Dodaj do ulubionych

Czytelnik: Uważam, że rowerzyści są zbyt roszcz...

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.08.11, 11:07
A od kiedy wożenie tyłka samochodem jest zajęciem pierwszej potrzeby?

Rower jest pojazdem dopuszczonym do ruchu drogowego jak samochód szkoda że tak ciężko ten fakt zrozumieć.

Podobnie ma się sytuacja z ruchem pieszych, którzy są w Olsztynie dyskryminowani w celu zapewnienia komfortu jazdy spaliniarzy.



Obserwuj wątek
    • ewa1-23 Czytelnik: Uważam, że rowerzyści są zbyt roszcz... 05.08.11, 11:15
      Na Alei WP tzw. ścieżka rowerowa zajmuje naturalny, tradycyjny trakt wykorzystywany przez pieszych. Dodatkowo - na wysokości skrzyżowania z Żeromskiego - pas ruchu dla pieszych chowa się gdzieś i meandruje koło kiosku. Zresztą, ścieżka rowerowa zaraz potem się urywa.... Podsumowując - ścieżkę zrobiono "dla picu", bo chodziło pewnie o pieniądze i wymogi UE. Ludzie itak chodza utartym szlakiem (czyli po ścieżce). Ścieżka jest dla żartów, bo krótka i donikąd. Salomonowa mądrość naszych rządzących polega na tym, żeby utrudniać życie wszystkim po równo: pieszym, rowerzystom i kierowcom.
      • Gość: ** Re: Czytelnik: Uważam, że rowerzyści są zbyt rosz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.11, 11:31
        A ja z tej ścieżki na Wojska Polskiego korzystam jadąc od centrum do Rataja. Ścieżki i chodniki u nas meandrują, bo takie jest widzimisię drogowców. Najlepszy przykład durnoty - ścieżka rowerowa między przejściami dla pieszych na skrzyżowaniu Jagiellońska - Limanowskiego, która stanowi najkrótsze połączenie między nimi. Naturalne jest, że chodzą nią piesi. Ścieżka mogłaby biec swobodnie naokoło trawnika. Ciekawe, coby kierowcy powiedzieli jakby ich tak przerzucano z jednej strony na drugą, jak to jest np. na Tuwima? A miejsca na parkowanie przy ścieżce rowerowej na WP jest sporo i ścieżka nie powstała tam kosztem parkingów.
      • mariusz2010 Re: Czytelnik: Uważam, że rowerzyści są zbyt rosz 05.08.11, 11:40
        Generalnie biorąc, rowerzyści w Olsztynie za dobrze nie mają. Pourywane kawałki dróg rowerowych, nie zawsze poprawnie poprowadzonych, problemy z przejazdem jezdnią tam, gdzie tych dróg nie ma, nawet jeśli nie natrafi się na te kilka procent zamroczonych zwyrodnialców, mających w nosie bezpieczeństwo innych.
        Niestety, zdarzają się i rowerzyści, którzy powinni zostać w domu a nie wyjeżdżać na ulice.
        Powinno się solić mandaty nie tyle za jazdę po chodniku, co za jazdę niebezpieczną. Sportowy slalom między przechodniami to wybryk, który nie powinien mieć miejsca.
      • kubaskow9 Re: Czytelnik: Uważam, że rowerzyści są zbyt rosz 09.08.11, 21:13
        Całkowicie zgadzam się z opinią, że ścieżka rowerowa na al. WP zrobiona jest "dla picu"... zresztą nie tylko tam. Moim zdaniem wyznaczanie osobnych pasów dla pieszych i rowerzystów na chodnikach, a na jezdniach dodatkowo stawianie oddzielnej sygnalizacji jest rzeczą kompletnie niepotrzebną. Natomiast nie mogę zgodzić się z twierdzeniem, że rządzący jednakowo źle traktują pieszych, rowerzystów i kierowców. Robią wszystko żeby jeszcze bardziej utrudnić pieszym. Przykłady: 1) likwidacja przejścia prowadzącego do ALFY- po wyjściu z autobusu trzeba iść do ul. 1-go Maja lub do ul. Kopernika, 2) likwidacja przejścia na ul. Wyszyńskiego- teraz żeby dojść do Biedronki trzeba iść na przejście przy ul. Pstrowskiego. Nie umiem podać przykładów kiedy kosztem kierowców poprawia się sytuacja pieszych.
    • Gość: ja69 Czytelnik: Uważam, że rowerzyści są zbyt roszcz... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.08.11, 11:43
      Fakt, że mało jest ścieżek rowerowych w olsztynie, a przez to ludzie na rowerach korzystać muszą z ulic. Problem pojawia się, nie wówczas gdy korzystają z ulic, ale gdy rowerzyści uważają że są wyłącznym użytkownikiem ruchu. Coraz częściej trzeba zwracać uwagę na lawirujących między samochodami rowerzystów, którzy bez znaków ostrzegawczych skręcają, zmieniają pas ruchu, albo przejeżdzają z dość dużą szybkością przez przejścia dla pieszych. Ktoś powie: mają prawo i pierwszeństwo. Racja. Na nagrobku też im ktoś kiedyś napisze "miałeś pierwszeństwo" lub kartke z więzienia wyśle z osobistym doręczeniem do jego wózka inwalidzkiego. Korzystajcie z rowerów, ale z uwagą. Jeżdząc samochodem też trzeba uważać na wymuszenia....
      • ravendom Re: Czytelnik: Uważam, że rowerzyści są zbyt rosz 05.08.11, 12:24
        Cieszę się, że list Czytelnika został opubikowany. Jestem pieszym, zaraz potem rowerzystą, kierowcą nieczęsto, ale jestem świadomy, ze każda z tych grup znajdzie bez większych problemów jakieś mankamenty godne ponarzekania na swój los. Ten list utrzymał mnie w przekonaniu (a mam cichą nadzieję, że niekitórym uzmysłowił), że postulaty (jak choćby ten Redaktor Bełzy) typu "Jestem Pieszym - mam najgorzej" nie mają najmniejszego sensu. Bo każdemu COŚ bedzie przeszkadzało w przemieszczaniu się i im szybciej uzmysłowimy sobie, że nie da sie tak żeby każdemu dogodzić w 100% tym lepiej dla naszych nerwów. Wśród pieszych (tak bronionych przez Redaktor Bełzę) codziennie denerwują mnie "święte krowy" idące ścieżką rowerową pomimo, z epół kroku obok jest chodnik i jeszcze oburzające się gdy rowerzysta przejedzie szybko obok nich. Wśród rowerzystów też nie ma bezgrzesznych aniołków, że choćby przypomnę o wspomnianych już wcześniej "slalomiarzach", którzy najbardziej sobie upodobali zatłoczony chodnik przed KFC w centrum na miejsce swoich rajdów, albo takich, którzy pomimo istnienia ścieżki rowerowej jeżdżą chodnikiem "bo tak im wygodniej". Nauczmy sie dostrzegać własne błędy i własne przewinienia i postarajmy się je w sobie zwalczać, a nie jedynie narzekać, że to akurat MY mamy najgorzej ze wszystkich i to NAS dyskryminują.
      • jajakoekonomista Re: Czytelnik: Uważam, że rowerzyści są zbyt rosz 05.08.11, 12:34
        "Nadal jazda rowerem nie jest zajęciem pierwszej potrzeby, nadal przeważa funkcja rekreacyjna; tymczasem rowerzyści zagarniają dla siebie tereny kosztem innych."

        1. Czy zatem zagarniać teren kosztem innych można gdy nie jest to funkcja rekreacyjna, ale jakaś inna? Czyli np. poszerzyć drogę dla samochodów można kosztem pieszych i rowerów?

        2. Jazda rowerem nie jest zajęciem pierwszej potrzeby, bo nie dano jej szansy być zajęciem chociażby trzeciej potrzeby? Normalne jest że jak się rozwija tylko układ drogowy dla samochodów to ludzie będą jeździć samochodami, a jak zlikwidują chodnik i dodadzą pas dla samochodów to jeszcze więcej ludzi będzie jeździć samochodami. Pytanie na co miasto powinno stawiać i gdzie.

        3. Ścieżki rowerowe będą małoefektywne póki robi je się tylko w miejscach dróg głównych (czteropasmowych). Wszystkie ścieżki poza jedną prowadzą przy arteriach czteropasmowych! Wyjątkiem jest ulica Żołnierska, która też nie jest drogą np. osiedlową. Jeśli rowerzysta ma jechać obok pędzących samochodów, a później jego droga jest przerzucana na drugą stronę jezdni i musi czekać na światłach parę minut wdychając spaliny i chcąc-niechcąc być ogłuszanym warkotem pędzących samochodów, to nie jest to żadna alternatywa komunikacyjna. To cud że ci zapaleńcy jeszcze jeżdżą! Właśnie o to chodzi w ścieżkach rowerowych że te można (i warto) puszczać oddzielnymi trasami, przez tereny zielone i wzdłuż rzek, bo to drugie daje szanse stworzenia ścieżek bez dużej różnicy nachyleń (łatwość trasy), co nie ma znaczenia np. w przypadku dróg samochodowych. Oczywiście drogi też muszą prowadzić do celu, ale akurat w Olsztynie można to pogodzić, bo pas terenów zielonych i rzeka jest w centrum i ciągnie się od większości osiedli, w tym największych noclegowni. Mapa akustyczna wręcz wskazuje te szlaki kolorem zielonym (mały hałas). Tam jest dużo miejsca i na bezkolizyjną ścieżkę rowerową.
    • baripi Czytelnik: Uważam, że rowerzyści są zbyt roszcz... 05.08.11, 13:14
      Szkoda, że autor nie wyjaśnił co wg niego jest "zajęcie pierwszej potrzeby". Rzeczywiście, trudno
      wyobrazić by rower zastąpił karetkę, ale np część policji mogłaby zrobić z roweru wielki użytek.
      Czy dojazd do pracy jest wg autora zajęciem pierwszej potrzeby? Jeśli tak, to dlaczego rowerzysta
      ma mieć pod górkę, skoro nikogo nie truje, nie zabiera miejsca postoju. Liczba samochodów w Olsztynie
      będzie rosła, co oznacza większe korki i większe kłopoty ze znalezieniem miejsca postoju. Być może
      autor powinien wskazać jakąś lepszą alternatywę dla samochodu. Może helikopter? Bo na razie wiele osób rezygnuje z
      roweru bo nie ma w Olsztynie minimalnych warunków dla komfortowej jazdy na dwóch kółkach.

      Prawo pozwala w szczególnych przypadkach na jazdę chodnikiem. Jeśli chce się jakiś zmian w tej sprawie
      to list do gazety to nie jest właściwy adres. Trzeba pisać do swojego posła albo zacząć
      zbierać podpisy już pod obywatelskim projektem zmian w tej sprawie.

      W tym kraju niestety tylko by ktoś usłyszał trzeba mieć donośny głos. Jeśli rowerzyści będą siedzieć
      cicho, to nigdy nic się nie zmieni dla rowerzystów a samochody ludzie będzie będą parkować na drzewach.
    • mobydickzolsztyna Byłe Ofiary muszą być POTEM agresywne? 05.08.11, 14:04
      Żydzi, kochający inaczej, rewolucyjni proletariusze, chłopi Szeli, upiorni Jakobini, lekceważąco traktowane "Boćwinki" -ironiczne określenie Litwinów w Rzeczpospolitej Obojga narodów, Ukraińcy po odmowie ustanowienia Rzeczpospolitej Trojga Narodów, Murzyni, rowerzyści, upokorzeni Mahometanie, Kobiety ... ... ...
      • mobydickzolsztyna Re: Byłe Ofiary muszą być POTEM agresywne? 05.08.11, 20:32
        mobydickzolsztyna napisał:
        > Rzeczpospolitej

        i w związku z tym, odszczekuję swe przeoczenie i to dwukrotne! (jak ten samobójca, walący się dziesięciokroć z łuku w plecy) . Hau! hau!
        Skoro "Rzecz Pospolita", to konsekwentnie: - Rzeczypospolitej,
        a osobiście najchętniej bym splagiatował niegdysiejszych Wenecjan, mówiących o swojej ResPublice "Serenissima", "Najjaśniejsza".
    • Gość: Rybak Czytelnik: Uważam, że rowerzyści są zbyt roszcz... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.11, 14:07
      Priorytety są jasne i zrozumiałe i uszeregowane w kolejności.
      1. Dobre drogi - najważniejsze.

      Potem 2. Bezpie3czne przejścia dla pieszych.

      Po trzecie 3. Ścieżki rowerowe nie kolidujące z drogami i chodnikami.

      Jeśli będzie inaczej to niedługo będziemy mieć nowe cmentarze dla rowerzystów i żadne prawo tu nie pomoże bo za pierwszego przejechanego jeśli było się trzeźwym prawie nic nie grozi.
    • radziechowy-wieprz Czytelnik: Uważam, że rowerzyści są zbyt roszcz... 05.08.11, 15:33
      "Nadal jazda rowerem nie jest zajęciem pierwszej potrzeby, nadal przeważa funkcja rekreacyjna"

      Niestety-tak właśnie będzie dopóki nie powstanie odpowiednia infrastruktura umożliwiająca bezpieczne poruszanie się po mieście. Choć, może funkcja komunikacyjna rozszerzy się prędzej, bo coraz więcej ludzi idzie po rozum do głowy i nad stanie w korkach przedkłada w miarę szybki sposób przemieszczania.

      Co najgrosze-taki sposób myślenia, tzn. że rower to głównie rekreacja przedstawia wielu decydentów przy planowaniu co poniektórych dróg rowerowych. Sam mam doskonały przykład w mieście, które obecnie zamieszkuję (Stargard Szczeciński)-wybudowano sporym nakładem kosztów drogę dla rowerów, zapewniającą bezpieczny przejazd nad odległe o kilka km jezioro, przy jednoczesnym braku jakiegokolwiek dojazdu do centrum miasta, dworca, itp.

      Autorowi listu proponuję wycieczkę do któregoś z "zachodnich" miast-np. do Berlina czy Hamburga. Tylko uprzedzam i proponuję wziąć środki uspokajające-może nie wytrzymać tego ile tam "zawłaszczyli" sobie rowerzyści.

      Pozdrawiam.
    • Gość: Moby Dick Re: Czytelnik: Uważam, że rowerzyści są zbyt rosz IP: *.olsztyn.vectranet.pl 06.08.11, 00:14
      A od kiedy to mozna jeździć rowerem całą szerokością jezdni - wielce szanowni rowerzyści? Wracałem wczoraj z podróży po Polsce drogą z Nidzicy przez Jabłonkę, Butryny i osiedle "Tęczowy Las" a tu wysyp rowerzystów, im bliżej Olsztyna tym większy! Całą szerokością jezdni! Żaden z nich nawet nie obejrzał się słysząc nadjeżdżający pojazd! Przesada z przywilejami dla rowerzystów -jeździłem długie lata na rowerze, ale takiej bezmyślności w prowadzeniu roweru na jezdni nie pamiętam!
      P.S. Aby wyjechać na drogę publiczną należy chyba dobrze opanować technikę jazdy i znać przepisy ruchu drogowego, a nie chwalić się, jaki to mam wypasiony rower.
    • kamalaska Czytelnik: Uważam, że rowerzyści są zbyt roszcz... 06.08.11, 00:35
      a ja dziele rowerzystów na dwie grupy:
      pierwsza to ja(mloda, przestraszona), rencisci, dziadki i emeryci, a takze gospodynie domowe-jezdzace na skladakach, damkach, rometach, diamentach ktorzy jada wolno z zakupami, jada pochodnikach i nie powinni miec zakazane jezdzic po nich
      druga to mlodzi na goralach i wyczynowych, ci powinni byc pod obserwacja policji!!!
      • Gość: (gość portalu) Re: Czytelnik: Uważam, że rowerzyści są zbyt rosz IP: *.63.rev.vline.pl 08.08.11, 13:05
        > a ja dziele rowerzystów na dwie grupy:
        > pierwsza to ja(mloda, przestraszona), rencisci, dziadki i emeryci, a takze gosp
        > odynie domowe-jezdzace na skladakach, damkach, rometach, diamentach ktorzy jada
        > wolno z zakupami, jada pochodnikach i nie powinni miec zakazane jezdzic po nic
        > h
        > druga to mlodzi na goralach i wyczynowych, ci powinni byc pod obserwacja policj
        > i!!!

        bzdura.
        co to znaczy góral i wyczynowy? czy góral nie może być wyczynowy?
        a co ze starszymi na góralach i wyczynowych? nie istnieją?
        dlaczego młodzi na wyczynowych którzy w przeważającej większości potrafią jeździć i znają przepisy [z racji tego, że jeżdżą wyczynowo, czyli bardzo często, muszą dobrze czuć się na rowerze i orientować zarówno w teorii i praktyce] mają być pod obserwacją, natomiast osoby które często tak bardzo skupiają się na tym, że w ogóle jadą, że nie mają szans na kontrolowanie otoczenia, przed samochodami uciekają na chodniki, nie patrząc czy ktoś po nich jedzie, a wymijanie drugiego roweru na ścieżce rowerowej powoduje u nich podniesienie poziomu adrenaliny we krwi, mają być puszczeni samopas jako "Ci niezagrażający"? sama napisałaś, że jesteś przestraszona. strach powoduje m.in. zawężenie możliwości logicznej oceny sytuacji.
        ja jestem za tym, żeby wyrywkowo kontrolować rowerzystów, z naciskiem na "rencistów i emerytów" oraz młodych, którzy z racji wieku nie załapali się już na kartę rowerową!
        to oni są głównym zagrożeniem, nie Ci, którzy potrafią jeździć i robią to pewnie.
    • Gość: nine Czytelnik: Uważam, że rowerzyści są zbyt roszcz... IP: *.adsl.inetia.pl 07.08.11, 13:14
      Ja rowerem dojeżdżam do szkoły, przez miasto, ok. 10km i to jest mój główny środek transportu. Podczas tej trasy muszę albo jechac ulicą, albo przemykać się chodnikami - obie formy niewygodne zarówno dla kierowców, jak i pieszych. Ja sama nie lubie jeździć ulicą, bo kierowcy lubia sobie za dużo pozwalać, a przejeżdżanie obok rozpędzonego autobusu, gdzie czasem odległość kierownica-bok autobusu to 40cm też nie należy do najbezpieczniejszych. W Polsce jest zdecydowanie za mało dróg rowerowych w miastach.
      • mariusz2010 Re: Czytelnik: Uważam, że rowerzyści są zbyt rosz 07.08.11, 16:04
        Masz rację nine.
        Jak się dba o interes mieszkańców, to widać. Obecnie jest to tylko pozór do dorabiania się, poprawy wizerunku przed wyborami itp.
        Na właścicielach samochodów da się "zarobić" niewyobrażalnie więcej, niż na rowerzystach.
        Na nich ubija się interesy. Władzom nie zależy na usprawnieniu ruchu rowerowego, bo to może przynieść korzyść tylko rowerzystom. Te parę km. dróg rowerowych, (widać jak często budowanych na odczepnego tylko), te kilkanaście stojaków na rowery w mieście?
        A gdzie opłaty za parkowanie? A ponad 50% podatek od benzyny? biznes lakierników i mechaników? Mandaty za przekraczanie szybkości? cały ten handel częściami z rozmontowanych, często skradzionych samochodów?
        A choćby taka ul. Partyzantów. Ilu i ile zarobi na jej ( oczywiście im bardziej rozdętej tym lepiej ) przebudowie, w porównaniu z "nędznym" zyskiem z drogi rowerowej, której nie przypadkowo w forsowanym przez ratusz projekcie, w ogóle nie ma?
        Tylko forsa się liczy. Tak naprawdę tylko forsa.
    • Gość: rowerzysta Czytelnik: Uważam, że rowerzyści są zbyt roszcz... IP: *.olsztyn.vectranet.pl 07.08.11, 18:35
      Kochani, przede wszystkim, czytelnik wyraził swoją opinię i bardzo dobrze, że to zrobił. Mamy przynajmniej pewność, że bardzo dużo jeszcze trzeba zrobić, żeby zmienić mentalność mieszkańców Olsztyna. Nie wiem skąd to się u nas wzięło. Nie rozumiem też tej bezmyślności kierowców, do których nie dociera, że im więcej rowerzystów, tym lepiej dla nich - mniejszy tłok na ulicach, więcej miejsc do parkowania - same korzyści. Żeby to jednak osiągnąć KONIECZNA jest odpowiednia infrastruktura.
      Nie mogę się zgodzić z oceną, że rowerzyści są zbyt roszczeniowi. Wręcz przeciwnie - nie są w ogóle roszczeniowi. Gdyby byli choć w 10% tak roszczeniowi jak kierowcy samochodów, to mielibyśmy w Olsztynie nie 10 a 300 km dróg rowerowych.
    • Gość: Ach jak przyjemnie Trochę spalin nie zaszkodzi zdrowiu rowerzysty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.11, 21:09
      A ja się dziwię rowerzystom, że chcą jeździć po ulicach pomiędzy samochodami i wdychać spaliny. Stałem przed przejściem dla pieszych na jezdni stał rowerzysta a przed nim stał jakiś rzęch, kopcił niemiłosiernie a podejrzewam, że jeszcze celowo dodawał gazu aby więcej spalin wydusić z tłumika a rowerzysta stał i wdychał to zatrute powietrze. Pierwsze dwa samochody tak się ustawiły aby nie mógł ich objechać i stanąć przed nimi.
    • Gość: Gość Zatroskany czytelniku IP: *.play-internet.pl 09.08.11, 14:09
      Odwiedź Wrocław, Poznań Kraków... Zobaczysz co tam władze miasta "wyprawiają" z tworzeniem ścieżek rowerowych ;) Jeżdżę rowerem i Olsztyn to ledwie 4 - ta liga ścieżek rowerowych w Polsce. A co do budowy ścieżek to już o tym pisałem i jeszcze raz napiszę. Nie powinny być prowadzone obok ścieżek dla pieszych, a powinny być poszerzane drogi o pas ruchu dla rowerów. Tak się buduje w Europie i ww miastach. Tylko ciężko byłoby zrozumieć wówczas kierowcom, że rowerzysta zabiera pas ruchu dla samochodów ;) Jak się nie obrócił to d..pa z tyłu.
    • bartlomiej.jasinski żenujący wywód 09.08.11, 15:39
      Jazda rowerem jest dla osób np. dojeżdżający w ten sposób do pracy jak najbardziej zajęciem "pierwszej potrzeby", nie powodując korków i nie zadymiając miasta.

      Niestety Szanowny Czytelnik zapomniał, że rower jedzie z większą prędkością i ma większe gabaryty aniżeli piesi, więc i miejsca potrzebuje więcej. Osobiście jestem jednak zwolennikiem ścieżek w jedniach (jak to jest normą na Zachodzie) a nie na chodnikach.

      Skoro rowerzyści mają zwracać się o stawianie stojaków na ich pojazdy do "do właścicieli sklepów, urzędów i firm, do których przyjeżdżają", to ja się pytam jakim prawem miasto z moich podatków finansuje parkingi, z których ja nie korzystam, bo nie jeżdżę do pracy samochodem?

      Kolejne kuriozum to stwierdzenie: "Proponuję poza tym znak pozwolenia jazdy rowerem na chodnikach szerokich, gdzie jest mały ruch, oraz jazdę bezpieczną minimalną szybkością, bez wyznaczania specjalnych pasów dla rowerów". Jazdę po chodniku regulują przepisy a nie znaki wymyślane przez Czytelnika GW. Stan tych szerokich chodników w większości zniechęca do jazdy rowerem (szkoda roweru i własnych zębów). Co to jest bezpieczna, minimalna szybkość? Ograniczenie prędkości do 5km na godzinę i obowiązek montażu liczników? Może zacznijmy od uczenia kultury pieszych, którzy nagminnie nie przestrzegają wydzielonych pasów dla rowerów (nawet tych oddzielonych zielenią!)?!

      --
      Blog polityczny bartlomiejjasinski.blogspot.com/
      • mariusz2010 Bo jestesmy zapóźnieni ;(( 09.08.11, 15:57
        Jeszcze nie tak dawno, wielu mieszkańców nie miało pojęcia, po co te kolorowe pasy na chodnikach. To co na zachodzie funkcjonowało już w latach siedemdziesiątych, u nas zaczęło się dopiero w z początkiem XXI wieku. Piesi i rowerzyści muszą nauczyć się koegzystować w nowych warunkach i tyle. Oby jak najszybciej. To samo dotyczy kierowców. Tak jak nauczyliśmy się już, że przechodzi się na zielonym, zapinania pasów, jazdy na światłach mijania itd.
        Mandaty za niebezpieczną jazdę, parkowanie na drogach rowerowych itp. przyspieszyłyby tą naukę. A może potrzeba jakieś akcji uświadamiającej, jak w latach pięćdziesiątych, gdy tłumaczono, że wanny w nowych mieszkaniach nie służą do trzymania węgla i kartofli?
    • Gość: mix Też mam takie odczucie IP: *.adsl.inetia.pl 19.12.11, 00:36
      Nie oznacza to jednak, by władze miasta potrzeby rowerzystów miały traktować na takim samym poziomie ignorancji, jak pieszych czy zmotoryzowanych. Potrafili się zorganizować, niech walczą o własne potrzeby. A piesi i zmotoryzowani niech dalej słuchają bajek płynących z ratusza.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka