po raz kolejny wskazuję, że nie twierdzę iż w wielu sprawach nie ma Pan racji. Przeciwnie, uważam wiele spostrzeżeń za interesujące i warte rozważenia. Ale jest też drugi aspekt, którego Państwo nie bierzecie pod uwagę. Jako praktyk (nie teoretyk zza biurka) uważam, że podstawową sprawą w Olsztynie jako stolicy regionu i w całym regionie jest tworzenie sprzyjających warunków do rozwoju/przyciągniecia biznesu (tego poważnego i innowacyjnego, a nie prostego przetwórstwa). Bez infrastruktury się tego nie zrobi, choćby nie wiem co. I nie pomoże tu taki lub inny wygląd miasta/regionu, nie pomoże tu fakt, czy jakieś tam zabytkowe kino będzie czy go nie będzie, czy przy drodze będą rosły drzewa czy nie itp.

      Podstawową bolączką regionu jest zapóźnienie cywilizacyjne, fatalna infrastruktura (nie tylko komunikacyjna - wschodnia część regionu nie ma np dostępu do gazu ziemnego, co jest ewenemetem na skalę nie tylko krajową) brak perspektyw dla aktywnych i odpływ najlepszych jednostek poza region, co w bezpośredni sposób przekłada się na jedną z najniższych not jeśli chodzi atrakcyjność biznesową. Powiedzmy sobie prawdę, Olsztyn w zasadzie nie istnieje na mapie poważnego biznesu w kraju, a region jest jedną wielką białą plamą i nie chodzi tu wcale o peryferyjne położenie (Białystok jakoś nie ma z tym problemów, choć zawsze był w tyle). Tak niestety jest i jest to także skutek błędnej polityki, braku koncepcji rozwoju regionu, ale też działalności (nie tylko propagandowej) pewnych nielicznych grup lokalnego "biznesu", którzy znaleźli sobie niszę i nieżle żyją na "zacofaniu" regionu. Ale z tego wyzyją nieliczni - większość wpędza to w nedzę i zmusza dio wyjazdu!. Dorabia się do tego ideologię (ekologiczną głównie).

      Popatrzcie co się dzieje na terenach dawnej NRD - miasta, miasteczka, wsie, osiedla zostały zrewitalizowane, wpakowano setki miliardów euro w (wcześniej marek niemieckich) i co...? Ano efekt jest tego niezwykle marny, bo w tych cudnie wyglądających miastach nikt nie chce mieszkać, stoją opustoszałe domy (można kupić za cenę 2 - pokojowego mieszkania z wielkiej płyty w Warszawie - sam się nawet zastanawiam, czy sobie nie kupić czegoś takiego pod Berlinem na zasadzie "mety" w Zachodniej Europie), władze dwoją się i troją aby sciągnąć ludzi i co...? Ano efekt marny, bo przyczyna jest prosta - brak perspektyw i miejsc pracy. O tym nikt nie pomyślał zakładając, że jak będzie ładnie to wystarczy. Nie wystarczy!

      Zatem "widok" i "klimat" miejsca/miasta to ważna sprawa, ale nie przeceniajmy - nie najważniejsza! Na tzw. "przyjazność" miasta/ regionu wcale "klimat" nie ma aż takiego wpływu - bardziej perspektywy rozwoju zawodowego. Prozaiczne to, ale prawdziwe. Dla mnie osobiście bliższy jest pozytywistyczny (lub jak kto woli protestancki) etos pracy, niż tworzenie na siłę "klimatu". Jeszcze raz powtarzam - jako praktyk - ten element jest jednym z ostatnich czynników wpływających na atrakcyjność (także inwestycyjną) i tym samym zamożność, a co za tym idzie także zadowolenie. Tu nie bez przyczyny od lat przoduje Gdynia - nie dość, że fajnie położone miasto to jeszcze z perspektywami zawodowymi, które oferuje przyjezdnym. Sporo moich znajomych się tam osiedliło i chwalą sobie, są spełnieni.

      W codziennym zyciu najważniejsze jest to, aby robić to co się lubi, spełniać się, rozwijać, mieć z tego jakąś korzyść, a nie wegetować upajając się "klimatem". To dobre dla paru pasjonatów o duszy artysty, ale nie dla większości. Proszę to też mieć na uwadze i nie analizować rzeczywistości jedynie przez pryzmat własnych poglądów. Do kina, teatru można i pojechać gdzieś dalej - to nie determinuje aż tak bardzo decyzji o zamieszkaniu niż brak miejsc pracy. Oczywiście wszystko jest potrzebne, ale śmiech mnie ogarnia, jak niemal do rangi głównego problemu miasta i regionu wyrasta kwestia pozostałości po jakimś tam młynie, czy zabytkowa pokrywa. Ludzie, obyscie tylko takie problemy mieli...
      • Gość: marko Re: Czteropasmówki to za mało, żeby Olsztyn był a IP: *.olsztyn.mm.pl 06.08.11, 10:59
        Gość portalu: Tinky Winky napisał(a):
        śmiech mnie ogarnia, jak niemal do rangi głównego problemu miasta i regionu wyrasta kwestia pozostałości po jakimś tam młynie, czy zabytkowa pokrywa. Ludzie, obyscie tylko takie problemy mieli...

        Na problem miejsc pracy składa się również szereg "jakichś tam" pojedynczych miejsc pracy, często w licznych malutkich firmach i przedsiębiorstwach, na pozór tak mało istotnych, że aż "śmiech ogarnia"... Ludzie, gdybyśmy tylko więcej takch miejsc pracy mieli...
        • Gość: Tinky Winky Re: Czteropasmówki to za mało, żeby Olsztyn był a IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 06.08.11, 11:50
          Oczywiście ma Pan w zupełności rację. Każde miejsce pracy jest ważne i istotne. Pokrywa zabytkowa takich miejsc niestety jednak nie generuje i związek logiczny pomiędzy tą (przykładową pokrywą), a miejscami pracy jest żaden.

          To taka uwaga :)
      • Gość: 100%olsztyniak Re: Czteropasmówki to za mało, żeby Olsztyn był a IP: 2.25.198.* 06.08.11, 18:50
        Problemem Olsztyna jest to ze mlodzi uciekaja juz z niego nie po studiach a po maturze na studia do innych miast i tam juz zostaja.Jest wrecz szokujace ze 80%najlepszego "olsztynskiego narybku"mlodych,kreatywych,ambitnych ludzi z najlepszych olsztynskich liceow 1-4 wyjezdza do innych miast bo nie chce tutaj ani studiowac ani nie wiazac z Olsztynem przyszlosci dlatego ze miasto oprocz tego ze nudne to na dzien dzisiejszy nie stwarza zadnych perspektyw rozwoju w ,ktorym wlasnie tacy ludzie mogliby sie realizowac.Dlatego wykorzystujac wlasnie ta sytulacje pojawiaja sie tacy dziwni "uzdrawiacze i wizionerzy"jak pan zygzak,Sadyby,Swiete Warmie czy inne SARP-y i cala ta kanapa ,ktora na ciemnocie i zacofaniu chce zbic kase i zaistniec.Partyzantow MUSI zostac 4 pasmowa ulica bo bedzie to przedluzenie ciagu komunikacyjnego od Dajtek,Nowa Artyleryjska,Rondo Bema,Limanowskiego,Sybirakow ,ktora tez musi byc przebudowana i poszerzona i dalej przebudowa i poszerzenie drogi do Dywit gdzie w przyszlosci przebiegac bedzie obwodnica Olsztyna.Taka uliczka to moze czy nawet musi zostac ulica Kajki,Mazurska czy Warminska a nie Partyzantow
        • mariusz2010 Re: Czteropasmówki to za mało, żeby Olsztyn był a 06.08.11, 20:16
          Olsztyn nigdy nie będzie konkurować z Warszawą, czy z Trójmiastem. Jeśli uda się nam zainwestować w przemysł dajmy na to 500 milionów, to tamte miasta zainwestują miliardy i będą ściągać kapitał. Mają nieporównywalny potencjał i są bogatsze. Powinniśmy wprowadzać przemysł / przetwórczy tez może być /, by zmniejszyć bezrobocie i zwiększyć przepływ pieniądza w mieście. Ale bez niepotrzebnej megalomanii i topienia pieniędzy w projektach, które niczego nie usprawnią, tylko na tyle zniszczą miasto, że nie będzie się chciało wracać nawet tym, którzy będą mieli pomysł na biznes.
          Podawano przykład Ostródy. Rzeczywiście, to niewielkie miasto świetnie radzi sobie z wykorzystaniem naturalnych walorów, nie niszcząc swojej tożsamości i wzbogacając miejscowe "klimaty"
          • Gość: Tinky winky Re: Czteropasmówki to za mało, żeby Olsztyn był a IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 08.08.11, 00:20
            Ostróda akuratnie jest zbyt dobrym przykładem, bo iasto jest zadłużone po uszy, a co gorsze inwestuje w coś, co jest bardzo niepewne i bardzo podatne na wahania koniunktury. Oby nie było z tymi stadionami i ta całą sportową infrastrukturą, że nie będzie co z tym potem robić, a kredyty trzeba będzie spłacać.

            Życie na kredyt jest fajne, ale żeby nie było jak w Grecji. Monkultura gospodarcza zawsze się msci - z opóźnieniem, ale msci.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja