Dodaj do ulubionych

Zestresowany jak nauczyciel po wakacjach

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.11, 18:01
Co za bzdury! Dlaczego tylko jedna osoba mówi prawdę o rozrastającej się z roku na rok biurokracji. Nie ma czasu dla dzieci bo są tony papierów do wypełnienia i to z tych debilnych papierów rozlicza się nauczyciel. Zabierają one i czas i energię potrzebną, by fajnie prowadzić zajęcia.
Obserwuj wątek
      • alexandra-1 Re: Zestresowany jak nauczyciel po wakacjach 07.09.11, 19:44
        Gość portalu: bb napisał(a):

        > Ależ nikt szanownemu państwu nie każe być nauczycielami! Się zwolnijcie i idźci
        > e pracować gdziekolwiek.

        Święta prawda. Po 18 latach pracy jako nauczycielka w szkole zmieniłam pracę, bo nie mogłam już słuchać narzekań koleżanek i kolegów jak mało zarabiają i kiedy wreszcie będą wakacje. Poza tym uznałam, ze ze swoimi umiejętnościami i kwalifikacjami zasłużyłam na znacznie lepsze uposażenie. Przeszłam więc do sektora prywatnego...i nie żałuję. Mam swoje biurko, swój telefon, swój komputer...i ta cisza...spokój. Od 7 już lat nie narzekam na pobory i wcale nie przeszkadza mi, że mam tylko 26 dni urlopu /czyli 5 tygodni/. Brakuje mi czasami uśmiechu moich uczniów, ale bałam się wypalenia i frustracji. To był dobry wybór i zyczę wszystkim niezadowolonym z pracy w szkole, aby nie bali się przechodzić do innej pracy. Dzisiaj nauczyciel to najbardziej wykształcony pracownik. Każdy ma studia i kilka kierunków ukończonych na studiach podyplomowych / ja mam 2 kierunki bazowe plus 4 kierunki na studiach podyplomowych/. Jak ktoś zazdrości nauczycielowi, ze ma 6 tygodni urlopu to niech się zamieni. Ja pracując w szkole po 15 sierpnia musiałam być do dyspozycji. Wakacje zaczynały się od lipca, bo kupę papierów trzeba było wypełnić do końca czerwca. Zastanawiam się tylko dlaczego niezadowoleni utrzymują ten status quo i nie próbują czegoś zmienić w swoim życiu. Jakże często zapominamy, ze dano nam tylko jedno życie, a egzystencja w stresie niesie za sobą niebezpieczeństwo chorób, frustracji i zgorzknienia. Zawód n-la nie ma już takiej rangi jak kiedyś a kolejne rządy nie robią nic, aby pomóc tej rzeszy ludzi.
        • Gość: gość Re: Zestresowany jak nauczyciel po wakacjach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.11, 20:00
          "kolejne rządy nie robią nic, aby pomóc tej
          > rzeszy ludzi."
          Dużo racji, ale nie do końca. Rząd utrudnia życie przede wszystkim dzieciom. Obciążając nauczycieli nikomu niepotrzebną pracą, nie daje im możliwości zajmowania się najmłodszymi w takim stopniu, w jakim chcą. Ostatnio nawet już na w-fie muszą słuchać o zdrowiu! a nie ćwiczyć swoich schorzeń kręgosłupa.
          • alexandra-1 Re: Zestresowany jak nauczyciel po wakacjach 07.09.11, 20:15
            Gość portalu: xxx napisał(a):

            > niskie pobory? WIelu by chciało mieć tyle. No i blisko 3 miesiące urlopu
            Jakie 3 miesiące??? Wakacje w tym roku szkolnym zaczynają się 1 lipca a już 15 sierpnia trzeba być w pogotowiu, trzeba zaplanować pracę /plany lekcji, plany dydaktyczne do każdego przedmiotu, wypisać arkusze ocen dla każdego ucznia, wziąć udział w Radach pedagogicznych a są przynajmniej 2/ i wszystko to w dwa tygodnie do 1 września. No to gdzie tu widzisz 3 miesiące? Pisałam w poście wyżej, ze teraz mam 26 dni urlopu / dni powszednie/ czyli 5 tygodni/ a nauczyciel ma 6 tygodni w wakacje i praktycznie 1 w ferie zimowe, bo drugi tydzień ferii zimowych musi poświęcić na papierologię. Pisałam już, że strzałem w dziesiątkę była zmiana pracy. I nie zazdroście im, każdej koleżance ze szkoły współczuję i życzę odwagi w podejmowaniu decyzji o zmianie pracy, jeśli czują się zestresowane i niezadowolone z uposażenia. Apropo's, poza szkołą zarabiam znacznie więcej.
    • Gość: gość Zestresowany jak nauczyciel po wakacjach IP: *.olsztyn.vectranet.pl 07.09.11, 20:07
      Znam środowisko nauczycieli. Wiem jak odbywa się powakacyjny "rozruch".
      Tych co znam rozpoczynają i kończą wakacje tak jak uczniowie (nie wszyscy). Przez ponad dwa miesiące nie pojawiają się w szkole. Nie są zainteresowani tym co ich czeka w nowym roku szkolnym. Na radzie pedagogicznej pod koniec sierpnia nie mogą się nadziwić, że z klasy zniknęło ich ulubione krzesło i biurko, a kolor ścian jest nie zgodny z ulubionym.
      Wg mnie "papierowy" rozruch nauczycieli w szkole powinien zaczynać się najpóźniej 20 sierpnia. Bez dzieci w spokoju można przygotować, powypełniać dzienniki, tabelki i inne formularze.
      Oczywiście, że formalnie wszytko powinno być do tego czasu przygotowane przez urzędy, zakończone remonty i nabór uczniów.
      Zmiany w organizacji pracy szkół są konieczne.

    • swiniara Re: Zestresowany jak nauczyciel po wakacjach 07.09.11, 21:38
      Jestem nauczycielem. Do pracy wróciłam 21 sierpnia, moje wakacje zaczęły się 3 lipca. Godzinę temu wróciłam z pracy i przygotowuję się na jutro do lekcji. Jest 21:31, z domu wyszłam o 8:10. Jutro lekcje zaczynam o 9:20, ale wrócę ok. 19-tej, bo mam zebranie z rodzicami w gimnazjum. W piątek wyjdę z domu o 7:30, wrócę około 20:00, bo tym razem mam zebranie w liceum, jestem wychowawcą pierwszej klasy. Za tydzień zebranie zespołów przedmiotowych, kilka dni później zespołów wspomagających, potem kolejna rada pedagogiczna, dwa dni później wycieczka klasowa, potem wieczorna wizyta w internacie. Lekcje z moimi dziećmi odrabia niania. Jeśli ośmiolatek w drugim tygodniu września pyta matkę, kiedy wrócisz do domu, zanim zasnę, to chyba jednak my - nauczyciele nie leżymy do góry wentylami, drodzy Państwo.
      Płacone mam za 18 h przeprowadzonych lekcji w tygodniu, dziś, tylko dziś, spędziłam w szkole prawie 12! Opiekunka "wyręcza mnie" średnio 190 h miesięcznie.
      • Gość: j. Re: Zestresowany jak nauczyciel po wakacjach IP: *.olsztyn.vectranet.pl 07.09.11, 23:18
        - Godzinę temu wróciłam z pracy i przygotowuję się na jutro do lekcji.
        a dlaczego nie szykujesz się do lekcji w szkole w ramach 8 godzin dnia pracy?? A poza tym - nie przesadzajmy z tym przygotowaniem się do lekcji - chwila koncentracji i wiem co będę robił, przecież mam studia w tym zakresie a uczę na poziomie liceum czy gimnazjum.
        - jutro zaczynasz o 9.20. Przyjdź do szkoły o 8 i szykuj się do lekcji, albo sprawdzaj klasówki
        - masz zebranie z rodzicami - powinnaś w ciągu pół godziny je zakończyć.
        - nikt nie każe robić zebrań zespołów przedmiotowych po południu. zbierzcie się na 15 minut po lekcjach. Przecież i tak niczego nowego w nauczaniu nie wymyślicie. Szkoda więc czasu na gadanie
        - wycieczka klasowa nie jest twoim obowiązkiem, chyba że jest to wycieczka dydaktyczna w ramach lekcji.
        - płacone masz za 40godzinny tydzień pracy w tym 18 godzin dydaktycznych.
        No i pamiętaj, że praca to nie posłannictwo życiowe, tylko sposób na zarabianie kasy dla siebie i rodziny.
        • gargam.el Re: Zestresowany jak nauczyciel po wakacjach 09.09.11, 17:13
          do j.: WOW! Cóż za wspaniały popis wiedzy o pracy w szkole...Pracowałeś jako nauczyciel czy rozważasz czysto teoretycznie? Wywiadówka w pół godziny? To po cholerę rodzice mają przychodzić, skoro nauczyciel nie poświęci ich problemom czasu? Nie wysłucha? Wpaść i wypaść? Mnie jako rodzicowi by się w ogóle nie chciało jechać na drugi koniec miasta, jeśli nauczyciel by powiedział Dzień dobry i do widzenia...To by było niepoważne traktowanie rodziców ze strony szkoły...
          A, i jeszcze jedno, jeśli szkoła byłaby w stanie zapewnić każdemu nauczycielowi biurko do pracy, to może spędzałby w niej te osławione 8 godz. dziennie...a taka możliwość istnieje chyba tylko w prywatnych szkołach, więc nie licz na to, że na ławce na korytarzu będą się przygotowywać...Każdy chce robić to w godziwych warunkach, a takie częsciej mają w domach ;)
    • Gość: kol. Zestresowany jak nauczyciel po wakacjach IP: *.play-internet.pl 08.09.11, 14:27
      Wszyscy jesteście chorzy, a szczególnie nauczyciele. Sam nim jestem, ale na szczęście odstaję od tej bandy narzekaczy, podlizusów, cierpiętników i rzeszy błaznów. Nie mówcie, że jest tyle pracy, sami ją tworzycie, nie potraficie się postawić, tylko wypełniacie rzeszę nadobowiązków. Jak widzę wuefistów, katechetów, plastyków, muzyków to tak im zazdroszczę, bo jako matematyk jestem ciągle rozliczany z wyników, a oni niestety nie. Kasa nie jest zła i bez przesady, mamy dodatki, wychowawstwa, super prosperujący fundusz socjalny, ferie, przerwy świąteczne - a i tak niektórzy powiedzą że to tylko 6 tygodni urlopu. Zapraszam do sklepu, marketu, tam też są ludzie po studiach i fakultetach. Więc bez narzekań szanowni nauczyciele.
    • wzzso.pl Re: Zestresowany jak nauczyciel po wakacjach 31.01.12, 19:37
      Jeżeli pracując w szkole lub innej placówce oświatowo-wychowawczej:
      - czujesz się zagrożony utratą pracy,
      - czujesz się mobbingowany przez pracodawcę lub współpracowników,
      - pracodawca nie wypłaca - w terminie - Tobie należnego wynagrodzenia np. za nadgodziny, przysługujących dodatków,
      - nie zgadzasz się na panujące w placówce relacje i tzw. "układy",
      - chcesz poszerzyć swoją wiedzę na temat przysługujących Tobie uprawnień pracowniczych,
      - potrzebujesz wsparcia merytorycznego oraz porady w relacjach z pracodawcą, organem prowadzącym lub sprawującym nadzór pedagogiczny (np. w trakcie postępowania związanego z awansem zawodowym),
      - potrzebujesz wsparcia w uzyskaniu pomocy socjalnej,
      - czujesz się osamotniony w swoich działaniach w pracy,
      - masz problemy z uzyskaniem podstawowych informacji dotyczących Twojego statusu zawodowego
      skorzystaj z pomocy
      Wolnego Związku Zawodowego "Solidarność - Oświata"
      www.wzzso.pl
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka